Internat

Tłumaczenie: Michał Petryk
Seria: Nowa Proza Świata
Wydawnictwo: Czarne
7,75 (69 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
19
7
18
6
4
5
4
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380498136
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

U Żadana koniec świata okazuje się początkiem niebezpiecznej przygody, wstępem do naprawdę długiego koszmaru. Pasza – trzydziestopięcioletni nauczyciel, mruk, idealista, przegryw – musi odnaleźć swojego siostrzeńca, a potem wrócić z nim do domu. Byłoby to może łatwe, gdyby nie wojna. Jakoś rok temu przywieźli ją ze sobą ci dziwni ludzie, od których czuć prochem, tytoniem i smarem. Mówią w...

U Żadana koniec świata okazuje się początkiem niebezpiecznej przygody, wstępem do naprawdę długiego koszmaru. Pasza – trzydziestopięcioletni nauczyciel, mruk, idealista, przegryw – musi odnaleźć swojego siostrzeńca, a potem wrócić z nim do domu. Byłoby to może łatwe, gdyby nie wojna. Jakoś rok temu przywieźli ją ze sobą ci dziwni ludzie, od których czuć prochem, tytoniem i smarem. Mówią w języku Paszy, ale i w tym, który Pasza rozumie. Oni zmienili tu wszystko. Najpierw widywano ich w telewizji, potem na ulicach. W rezultacie ojczyzna Paszy została anulowana, a na jej miejsce podstawiono zrujnowane industrialne przedmieścia, opustoszałe wioski i miasto widmo, w którym grasują okupanci, płoną bloki i trwa kanonada. Z tej pułapki można się wymknąć tylko cudem lub za cenę ogromnego upokorzenia. Albo w trumnie.

Wyobraźcie sobie Drogę Cormaca McCarthy’ego, tyle że osadzoną w zimowym wojennym Donbasie. To jest właśnie Internat.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (420)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 285
Michał | 2019-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2019

„Internat” jako wręcz filmowa powieść drogi, niczym nie zaskakuje. Pojawiają się tu sztampowe bowiem motywy, jak chęć podjęcia wyzwania, krótkie retrospekcje widziane oczami głównego bohatera i wędrówka, która musi go finalnie odmienić. Zwraca natomiast uwagę świetnie zarysowane tło, gdzie pod poetycką kołdrą okrucieństwo miesza się z groteską. To zdaje się być zresztą typowe dla konfliktów zbrojnych w tej części radzieckiego, jak i postradzieckiego świata. Są oto „nasi” i „wasi”, tyle tylko, że nie zawsze wiadomo którzy to którzy. Zwłaszcza, że te określenia nie dla wszystkich są jednoznaczne.
Brniemy więc w realiach niezrozumiałego, może nawet surrealistycznego, lecz namacalnego konfliktu. Droga wcale łatwa nie jest, bo kuleją nieco dialogi i męczy wszechobecny marazm na peryferiach tej dziwnej wojny. Atmosfera gęstnieje, a na szlaku co rusz pojawiają się kolejne powykręcane przez życie postaci. Są ranni, brudni, przestraszeni... Wsio normalno - jak powiedziałby stary rosyjski...

książek: 996
Rewolwerowiec | 2019-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2019

Jestem ogromnym fanem prozy Cormaca McCarthy'ego. Jeśli mam szansę poczuć klimat choćby zbliżony do jego twórczości , to nie przepuszczę. "Wyobraźcie sobie Drogę Cormaca McCarthy’ego, tyle że osadzoną w zimowym wojennym Donbasie. To jest właśnie Internat". No i zostałem przekonany. Ale na takie porównania to trzeba sobie zasłużyć. "Internat" dał radę.

Cała historia rozgrywa się w przeciągu raptem trzech dni, ale klimat ma tak gęsty, że wystarczyłoby na trzy miesiące. Główny bohater - Pasza, nauczyciel języka (właśnie tak się przedstawia), 35 lat, średnio sympatyczna osobowość i niezbyt wygórowane oczekiwania wobec życia, niesprawna ręka. Mężczyzna niechętnie wyrusza do internatu po swojego siostrzeńca, trwa wojna więc nie zanosi się na łatwą podróż. Im dalej od domu odchodzi Pasza, tym mocniej jest osaczony przez szaleństwo. Nasz bohater nie identyfikuje się z żadną ze stron konfliktu, wypiera rzeczywistość, nie chce mieć z tym wszystkim nic wspólnego. Jednak nie łatwo uciec przed...

książek: 776
jolasia | 2019-05-03
Na półkach: E-booki, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 maja 2019

Pasza jest nauczycielem, z lekką nadwagą i w okularach, nie przelewa mu się, ważniejsze niż to, że mieszka we wschodniej Ukrainie jest to, że wciąż mieszka w rodzinnym domu z ojcem i siotrą samotnie wychowującą dziecko, do czasu... Do czasu, gdy wybucha ta cała wojna/niewojna. I nagle krew jest prawdziwa, trupy są prawdziwe i strach jest prawdziwy, cuchnący. Czytałam „Internat“ Żadana, a druga połowa mojego mózgu oddawała się rozmyślaniom równoległym. I rozmyślała sobie na przykład, że w naszym kraju zapanowała moda na wojnę, na w wojnę zabawy, te wszystkie grupy rekonstrukcyjne, obrona terytorialna, przebieranie dzieci za powstańców warszawskich, czytałam nawet, że w wojsku polskim ma być wskrzeszona kawaleria. „Wojenko, wojenko, co żeś ty za pani...“. Ułan na koniu, dumny i koń, i ułan. Czytałam „Internat“ i brnęłam razem z Paszą przez ciemność, błoto i strach i wciąż myśl mi się ześlizgiwała... na przyład taki etos żołnierza wyklętego, przeklętego, wciąż stawał mi przed...

książek: 605
GrzesiekLepianka | 2019-02-25
Na półkach: Przeczytane

Powieść ukraińskiego pisarza o mężczyźnie przedzierającym się przez wojenny Donbas, aby z internatu znajdującego się w obszarze wzmożonych działań wojennych wydostać syna siostry i przewieźć go w bezpieczne miejsce, czytałem jakby w mentalnym przygarbieniu. Atmosfera zagrożenia, klaustrofobii, bycia na linii ognia i pod ostrzałem udzielała mi się nieustannie. Dodatkowo podobnie jak bohater odczuwałem dezorientację i bezsens wojny, a mój stosunek wobec rosyjskiego agresora był tak samo ewidentny i jasny, chociaż w zasadzie nigdy nie był w tekście wypowiedziany wprost. Literacko, a w zasadzie językowo, powieść jest majstersztykiem. Pięknie i sugestywnie maluje mroczny, okrutny, przerażający i w gruncie rzeczy apokaliptyczny obraz zgliszcz i zniszczeń. W słowach Żadana opisujących konkretną przecież wojnę brodzi się jak w głębokiej i zagrażającej życiu wodzie, a ich nurt porywa czasem w refleksje bardziej ogólne i uniwersalne. Warto, choć przyznam, że miałem też momenty...

książek: 573
Izabela Straszewska | 2019-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2019

POETYCKA PODRÓŻ PRZEZ DONBAS

Wojna w Donbasie określana jest mianem hybrydowej, bo choć działania wojenne były, nie została nigdy oficjalnie przez Rosję wypowiedziana. Co więcej, Rosja nie do końca przyznaje się do odpowiedzialności za nią, choć cały świat właściwie ma na ten temat inne zdanie. Mnie osobiście cała ta sprawa przeraziła swego czasu bardzo, uświadamiając realność zagrożenia, które przecież istnieje również w przypadku Polski. Putin zdaje się być nieobliczalny w dążeniach do swoich celów i nie obchodzi go niczyje zdanie na ten temat.

Jak wyglądało życie w Donbasie, trudno byłoby sobie wyobrazić bez relacji mieszkańców tego rejonu. Ja osobiście spotkałam w swoim życiu dwie osoby, małżeństwo, które wyemigrowały z Ukrainy do Polski właśnie z powodu sytuacji w okręgu donieckim. Wiedziałam oczywiście, że należy ich otoczyć opieką, bo uciekli przed krzywdą, ale tak naprawdę nie byłam świadoma do jakiego stopnia działania Rosji wpłynęły na życie ludności cywilnej tego...

książek: 83
Mavia2033 | 2019-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2019

Musiałam trochę odpocząć po lekturze. Wędrowałam z Paszą tylko trzy dni i trzy (może dwie) noce przez okolicę zrujnowana wojna. Przy czym rujnowanie dotyczy nie tylko budynków, ulic, ale i sposobu czy metody na życie ich mieszkańców.
Można snuć porównania, jednak Pasza ma cel swojej rozpaczliwej wędrówki. I cel ten osiąga. Bo po raz pierwszy nie odpuszcza.
To opowieść o okropnościach wojny. Ale też o tym, ąe nie da się żyć nie mając poglądów, a przynajmniej nie okazywać ich, nie wyrażać swojego zdania, choćby w drobnej sprawie. A Pasza, nauczyciel z kolejowej osady tak żył. Jak sam mówi w kilku sytuacjach: "Mogłem coś powiedzieć, ale...nie powiedziałem".
Fascynująca jest obserwacja, jak Pasza się zmienia, sam niekiedy się tym zmianom dziwiąc. I nie wiadomo do końca, kto tu kogo uratował - Pasza siostrzeńca czy siostrzeniec Paszę.
Wędrówka przez 287 stron jest mecząca. Nie z powodu języka. Z powodu sytuacji. Marznie się i boi razem z bohaterami tej niezwykłej książki. I razem z...

książek: 968
Seticzek | 2019-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2019

Postapo, które nie jest sci-fi. Proza poetycka przejmująca smutkiem bezradności. Wymagająca emocjonalnie, aczkolwiek nadspodziewanie dostępna stylistcznie. Dałbym Nobla temu panu.

książek: 275
PedroP | 2019-03-23
Przeczytana: 23 marca 2019

Hipnotyzująca i niesamowicie angażująca proza. Moja pierwsza styczność z tym autorem i od razu taki zachwyt. Czytałem trochę zbyt zachłannie więc pewnie wrócę do poszczególnych fragmentów, które najbardziej wryły się w pamięć (a jest ich wiele). Z drugiej strony jednak jest to książka tak dojmująco smutna, że trzeba sobie ją dawkować. Twierdzi się, że to europejska wersja Cormaca McCarthy'ego, różnica polega na tym, że jego powieści to fikcja. Tutaj mamy do czynienia z prawdą, która na dodatek rozgrywa się pod naszymi nosami. Media w ogóle nie informują o tym, co się tam dzieje, bo wojny po pewnym czasie tracą na sensacyjności przekazu i trzeba szukać czegoś innego. Bardzo, ale to bardzo przygnębiająca konstatacja.

książek: 282
mooflon | 2019-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2019

Serhij Żadan to literacki ojciec mojej fascynacji wschodem, a zwłaszcza Donbasem. W 2010 roku, po przeczytaniu pierwszych jego książek z gatunku "ukraińska powieść wódki i drogi", wybrałem się spontanicznie do Doniecka. Miałem wtedy 19 lat i w plątaninie przemysłowych miast odnalazłem swoje miejsce na ziemi.

Co stało się później z regionem - wiadomo. Z kolejnymi książkami Żadana też było mi nie po drodze. Czytałem je, były w porządku, ale nie mogłem w nich odnaleźć tego stanu emocjonalnego z okolic 2010 roku, kiedy w każdą podróż zabierałem mocno już poniszczony egzemplarz "Hymnu młodzieży demokratycznej".

Aż tu nadchodzi 2019 rok i "Internat"...

I znowu się spotykamy na Donbasie. On - autor. Ja - czytelnik. Ono - poczucie nieodgadnionej fascynacji.

Tylko że to już inny Donbas. To znów "ukraińska powieść wódki i drogi", ale opisy letniej miłości uprawianej w starych wagonach kolejowych zostały zastąpione przez opisy walki o życie na froncie.

Może właśnie przez to, że znam...

książek: 157
MirekC | 2019-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2019

„Internat” bez zbędnej zwłoki przeniósł mnie do oblężonego miasta, z którego chcą wyrwać się ci, którzy tam jeszcze zostali. Wojnę widziałem oczami nauczyciela, który w końcu zdecydował się odnaleźć swojego siostrzeńca, by sprowadzić go w choć trochę bezpieczniejsze miejsce. Wojnę słyszałem w bliższych i dalszych odgłosach wystrzeliwanych pocisków, w napastliwym tonie głosu wojskowych, w ciszy wystraszonych, ukrywających się w piwnicy cywili. Wojnę miałem okazję powąchać i poczuć – w „Internacie” ma ona zapach brudnego, mokrego psa. Choć nie ma tam wielu drastycznych scen, napięcie jest namacalne. Równocześnie autor świetnie prześwietlił relację dorosłego i dziecka: pokazał, jak wojna może poprzewracać te role. Serhij Żadan udowodnił, że potrafi pisać tak, jakby się trzymał ze swoimi bohaterami za ręce.

zobacz kolejne z 410 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowy numer magazynu „Książki. Magazyn do czytania”

Nowy numer czasopisma Książki. Magazyn do czytania trafi do kiosków we wtorek 19 lutego. Strony tego wydania wzbogacą cytaty z Margaret Atwood – sponsorki numeru. Poza tym czytelników czeka spotkanie z Jonathanem Littelem, Michelem Houellebekiem, Achille'em Mbembem, a także operą i… ziemniakiem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd