Książka Roku 2018

Boniecki. Rozmowy o życiu

Wydawnictwo: Znak
7,64 (25 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
9
7
7
6
3
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324053674
liczba stron
320
słowa kluczowe
Boniecki
język
polski
dodał
Pawel Kurach

Jaka jest historia ks. Adama Bonieckiego? Co ukształtowało księdza, którego słowa są dziś ważne dla tak wielu ludzi? Dlaczego nie przywiązuje wagi do rzeczy i miejsc? Kim są jego mistrzowie? Czego żałuje, co zrobiłby inaczej? Co mu się nie podoba w polskim Kościele? Niezwykły ksiądz w inspirującej rozmowie z dziennikarką „Tygodnika Powszechnego” Anną Goc odsłania swoje życie i opowiada o...

Jaka jest historia ks. Adama Bonieckiego?

Co ukształtowało księdza, którego słowa są dziś ważne dla tak wielu ludzi? Dlaczego nie przywiązuje wagi do rzeczy i miejsc? Kim są jego mistrzowie? Czego żałuje, co zrobiłby inaczej? Co mu się nie podoba w polskim Kościele?

Niezwykły ksiądz w inspirującej rozmowie z dziennikarką „Tygodnika Powszechnego” Anną Goc odsłania swoje życie i opowiada o doświadczeniach, które go uformowały. Wraca pamięcią do czasów okupacji, powojennej biedy, początków kapłaństwa, pobytu we Francji i w Rzymie, znajomości z Janem Pawłem II. Wspomina chwile, które zmieniły wszystko: pożegnanie z ojcem w wieku dziewięciu lat, powojenną Polskę i władzę, która pozbawiła go domu. Lekcje, które płyną z tych doświadczeń, są ważne dla każdego.

Tak osobistej książki ks. Bonieckiego jeszcze nie było.

Tam, gdzie rozbiję swój namiot, jestem w domu. Kiedy się przeprowadzę, znów będę w domu. (…) Wolność od złudzenia stałego domu na tym świecie (…). Trzeba mieć duszę koczownika. Rozstawiam namiot, jutro go zwijam, idę dalej… Wtedy też nie da się mieć za wiele rzeczy.
(fragment książki)


Anna Goc – dziennikarka, reporterka, redaktorka działu Kraj „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka VI edycji Konkursu Stypendialnego im. Ryszarda Kapuścińskiego. Nagradzana przez kapitułę Nagrody Dziennikarzy Małopolski w kategoriach news i reportaż prasowy. Nominowana do nagrody Grand Press w kategorii reportaż prasowy.

Ks. Adam Boniecki – studiował filozofię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego i na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Duszpasterz akademicki przy uniwersyteckim kościele św. Anny. W 1979 roku Jan Paweł II wezwał go do Rzymu i powierzył mu zorganizowanie polskiej edycji „L’Osservatore Romano”. Członek zespołu „Tygodnika Powszechnego” od 1964 roku, od lipca 1999 był jego redaktorem naczelnym, od 2011 jest redaktorem seniorem.

 

źródło opisu: https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,127058,B...(?)

źródło okładki: https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,127058,B...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 630

Miłość

Czasem odnoszę wrażenie, że jak na osobę mającą dystans do współczesnej, powiedzmy, że globalnej religijności, zaskakująco często spotykam się z wiarą. Tyle że wiarą nie do końca określoną, niewchodzącą w stu procentach w schemat dogmatów. Mimowolnie ląduję na bocznym torze, choć nie czuję, że jestem człowiekiem wiary pozbawionym. Jedynie dążenie do niej i moje pojmowanie jest różne od tego powszechnie przyjętego. Zdarzają się jednak jednostki, dzięki którym czuję się mniej odrzucony, samotny. Ludzie szeroko pojętego Kościoła, niedający się wepchnąć w ciasne formy i niepróbujący innych na siłę w nie wciskać. Bez wątpienia jedną z takich osób jest ksiądz Adam Boniecki.

W rozmowach o życiu, jakie z księdzem przeprowadziła Anna Goc, na pierwszym planie znajduje się nie tyle historia osobista głównego bohatera, ile wynikające z niej i zazębiające się z nią opowieści o wierze. Spojrzenie na przykazania, odróżnienie formalności od rzeczywistego oddania Bogu czy może raczej drugiemu człowiekowi. Dla mnie to opowieść o człowieku, którego mijamy na ulicy, nie dostrzegamy, który na co dzień nam umyka i znika bez śladu.

Przemawia do mnie w tej lekturze chociażby to, że ksiądz Boniecki nikogo nie traktuje z góry. Nie staje na wzniesieniu przed publicznością, nie objawia prawd, nie nakazuje niczego pod groźbą. Widzę to bardziej tak, jakbym siedział w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie, przy stole, do którego właśnie dosiadł się ktoś, kto chce ze mną porozmawiać. Nie chce mi niczego...

Czasem odnoszę wrażenie, że jak na osobę mającą dystans do współczesnej, powiedzmy, że globalnej religijności, zaskakująco często spotykam się z wiarą. Tyle że wiarą nie do końca określoną, niewchodzącą w stu procentach w schemat dogmatów. Mimowolnie ląduję na bocznym torze, choć nie czuję, że jestem człowiekiem wiary pozbawionym. Jedynie dążenie do niej i moje pojmowanie jest różne od tego powszechnie przyjętego. Zdarzają się jednak jednostki, dzięki którym czuję się mniej odrzucony, samotny. Ludzie szeroko pojętego Kościoła, niedający się wepchnąć w ciasne formy i niepróbujący innych na siłę w nie wciskać. Bez wątpienia jedną z takich osób jest ksiądz Adam Boniecki.

W rozmowach o życiu, jakie z księdzem przeprowadziła Anna Goc, na pierwszym planie znajduje się nie tyle historia osobista głównego bohatera, ile wynikające z niej i zazębiające się z nią opowieści o wierze. Spojrzenie na przykazania, odróżnienie formalności od rzeczywistego oddania Bogu czy może raczej drugiemu człowiekowi. Dla mnie to opowieść o człowieku, którego mijamy na ulicy, nie dostrzegamy, który na co dzień nam umyka i znika bez śladu.

Przemawia do mnie w tej lekturze chociażby to, że ksiądz Boniecki nikogo nie traktuje z góry. Nie staje na wzniesieniu przed publicznością, nie objawia prawd, nie nakazuje niczego pod groźbą. Widzę to bardziej tak, jakbym siedział w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie, przy stole, do którego właśnie dosiadł się ktoś, kto chce ze mną porozmawiać. Nie chce mi niczego wbijać do głowy, po prostu chętnie mi o pewnych rzeczach opowie, a jeszcze chętniej mnie wysłucha.

To bardzo osobista książka, bo jej główny bohater opowiada o bardzo intymnych sprawach, jak choćby utrata ojca w młodym wieku i pewnych możliwości wskutek wojny, ale także o późniejszych etapach życia związanych już z kolejnymi funkcjami pełnionymi zarówno na rodzimym podwórku, jak i za granicą, wśród najwyższych dostojników. Odnoszę przy tym wrażenie, że to nie jest jedynie opowiadanie dla samego opowiadania. Z każdej historii coś wynika, każda z opowieści niesie w sobie coś więcej, staje się nie tylko obrazem kształtowania się człowieka, ale też sposobu, w jaki widzi on wiarę dziś i jak zmieniało się to z czasem.

Jednak najważniejsze dla mnie jest to, że czytając tę rozmowę, nie mam wrażenia, że jest to rozmowa z kimś o pewnej funkcji w społeczeństwie. Nie widzę tu dostojnika duchowego w pełnym rynsztunku, ale człowieka, który przy okazji jest blisko Boga i stara się swoimi słowami, prostszymi i bardziej skomplikowanymi, to spojrzenie, czy też uczucie, w kolejnych wypowiedziach ukazać. Podzielić się czymś ważnym z nami, ludźmi, którzy są dla niego ważni, i nie ma tu nic patriarchalnego, to po prostu przykazanie miłości w czystej formie.

Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że jestem tą pozycją urzeczony. O księdzu Bonieckim coś słyszałem, zapoznałem się z nim trochę lepiej podczas lektury wywiadu o książkach opublikowanego w specjalnym numerze „Tygodnika Powszechnego”, z którym jest zresztą od wielu lat związany, ale dopiero tu, w znakomicie poprowadzonej przez Annę Goc rozmowie, przekonałem się, na jakiego człowieka trafiłem. Na człowieka, który przy okazji jest duchownym i sprawia, że nie czuję się wykluczony. Mam swoją drogę do wiary i po prostu staram się być dobrym człowiekiem, niekoniecznie angażując się w sferę kościelno-obrzędową. Dobrze usłyszeć, że Bóg jest miłosierny nie tylko dla tych, którzy chodzą co niedzielę do kościoła i mechanicznie odmawiają pacierz przed snem. Dobrze wiedzieć, że Bóg jest obok i widzi różne odcienie szarości, a w nich przede wszystkim człowieka, nie bezmyślnego służbistę. Być może to nadinterpretacja z mojej strony, ale tak to czuję i za to uczucie jestem wdzięczny, bo dzięki takim księżom wciąż czuję się dobrze w swoim poszukiwaniu, nawet jeśli dla wielu jest ono trudne do zrozumienia i zaakceptowania.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (88)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 191
Aneta P-is | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Interesująca, zajmująca, piękna rozmowa. Niezwykle uważna, intymna, inteligentna, inspirująca, refleksyjna i wyciszająca. Rozmowa o sprawach fundamentalnych - śmierci, Bogu, starości, historii, sakramencie spowiedzi, rodzinie, wierze, nadziei... Rozmowa rzeka... Warto się w niej "zanurzyć", i odnaleźć nie tylko receptę na spokojnie, pokorne życie ale i inspirację. Polecam!

książek: 413
Odzio | 2019-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 stycznia 2019

Lektura, obok której nie można przejść obojętnie.

Ksiądz Boniecki to osoba bardzo rozpoznawalna, żeby nie powiedzieć, że to jeden z katocelebrytów.

Jednak w odróżnieniu od świata celebrytów, ksiądz Boniecki to człowiek wielkiej skromności, dużym takcie i pokorze.

Sama książka, to wywiad rzeka, w którym dowiemy się o dzieciństwie, edukacji i latach pracy księdza Bonieckiego.

Dodatkowo to doskonały materiał, w którym każdy z nas znajdzie bardzo trafne obserwacje na temat życia, problemów i podejścia do innych ludzi.

Jak dla mnie książka ta, to naturalna przeciwwaga dla kościoła i ludzi kościoła jakich widzieliśmy w filmie „Kler” czy obserwujemy z Torunia

Księża pokroju i z podejściem jak Boniecki tworzą prawdziwy kościół w tym kraju.

książek: 381
Iwona | 2018-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2018

Znakomita rozmowa; uważna, inteligentna, spokojna i niezwykle inspirująca (do refleksji o Bogu, śmierci, spowiedzi, historii, starości...). Warto przeczytać żeby spokojnie pomyśleć :)

książek: 85
Tomek | 2019-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2019

Genialna książka, nie tylko o tytułowym ks. Bonieckim ale również o życiu. Skłania do refleksji.

książek: 15
Velvelvanel | 2019-01-03
Na półkach: Przeczytane

Wywiad rzeka oparty na uczynkach miłosierdzia - bohater książki nie lubi ponoć wywiadów, rozmowa musi być o czymś. Boniecki to ciekawy człowiek o określonych poglądach, więc wywiad jest zajmujący, zwłaszcza kiedy opisuje swoją relację z (wtedy) kardynałem Wojtyłą czy prymasem Wyszyńskim, pracę w duszpasterstwie akademickim w czasach PRLu czy wyjazdy do Watykanu i Francji.
Książkę oceniam jako "dobrą" z perspektywy osoby zainteresowanej tematyką Kościoła Katolickiego - z całą pewnością przypadła mi do gustu. Czytelnicy Tygodnika Powszechnego lub osoby zainteresowane osobistą historią i życiem księdza Bonieckiego mogą swobodnie dodać sobie jedną lub dwie gwiazdki.

książek: 376
Paula | 2018-12-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To książka która warto mieć pod ręką i do niej wracać.Dzieki temu wywiadowi rzece poznajemy nie tylko historie życia ks. Bonieckiego ale także jego mądrość,odpowiedzi na trudne pytania a także wspaniałe rekolekcje o miłosierdziu.

książek: 74
Feahisim | 2019-02-13
Na półkach: Ebooki, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2019
książek: 373
Basia_J | 2019-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2019
książek: 3545
SUNDAY | 2019-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2019
książek: 48
Darek | 2019-01-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 78 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd