Virtualo -50% thriller

Śmiertelne sny

Tłumaczenie: Aleksander Sudak
Cykl: Wojownicy Nocy (tom 2)
Wydawnictwo: Prima
5,92 (153 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
12
8
12
7
28
6
29
5
37
4
11
3
15
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Death Dream
data wydania
ISBN
83-85855-87-4
liczba stron
302
język
polski
dodał
Marcin

Nocna mara pojawiająca się w snach Johna Woodsa i jego syna Lenny'ego jest nie tylko przerażająca - jest także całkowicie realistyczna; pożądając ludzkiej krwi, przekracza granice między snem a jawą i morduje z niezwykłym okrucieństwem. Policja podejrzewa Lenny'ego o współudział w zbrodniach, tymczasem liczba ofiar stale się powiększa. Tylko Wojownicy Nocy są w stanie pokonać straszliwego...

Nocna mara pojawiająca się w snach Johna Woodsa i jego syna Lenny'ego jest nie tylko przerażająca - jest także całkowicie realistyczna; pożądając ludzkiej krwi, przekracza granice między snem a jawą i morduje z niezwykłym okrucieństwem. Policja podejrzewa Lenny'ego o współudział w zbrodniach, tymczasem liczba ofiar stale się powiększa. Tylko Wojownicy Nocy są w stanie pokonać straszliwego demona - o ile on nie odnajdzie ich pierwszy i nie zabije - śpiących, bezbronnych, pozbawionych swej mocy...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 263
Yowitta | 2012-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2012

Książka strasznie mnie rozczarowała. Do sięgnięcia po nią skłoniło mnie nazwisko autora i muszę szczerz przyznać,że spodziewałam się po Mastertonie czegoś dużo ,dużo lepszego, tymczasem jak na horror jest słabiuteńka, choć ma mocne momenty.
Pierwszy rozdział genialny.Później stopniowo całe napięcie i cała groza gdzieś ulatują.
Już drugi rozdział jest dużo, dużo słabszy.
Zło, dla fana horrorów, jest najstraszniejsze i najatrakcyjniejsze za razem, gdy czai się w ukryciu a potem atakuje stopniowo i z zaskoczenia, a tu zanim akcja na dobre się rozkręciła, główny bohater straci kolejna żonę i został całkowicie sparaliżowany. Jakby tego było mało po tej całej tragedii jaka go spotkała, autor włożył mu w usta kilka wyświechtanych banałów, które zwykle mówią bohaterowie w takich sytuacjach. To sprawiło, że trudno było mi mu współczuć. Nie czułam ani jego bólu, ani żalu. On sam też nie czuł go zbyt długo.
Na dokładkę pojawiła się atrakcyjna pani doktor..(Facet stracił w krótkim czasie, w tragicznych okolicznościach dwie żony, ale co tam.. przecież może znowu się ożenić.) Ten nie do końca rozwinięty,ale jednak obecny, wątek miłosny, moim zdaniem, był całkowicie niepotrzebny.
Podobał mi się moment, w którym dwójka detektywów, razem z panią doktor odkrywają, że coś jest nie tak ze ścianą w pokoju syna głównego bohatera. Kiedy ręka jednego z nich znurkowała aż po pachę, chyba, w tajemniczej jamie w pokoju syna głównego bohatera, czekałam w napięciu co będzie dalej.
Niesamowita była też podróż do krainy snu, szczególnie ta pierwsza, ale kolejne też były niezłe.
A pomysł z wojownikami nocy? Dobry, tylko za dużo mieli tego osprzętu, jak na mój gust i prawie wcale z niego nie korzystali.
Przeczytałam do końca. Ciekawiło mnie jak Masterton wybrnie z tej całej historii, jak ja zakończy.
Jak dla mnie słabą stroną nie tyle jest fabuła, co mało wyraziści i mało wiarygodni emocjonalnie bohaterowie. No i trudno nazwać to "coś" horrorem, thrillerem nawet.
Po przeczytaniu całości sprawdziłam jeszcze datę pierwszego wydania, na początku książki- 1988.
Tak, to wiele tłumaczy.
Nie każdy rodzi się mistrzem- to nie jest zgryźliwa uwaga, bo z pewnością niełatwo jest napisać dobry horror.
Jeśli ta książka była etapem w rozwoju twórczości autora i jeśli dzięki niej, i być może jej podobnym, mogę karmić swój umysł i swoją wyobraźnie czyś takim jak "Czarny anioł", to wybaczam, a czasu jaki z nią spędziłam nie uważam za stracony

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy ten rudy kot to pies?

Książkę wreszcie przeczytałam, uff, trochę ją męczyłam. Przyjemna, właściwie to "za przyjemna". Pod koniec już mnie nudziła, główna bohaterk...

zgłoś błąd zgłoś błąd