Zbrodnia i Karaś

Wydawnictwo: Initium
7,64 (96 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
16
8
26
7
30
6
9
5
1
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362577903
liczba stron
288
słowa kluczowe
zbrodnia, humor, uniwersytet
język
polski
dodała
Magda

Na terenie kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie dwie sprzątaczki znajdują ciało Ernesta Karasia, znienawidzonego przez współpracowników i studentów profesora. Gdy wykładowca wydawał ostatnie tchnienie, w budynku Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych przebywało tylko dziesięć osób: czy którejś z nich mogło zależeć na usunięciu Karasia? A może po prostu doszło do...

Na terenie kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie dwie sprzątaczki znajdują ciało Ernesta Karasia, znienawidzonego przez współpracowników i studentów profesora. Gdy wykładowca wydawał ostatnie tchnienie, w budynku Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych przebywało tylko dziesięć osób: czy którejś z nich mogło zależeć na usunięciu Karasia? A może po prostu doszło do nieszczęśliwego wypadku? Tak byłoby lepiej dla wszystkich zainteresowanych i samej uczelni, bo skandal mógłby zniszczyć jej i tak nienajlepszą opinię...


„Zbrodnia i Karaś” Aleksandry Rumin to brawurowo napisana, pełna absurdalnego humoru powieść, która łączy elementu kryminału z satyrą na środowisko uniwersyteckie. Zawrotne tempo, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności i galeria bohaterów – z kotem Stefanem na czele – sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Barwne perypetie wsysają niczym błoto na drodze do budynków UKSW przy ulicy Wóycickiego w roku 2006.

 

źródło opisu: http://www.initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/zbrodnia-i-karas

źródło okładki: http://www.initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/zbrodnia-i-karas

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (255)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 112
Hagar_the_Horrible | 2019-02-20
Na półkach: Przeczytane

Książka wyrwana recenzentce, oddana nie bez walki.
Po stronie strat -> ukruszony ząb ( czy ktoś zna dobrego dentystę?)
Po stronie zysków -> trzysta stron znakomitej rozrywki
"Zbrodnia i Karaś" to bardzo nietypowa komedia kryminalna, bo rozpisana na dziesięć ludzkich głosów oraz jedno wyjątkowo głośne i nieznoszące sprzeciwu miauknięcie.
Pozycja obowiązkowa nie tylko dla kociarzy.
Pierożek Wacław doktor prawie habilitowany wymiata!
Świetnie się bawiłem :)

książek: 472
Angelic | 2019-03-23
Przeczytana: 23 marca 2019

„Zbrodnia i Karaś” to książka na którą czekałam od momentu ujrzenia prześlicznej okładki wykonanej przez Dominika Brońka. Nawet nie czytając opisu domyśliłam się, że będę miała do czynienia z kryminałem z elementami humoru. Co jednak otrzymałam? Dowiecie się za chwilę.

Wyobraźcie sobie, że dwie sprzątaczki wpadają na nieboszczyka w profesorskiej toalecie, późnym wieczorem. W budynku Uniwersyteckim znajduje się jedynie dziesięć osób i nasza wiedza z kryminałów Agathy Christie, wskazuje na wniosek, że podejrzanych mamy pod nosem. Czy ten wniosek będzie jednak prawidłowy?

Książka jest pisana w trzeciej osobie i przeskakuje pomiędzy opisami poszczególnych postaci, obecnych w momencie popełnienia zbrodni, w budynku Uniwersyteckim. Poznajemy ich życie, drogę przebytą na UKSW i potencjalne alibi. Co ciekawe, każdy z bohaterów ma silne powody, żeby pragnąć śmierci znienawidzonego wykładowcy. Na pewno ciekawym wątkiem, było przedstawienie kilku rozdziałów z punktu widzenia kota Stefana,...

książek: 1506
Wioleta Sadowska | 2019-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2019

"(…) za każdy nikczemny czyn trzeba w końcu odpowiedzieć. Nawet jak takiego przestępcy nie złapią, to i tak wykończą go wyrzuty sumienia".

Napisanie dobrej komedii kryminalnej to nie lada wyzwanie, gdyż autor oprócz wykreowania wciągającej intrygi, musi jeszcze tak utkać opowiadaną przeze siebie historię, aby była zabawna i potrafiła wywołać uśmiech na twarzy czytelnika. Cieszę się więc, że kolejni pisarze podejmują się tego wyzwania i na naszym rynku księgarskim pojawiają się takie dobre powieści z tego gatunku, jak "Zbrodnia i Karaś".

Aleksandra Rumin to warszawianka z urodzenia, absolwentka Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Pesymistka z zamiłowania, uksfordka z (braku) wyboru.

Dwie sprzątaczki, Aniela i Jadwiga, znajdują na terenie Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zwłoki Ernesta Karasia. Denat to znienawidzony przez współpracowników i studentów profesor. Zbrodni mogło dokonać dokładnie...

książek: 112
Na półkach: Przeczytane

Czy zbrodnie można opisać humorystycznie? Czy kryminał może bawić, zamiast dostarczać mrożących krew w żyłach opisów? Zastanawiałem się nad tym, sięgając po „Zbrodnia i Karaś” autorstwa Aleksandry Rumin. Jest to autorski debiut, a sama twórczyni podchodzi do niego żartobliwie. I wiecie co?
Mogę go polecić wszystkim, którzy chcą odetchnąć od krwawych i klasycznych kryminałów lub ich po prostu nie lubią. Przy książce można się uśmiać po pachy, szczególnie z niektórych dialogów lub odzywek poszczególnych bohaterów.
Całość recenzji na: https://bit.ly/2VQbwQ0

książek: 3397
Beata | 2019-04-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 23 kwietnia 2019

Doskonały debiut. Komedia kryminalna, lekka i wciągająca, napisana zabawnie, z przymrużeniem oka, czyta się równie dobrze. Znakomicie odstresowuje. Każdy z bohaterów jest swoisty, ma tajemnice, wady i sporo za uszami. Ale Stefan, z wiadomych względów - pochodzenia, jest moim ulubieńcem. Końcówka doprowadziła mnie do potopu łez i obłędnego wycia... "kocioł de lux":)
Czekam cierpliwie i zachęcam autorkę do popełnienia następnego utworu:)

książek: 176
PijanyKrokus | 2019-03-01
Na półkach: Z humorem, Przeczytane

Mam ogromny żal do autorki. Jadąc pociągiem na trasie Wrocław-Warszawa tak się zaśmiewałem, że współpasażerowie patrzyli na mnie jak na gościa niespełna rozumu. Jedna pani nawet posłała mi wymowne spojrzenie.
Ostrzeżenie: "Zbrodnia i Karaś" - do czytania wyłącznie w zaciszu domowym.

książek: 1058
eMM | 2019-04-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2019

Lekki kryminał o humorystycznym zabarwieniu osadzony na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.W swojej debiutanckiej (?)powieści autorka stworzyła wiele zabawnych sytuacji i dialogów mogących powodować skutki uboczne w postaci niekontrolowanego śmiechu.Bohaterowie różnorodni,wszyscy ze wstydliwymi sekretami, i maskotka Uniwersytetu,kot Stefan.Wymiata! Świetna książka na poprawę humoru i oderwanie od rzeczywistości

książek: 878
Niko | 2019-03-14
Na półkach: 2019 rok, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 marca 2019

Kryminał przeważnie kojarzy się ze zbrodnią, śledztwem i towarzyszącym podczas lektury napięciem. Ale można go ugryźć z innej strony, na wesoło, co pokazuje nam w swojej debiutanckiej powieści Aleksandra Rumin. Przezabawna komedia w środowisku uniwersyteckim, pełna całej gromady wyrazistych bohaterów sprawia, że uśmiech nie schodzi z ust.

Zbrodnia i Karaś to uczelniana satyra, w której autorka z niezwykłą lekkością ośmiesza, a przy tym trafnie nakreśla, otaczającą nasz rzeczywistość. Wszystko rozpoczyna się od morderstwa tytułowego Karasia, profesora nie cieszącego się zbyt dobrą opinią Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W tym czasie na uczelni przebywało dziesięć osób, z których każdą śmierć znienawidzonego wykładowcy ucieszyła. Czy był to nieszczęśliwy wypadek? A może wśród nich jest sprawca? Tego przyjdzie dowiedzieć się czytelnikowi na ostatnich stronach powieści, gdyż nie wydaje mi się, aby wcześniejsze odkrycie rozwiązania było możliwe. I nie chodzi tutaj o to,...

książek: 4068
Gośka | 2019-03-17
Przeczytana: 17 marca 2019

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Rok 2006. W jednej z toalet zostają znalezione zwłoki wykładowcy, Ernesta Karasia. Mężczyzna nie był lubiany, wiele osób pałało do niego nienawiścią a kilka z nich miało naprawdę dobry powód, by się go pozbyć. W kręgu podejrzanych znalazło się dziesięć osób, z których każda miała motyw. Śledztwo jednak utknęło w miejscu, odłożone ad acta nie dało o sobie znać aż do czasu, gdy Uniwersytet doczekał się następnego trupa. To samo miejsce, ta sama metoda, odstęp dwunastu lat. W 2018 roku każda z niegdyś podejrzanych osób wiedzie już zupełnie inne życie. Śmierć Karasia wpłynęła na wszystkich bohaterów, nie wyłączając kota Stefana.

"Nie do końca rozumiał, czym są te całe selfiki, ale kiedy padało to słowo, zawsze mógł liczyć na jakiś smakołyk, więc postępował zgodnie z instrukcjami."

"Zbrodnia i Karaś" to niezwykle sympatyczna opowieść, przy której można się świetnie ubawić. Ogromnym atutem powieści są jej bohaterowie. Choć...

książek: 1908
dorotbook | 2019-03-14
Przeczytana: 12 marca 2019

Książkę Aleksandry Rumin („Zbrodnia i Karaś”) przeczytałam jednym tchem. I co ja mam teraz o niej napisać? Brak mi pomysłów na jakiś mądry wstęp, więc może zacznę tak niestandardowo od wyliczenia. Po pierwsze już dawno tak się nie ubawiłam podczas lektury! Po drugie te 288 stron to zdecydowanie za mało, dlaczego książka tak szybko się kończy? Po trzecie gratuluję udanego debiutu!

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Pewnego dnia dwie sprzątaczki znajdują w łazience ciało profesora Ernesta Karasia, którego nienawidzili zarówno studenci, jak i współpracownicy. Powiedzmy sobie wprost, prawdziwa kanalia z niego była! Jego śmierć jest jednak zagadką. Czy zdarzył się nieszczęśliwy wypadek, czy może ktoś mu pomógł w odejściu z tego świata. Tylko kto? W momencie jego śmierci w budynku Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych przebywało tylko dziesięć osób. A cóż to za świetna mieszanka charakterów i osobistości. Jest tu i podstarzała sprzątaczka Jadwiga i jej młodsza...

zobacz kolejne z 245 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd