Kossakowie. Biały mazur

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,25 (28 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
8
7
11
6
3
5
0
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381163866
język
polski
dodała
kajsa

Tadeusz i Wojciech Kossakowie, synowie znanego malarza Juliusza, byli bliźniakami. Ożenili się z pannami Kisielnickimi, kuzynkami. Tadeusz i Anna byli rodzicami znanej pisarki: Zofii Kossak-Szczuckiej-Szatkowskiej. Wojciech i Maria wydali na świat poetkę: Lilkę (Marię Pawlikowską-Jasnorzewską), satyryczkę: Madzię (Magdalenę Samozwaniec) i malarza: Jerzego Kossaka. Jak to się stało, że domy...

Tadeusz i Wojciech Kossakowie, synowie znanego malarza Juliusza, byli bliźniakami. Ożenili się z pannami Kisielnickimi, kuzynkami. Tadeusz i Anna byli rodzicami znanej pisarki: Zofii Kossak-Szczuckiej-Szatkowskiej. Wojciech i Maria wydali na świat poetkę: Lilkę (Marię Pawlikowską-Jasnorzewską), satyryczkę: Madzię (Magdalenę Samozwaniec) i malarza: Jerzego Kossaka. Jak to się stało, że domy podobnych do siebie jak dwie krople wody braci, które prowadziły tak podobne do siebie kobiety, prawie siostry – były odległe, jak dwa różne światy?

Kolejna książka biografki Zofii Kossak i autorki „Kobiet Kossaków” ujawnia nieznane, zaskakujące fakty dotyczące ziemiańskiej i artystycznej rodziny Kossaków. Jest próbą odpowiedzi na pytanie – czego jeszcze o nich nie wiemy? Jakie tajemnice skrywają ich domy? Czy Kossakówka jest nawiedzona? Jakie niezawinione winy ma na swoim sumieniu Jerzy Kossak? Czy Lilka była jedynie subtelną poetką; Magdalena – królową satyry, życie traktującą z przymrużeniem; a Zofia matką-Polką? Do kogo pisali w tym samym czasie listy miłosne syn i ojciec – Wojciech i Jerzy? Która z Kossakówien nosi imię kochanki Wojciecha? Dlaczego Magdalena Samozwaniec nie witała na lotnisku powracającej z emigracji kuzynki – Zofii?

 

źródło opisu: https://www.empik.com/kossakowie-bialy-mazur-jurga...(?)

źródło okładki: https://www.empik.com/kossakowie-bialy-mazur-jurga...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (20)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 988
zdomukowalska | 2019-07-18

Kawał porządnie zebranej historii w wielce udanym wydaniu. Czy się Kossaków lubi/podziwia czy nie jest to ród fascynujący, malowniczy i intensywny. Warto zapoznać. Najbardziej lubię i podziwiam Simonę, o której książka jedynie wspomina; historia pokoleń przed nią o niej też mi coś opowiedziała.

książek: 65
Piotrusia | 2019-07-13
Na półkach: Przeczytane

Na pewno nie jest to książka dla kogoś, kto po raz pierwszy zaczyna czytać o tej niezwykłej rodzinie - autorka zakłada, że czytelnik wie, kto jest kim. Dziwiłam się, że tak mało o Magdalenie i Marii, a tak dużo o Zofii i Jerzym, ale pewnie autorka uznała, że o córkach Wojciecha wiemy już dużo. Podziwiam wnikliwość i wytrwałość w poszukiwaniu informacji. Myślę,że ta książka jeszcze zwiększy moją fascynację tą rodziną. Choć w żaden sposób nie mogę pojąć, jak Maniusia znosiła te wszystkie flamy...

książek: 479
Papusza | 2019-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2019

Książka „Kossakowie. Biały mazur” opowiada o życiu Kossaków, „tych Kossaków”, których twórczością się zachwycamy. Wojciech, Tadeusz, Zofia, Maria, Magdalena, to osoby na których autorka skupiła przede wszystkim swoją uwagę.

Ktoś, kto nie zna dokładnie biografii członków rodziny Kossaków nie ogarnie raczej faktycznej historii tego rodu. Dla mnie, ta książka składa się z migawek, obrazów, wskrzeszonych fragmentów wspomnień, nie układających się w chronologiczny zapis ich życia, a jedynie ukazując ich życie w danej chwili.

Autorka posiada zapewne ogromną wiedzę na temat życia Kossaków ale pisząc tę książkę chyba starała się opowiedzieć zbyt dużo na raz, przeskakując zbyt często w różne miejsca i czas. Ten sposób przekazywania wiedzy o Kossakach mnie nie zachwycił, nie wciągnął, zmęczył.
Nie tego się spodziewałam po książce opisującej rodzinę Kossaków.

Nie oceniam tej książki. Nie odradzam, nie polecam, bo styl autorki może innym czytelnikom się podobać w przeciwieństwie do mnie.

książek: 1089
kawa | 2019-06-07
Na półkach: Przeczytane

Przepiękna, trochę poetycka, liryczna, ale bardzo merytoryczna opowieść o jednej z najbardziej znanych rodzin artystycznych - rodzinie Kossaków.
Świat zatrzymany w listach, obrazach, fotografiach wspomnieniach jest światem jakby z kosmosu. Inni ludzie, inne życie, inne problemy, ale wszystko bardziej wartościowe i trwałe. Zasady, konwenanse, a z drugiej strony zabawa, flirty, trwonienie pieniędzy, kochanki.
Urzekła mnie ta opowieść.

książek: 554
Monika | 2019-05-26
Przeczytana: 26 maja 2019

Książkę "pochłonęłam" w ciągu doby... jest napisana ciekawie, pięknie i z humorem. Temat lektury równie ciekawy: ród Kossaków, bogatych w słynnych malarzy, ale i literatów, choć powinnam raczej napisać literatki, bo u Kossaków pisały kobiety.
Autorce szczególnie bliska jest Zofia Kossak-Szczucka-Szatkowska i to o niej najwięcej można się dowiedzieć z publikacji. O Zofii czytałam już wcześniej, w książce jej córki, ale w "Kossakach..." jej obraz jest bardziej wyrazisty, pełniejszy, bogatszy o komentarze jej kuzynek czy innych bliskich z klanu Kossaków. Interesujący na tyle, by sięgnąć po jej książki, bo jak wyrobić sobie zdanie o pisarce, gdy nie czytało się żadnej z jej prac?
Pozostali Kossakowie w książce Joanny Jurgały-Jureczki także są barwni, ciekawi i wielowymiarowi. Opisani tak, że ma się wrażenie być uczestnikiem ich życia i powiernikiem ich niezwykłych sekretów.
Polecam każdemu, nie tylko fanom malarstwa Kossaków, czy wierszy Marii...

książek: 105
Helena | 2019-05-02
Na półkach: Przeczytane

Świetnie napisana, bardzo interesująca pozycja. Ogromna wiedza autorki, wiele faktów z życia rodziny przedstawionych w niezwykle angażujący sposób, z wielkim taktem i klasą. Dotyka wielu spraw, również tych bardzo bolesnych czy wstydliwych. Przedstawia trudne relacje między rodzinami braci bliźniaków: Wojciecha i Tadeusza. Autorka prowadzi czytelnika przez trudną historię rodziny od czasów świetności Juliusza po czasy Jerzego - swoisty zmierzch tej rodziny. Przedstawia jakże różne sposoby życia kuzynek: Zofii, Magdaleny i Marii, wynikające z tego konflikty. Czyta się rewelacyjnie, jak bardzo ciekawą powieść. Szczerze polecam

książek: 1010
lotosu_kwiat | 2019-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2019

Kolejna dawka wiedzy o Kossakach sprawiła, że poczułam się już prawie ,,kossakologiem" - tak, tak, takowi istnieją o czym dowiedziałam się właśnie z tej książki :) Moja ,,fascynacja" ,choć może to zbyt wielkie słowo i bardziej pasowałoby tu - ,,zainteresowanie" Kossakami zaczęła się zupełnie przypadkiem. W bookcrosingu znajdującym się przy mojej dawnej pracy znalazłam książkę ,,Maria i Magdalena" napisaną przez Magdalenę Samozwaniec. Książka przeleżała na półce ładnych parę miesięcy, a może i lat, jednak kiedy doczekała się bycia dostrzeżoną pozostała w moim sercu już na zawsze. Barwne postaci kobiece, pełna uroku przyjaźń między siostrami - Lilką i Madzią, a zwłaszcza ta druga - moja imienniczka Madzia i jej humor sprawiły, że zainteresowałam się Kossakami znanymi mi dotąd jedynie z historii (i to w niewielkim zakresie). Co prawda ,,Biały mazur" nie dorównuje książce Samozwaniec, jednak pozwolił mi spojrzeć głębiej na postacie znane dotąd z innej perspektywy. A takie spojrzenie na...

książek: 17162
Miśka | 2019-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2019

Niby dobrze napisana i ciekawa, a jednak mam z nią mały kłopot... Za dużo w niej Zofii Kossak (ulubionej postaci autorki) i drażnił mnie chwilami styl pisania. Zwłaszcza w pierwszej połowie.

książek: 592
Magota | 2019-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2019

Z czym kojarzą Ci się Kossakowie? Z obrazami Juliusza? Wojciecha? Portrety, konie, bitwy… A może więcej Ci mówi dorobek literacki kolejnych pokoleń: kontrowersyjnej Zofii Kossak, prześmiewczej Magdaleny Samozwaniec, romantycznej Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej czy też słynącej z miłości do zwierząt pisarki i biolożki w jednym, Simony? Jedno jest pewne. Czegokolwiek już o tej rodzinie nie wiesz, powinieneś dowiedzieć się więcej. I naprawdę warto sięgnąć w tym celu po najnowszą książkę Joanny Jurgało – Jureczko. Dlaczego?

Mogłabym napisać jednym zdaniem – ponieważ jest to książka szalenie interesująca, napisana z pasją i czyta się ją jednym tchem. Jednak byłoby to zbyt duże uproszczenie. Za tym wszystkim stoi znacznie więcej. Nietuzinkowe osobowości bohaterów i pierwszorzędna praca autorki. Lata przyjaźni i rozmów z córką Zofii Kossak, Anną Bugnon – Rosset, praca kustosza w Muzeum Zofii Kossak – Szatkowskiej w Górkach Wielkich, liczne artykuły i publikacje, a przede wszystkim...

książek: 45
grella | 2019-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 08 lutego 2019

Bardzo dobrze napisana, super się czyta. mimo, że już trochę przeczytałam o tej rodzinie, a tu tyle ciekawostek... I pierwszy raz (przynajmniej ja pierwszy raz trafiłam) na pierwszym planie Zofia Kossak, która z reguły przewijała się gdzieś w tle.
Warto przeczytać, szczerze polecam ;)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd