Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rumo i cuda w ciemnościach

Tłumaczenie: Katarzyna Bena
Cykl: Camonia (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
8,23 (308 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
65
9
85
8
68
7
58
6
17
5
12
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rumo & Die Wunder im Dunkeln
data wydania
ISBN
9788324585557
liczba stron
688
słowa kluczowe
moers, rumo, cuda, ciemność
język
polski

Imponujące dzieło, zrywające z konwencjami współczesnej prozy, należące, jak "Miasto Śniących Książek" (2006), do kręgu opowieści Moersa o fantastycznym kontynencie Camonia. Tym razem głównym bohaterem jest Rumo, który, jak każdy Wolperting, posiada zdolność widzenia z zamkniętymi oczami. Któregoś ranka, posługując się wyłącznie swoim nosem, wietrzy srebrne pasmo zapachu zapowiadającego...

Imponujące dzieło, zrywające z konwencjami współczesnej prozy, należące, jak "Miasto Śniących Książek" (2006), do kręgu opowieści Moersa o fantastycznym kontynencie Camonia.

Tym razem głównym bohaterem jest Rumo, który, jak każdy Wolperting, posiada zdolność widzenia z zamkniętymi oczami. Któregoś ranka, posługując się wyłącznie swoim nosem, wietrzy srebrne pasmo zapachu zapowiadającego oczekujące na niego w oddali szczęście. Zanim je jednak osiągnie, będzie musiał zmierzyć się z niewyobrażalnymi niebezpieczeństwami i przeżyje mnóstwo niezwykłych przygód.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie

źródło okładki: Wydawnictwo Dolnośląskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 130
Paraskevi_Dekatria | 2017-07-28
Na półkach: Fantasy-jne utwory :)
Przeczytana: 27 lipca 2017

Kolejna przeczytana lektura pióra Waltera Moers kolejnym arcydziełem!

Autor urzekł mnie przede wszystkim bogatą nad wyraz mową pełną przepychu i rozmachu, którą posługuje się w sposób niekonwencjonalny, zaskakujący na każdym kroku. Piękny język i operowanie (nierzadko trudnym) słowem z takąż łatwością i lekkością stanowią wspaniałą oprawę równie niezwykłych i zdumiewających zdarzeń, owoców aż nazbyt bujnej wyobraźni niemieckiego pisarza.

Wykreowany świat i niecodzienni bohaterowie śmiało dorównują uniwersum i postaciom Tolkiena. Począwszy od Wolpertingów i Eydytów, poprzez Czarcie Skały i Hall Gaunabów, wreszcie skończywszy na Lesie Nurneńskim i Vrahokach. Wszystko odgrywa w historii niemałą rolę, a wplecione weń przesłania sprawiają, że pozornie prosta i optymistyczna opowieść zmienia się w mroczną przestrogę, smutną rzeczywistość, ironiczne zwierciadło nas i naszego świata. Muszę przyznać, że po przeczytaniu lektury zaczęło mnie nurtować wiele kontrowersyjnych pytań. Jeżeli zło też kocha, choć inaczej to okazuje, czy jest w pewnym sensie dobre? Czy to, co uważamy za słuszne, jest na pewno słuszne? Czy można uznać za tchórza kogoś, kto nie chce rozlewać krwi, choć zabijając, mógłby uratować życie? To tematy na osobne dyskusje, więc pozostawię pytania w formie retorycznej :)

Fabuła nie nudzi w żadnym fragmencie! Barwne opisy i przedstawianie sytuacji z różnych perspektyw uzupełniają sam już w sobie wspaniały zamysł. Podoba mi się zabieg, który zastosował Autor - najpierw ukazuje negatywne cechy postaci, by następnie zdezorientować nas przyczyną takiego, a nie innego zachowania. Moers manipuluje umysłem Czytelnika, jak mu się żywnie podoba i myślę, że wielu pozwala się nabrać na podobne kawały. Nie oceniajmy książki po okładce...

Napięcie trzyma przez wszystkie, prawie że siedemset stronic "Rumo...", pomimo przeważających opisów. Ale jakich opisów! Nastrój zbudowany profesjonalnie, z humorem lub ze szczerą rozpaczą, niekiedy z cichym, lecz wyczuwalnym jako przeszywający igiełkami lodu chłód nierównego i złowrogiego oddechu czającej się za nami bestii, śledzącej nas bezszelestnie, nie zdradzając swej tożsamości, po prostu wtapiając się w rzucany przez nas z tyłu cień. Autor zwodzi odbiorcę nie raz, nie raz też wymusza, nie wymusza niemy gwizd podziwu i szacunku dla jego bezgranicznej fantazji, niesamowitych zdolności i doskonałego warsztatu! Na dodatek dzieło zostało okraszone autorskimi ilustracjami-miniaturkami Moers'a, które pozwalają nam zobaczyć Camonię oczyma twórcy. Dla tych, których interesuje topografia, sporządził nawet pełne detali mapy, oddające charakter książki.

To wzruszająca opowieść o odwadze, wytrwałości, zaufaniu, rozstaniu, szczęściu i miłości. O wzajemnym wsparciu i przemianie duchowej. O tym, że prawdziwa władza nie zawsze należy do króla-pozoranta, a dojść można do niej chytrą usłużnością, przebiegłą dyplomacją i wyrachowaniem. O cienkiej granicy, która dzieli dobro od zła i jak łatwo ją pokonać w obie strony. O poświęceniu, bohaterstwie i niezłomności w walce. Każdy odnajdzie w "Rumo..." coś dla siebie. To lektura, o której przez długi czas się nie zapomina. Polecam wszystkim miłośnikom fantasy, pięknego języka, krańcowych uczuć, kontrastowych wrażeń, barwnych opisów i kontrowersyjnych wątków zawartych w nieustannie pędzącej do przodu akcji. I śmiałkom, których nie przeraża długość ;)

Każde życie jest jak... gra w karty. Choć mamy strategię, czasem nie dostajemy upragnionych asów. Wszystko zależy od szczęścia, którego poszukujemy. Niesprawiedliwy los wrzuca nas w wir wydarzeń bez ostrzeżenia, a my, nieprzygotowani, mamy wybór: ryzykować, trwać lub zrezygnować. Niektórzy stawiają cały swój dobytek i grają - nie zawsze według zasad Gry. Jesteśmy kowalami swojego życia - kształtujemy je własnymi decyzjami. "Rumo" pokazuje, że czasem warto zawalczyć.

Graj swoje życie sercem i rozsądkiem, a odnajdziesz własną Srebrną Nić!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Potomstwo

Podobnie jak w przypadku pierwszej części fabuła się powtarza ale to przecież Ketchum, kto lubi temu musi się podobać. Mi się podo...

zgłoś błąd zgłoś błąd