pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Opowieści z Ziemiomorza
Autorka po latach powraca do stworzonego przez siebie świata i postaci w opowiadaniach tworzących tom Opowieści z Ziemiomorza. Pięć epizodów z bogatych dziejów Archipelagu odsłania kolejne tajemnice m... Autorka po latach powraca do stworzonego przez siebie świata i postaci w opowiadaniach tworzących tom Opowieści z Ziemiomorza. Pięć epizodów z bogatych dziejów Archipelagu odsłania kolejne tajemnice magicznego świata. Jakie były początki szkoły czarnoksiężników na Roke? Co się stało z Mistrzem Przywołań, Thorionem, gdy powrócił z krainy umarłych? Jakie jeszcze przygody przeżył Arcymag Ged? O tym wszystkim opowiadają kolejne historie z tego tomu. pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Selkar
Matras
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon Opinie znajomych
-
498sprzedam/wymienię książki archiwalny 4 (zamknięty)
-
335
Opinie czytelników
Chyba zrobiłam ten błąd, bo przeczytałam ją na samym starcie podróży z Ursulą K. Le Guin, a dopiero potem wzięłam się za całą serię, zaczynającą się, naturalnie, od "Czarnoksiężnika z Archipelagu".
Nie zrozumiałam za wiele, nie umiałam odnieść się do niektórych sytuacji, ale i tak - jeśli mam być szczera - nie zachwiało to mojego przychylnego spojrzenia na całą treść, nawet jeśli tworzyły ją zbite, różnorodne historie ludzi wziętych po dokładnej selekcji spośród całej tamtejszej społeczności.
Zero nudy, choć może i zero pociągu. Ot, książka dobra do przeczytania, ale teraz już wiem, że zupełnie inaczej odbieram ją po zapoznaniu się z właściwą serią, na której "Opowieści..." się opierały.
Jak na razie - moim zdaniem - najgorsza część cyklu.
"Opowieści z Ziemiomorza" to jak sam tytuł wskazuje - kolejna część z cyklu "Ziemiomorze" autorki Ursuli K. Le Guin. Tym razem tom składa się z kilku opowieści, które w sumie łączy niewiele. "Wydra" to geneza założenia Roke, środkowe opowieści dotyczą historii kilku magów i nie-magów. W jednej z nich spotykamy się z Gedem, za czasów kiedy był Arcymagiem; w jeszcze innej widzimy się ze zmarłym bohaterem z księgi "Tehanu"... Dopiero ostatnie opowiadanie w pewnym stopniu "zahacza" o wydarzenia z "Tehanu" i troszkę pogłębia naszą wiedzę na temat co mogło wydarzyć się po koronacji króla Lebanena... Jednym słowem - kilka historii uszeregowanych pod względem chronologicznym, jednak tak naprawdę niezbyt przydatnych, jeśli interesują nas dalsze losy Geda, króla Lebanena i Tehanu...
Byłam troszkę zawiedziona lekturą. Nieszczególnie mnie interesowała i miałam momenty kiedy odkładałam ją z powrotem na półkę i sięgałam po inną książkę. Kiedy byłam już prawie przy końcówce (zostało mi ostatni opowiadanie) zrezygnowałam z "OzZ" i przeczytałam 2 inne książki. Powróciłam jednak do czytania wczoraj i mile zaskoczona, skończyłam czytać dziś rano. Wyjątkowo dobre okazało się 1 i ostatnie opowiadanie. Polecam;)
Nie spodziewałam się po tej pozycji niczego interesującego, a jednak (po raz kolejny) sianie przeze mnie defetyzmu na niewiele się zdało, bowiem dzieło Le Guin obroniło się samo. Każda opowieść niesie w sobie dawkę bólu i słodyczy, mądrości prostej, jednak nie będącej jednocześnie nachalną. Stanowi wspaniałe uzupełnienie reszty tomów, bowiem jest to kompendium historii wcześniej niedopowiedzianych. Naprawdę polecam.
Fenomen stylu Le Guin polega chyba na tym, że pisze bardzo prosto, a jednak tak obrazowo, że momentalnie przed oczami staje cały ziemiomorski świat. Przewracając kolejne strony coraz bardziej zanurzamy się w ciepły, słoneczny klimat sielskich wysepek osnutych w wszechobecną magię i historię. Doskonała książka, stanowiąca zbiór spójnych opowiadań, uzupełniających cykl o Ziemiomorzu.
Zbiór opowiadań. które właściwie są dalszą częścią historii. Napisane oczywiście bardzo dobrze i fajnie się to czyta. Ale ja nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zbiór opowiadań został napisany dlatego, że wcześniej brakowało pomysłu na powiązanie ze sobą poprzednich tomów cyklu.
Na półkach
Cytaty z książki
- „U magów umiejętność zgadywania bliska jest wiedzy ścisłej, choć czarodziej zwykle nie zdaje sobie sp...” - 1 osoba to lubi






























