Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioł Jessiki

Tłumaczenie: Piotr Hermanowski
Wydawnictwo: Albatros
5,77 (435 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
23
8
36
7
66
6
113
5
95
4
35
3
40
2
12
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jessica's angel
data wydania
ISBN
8373590110
liczba stron
208
słowa kluczowe
magia, anioł, zagadka
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marcin

Osierocona przez rodziców Jessika zamieszkuje z dziadkami w starym domu. Tragiczne przejścia powodują, że zaczyna wierzyć w pełen magii świat wróżek, stając się w szkole obiektem drwin i prześladowań. Kiedy potrącona spada ze schodów i traci przytomność, po przebudzeniu zaczyna słyszeć głosy błagające o pomoc. Za tapetą z wyblakłymi śladami krwi odkrywa niezwykły świat. Próbując rozwikłać jego...

Osierocona przez rodziców Jessika zamieszkuje z dziadkami w starym domu. Tragiczne przejścia powodują, że zaczyna wierzyć w pełen magii świat wróżek, stając się w szkole obiektem drwin i prześladowań. Kiedy potrącona spada ze schodów i traci przytomność, po przebudzeniu zaczyna słyszeć głosy błagające o pomoc. Za tapetą z wyblakłymi śladami krwi odkrywa niezwykły świat. Próbując rozwikłać jego zagadkę, wpada w wir wydarzeń. Strzeże jej kamienny anioł.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Yumeka | 2014-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2014

Boże, nareszcie. Pół roku ją męczyłam. Wiem, że nigdy nie polubię Mastertona... a jednocześnie jestem przekonana, że zawsze będę do niego wracać.

"Niektórzy ludzie są całkowicie pozbawieni ludzkich uczuć." - cytat z książki.
To jest podstawowy problem właściwie wszystkich postaci Mastertona. Zdałam sobie sprawę, że dla mnie oni po prostu nie czują. Autor rzadko rzuca nawet suchymi nazwami emocji, nie mówiąc o jakiś bardziej skomplikowanych konstrukcjach. Niczym się nie martwią, nie mają wątpliwości. O wątku romantycznym lepiej nie mówić. Postaci po prostu coś robią. COŚ. Do tego dialogi zawsze są tak drętwe i sztuczne, jakby pisał je gimnazjalista (wina tłumacza? Nie jestem w stanie ocenić).
Styl opisów właściwie też nie powala. Podawane są zawsze tylko podstawowe cechy przedmiotów, narrator skupiony jest na akcji, która w większości przypadków po prostu się toczy, prowadząc bohaterów od punktu do punktu, niemal bez żadnego spoiwa. Można pochwalić, że Masterton nie leje wody i skupia się wyłącznie na temacie, ale można też narzekać, że nie potrafi wytworzyć klimatu ani więzi: miedzy postaciami, między postaciami a czytelnikiem.

Albo te nagłe wybuchy brutalności w najdziwniejszych miejscach. Równie dobrze bohaterowi stojącemu na środku pustego pola, z bezchmurnego nieba mógłby spaść na głowę fortepian. Efekt byłby ten sam!
I pamiętajcie, dzieci, żeby uważać przy przechodzeniu przez jezdnię!

Technicznie czytanie tego to męczarnia.
A jednak.
Masterton przyciąga mnie koncepcją. Końcowie wrażenie zawsze oczywiście jest takie, że spieprzył, ale pomysły nie są najgorsze. Hej, naprawdę podobał mi się świat wzorów z tapety. Oczywiście sprowadzając go do wyliczeń dziwności, traci urok (też mi niespodzianka...), ale koncepcja była słuszna! Rozdziały ze światem wzorów i Plamą były całkiem przyjemne.

No i zakończenie. [SPOILER]Nie lubię takiego... "zapętlenia zwrotnego", powrotu do punktu wyjścia przez wymazanie historii... Ale tutaj jest niepełne, więc wygląda tylko, jakby logiczna rzeczywistość się broniła przed atakującym ją oniryzmem. Coś przetrwało, coś zostało wymazane, a ten, kto był w oku cyklonu, pamięta wszystko. To całkiem uczciwe rozwiązanie.[/SPOILER]

Daleka jestem jednak od polecania twórczości Mastertona komukolwiek... Niby warto, ale co to za (po)twór, po którym ma się wrażenie, że (nie przyrównując) współczesna amerykańska proza młodzieżowa dla spragnionych magii i niezwykłości nastolatek to szczyt pisarskiego kunsztu?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koniec punku w Helsinkach

Ja tam lubię czeską prozę, więc mi się podobało, ale szału nie ma. Takie nie za lekkie nie za ciężkie.

zgłoś błąd zgłoś błąd