Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,44 (90 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
13
7
29
6
19
5
12
4
1
3
5
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324585953
liczba stron
288
język
polski

Przed wyjściem z wody wytworzyło ubranie na zewnętrznej powierzchni swego ciała. Ponieważ częściej spotykało marynarzy niż rybaków, przywdziało ich strój. Wyszło na plażę w białym uniformie, który nie ociekał wodą, gdyż nie był zrobiony z materiału. Lśnił natomiast jak skóra morświna. To, co znajdowało się pod spodem, także bardziej przypominało organy tego ssaka morskiego niż człowieka. Było...

Przed wyjściem z wody wytworzyło ubranie na zewnętrznej powierzchni swego ciała. Ponieważ częściej spotykało marynarzy niż rybaków, przywdziało ich strój. Wyszło na plażę w białym uniformie, który nie ociekał wodą, gdyż nie był zrobiony z materiału. Lśnił natomiast jak skóra morświna. To, co znajdowało się pod spodem, także bardziej przypominało organy tego ssaka morskiego niż człowieka. Było już niemal ciemno i plaża opustoszała. Tylko jeden człowiek zauważył dziwną postać i podbiegł. ? Kurde, gościu, skądżeś ty przypłynął? Uzurpator otaksował go wzrokiem. Mężczyzna przewyższał go niemal o dwie głowy, był solidnie umięśniony i miał na sobie czarny kostium kąpielowy. ? Co jest, krasnalu? Połknąłeś język? Ssaki można bardzo łatwo zabić. Wystarczy roztrzaskać im mózg. Uzurpator złapał mężczyznę za nadgarstek i jednym ciosem zgruchotał mu czaszkę. Gdy ustały drgawki, uzurpator otworzył klatkę piersiową ofiary i przestudiował układ oraz budowę poszczególnych narządów i mięśni. Potem rozpoczął powolny i bolesny proces rekonfiguracji własnej postaci. Musiał zwiększyć masę o około trzydzieści procent, więc po analizie obu rąk oderwał je od ciała ofiary, przytknął do swojego i trzymał tak długo, aż zostały wchłonięte. Następnie dołożył kilka garści stygnących wnętrzności. ściągnął strój kąpielowy i zduplikował ukrytą w nim strukturę reprodukcyjną, po czym włożył go. Wybebeszone zwłoki zaniósł zaś na głęboką wodę i podarował rybom. Ruszył wzdłuż plaży ku światłom San Guillermo ? krzepki, przystojny młodzieniec, powielony aż po linie papilarne w bezmyślnym procesie, który kosztował go półtorej godziny męczarni. Nie umiał jednak mówić w żadnym ludzkim języku, a strój włożył tyłem do przodu. Szedł zamaszystym marynarskim krokiem: oprócz człowieka, którego niedawno zabił, przez cały miniony wiek widywał jedynie mężczyzn, którzy tak właśnie poruszali się po pokładzie. Szedł ku światłu. Nim dotarł do niewielkiego kurortu, zrobiło się całkiem ciemno. Niebo było bezksiężycowe, lecz usiane gwiazdami. Coś sprawiło, że uzurpator zatrzymał się i długo spoglądał w górę. Miasteczko kipiało od dekoracji bożonarodzeniowych. Zauważył, że inni ludzie są ubrani niemal od stóp do głów. Mógłby dorobić sobie więcej stroju albo zabić jeszcze jedną osobę, gdyby tylko udało mu się znaleźć właściwy rozmiar. Ale nie zdążył. Z baru z hamburgerami wyszło pięcioro roześmianych nastolatków. śmiech zamarł im na ustach. ? Jimmy? ? odezwała się piękna dziewczyna. ? Co ty wyprawiasz? Fragment książki

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (147)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2172
wiejskifilozof | 2015-02-05
Na półkach: Przeczytane

Muszę przyznać,że takiej zakręconej książki dawno nie czytałem.
To było naprawdę bardzo duże przeżycie literackie.
Mimo, że to nie jakaś wybitna literatura. A takie połączenie s/f i thrillera.
Zastanawiam się, co by było gdybym ja umiał przyjmować, te wszystkie kształty ?
Przeżywać zbrodnie Japończyków na Filipinach, być murzynem w czasach segregacji rasowej w Stanach.
Podobały mi się klimaty opisane na Samoa, lubię czytyać o wyspach Pacyfiku.
Samoa, Tonga, Palau.
Książka bardzo mi się podobała.

książek: 66
Michalovic | 2015-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2015

Przyjemne czytadło, reklamowane jako thriller, choć w pewnym momencie początkowe napięcie zaczyna maleć. Ciekawa koncepcja Obcego, doskonale przedstawiony jego proces zapoznawania się z ludźmi, szczególnie doświadczenia wojenne. Niestety w momencie, w którym główny bohater, Uzurpator kończy swoje badania nad ludzką naturą, opowiedziania historia już niczym nie zachwyca i nie zaskakuje. Trochę zmarnowany potencjał, zwłaszcza postaci Kameleona, tajemniczej i obiecującej, ale jakby wstawione na doczepkę. Ale czytało się przyjemnie.

książek: 1196
ira | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 18 lipca 2014

W czasach zamierzchłej przeszłości zostałam posiadaczką "Nie ma ciemności" autorstwa dwóch Haldemanów i zakochałam się w niej bez pamięci.
Kiedy zatem wpadł mi w ręce "Kamuflaż", nie wahałam się ani chwili.
Książka jest świetna. Akcja naprawdę mnie wciągnęła i nie mogłam się doczekać rozwiązania. Było trochę naiwne, wywołało lekki uśmiech, owszem, ale uważam je również za uroczo romantyczne. I to, co raziłoby mnie w romansie czy obyczajówce, tutaj przyjęłam z zadowoleniem. :)

książek: 273
ukyo | 2010-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2010

Oryginalna tylko do pewnego momentu, a sama końcówka potrafi wywołać uśmiech politowania. Choć nie ukrywam, że dla samego poznawania Ziemian przez "obce formy życia" i zazębiającej się fabuły, warto po Kamuflaż sięgnąć.

książek: 79
Piotr Ćwik | 2015-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2015

Fajna ksiazka, oparta na ciekawym pomysle i sporej dawce humoru od autora. Minuse jest slabe zakonczenie (zabraklo pomyslu?) oraz nierowne przedstawienie historii uzurpatora i kameleona. Ogolnie, moze byc.

książek: 1232
byłem_fprefectem | 2012-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2012

OGŁOSZENIE
Spokojny domator acz lubiący dalekie podróże. Może nie za przystojny ale za to nie głupi i czasem bywa, że dowcipny. Zdrowy albo źle zbadany. "Normalny" powiedział lekarz (potem co prawda dodał "to ty bracie nie jesteś" ale kto by tam wierzył we wszystko co mówią te łapiduchy od siedmiu boleści). Poszukuje zmiennokształtnej i bezpruderyjnej obcej, która to poszukuje towarzystwa (ale nie jako zapasów pokarmowych czy też obiektu do badania per rectum) na długą (może być nawet 22 lata świetlne) podróż do domu. Dużo rzeczy potrafię zepsuć ale niektóre z nich potem udaje mi się naprawić albo przynajmniej posklejać.

Reszta ogłoszenia na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/08/nasze-twarze-to-kamuflaze.html

książek: 60
rogigor | 2013-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie jest to może i zbyt odkrywcza książka, ale dawno żadna mnie nie wciągnęła jak ten tytuł. Lekkie i bardzo przyjemne SF.

książek: 290
Michal39 | 2015-04-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

Dobra wciągająca, końcówka może rzeczywiście nieco bez pomysłu, ale po za tym podobała mi się

książek: 508
Kas | 2013-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2013

Koniec trochę rozczarowuje, bo chciałoby się więcej...

książek: 1826
Jula | 2011-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2011

Zupełnie nie moje klimaty. Nie podobał mi się ten thriller - dla mnie za "mocny"/brutalny/dosłowny w opisach. Nie doczytałam tej książki do końca, co mnie niezmiernie rzadko się zdarza.

zobacz kolejne z 137 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd