Jak upozorować samobójstwo. Kryminalistyczna i sądowo-lekarska rekonstrukcja zdarzenia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kryminalistyczne
5,19 (32 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
2
6
6
5
9
4
5
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394796921
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Le_petit_hibou

Książka jest wynikiem badań aktowych spraw karnych prawomocnie zakończonych wszczętych z art. 148 k.k. To rzetelna analiza ponad pół tysiąca zabójstw, w której autor skupił się na czynnościach sprawców zmierzających do uniknięcia odpowiedzialności karnej w postaci pozorowania samobójstwa. W publikacji omówiono poszczególne mechanizmy zgonów, zwracając uwagę na możliwe manipulacje sprawców ze...

Książka jest wynikiem badań aktowych spraw karnych prawomocnie zakończonych wszczętych z art. 148 k.k. To rzetelna analiza ponad pół tysiąca zabójstw, w której autor skupił się na czynnościach sprawców zmierzających do uniknięcia odpowiedzialności karnej w postaci pozorowania samobójstwa.

W publikacji omówiono poszczególne mechanizmy zgonów, zwracając uwagę na możliwe manipulacje sprawców ze zwłokami, narzędziem zbrodni, miejscem zdarzenia itd., w celu zmiany charakteru zdarzenia. Autor opisuje zabójstwa, które oficjalnie stały się samobójstwami.

„Jak upozorować samobójstwo” to książka z zakresu prawa, kryminalistyki, suicydologii oraz medycyny sądowej. Uzupełniają ją opisy spraw z polskiej i światowej kazuistyki.

 

źródło opisu: https://kryminalistyczny.pl/produkt/jak-upozorowac...(?)

źródło okładki: https://kryminalistyczny.pl/produkt/jak-upozorowac...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 530
Wiedźma | 2019-01-03
Przeczytana: 03 stycznia 2019

Na te książki czekałam prawie dwa miesiące. Liczba zamówień tak bardzo zaskoczyła wydawcę, że potrzebny był dodruk, a wszystkim zniecierpliwionym czytelnikom posłano wraz z lekturami oryginalną zakładkę oraz porządnie wykonany długopis. Ten przyjemny dodatek do paczki nie jest jednak w stanie zrekompensować rozczarowania pierwszą z dwóch książek, a mowa tu o „Jak upozorować samobójstwo. Kryminalistyczna i sądowo-lekarska rekonstrukcja zdarzenia”. Autorem jest Andrzej Gawliński, prawnik, kryminalistyk, suicydolog oraz założyciel bloga kryminalistyczny.pl. Wydawało się, że człowiek o tak bogatej wiedzy w temacie samobójstw i różnego rodzaju przestępstw przedstawi ciekawie i rozlegle wiele przypadków, nie szczędząc również drastycznych opisów i okoliczności, w jakich ciała ofiar były odnajdywane.

Książka jest typową pracą naukową stanowiącą wynik analiz i poszukiwań autora, i widać to już we wstępie, gdzie przybliżone są wszystkie cztery rozdziały. Znajduje się w niej mnóstwo nawiązań, przypisów oraz tabel ze statystykami. Przez ponad połowę stron Andrzej Gawliński wyjaśnia, w dość urzędowym tonie, znaczenia słów związanych z metodami popełnionego samobójstwa albo zabójstwa, np. co to jest zagardlenie, czym jest utonięcie i jakie są jego rodzaje, definiuje też upadek z wysokości, rany wykonane różnymi narzędziami (cięte, kłute, rąbane) i opisuje śmierć z wychłodzenia czy głodu. Wszystko to w kontekście śmierci zanotowanych na terenie Polski (bądź dotyczących Polaków) w różnych latach i z podziałem na wypadki, zabójstwa oraz samobójstwa opisane w kazuistyce.

Wspomniane wcześniej tabele w pierwszym rozdziale ujawniają czytelnikowi specyfikę samobójstw w Polsce. Są to dane z 2017 roku zaczerpnięte z Głównego Urzędu Statystycznego oraz Komend Głównych Policji z różnych obszarów kraju. Do zmiennych należą takie detale jak: liczba samobójstw przypadająca na dane terytorium, dzień tygodnia, płeć samobójców, miejsce samobójstwa, metoda odebrania sobie życia, motyw, stan cywilny samobójców itd. Pod każdą tabelą z zestawieniem odpowiednich danych znajduje się akapit z podsumowaniem od autora. Stara się on wyciągać wnioski, czasem dzieli się dodatkowymi, uzupełniającymi, informacjami.

Można odnieść wrażenie, ze względu na akademicki styl pisania, że książka ta nie do końca powstała z myślą o szarej rzeszy pasjonatów spraw kryminalnych, a bardziej dla osób powiązanych z tematyką ogółem zawodowo. Przytaczanie fragmentów z kodeksu karnego z jednej strony pozwala czytelnikowi na spojrzenie z perspektywy prawa na samobójców i zabójców, ale z drugiej strony nie jest to coś, co pozostaje w głowie długo. Przypadki zaczerpnięte z akt spraw i innej literatury (źródłami są nawet odnośniki do artykułów internetowych) są ukazane naprawdę szczątkowo: kto kogo zranił, co wykorzystał i jak usiłował zatuszować przestępstwo albo uniknąć odpowiedzialności karnej (poprzez samobójstwo).

Inną rażącą sprawą jest mnogość dziwnych błędów, jakby tekst albo nie został poddany korekcie, albo została ona przeprowadzona połowicznie. Przecinki w niepoprawnych miejscach lub ich brak, literówki oraz zdania poprzedzone podobnymi zdaniami niezakończonymi kropkami, co w konsekwencji zbija odbiorcę z pantałyku. W jednym akapicie interlinia była inna niż w reszcie książki. Papier, jak na książkę w cenie ok. 50 złotych, mógłby być nieco lepszy jakościowo, a na matowej okładce – choć jest ładnie zaprojektowanej – powstają ślady palców, jakich nie da się później usunąć.

Ani razu nie odniosłam wrażenia, że spotykam się z czymś nowym – może to przez nałogowe pochłanianie dokumentów z serii true crime, a może zamiarem autora było napisanie książki tak, aby nie zmroziła ona krwi w żyłach i przedstawiała jedynie suche fakty, definicje jak z Wikipedii przeplecione urywkami z kodeksu karnego i paręnaście spraw, które nie wzbudzą w czytelniku większych emocji, bo i wiele z nich łączy się z patologią.

I owszem, można dowiedzieć się, jak Polacy pozorują samobójstwa. Nie należy tego jednak odbierać jak obietnicy świetnej lektury, która wyrwie z kapci, a niesmak będzie się utrzymywał przez następne kilka dni. Wiem, że prawdziwe zbrodnie to nie fikcja rodem z serialu o zagadkach kryminalnych, ale czy nie dało się poświęcić więcej miejsca kilku sprawom, za to szczerzej i bardziej obrazowo opisanym? Zastanawiam się, czy w drugiej książce Andrzeja Gawlińskiego też zostanę zalana mnóstwem tabelek i pobieżnie nakreślonymi przypadkami, bo bardzo, ale to bardzo bym tego nie chciała…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zmorojewo

Nieczęsto sięgam po książki dla młodzieży ale bardzo chciałam przeczytać Żulczyka w innej wersji 😀 zobaczyć czy daje radę zbudować zdanie bez miliona...

zgłoś błąd zgłoś błąd