Astra kolaboratis

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf
6,73 (22 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
4
7
3
6
6
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381590273
liczba stron
386
język
polski

Przejmujemy coraz to nowe ekosystemy. Wyniszczamy je, a potem zostawiamy na pastwę losu. Idziemy dalej... Nie jesteśmy ssakami. Jesteśmy wirusami. Zarazą... Bliżej nieokreślona przyszłość. W świecie niedoskonałym pojawia się marzyciel. Kesjasz, dzięki swoim tekstom, zdobywa coraz większą sławę. Głowa Rządu w obawie przed powstaniem zagrażającej rządzącym opozycji zmusza...

Przejmujemy coraz to nowe ekosystemy. Wyniszczamy je, a potem zostawiamy na pastwę losu. Idziemy dalej... Nie jesteśmy ssakami. Jesteśmy wirusami. Zarazą...
Bliżej nieokreślona przyszłość. W świecie niedoskonałym pojawia się marzyciel. Kesjasz, dzięki swoim tekstom, zdobywa coraz większą sławę. Głowa Rządu w obawie przed powstaniem zagrażającej rządzącym opozycji zmusza go do wzięcia udziału w tajnej ekspedycji.
Na końcu tej drogi bohater otrzyma szansę stworzenia świata doskonałego. Jak bardzo zboczy z kursu w dążeniu do ideału?

 

źródło opisu: https://wydawnictwopoligraf.pl/1117/nieckarz-grzeg...(?)

źródło okładki: https://wydawnictwopoligraf.pl/1117-astra-kolaboratis-1.jpeg

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 242
Nesseus | 2019-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2019

Książka stosuje inną formę przedstawiania akcji niż zwykle, większość czasu siedzimy w głowie głównego bohatera i słuchamy jego rozważań na temat aktualnej sytuacji w jakiej się znalazł czy problemów świata przedstawionego, mimo to mało się dowiadujemy o lore tego uniwersum. W rozmowach czy przemyśleniach zostały podane wielkie wydarzenia, które wstrząsnęły znaną częścią wszechświata, jednak praktycznie nic poza tym, te luki w świecie przedstawionym utrudniają wczuwanie się w przygodę, która jest serwowana.

Zakończenie pierwszej księgi pokazuje, że z postacią głównego bohatera może być coś nie halo, to co się wydarzyło było niespodziewane, musiałem chwilę ochłonąć, przemyśleć, przy jego dalszych odpałach czułem coraz większą pogardę do tej postaci.
Przechodząc do reszty postaci, wszechpotężny Tendloxer intryguje i fajnie by było jakby ta postać była rozwinięta bardziej, blondynka z drugiej księgi przedstawia ciekawy mit o poszukiwaniu magicznej roślinki, reszta nijaka.

Dużą i...

książek: 1380
Hania | 2019-06-05
Przeczytana: maj 2019

Dziękuję Grzegorzu za egzemplarz do recenzji! :-)

Drugi raz w życiu przypadło mi w zaszczycie przeczytać książkę o tematyce since-fiction. Ale czy można te "fiction" określić jako fikcję? Moim zdaniem mnóstwo opisów, historii tej książki to nasza niedaleka przyszłość. Czytająć początek, byłam trochę przerażona ekspozycją życia głownego bohatera. Z czasem zaczęłam się przyzwyczajać to tamtego świata, jego założeń, funkcjonowania. Autor postawił wysoką poprzeczkę mojej wyobraźni. Mądrze i filozoficznie przedstawia swoje przemyślenia, bo w wiekszości z nich składa się lektura. Orginalne zagadnienia i wręcz poruszające i ciekawe jest spojrzenie na świat samego bohatera Kesjasza, jego ciągła walka piękna z ochydną rzeczywistością.
Astra kolaboratis była przemyślana w stu procentach. Myślę, że autor Grzegorz Nieckarz chciał nam przekazać te wszystkie ważne wartości, które poznajemy w życiu, których doświadczamy właśnie poprzez jego dzieło. Udało mu się otworzyć oczy w szczególności...

książek: 891
kama100 | 2019-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2019

Mam mieszane uczucia. Tak naprawdę nie potrafię ocenić tej książki. Świat przyszłości przedstawiony ze szczegółami. Czytało się różnie. Były fragmenty ciekawe i wciągające, ale były też takie, w których ciężko się było połapać. Książka raczej trudna, trzeba czytać uważnie. Myślę,że sf to jednak nie moje klimaty, chociaż debiut w miarę udany, a wyobraźnia autora na wysokim poziomie.

książek: 511

„Astra kolaboratis” to debiutancka powieść Grzegorza Nieckarza, która ukazała się nakładem wydawnictwa Poligraf. Niestety kilkakrotnie zetknęłam się już z sytuacją, kiedy z powodu braku zainteresowania książką dobrą, autorzy są zmuszani do pewnych form ‘samodzielnego wydawania’. Nie ma wtedy rozgłosu, egzemplarzy recenzenckich, a o coś tak abstrakcyjnego jak patronat medialny, trzeba się starać we własnym zakresie. Z tego też powodu zgodziłam się wykonać recenzję tej powieści, bo rozumiem autora, który chce aby jego utwór był czytany, oceniony i zapamiętany.

Historia jest nam przedstawiona w momencie, kiedy Torch Kesjasz jest wezwany przed oblicze Tendloxera, człowieka nieprzewidywalnego, który twardą ręką zarządza imperium ludzkim. Potęga się rozrasta, pojawiają się znamiona buntu i konfliktu, na tle rosnącej technologii i eksploracji światów. I to jest właśnie moment, w którym nasz bohater zostaje wysłany na tajną misję zbadania kolejnej planety, która mogłaby zostać...

książek: 542
Łokieć_Pana_D | 2019-05-07
Na półkach: Przeczytane

Nie zachwyca ale się podoba. Ja, z fantastyki znam tylko Lema, trudno go przebić. Opowieść kolegi Nieckarza nieco jeszcze od Lema odstaje, droga jest jednak słuszna. Autor zaskakuje polotem i dużą wyobraźnią w konstruowaniu światów. Ta machina działa. Tu jest moc. Gorzej z serwowaniem pojedynczych scen. Brakuje literackiego pędzelka i jest kanciasto. Dotyczy to języka oraz "wrażenia artystycznego". Czuję, że w głowie piszącego jest potęga, a wulkan pomysłów rozrywa skroń. Świetnych pomysłów, podkreślam. Brakuje literackiej ręki, by pokazać gładko i ciekawie to, co już się pod czachą ugotowało. Sugeruję pracę nad piórem, by "jeszcze lepiej napisało, co pomyśli głowa".
Najbardziej podoba mi się ostatnia Księga, w formie pamiętnika. Bliska mojej wrażliwości.

książek: 674
Roland | 2019-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2019

Przez ciernie do gwiazd

Dążność do określonego celu nie powinna przesłaniać samego celu. Mówi się, że cel uświęca środki, lecz w rzeczywistości, gdy koszty przewyższają straty , wówczas nie jest on wart zachodu. Chwila tryumfu po osiągnięciu celu bywa słodko-gorzka, gdy uświadomimy sobie jaką obraliśmy drogę aby go osiągnąć. Niby są to prawdy oczywiste, lecz w swej literackiej podróży potrzebujemy takich powieści, które dostarczają chwil rozważań. W dziedzinie science fiction oprócz wykreowania interesującego świata przyszłości, dodatkowe umiejscowienie momentów pozwalających na chwilę rozmyślań jest nie lada wyzwaniem.

Tak jak temperament autorów bywa różny tak samo różne jest podejście do nawet tego samego tematu. Niektórzy autorzy science fiction skupiają się na aspektach technologicznych kreowanego świata, inni z kolei epatują dynamiczną akcją pełną zjawiskowych scen, zwłaszcza tych batalistycznych. Istnieje jeszcze grupa autorów, którym zmysł przekazania...

książek: 349
mikakeMonika | 2019-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-book, 2019
Przeczytana: 27 kwietnia 2019

O czym właściwie jest ta książka? O człowieczeństwie? O odczłowieczeniu?
Czyta się i trudno, i łatwo. Bardzo ciekawe, filozoficzne przemyślenia, a jednocześnie... ja nie wiedziałam do końca o co chodzi. Do samego końca ;-)
Piękne, plastyczne opisy, bardzo realistyczne. Początkowo czyta się trudno, później już się musi.
A może jest to książka o rozumieniu otaczającego nas świata? Niekoniecznie o zrozumieniu.
Na pewno warta przeczytania, za co dziękuję Autorowi :-)

książek: 1401
Wiesia | 2019-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2019

Książka zdecydowanie intrygująca i ciekawa, a tematyka ponadczasowa. Wielu ludzi w przeszłości próbowało "zbadać" istotę ludzką i cel jej istnienia, wielu jeszcze będzie to robić - w nieskończoność, dopóki będzie istniał człowiek. Przykładem takiego filozofa jest Kesjasz, chociaż jego przemyślenia są zbyt chaotyczne i nic pozytywnego z nich nie wynika. Przez chwilę czułam do niego sympatię ale ta chwila szybko minęła. Dla mnie jest postacią bezduszną i złą, jeśli autor na jego przykładzie chciał pokazać naturę człowieka to osiągnął cel - aż ciarki przechodzą po plecach. Pan Grzegorz Nieckarz zmusza nas do myślenia, do poszukiwania odpowiedzi. Czy jesteśmy chorobą wszechświata czy może nic nie znaczącym pyłkiem ? czy istniejemy czy nie to wszechświat jest i będzie, a znaczenie człowieka jest takie jakie on sam sobie przypisuje.

..." Prawa natury będą miały swój koniec.
Planeta po planecie, meteoryt po meteorycie... Wszystko,
co możliwe do przejęcia, będzie gałęzią naszej...

książek: 4456
Eli1605 | 2019-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2019

Zacznę od wyjaśnienia, że dawno już mam za sobą etap czytania science - fiction. Dlatego podchodziłam do niej jak pies do jeża. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. To naprawdę dobra książka, którą przeczytałam z przyjemnością. Właściwie to połączenie science - fiction z elementami przygody a nawet sensacji. Dużo też w niej filozoficznych rozważań ale uzupełniają one całość i skłaniają czytelnika do własnych przemyśleń. Zupełnie nie odpowiadałby mi do życia świat przedstawiony przez autora, świat wszędobylskiej wszechogarniającej nowoczesnej technologii. Wolę naturę, drzewa, kwiaty, błękitne niebo, ptaki, deszcz czy nawet mróz niż "wieżowce, żelazne szpice, tysiące ton szkła i małe obiekty poruszające się w powietrzu z dużą prędkością". Wizja świata i przywódcy przedstawiona przez autora trochę mnie przeraża. Niestety mogłabym już dzisiaj wskazać kogoś kto chętnie odegrały rolę Pulsa, przed którym wszyscy padają na kolana, całują po rękach, spijają słowa z jego ust i bez...

książek: 1399
Anna | 2019-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2019

Niestety nie jestem w stanie powielić zachwytów wszystkich osób, które opiniowały tę książkę przede mną.

Bohaterów praktycznie nie ma. Jest jeden, o którym nic nie wiemy. Nie wiemy kim jest, skąd się wziął, jakie są jakie poglądy, co myśli, co czuje. Cała książka pisana jest w narracji pierwszoosobowej, a o głównym bohaterze nie umiem powiedzieć nic.

Fabuła... Niby jest, ale o co chodziło Autorowi? Nie wiem. Kompletnie tej książki nie rozumiem. Tak jakby Autor wymyślał ją w trakcie pisania i po drodze zmieniał koncepcję.

Język... język jest absolutnie najsłabszą stroną tej książki. Nie będę okrutna i nie będę przytaczać cytatów, ale mój egzemplarz pełen jest fragmentów, w których słowa użyte są kompletnie bez sensu, Nasuwa się nieodparte wrażenie, że bardzo często Autor uzywał słów, a nawet całych zwrotów, których znaczenia nie rozumiał.

Dlaczego zatem aż 5 gwiazdek, skoro nie zostawiłam na książce suchej nitki?
Bo jest w tym wcale niemały potencjał.
Stronę językową...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd