Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mini wykłady o maxi sprawach. Trzy serie

Wydawnictwo: Znak
7,28 (586 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
98
8
119
7
212
6
69
5
33
4
13
3
12
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-240-0378-9
liczba stron
312
słowa kluczowe
filozofia, Nagroda Klugego
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
Przemek

Wznowienie w jednym tomie trzech serii cieszących się ogromną popularnością Mini-wykładów o maxi-sprawach Leszka Kołakowskiego. Znakomity filozof, pierwszy laureat prestiżowej nagrody im. Johna Klugego, amerykańskiego Nobla w dziedzinie nauk humanistycznych, zajmuje się w swoich mini-wykładach także zagadnieniami z pozoru mało filozoficznymi: sławą, podróżami, długami, zabobonami i...

Wznowienie w jednym tomie trzech serii cieszących się ogromną popularnością Mini-wykładów o maxi-sprawach Leszka Kołakowskiego. Znakomity filozof, pierwszy laureat prestiżowej nagrody im. Johna Klugego, amerykańskiego Nobla w dziedzinie nauk humanistycznych, zajmuje się w swoich mini-wykładach także zagadnieniami z pozoru mało filozoficznymi: sławą, podróżami, długami, zabobonami i terroryzmem. Przenikliwość i poczucie humoru Autora pozwalają mu na zaskakujące i celne obserwacje dotyczące zarówno życia codziennego, jak i odwiecznych praw ludzkiej natury; gwarantują jednocześnie chwilę refleksji i prawdziwą czytelniczą przyjemność.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1369)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 107
Hequ | 2014-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2008

Kilka negatywnych komentarzy skłoniło mnie do napisania własnej opinii. Tak bardzo sprzecznej do jednej z przodujących, że prawdopodobnie zostanę posądzony o herezję, a co najmniej o bełkot.
Otóż Panie i Panowie, podzielę się słowem płynącym z nizin społecznych. Być może różnica poziomów między nami będzie tak wielka, że nie uda nam się nawiązać sprawnej komunikacji. Gdybyście jednak znaleźli chwilę aby wychynąć głowę z chmur, byłoby łatwiej. A teraz do rzeczy. Jeśli oczekujecie od tej książki ekwilibrystyki słownej na tematy odwiecznie nurtujące myślicieli próbujących uchwycić istotę bytu, transcendencję i jej kwintesencję, to będziecie równie zawiedzeni jak malkontenci, którzy nie omieszkali znaleźć chwili, żeby wylać wiadro pomyjów na przekaz urągający ich intelektowi. Pochwycenie tej książki w ich szlachetne ręce stał się wręcz skazą na ich kryształowym wykształceniu. Dlaczego tak to odbierają ? Nie wiem. Być może dlatego, że Kołakowski udowadnia, że można pisać o sprawach...

książek: 929
BookBasset | 2014-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2014

Postaci autora nie muszę tu chyba przedstawiać i nie będę przesadzał mówiąc, że powyższa książka jest, najbardziej znanym w Polsce, dziełem o tematyce filozoficznej.

Szczerze mówiąc warto zajrzeć do tej książki już choćby dlatego, że napisał ją jeden z najsłynniejszych polskich filozofów, który został doceniony również za granicą.

Jednak najważniejsze jest pytanie, czy sama treść jest warta polecenia. Tak, jest.

Książka stanowi zbiór rozważań na najróżniejsze tematy. Zaczynając od tak elementarnych jak sprawiedliwość czy też istnienie Boga, aż po tematy, które zwykle z filozofią nam się nie kojarzą (np. długi). W każdym z tych krótkich wykładów autor analizuje dany temat z filozoficznego (jak i zdroworozsądkowego) punktu widzenia. Jednak nie jest to jakaś encyklopedia filozoficzna, w której można sprawdzić co na dany temat mówili słynni myśliciele - Kołakowski w swoich rozważaniach często odchodzi od głównego tematu zahaczając o inne kwestie.

Posługuje się prostym i...

książek: 1185
Visenna | 2013-03-14

Odkrywcze, błyskotliwe, mądre - takie są refleksje naszego wielkiego Filozofa. Mnie pozostaje tylko zanurzyć się w lekturze po raz kolejny. Zawsze znajduję coś nowego.

książek: 2261
zoso | 2014-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 listopada 2014

Podjętych tematów tu co niemiara.A wszystko rozebrane na czynniki pierwsze.Tak,że po dłuższej lekturze człowiek ma niezły galimatias w głowie.Chyba wybrałem zły sposób na mędrkowanie pana Kołakowskiego.Książka zawiera około 30 wykładów na tak różne tematy jak Bóg,demokracja,religia,kara śmierci,seks,władza,sprawiedliwość itd.Zamiast dawkować sobie powoli,poznawać poglądy pana Kołakowskiego po jednym,ewentualnie po dwa zagadnienia dziennie,ja pochłonąłem wszystko w 3 czy 4 dni.Tym samym zamiast cieszyć się z wiedzy przekazanej przez autora w sposób lekki,niemalże rozrywkowy uczyniłem z książki lekturę ciężką,wręcz toporną.Mimo to jednak lektura zmusiła mnie do refleksji nad omawianymi zagadnieniami.Oczywiście jedne zagadnienia okazały się bardziej interesujące,inne mniej,ale to już chyba kwestia osobowości czytelnika.Dla jednego jest ciekawe to,a dla drugiego tamto.Poznając poglądy autora uporządkowałem i naprostowałem równocześnie wiele swoich zapatrywań.Nie zawsze z autorem było...

książek: 872
Lenkaite | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2013

Może nie ze wszystkimi argumentami się zgadzam, jednak każdy rozdział na pewno skłania do refleksji - tej codziennej, a nie tej odkładanej na Chwile Wielkich Rozmyślań ;] podobnie jak Próby Montaigne'a :>... to pewnie kwestia indywidualna, ale dla mnie ta książka zawiera wiele oczywistych, a jednak niewiedzianych :> wcześniej rzeczy - coś jak poezja Szymborskiej;)...

książek: 372
Emil Pietras | 2011-07-21
Na półkach: Przeczytane

Były takie czasy, że wielkość mądrości szacowało się (co zawsze konieczne) długością brody. Próbując rozeznać się w świecie, opanować go i zrozumieć wspieramy się (my, ludzie!) umysłami innych, to nieuchronne. I oto kiedyś, w tych złotych czasach "zanim-byliśmy-my" istniała instytucja mędrca. Mędrców już nie ma, na siwe włosy lada dzień coś wymyślą, a jednak czegoś brak...
Opisaną przeze mnie funkcję, wypełnia (czas teraźniejszy, mili Państwo nieprzypadkowy) Leszek Kołakowski. Wypełnia, ale nie powiela - jest to chyba ostatni ze znanych mi umysłów, które miałyby przyjemność w przetwarzaniu cudzego na własne. Bo mędrcem dzisiaj nie da się być mówiąc jak jest. Być może nie jest "jakoś", uczone głowy i ten pewnik nam odebrały (słusznie? obrazić się? ozłocić? na gałęzi powiesić?). Dziś wiedzieć to pokazywać te rejony, w których wiedza bezbronnie na nas spogląda, błędnymi oczami wędrując po horyzoncie. I oczywiście wiedział to już stary Sokrates, ale chyba nigdy takie postrzeganie...

książek: 1002
Anetka P | 2016-03-07
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 29 lutego 2016

Początkowo czułam się zawiedziona tym, że słynny prof. Kołakowski nie potrafił wznieść się ponad polsko-katolickie paradygmaty. Od tak osławionego filozofa oczekiwałam szerszego, bardziej uniwersalnego spojrzenia na nękające ludzkość problemy. Za dużo w mini-wykładach Boga i za dużo słabo uargumentowanych prywatnych opinii profesora.
Jednak właśnie dzięki temu, że nie zgadzam się z profesorem w wielu kwestiach, była to lektura bardzo rozwijająca. Motywująca do refleksji, polemiki, do szukania kontrargumentów, do przemyślenia po raz kolejny własnych poglądów.
Polecam.

książek: 57
Marysia | 2014-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Książka w formie bardzo krótkich i jednocześnie niezwykle treściwych "wykładów" na wiele różnorodnych tematów, które mogą stać się przyczynkiem do dyskusji i rozważań nie tylko wewnętrznych ;)

książek: 759
Gwiazdopatrznia | 2016-07-02
Na półkach: Posiadam :), Przeczytane

Ciekawe i celne obserwacje z życia każdego człowieka. Warto zatrzymać się i przeczytać. :)

książek: 42
Oskar Primero | 2015-08-09
Na półkach: Przeczytane

Pan Kołakowski jest z pewnością wybitnym filozofem, temu nie przeczę. Jednakże swą filozofię w dużej mierze opiera na bycie wszechwiedzącym, transcendentnym, doskonałym samym w sobie, czyli Bogu, co w odczuciu ateisty jest rzeczą cieżką do przełknięcia. Gdyż odnoszenie każdej cząstki naszej materii, każdej przyczyny, każdego stawania się do jego wielkiej istoty jest twierdzeniem, jakoby nic nie działo się bez jego udziału i filozofowanie bez brania jego istnienia pod uwagę nie ma sensu. Rozumiem, że filozof religijny będzie szukał przyczynowości w Stwórcy i mnogość działań i następujących procesów będzie jego istnieniem tłumaczył. Jednak, mimo wszystko, filozofia to nie sam Bóg. Filozofia nienacechowana religijnie pozwala głębiej zastanowić się nad naszym istnieniem i tym, co nas otacza, bez posługiwania się "drogą na skróty" i tłumaczeniem wszystkiego tym Najwyższym i Nieomylnym. Ale to jest spojrzenie religijnego filozofa, więc ma on do tego prawo. Niereligijny ma za to pełne...

zobacz kolejne z 1359 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd