Stulecie chirurgów

Tłumaczenie: Karol Bunsch
Cykl: Stulecie chirurgów (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
8,11 (2952 ocen i 301 opinii) Zobacz oceny
10
414
9
714
8
945
7
634
6
180
5
47
4
8
3
5
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Jahrhundert der Chirurgen
data wydania
ISBN
9788324058433
liczba stron
560
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

„[...] Książka brutalnie pokazuje, jakim macaniem w ciemności była chirurgia jeszcze w XIX wieku. Narzędzia, z którymi ma do czynienia narrator, ów żądny wiedzy chirurg z nowego świata, to nóż rzeźnicki, piła, żelazo. Opowiada, jak prowincjonalny lekarz z Kentucky, który ulega błaganiom umierającej pacjentki, wycina jej na żywo ogromną torbiel. Dzielna kobieta wyje psalmy, pod oknem gromadzi...

„[...] Książka brutalnie pokazuje, jakim macaniem w ciemności była chirurgia jeszcze w XIX wieku. Narzędzia, z którymi ma do czynienia narrator, ów żądny wiedzy chirurg z nowego świata, to nóż rzeźnicki, piła, żelazo. Opowiada, jak prowincjonalny lekarz z Kentucky, który ulega błaganiom umierającej pacjentki, wycina jej na żywo ogromną torbiel. Dzielna kobieta wyje psalmy, pod oknem gromadzi się tłum, który grozi »mordercy« pętlą. Pacjentka przeżywa zabieg, co pozwala także przeżyć chirurgowi. Lekarz ten jednak wkrótce umiera, bo nie znalazł się podobny do niego ryzykant, który wyciąłby mu wyrostek. [...] Autor opisuje eksperymenty z narkozą. Jeden z jej pionierów, który wykorzystuje do znieczulania gaz rozweselający, nie wytrzymuje kpin środowiska, popełnia samobójstwo. Opowieść kończy się spotkaniem z Louisem Rehnem, chirurgiem z Frankfurtu. W 1896 r. zszywa on serce zranionego chłopca, chociaż znakomitości wiedeńskie oświadczyły niedawno, że chirurg, który by kiedyś tego próbował, »na zawsze straci szacunek kolegów«. Rehn z lękiem odsłania ów święty organ i widzi, że nie reaguje on gniewem”.
- Małgorzata Szejnert, „Gazeta Wyborcza”

 

źródło opisu: https://www.znak.com.pl/

źródło okładki: https://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1087
Peroxidepest | 2013-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2013

My patrzymy na lekarzy opisanych w książce jak na rzeźników, a zastanawiam się jak za 200 lat będą oceniać nasze obecne metody leczenia.

Co nie zmienia faktu, że czytanie opisów ówczesnych operacyj boli; obrzydza sama myśl o wszechobecnej ropie, zaschłej krwi, smrodzie na sali operacyjnej i szalejących zakażeniach a przeraża świadomość, że ludzie masowo umierali tylko dlatego, że lekarze nie wierzyli w "te drobne żyjątka" i nie myli rąk. Za to miałkość niektórych lekarzy, skostniałość starszego pokolenia - bogów, pogoń za uznaniem jest chyba niezmienna.

Warto przeczytać chociażby po to, by docenić jak wielki postęp zrobiliśmy (i docenić przykładowo to, że obecnie możemy dostać u dentysty "znieczulenie przed znieczuleniem" - coby nie zabolało nawet samo ukłucie igłą w dziąsło).
Choć mnie akurat najbardziej porwał opis kulisów zagrywek towarzyszących przełomowym wydarzeniom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Wilkozacy. Wilcze prawo

Dno i metr mułu. Choć pomysł ze zmiennokształtnymi kozakami zdaje się być oryginalnym to jest zbyt słaby aby uciągnąć historię. Książka to po prostu n...

zgłoś błąd zgłoś błąd