Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fikołki na trzepaku. Wspominki z podwórka i nie tylko

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,77 (518 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
25
8
35
7
103
6
123
5
99
4
30
3
52
2
13
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-359-2
liczba stron
332
słowa kluczowe
autobiografia, wspomnienia
język
polski
dodała
espeja

Tym razem Autorka bestsellerowej mazurskiej sagi postanowiła, wykorzystując doskonałą pamięć, spisać dla własnych dzieci wspominki z podwórka, wakacji, uroczystości oraz zwykłych zajść rodzinnych. Smak lodów z prawdziwą wanilią, bary mleczne czy fikołki na trzepaku dzisiaj urastają już do nostalgicznych wspomnień. Jest tam też kilka rodzinnych historii, a nade wszystko koloryt bezpiecznych...

Tym razem Autorka bestsellerowej mazurskiej sagi postanowiła, wykorzystując doskonałą pamięć, spisać dla własnych dzieci wspominki z podwórka, wakacji, uroczystości oraz zwykłych zajść rodzinnych. Smak lodów z prawdziwą wanilią, bary mleczne czy fikołki na trzepaku dzisiaj urastają już do nostalgicznych wspomnień. Jest tam też kilka rodzinnych historii, a nade wszystko koloryt bezpiecznych podwórek; wieś, na której autorka spędzała wakacje biorąc udział w sianokosach, żniwach; zakola Biebrzy, grzybne lasy i dziecięca beztroska.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5343
malineczka74 | 2010-08-22

Czytałam na temat książki rózne recenzje - moja będzie mimo pewnych niedociągnięć jest pozytywna.Po lekturze wg mnie doskonałego Domu nad rozlewiskiem spodziewałam się lepiej napisanych wspomnień .Tymczasem początek książki to raczej dane "statystyczne " - mnóstwo wyliczanek - które moga czytelnika znudzić .Ja się nie poddałam i czytałam dalej - i dobrze - bo już wspomnienia z Moskwy zaciekawiły ,a opisy letniska i wakacji pochłoneły mnie totalnie i nie dawały odłożyć książki .Po czym nastąpił nudny koniec - po którym odłozyłam książkę z ulgą .Mam takie wrażenie jakby pisało ją dwie osoby.Mimo wszystko uśmiałam się chwilami ,powspominałam - choć jestem sporo młodsza od autorki .Wg mnie powojenna historia Polski dzieli się na dwa okresy od końca wojny do 1989 roku - kiedy ważniejsze było "być " i od 1989 roku kiedy zaczęło przeważać" mieć ".Tamte czasy ,kiedy nie liczyły się tak dobra materalne były inne , sprzyjały bardziej kontaktom ludzkim bez komunikatorów , telefonów itd - bo dziś już nie ma takich podwórek - tzn one sa ale puste bo spotkać na nich można tylko maluchy jeszcze nie korzystające z neta i komputera.A tak swoją drogą to wtedy można było przezyć fascynujące wakacje bez cyfórwek ,plazy w Rimini czy Egipcie - a wiejskie przysmaki były niezastapione .Ech te dawne czasy - może i dobrze ,że Kalicińska je przypominiała ,choć pewnie młodszemu czytelnikowi książka skojarzy się z podręcznikiem historii rodem z PRL-u.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Telefon Od Anioła

Dla mnie osobiście - strata czasu. No chyba, że lubi się książki sensacyjne, dostarczające jedynie dreszczyk emocji... Choć w przypadku tej książki na...

zgłoś błąd zgłoś błąd