Słodka Wegan Nerd. Moje roślinne desery

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
9 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310132390
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa książka Alicji Rokickiej, czyli Wegan Nerd – jednej z najpopularniejszych i najczęściej nagradzanych polskich blogerek kulinarnych! Tym razem Wegan Nerd proponuje nam… coś słodkiego. Jej fascynująca, oszałamiająca smakami, kolorami i fakturami książka to prawdziwe odkrycie nie tylko dla wegan, lecz także dla wszystkich, którzy pragną żyć zdrowiej, nie chcą krzywdzić zwierząt, a w dodatku...

Nowa książka Alicji Rokickiej, czyli Wegan Nerd – jednej z najpopularniejszych i najczęściej nagradzanych polskich blogerek kulinarnych!

Tym razem Wegan Nerd proponuje nam… coś słodkiego. Jej fascynująca, oszałamiająca smakami, kolorami i fakturami książka to prawdziwe odkrycie nie tylko dla wegan, lecz także dla wszystkich, którzy pragną żyć zdrowiej, nie chcą krzywdzić zwierząt, a w dodatku uwielbiają bezkarnie łasować.

Daj się skusić drożdżówkom z batatów z konfiturą z czarnego bzu, bezglutenowemu biszkoptowi z morelami i lawendą, zawijańcowi z twarożkiem z nerkowców, różanej chałce, donatom Homera Simpsona lub przepysznej wegańskiej bezie z wody po ciecierzycy w puszce. Świat roślinnych słodyczy stoi przed tobą otworem!

 

źródło opisu: https://nk.com.pl/slodka-wegan-nerd-moje-roslinne-...(?)

źródło okładki: https://nk.com.pl/slodka-wegan-nerd-moje-roslinne-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 375
Lucyna Tomoń | 2018-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2018

Alicja Rokicka jest autorką bloga .wegańskiego, kulinarnego. To jej druga książka, obok której nie mogłam przejść obojętnie.

No dobra, możecie mnie zlinczować, ale...poleciałam na okładkę. Ale tylko na nią spójrzcie. Jeżeli dobrze pamiętam, nie tylko przepisy i zdjęcia są autorstwa Alicji ale również ilustracje. Trudno się nie zakochać, a w środku jest tylko piękniej (naprawdę!).

Sięgnęłam po tę książkę jednak nie tylko ze względu na okładkę, ale jej wegańską zawartość.

Nie jestem weganką, ani nawet wegetarianką, ale od lat noszę się z zamiarem porzucenia mięsa. Nie chcę być łańcuchem przemysłu, w którym zwierząt nie traktuje się dobrze. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia bez sera...Co innego samo mięso, mogłoby dla mnie nie istnieć. Często korzystam z wegańskich przepisów. Przygotowuję dla moich bliskich coś bez produktów zwierzęcych. Uwielbiam zaskoczenie na ich twarzy, ale jak to tu nie ma jajek? Śmietany? Same roślinki?

To jednak rzadko są słodycze. Wegańskie wypieki kojarzą mi się z takimi ciężkimi, mokrymi plackami. Koniecznie z dynią albo burakiem i najlepiej płatkami owsianymi...że to takie gnioty po prostu ;-). Chciałam sprawdzić, czy można inaczej i czy autorka pokaże mi coś, o czym jeszcze nie słyszałam.

Moja gniotowa teoria została od razu obalona. Na palcach jednej ręki policzyłabym przepisy w tej książce, które są takimi plackami. Za to bardzo dużo tu takich klasyków, tylko roślinnych. Znajdziecie przepis na wegańską karpatkę, pleśniak, szarlotkę albo taką babciną drożdżówkę.

Wypróbowałam na razie trzy przepisy. Imbirowe ciastka, placek z sezonowymi owocami i dyniową drożdżówkę. Widziałam zaskoczenie na twarzach moich bliskich, ale jak to, drożdżowe bez jajek? Bez masła? Da się! I ciasto wcale nie smakuje inaczej, niż to tradycyjne.

Jest jeszcze jednak kwestia, która często odstrasza mnie w wegańskich przepisach. To...składniki. Obawiałam się, że każdy przepis będzie wymagał kilograma orzechów nerkowca, albo wymyślnych wegańskich zamienników sera/śmietany/masła. Nic bardziej mylnego. Wszystkie produkty, które używane są w książce, znalazłam w sklepie w moim małym mieście. Nic wymyślnego :-). To zdecydowanie plus. Przyznaję, że na początku studiów, kiedy wyprowadziłam się od rodziców, często sięgałam po wegańskie przepisy, bo były...tańsze i mniej skomplikowane (wbrew pozorom!).

Ta książka jest przepiękna. I nie jest tylko ładnymi zdjęciami ale bardzo dużym zbiorem świetnych przepisów. Świetne zdjęcia i ilustracje, we wszystkim widać konsekwencję. Co więcej, kolejne "rozdziały" książki są opatrzone krótkim wstępem, w którym Alicja opowiada o swoich kuchennych wspomnieniach, idolach. Przyjemnie napisane, zachęcają do zajrzenia dalej.

Mam jeszcze kilka wypieków, które chciałabym wypróbować, właśnie pleśniak i karpatka. Jestem zachwycona i wiem, że będę do niej wracać. Bardzo polecam, nie tylko weganom. Naprawdę, chcecie zrobić sobie tę przyjemność i mieć "Słodką wegan nerd" w swojej kuchennej biblioteczce.
Lucyna Tomoń/ https://today-ornever.blogspot.com/2018/11/sodka-wegan-nerd-alicja-rokicka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Towarzysz

Bardzo mi przykro, że tak nisko oceniam tę książkę. Poleciła mi ją znajoma z nadzieją, że przypadnie mi do gustu. Niestety tak się nie stało. Po pierw...

zgłoś błąd zgłoś błąd