Zdrój

Wydawnictwo: W.A.B.
5,55 (110 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
6
7
23
6
20
5
32
4
13
3
1
2
9
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328060128
liczba stron
136
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Powieściowy debiut Barbary Klickiej, poetki docenionej przez krytykę za tomy same same oraz Nice Zdrój opowiada o młodej kobiecie, która znajduje się na turnusie uzdrowiskowym w Ciechocinku. Sanatorium okazuje się miejscem pełnym pułapek, rytuałów i sekretów, a bohaterka mimo wielu wysiłków nie potrafi zrozumieć reguł rządzących zdrojowym światem. Wszystko w tej opowieści rozgrywa się na...

Powieściowy debiut Barbary Klickiej, poetki docenionej przez krytykę za tomy same same oraz Nice

Zdrój opowiada o młodej kobiecie, która znajduje się na turnusie uzdrowiskowym w Ciechocinku. Sanatorium okazuje się miejscem pełnym pułapek, rytuałów i sekretów, a bohaterka mimo wielu wysiłków nie potrafi zrozumieć reguł rządzących zdrojowym światem. Wszystko w tej opowieści rozgrywa się na pograniczu zdrowia i choroby, a także codzienności szpitala i jego mrocznych zakamarków.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: Materiały wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (315)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 751
Na półkach: Przeczytane

O debiucie prozatorskim Barbary Klickiej napisano już chyba wszystko. Na jednej szali znalazły się porównania do Manna, Gombrowicza, Kafki czy Schulza, opisywanie jako objawienie polskiej literatury czy punktowanie fenomenu językowego, na drugiej z kolei zarzuty o wtórności stylistycznej, o bylejakości fabuły czy sztucznym oniryzmie. Wychodzi więc na to, że coś, co jednych zachwyca, innych wręcz odwrotnie – denerwuje. Z jakiegoś jednak powodu o tej małej powieści się mówi, co i mnie skłoniło do przeczytania oraz przemyślenia tematu.

Poszlak popularności doszukuję się już na początku powieści. Klicka pisze o 33-letniej Kamie, która jedzie do Ciechocinka, aby tam uleczyć swoje zszargane chorobami ciało. Jej bohaterka pochodzi z Warszawy i ta geograficzna przynależność jak mantra powraca w każdym dialogu z napotkanymi osobami. Dysonans prowincji i słynnej Warszawki jest jednym z podstawowych tematów poruszanych obecnie w polskiej literaturze. Słusznie czyni autorka, że nie eksponuje...

książek: 679
KenGoKang | 2019-02-10
Na półkach: 2019, Legimi, Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

Często tak się dzieje, że wielkie oczekiwania są jedynie zapowiedzią równie wielkich rozczarowań. Spotkałam się już z porównaniami "Zdroju" do "Czarodziejskiej góry" bądź prozy Iwaszkiewicza. O ile ta druga zatarła mi się nieco w pamięci, to lekturę Manna mam świeżo w głowie i przyznam, iż nie dostrzegam żadnych analogii. Nie wyłapałam również obiecanych czytelnikom smaczków, przykro mi. Dla mnie "Zdrój" to książka poprawna, lecz nie wybitna. Irytowała mnie mocno główna bohaterka, z którą nijak nie potrafiłam się utożsamić. Denerwował mnie jej dystans wobec wszystkiego i wszystkich, robienie z siebie bezwolnej ofiary sytemu. Zgadzam się z tym, że o stanie służby zdrowia i przedmiotowym traktowaniu pacjentów trzeba mówić głośno, jednak nie oznacza to, iż każda powieść poruszająca podobne tematy jest automatycznie arcydziełem. Rozumiem, że powieść może się podobać ze względu na styl autorki, jednak dla mnie spotkanie z jej prozą okazało się sporym zawodem.

książek: 841
WielkiBuk | 2019-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

Niepokojąca, miejscami oniryczna powiastka (130 stron), która zabiera czytelnika do świata polskich sanatoriów rodem z majaków sennych. Miejsc, w których wciąż panoszy się ustrój poprzedniej epoki, wśród pensjonariuszy panuje prawo dżungli, a personel medyczny zgrywa mniejszych bogów. Zaskakująca lektura! Obezwładniająca, tak jakbyśmy razem z bohaterką wpadli w kokon przeszłości. Ma w sobie coś z Kafki, i z Manna, i z Virginii Woolf nawet, tak po łyżeczce dla smaczku. Uwielbiam takie opowieści na jeden chaps! I przepadam za świetną polską prozą.
Teraz czuję niedosyt i czekam na więcej Barbary Klickiej w prozatorskim wydaniu!

książek: 116
MadziajaPalinka | 2019-02-04
Na półkach: 2019, Przeczytane

Ponieważ książka jest bardzo krótka, to i ja ograniczę się do krótkiej notatki. Dałam się nabrać głośnym zapowiedziom o debiucie prozatorskim poetki Barbary Klickiej. Ów debiut to zapis myślotoku młodej kobiety, która przybywa do Ciechocinka w celu podreperowania swego nadwątlonego zdrowia. I nagle zderza się nasza bohaterka z szarą rzeczywistością – bo sanatorium to nie spa, personel medyczny nie zna zasad savoir - vivre a w placówkach medycznych panuje określony regulamin (medyczny i obyczajowy) no i pacjent to petent a nie jakaś tam wielka persona z Warszawy. Na tym właściwie treść się kończy.
Jestem w stanie zrozumieć starania autorki by tą duszną, odhumanizowaną atmosferę sanatorium przedstawić czytelnikowi, prezentując zagubienie i małość jednostki w zestawieniu z sanatoryjną instytucją ale niekoniecznie należało czynić z bohaterki Kamy istotę pozbawioną głosu, wyobraźni i siły woli. Bo nasza bohaterka bardzo dużo myśli, ale niekoniecznie cokolwiek wymyśla by móc z tego...

książek: 193
Piotr | 2019-01-26
Na półkach: Przeczytane

Przy tym języku, frazie i wyobraźni zdecydowanie za krótka, 120 stron pozostawia niedosyt na co najmniej drugie tyle, a może i trzecie.

książek: 166
RWR | 2019-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2019

Książka jest dziwna! Jakaś odrealniona. Moi przedmówcy mówią o pięknym, poetyckim języku, niedopowiedzeniach. Widocznie nie lubię poetyckiego języka (przynajmniej w tym wydaniu) i niedopowiedzeń. Lubię, gdy powieść jest logiczna od A do Z, a mimo to, może być piękna. Bardzo chciałam polubić bohaterkę, ale chyba się nie udało. Przydługie, nudne monologi. Przykro mi, ale zupełnie nie podeszła mi ta pozycja.

książek: 694
annie warhol | 2019-02-15
Na półkach: 2019, Przeczytane

kolejna książka, która chce być literacką wersją 'dnia świra', tylko nie umie w język, w temat ani nawet w absurd. od trzydziestu lat nic się nie zmienia w polskiej prozie, zamiast czytać klicką, można czytać rudnickiego, wiedemanna, halber albo chutnik. i w sumie na to samo wyjdzie - czyli na nic xD

książek: 601
GrzesiekLepianka | 2019-02-28
Na półkach: Przeczytane

Zachwyty nad tą minipowieścią (a może raczej nowelą) są, a ja się nie zachwyciłem. Jest miejscami urokliwie i zabawnie, jest także stylowo i niby literacko sprawnie, ale czasem chyba nie chwytałem dowcipu. Mamy tu sanatoryjne romanse, ploteczki, skandaliki, a wszystko w klimacie jakby rodem z lekkiej komedyjki z lat 60., choć to tylko czas się zatrzymał w tym domu sanatoryjnym, w którym przebywa narratorka, bo naokoło przecież panuje współczesność. Swoją drogą główna bohaterka to dziwny przypadek - dużo myśli (wszak w tekście, który jest trochę zapisem jej wewnętrznego słowotoku ciągle pada dookreślenie autorstwa zapisanych fraz w postaci „myślę”), a z tego myślenia niewiele wynika - poza językową gdzieniegdzie inwencją mamy tu nad wyraz dużo błahego i pitu-pituśnego dziamgolenia jak na tak niewielką pozycję. Przykro mi, ale nie ma co Zdroju przyrównywać do innego debiutu powieściowego innej poetki, czyli Sztuczek Joanny Lech. Tak jak Sztuczki w swojej językowej poetyckości i...

książek: 711
Jagna | 2019-02-18
Przeczytana: luty 2019

WIELKOBUKOWE BINGO wyzwanie czytelnicze 2019: NOWINKA (wydana w 2019)

Nie powiem, początek był obiecujący. Introwertyczka jedzie do sanatorium - fajny temat, jeszcze się z takim w literaturze nie zetknęłam a że ten rok jest rokiem wychodzenia z czytelniczej strefy komfortu to Zdrój przeczytać po prostu musiałam. Musiałam ale i chciałam, żeby nie było.

Przeczytałam więc i nawet były momenty kiedy ta zdrojowa historia mi się podobała. Nietypowa proza, pełna niedopowiedzeń, skojarzeń, stwierdzeń nie wprost a gdzieś chyłkiem obok, za rogiem, w domyśle. Na plus.

Ale sama opowieść irytującej Kamy ostatecznie jest jakby niepełna, zbyt powierzchowna, nic o niej nie wiedziałam i dalej nie wiem. Popatrzyłam sobie tylko z wierzchu na jej myśli, które absolutnie nie pomogły mi dostać się do jej wewnętrznego świata. Zewnętrzny zresztą też ledwo pogłaskałyśmy.

Fajna forma podania, inna i ciekawa, ale nic poza tym. Chciałabym dostać się głębiej i faktycznie z całą mocą poczuć klimat tej...

książek: 1424
BuchBuch | 2019-02-22
Na półkach: Przeczytane

Niezwykłe jak skrajne emocje budzi "Zdrój". Od zachwytów po rozczarowanie i znudzenie. Byłam ciekawa w której grupie się uplasuję, słuchając tak granicznych osądów.
Rozstrzygnięcie przyszło już po kilku pierwszych stronach. Bardzo przypadła mi do gustu literacka kreacja jaką proponuje autorka.
Stylizacja, humor, dystans do opisywanych sytuacji i postaci działają na korzyść powieści.
Pośród opasłych tomiszczy i rozpasanych interlinii pompujących kolejne strony dialogowe we współczesnych powieściach, debiut Klickiej jest jak krótki przerywnik między kolejnymi ścigającymi się na ilość stron i grubość tomu.
Pełna niedopowiedzeń historyjka, w której poszczególne sytuacje są ledwo nakreślone, ubrane w półsłówka. To tak rzadkie w dzisiejszej literaturze, że aż chwyta za serce. W czasach tępej dosłowności i przyciężkawych ścisłości, jest powiewem świeżości i pewnym odpoczynkiem. Może to jest powód dla którego tak dobrze mi się tę książkę czytało.
Zwraca moją uwagę ilość ciszy jaka ma swoje...

zobacz kolejne z 305 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd