Saharyjskie dni

Tłumaczenie: Jarosław Zawadzki
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
8,43 (14 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
6
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
撒哈拉的故事
data wydania
ISBN
9788395159015
liczba stron
344
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Klasyka literatury tajwańskiej po raz pierwszy w Polsce! Napisane przez San-mao "Saharyjskie dni" to pierwszy w literaturze chińskiej utwór, którego tłem są tajemnicze piaski Sahary. Dzięki niemu mieszkający na odludnym Tajwanie wyspiarze zyskali szerszy obraz świata. Pełen humoru styl autorki oraz bogata i zajmująca treść wzbudziły poruszenie już od pierwszego opowiadania. W 1979 roku...

Klasyka literatury tajwańskiej po raz pierwszy w Polsce!

Napisane przez San-mao "Saharyjskie dni" to pierwszy w literaturze chińskiej utwór, którego tłem są tajemnicze piaski Sahary. Dzięki niemu mieszkający na odludnym Tajwanie wyspiarze zyskali szerszy obraz świata. Pełen humoru styl autorki oraz bogata i zajmująca treść wzbudziły poruszenie już od pierwszego opowiadania.
W 1979 roku „Reader’s Digest” opublikował w piętnastu językach Opowieść o Chince na pustyni autorstwa San-mao w m.in. w Australii, Indiach, Francji, Szwajcarii, Hiszpanii, Portugalii, Meksyku, RPA i Szwecji. W marcu 1991 roku japońskie wydawnictwo Chikumashobo wydało przekład Saharyjskich dni. Niektóre opowiadania ukazywały się sukcesywnie w przekładach na takie języki jak angielski, wietnamski, francuski oraz czeski. Utwory San-mao zdecydowanym krokiem weszły na arenę międzynarodową. Saharyjskie dni to pierwszy przekład literatury tajwańskiej w Polsce!



San-mao (三毛), (właściwie nazywała się Ch’en Mao-p’ing (陳懋平)), to jedna z najbardziej znanych pisarek z Tajwanu. Urodziła się 26 marca 1943 roku, zmarła 4 stycznia 1991 roku w wieku 47 lat, popełniając samobójstwo po długiej depresji.
Utwory San-mao oraz ona sama ze względu na swą wyjątkowość obrosły już legendą w świecie literatury chińskojęzycznej. W Saharyjskich dniach San-mao żywym i energicznym piórem wzbudziła w czytelnikach tęsknotę za piaskami pustyni. Jej opowiadania należą dziś do klasyki literatury podróżniczej, a jej szczery powab oraz historia związku z ukochanym Josém zyskały sobie zachwyt i uznanie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 97
ambros | 2019-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lutego 2019

„Uważam, że nieskrępowane niczym życie jest cywilizacją ducha”.

Intrygująca, emanująca ciepłem i serdecznością nietuzinkowa podróż po pustynnych bezkresnych wydmach Sahary.
Gdzie zabiera nas Sanmao, autorka „Saharyjskich dni”? Oczywiście, w niekończącą się podróż po gorących piaskach pustyni. Wraz z autorką i jej mężem przemierzamy wszerz i wzdłuż pustynię, poznajemy jej mieszkańców – tubylców Sahrawi, ich zwyczaje i obyczaje, wzajemne stosunki i relacje. Doznajemy powolnych wstrząsów, dowiadując się, w jakim zacofaniu, prostocie, bliskości natury i niewiedzy żyją ci ludzie, ich wierzenia w duchy i istoty pozaziemskie nadal nas dziwią i szokują, nie dajemy wiary, że jeszcze można tak żyć.

„Uniosłam wzrok i rozejrzałam się. Na bezkresnym żółtym piachu powiewał płaczliwie wielki samotny wiatr; niebo było wyniosłe, a ziemia głęboka i potężna, ale spokojna. Dzień miał się już ku końcowi, zachodzące słońce barwiło pustynię na krwistoczerwono. Widok był poruszający i straszny zarazem. Oczekiwałam skwaru i ostrego słońca, a tutaj ziemia niczym u progu zimy zmieniała się w chłodne, liryczne pustkowie”.

„Saharyjskie dni” to pełna wigoru i sympatii autobiograficzna relacja Sanmao – tajwańskiej pisarki z jej podróży i pobytu na pustyni - ze spełnienia jej największego marzenia. Zawsze marzyła, aby tam zamieszkać, wtulić się w ten zacofany lud i poznać ich życie od środka. Udało się jej, starała się być jedną z nich. Nie zawsze było łatwo, prosto i przyjemnie, ale jej wielkie i gorące jak wulkan serce zjednywało ludzi, ufali jej, szukali u niej pomocy i wsparcia. Zwierzali się ze swoich problemów, była ich powiernikiem, starała się zapobiegać nieszczęściom i kłopotom. Ona nigdy nikomu nie odmówiła, zawsze miała dla nich czas i była skora do pomocy. Anioł na pustyni.

„- O czym myślisz? - spytał Jose.
- Myślę sobie, że ćma, gdy wpada do ognia, jest wtedy bardzo zadowolona i szczęśliwa”.

Sanmao też taka była, pomimo pojawiających się przeciwności losu i wiejącego prosto w oczy wiatru pustynnego, starała się zawsze być szczęśliwa i zadowolona, umiała czerpać radość z życia i zarażała swoim szczęściem innych ludzi.
„Mieszkając długo na pustyni, człowiek może się nauczyć jednego – każda, najdrobniejsza nawet uciecha prawdziwego życia wzbudza w duszy bezgraniczny entuzjazm i wielkie zadowolenie”.
Od kilku lat zachwycam się literaturą Wschodu. I jestem z tego dumna. A teraz otrzymałam wielką niespodziankę, powieść, która stanowi dopełnienie mojego szczęścia i podziwu, która mnie zachwyciła i urzekła od pierwszych słów. Ta nietuzinkowa, pełna emocji opowieść przedstawiona jest bardzo delikatnym językiem, czyta się ja bardzo szybko. Ale ja uważam, że nią należy się delektować, należy ją powolutku smakować. Wystarczy codziennie przeczytać kilka krótkich rozdziałów i się nad nimi zastanowić, chwila refleksji nie tylko nie zaszkodzi, ale jest wręcz wskazana. Warto pochylić głowę i dziękować za to, co my dzisiaj – w świecie tak rozwiniętej techniki i cywilizacji mamy na wyciągnięcie ręki, a ludzie pustyni nawet nie mieli śmiałości o tym pomarzyć. Mamy wodę, prąd, tv, a na pustyni to towar deficytowy i limitowany. Dziś dla nas sytuacja niewyobrażalna. I to starajmy się doceniać.
Ta powieść to wielka pustynna księga wspomnień, warto jej chociażby posmakować i na chwilę przenieść się na tajemniczy i bezkresny ocean gorącego piasku. Warto poczuć na duszy gorący afrykański wiatr i opłynąć Saharę jak samotny żeglarz na zachodzącym słońcem morzu spełnienia.
Polecam gorąco, nie często ma się okazję i przyjemność czytać autobiograficzne relacje z tak niesamowitych i tajemniczych zakątków świata. Relacje z pierwszej ręki, prawdziwe i szczere, bez zbędnego upiększania. Natura na wyciągnięcie ręki. Mając książkę w dłoni przenosimy się tysiące kilometrów dalej i rozkoszujemy się innym, ale również na swój sposób ciekawym życiem.
Rewelacyjna, uważajcie, wciąga i uzależnia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzecia księga

„Trzecia księga” autorstwa Adama Ablera to książka jakiej jeszcze w Polsce nie było. Z tym faktem muszę się zgodzić, bo faktycznie z tego typu lekturą...

zgłoś błąd zgłoś błąd