Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kondor

Tłumaczenie: Małgorzata Cendrowska
Wydawnictwo: Rebis
6,11 (247 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
23
7
59
6
74
5
40
4
10
3
20
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Condor
data wydania
ISBN
83-7120-661-5
liczba stron
349
słowa kluczowe
samolot, choroba, śmierć
język
polski
dodał
Marcin

Podczas wyprawy do lasu dziesięcioletni chłopiec wpada do głębokiego dołu. Ze zdumieniem odkrywa w nim zasypany, wielki samolot, a w kokpicie szkielety załogi i fiolki z nieznaną substancją. Wktótce w okolicy zaczynają się mnożyć tajemnicze zachorowania, kończące się bez wyjątku śmiercią. Tymczasem rozpoczyna się wyścig do Białego Domu. Jeden z kandydatów na prezydenta jest właścicielem lasu,...

Podczas wyprawy do lasu dziesięcioletni chłopiec wpada do głębokiego dołu. Ze zdumieniem odkrywa w nim zasypany, wielki samolot, a w kokpicie szkielety załogi i fiolki z nieznaną substancją. Wktótce w okolicy zaczynają się mnożyć tajemnicze zachorowania, kończące się bez wyjątku śmiercią.
Tymczasem rozpoczyna się wyścig do Białego Domu. Jeden z kandydatów na prezydenta jest właścicielem lasu, w którym leży samolot...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 242
Hub | 2011-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2011

Czytanie tej książki jest stratą czasu.

Wątki się ze sobą ledwo kleją. Bohaterowie sa papierowi i wymysleni jedynie po to, by przypisac im funkcje (zdrajca, greszna żona, dobry bohater, pomocnik głównego bohatera itp.). Zaś już połączenie w jednym tekście epidemii, wyścigu do Białego Domu i snuff-porn-movies należy chyba traktować jako rodzaj żartu.

Musiałem się upewniać, że to Masterton.

Ktoś (Rosjanie? kosmici? Opus Dei?) ukradł Grahama M. i go nam podmienił! A zastępca nie umie wszystkiego tego, co oryginał. I już nie doczekamy się dzieła na miarę "Głodu".

Na marginesie: autor ma słabość do "podkręcania" istotnych momentów książki poprzez mnożenie towarzyszących im detali. Dowiadujemy się nagle, jak w czyichś włosach załamuje się światło, jak zagina się sukienka itp., podczas gdy wcześniej mogliśmy co najwyżej dowiedzieć się, jak dana postać ma na imię. Innymi słowy: to, co jest bardzo cenne u S. kinga, nasycanie całej struktury powieści apetycznymi drobiazgami, które wzmagają poczucie prawdopodobieństwa, u Mastertona powoduje, że myślimy sobie: "ocho, zaraz ktoś ważny coś istotnego powie albo zrobi".

Straciłem serce do GM.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystko czerwone

W domu mojej Mamy są wszystkie książki autorstwa Chmielewskiej, ja czytałam tylko te starsze. Walter Czerwone to mój numer dwa, numer jeden to Wszy...

zgłoś błąd zgłoś błąd