Jednostka

Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Wydawnictwo: Editio
7,34 (38 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
9
7
15
6
5
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Unit
data wydania
ISBN
9788328345805
język
polski
dodała
karollllllla

Bezdzietni nie są przydatni w starzejącym się społeczeństwie. W pewnym wieku stają się zbędni. Kiedy ten moment dla nich nastaje, trafiają do specjalnych ośrodków zwanych Jednostkami. W Jednostce bezdzietny staje się użyteczny: bierze udział w badaniach naukowych, służy testom medycznym. Stopniowo oddaje swoje organy osobom, które społeczeństwu są bardziej potrzebne. W zamian za to dożywa...

Bezdzietni nie są przydatni w starzejącym się społeczeństwie. W pewnym wieku stają się zbędni. Kiedy ten moment dla nich nastaje, trafiają do specjalnych ośrodków zwanych Jednostkami. W Jednostce bezdzietny staje się użyteczny: bierze udział w badaniach naukowych, służy testom medycznym. Stopniowo oddaje swoje organy osobom, które społeczeństwu są bardziej potrzebne. W zamian za to dożywa swoich dni w luksusowych warunkach. Znakomite jedzenie, świetna opieka, bogata oferta sportowa i kulturalna. A do tego można realizować swoje pasje, poszerzać zainteresowania i bezpłatnie korzystać ze wszystkich dóbr aż do dnia ostatecznej donacji. Czyż to nie znakomity układ dla bezdzietnych, którzy przecież są zbędni?

Gdy Dorrit przybywa do Jednostki, jest pogodzona ze swoim losem. Nie udało jej się założyć rodziny ani urodzić dzieci, straciła ukochanego psa i swój mały dom. Jej mężczyzna coś do niej czuł, ale postanowił, że nie będzie jej ratował. Pod koniec życia kobieta pragnie tylko odrobiny spokoju. Nic więcej jej nie zostało. Sytuacja zmienia się jednak, gdy niespodziewanie dla siebie Dorrit się zakochuje. Coś w niej ożywa. Chce dla siebie szczęścia. Postanawia więc dokonać zaskakującego wyboru...

To powieść o niedalekiej, pełnej okrucieństwa przyszłości. Wizja cywilizacji, w której każdy ma odegrać narzuconą sobie rolę aż do końca, wydaje się niepokojąco realistyczna. Jednostka to jedna z najbardziej przerażających powieści dystopijnych ostatnich lat. Czytając tę książkę, nie można oprzeć się wrażeniu, że opisane w niej rozwiązania ustrojowe wzięły swój początek ze współczesnych regulacji prawnych. Sprawia to, że niepokój i groza towarzyszą czytelnikom tej opowieści i rosną z każdą kolejną przeczytaną stroną.

A gdy władza uzna, że już się nie przydasz...

 

źródło opisu: https://editio.pl/ksiazki/jednostka-ninni-holmqvis...(?)

źródło okładki: https://editio.pl/ksiazki/jednostka-ninni-holmqvis...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (252)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2393
Biblioteczka Rudej | 2019-02-19
Przeczytana: 19 lutego 2019

Dokładnie tydzień temu miała miejsce premiera książka Nonni Holmqwist Jednostka i chociaż z reguły nie czytam książek, które są fantastyką czy fantasy to opis książki na tyle mnie zaciekawił, że przeczytanie jej stało się niezbędne do życia. A kolejnym argumentem za tym, żeby sięgnąć po Jednostkę był debiut, a jak powszechnie wiadomo, debiuty to jest to co tygryski lubią najbardziej.
Jednostka to jak czytamy na okładce powieść dystopijna, czyli przedstawiająca czarną wizję przyszłości. Autorka przedstawia nam świat, w którym osoby samotne uznawane są za zbędne. Pięćdziesięciolatkowie , którym nie udało się założyć rodziny i posiadać dzieci są bezużyteczni i trafiają do tytułowej Jednostki. To luksusowy ośrodek, w którym zachcianki spełniane są chyba szybciej niż sami o mich pomyślimy. Panuje tu wieczne ciepło, nie ma zimy, a dookoła kwitną kwiaty. Sklepy są dosłownie na każdym rogu, ale nie potrzebujemy pieniędzy. Jest basen, siłownia, sauna. Powiecie, że luksus?? Że żyć nie...

książek: 2405
Matylda Saresta | 2019-02-24
Na półkach: Przeczytane

Tematycznie powieść ta to 10/10.
Narracyjnie jest przeciętnie, ale może miało tak być.

Straszna wizja przyszłości.
STRASZNA.
Początkowo myślałam sobie - nie jest źle: prawie sanatorium dla osób po 50-ce, wszystko zapewnione, luksusowe warunki - taki dom bardzo wczesnej starości.
Ale potem...
Masakra jakaś...
Nie mogłam się skupić na treści, bo cały czas myślałam o tym pomyśle i tej strasznej rzeczywistości.

Mam nadzieję, że nikt nigdy nie wpadnie na taki pomysł w realu.

Polecam bardzo, ze względu na tematykę!

książek: 840
WielkiBuk | 2019-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

Przerażająca na ten swój zimny, spokojny, skandynawski sposób wizja dystopijnej przyszłości, w której każdy może stać się zbędny – „Jednostka” Ninni Holmqvist.

Wyobraź sobie świat, w którym rządzą zimne liczby, a człowiek zredukowany jest do ciała. Społeczeństwo, które nie potrafi odmówić, nie potrafi wyrazić sprzeciwu, ale biernie poddaje się woli wszechobecnego państwa. Wyobraź sobie placówkę, do której może trafić każdy, który już nie jest potrzebny, z kogo, według ustalonych kryteriów, nie będzie już pożytku. Ostatnie pożegnania, porzucone domy, spakowany dorobek życia w walizce, sztuczny uśmiech na twarzy. A potem kilka dni pięknej iluzji, państwowej fatamorgany, który prowadzi ku jednemu – ku śmierci.

„Jednostka” przeraża i wrzeszczy ku przestrodze. Ninni Holmqvist nie robi tego jednak agresywnie czy brutalnie, ale po cichu, tak po skandynawsku, jakby szeptem, ale wystarczająco głośno, by przypomnieć, że utylitarna wizja przyszłości to wizja, której możemy uniknąć, której...

książek: 670
mirabelka01 | 2019-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lutego 2019

Pisarze od lat tworzą nowe wizje przyszłości świata. Ukazują je w bardziej lub mniej postapokaliptycznej scenerii, ubarwiając wielkimi tragediami i niezwykłą degradacją ludzkości. Dla mnie najbardziej przerażające są te, które przejawiają największy realizm, kiedy wizja autora przestaje być tylko tworem jego wyobraźni, a staje się czymś, co ma wielkie prawdopodobieństwo się wydarzyć. Pewnie właśnie dlatego Jednostka tak mocno mną poruszyła, zmusiła do refleksji i w pewien sposób wystraszyła.

Ninni Holmqvist stworzyła świat, który teoretycznie jest fantastyczny, w rzeczywistości jednak rządzą nim prawa, które obserwujemy na co dzień, które rozrośnięte do poza logicznych rozmiarów mogą doprowadzić do tragedii. W tym świecie każda bezdzietna kobieta po 50 roku życia i mężczyzna, nieposiadający potomstwa, który skończył 60 lat, należą do grupy zbędnych. Tacy ludzie nie są już potrzebni społeczeństwu i wysyłani są do specjalnych jednostek, w których żyją w dostatku, niemal luksusie....

książek: 2442

Chyba nigdy bym nie pomyślała, że właśnie ta książka trafi do moich rąk. A raczej, że w ogóle mnie zainteresuje. Chociaż z drugiej strony do dziś pamiętam jakie wrażenie w gimnazjum zrobiła na mnie książka Aldousa Huxley’a „Nowy wspaniały świat”. A te pozycje zdecydowanie mają coś wspólnego. Ani science fiction, ani fantastyka nie były i nie są moją mocną stroną. Jeden z niewielu gatunków, którym mówię nie i koniec. A jednak tematyka, którą pod lupę wzięła Ninni zdecydowanie mnie przyciągnęła. Mało tego zaczęłam się zastanawiać czy to naprawdę jest przyszłość, a nie teraźniejszość…

Niewiarygodne jest to jak przedstawiony przez Holmqvist model systemu wartości przypomina ten dzisiejszy. A przecież książka miała być obrazem tego, co być może będzie nas czekało, a nie co już nas spotkało.

Egoizm, bezduszność, opłacalność i rentowność. Tylko to się liczy. Jeśli trzeba do ciebie dokładać stajesz się „zbędny”.

Kobieto, jeśli masz pięćdziesiąt lat, nie masz rodziny, dziecka lub...

książek: 194
Okoń | 2019-02-12
Na półkach: Recenzje 2019, Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2019

Czy to już ten moment, w którym popsuliśmy świat do tego stopnia, że takie powieści jak "Jednostka" to nie wizja przyszłości, a obraz teraźniejszości?
Biorąc pod uwagę przedstawiony przez autorkę model systemu wartości, odpowiem, że tak.
Zewsząd ogarniająca nas apatia. Egoizm. Bezduszność. Interesowność.
Możecie wstawić dowolny synonim. Będzie pasował.
Skoro dopadły mnie takie refleksje, to wystarczy, abym ocenił tę książkę, jako wartą przeczytania.
Wybaczam autorce powierzchowność w pewnych kwestiach i niskiej jakości wątek miłosny. Ten był akurat niezbędny do kreacji głównej bohaterki.
Dziękuję za skandynawski minimalizm - oszczędność w słowie. Przeczytałem szybko. Trawiłem długo. Przeraża, ostrzega, ale nie zachwyca. Chyba ze względu na spojrzenie tylko z jednej perspektywy.

Pełna recenzja na YouTube: bit.ly/jednostka

książek: 1971
Sherry | 2019-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2019

Jesteś bezdzietną, zwyczajną, pięćdziesięcioletnią kobietą lub mężczyzną w wieku sześćdziesięciu lat bez żadnych specjalnych osiągnięć na koncie? Możesz zatem przygotowywać się na pobyt w Jednostce - ośrodku, w którym staniesz się obiektem testowym lub dawcą organów. W końcu nie ma z ciebie żadnego pożytku, jesteś Zbyteczny co znaczy mniej więcej tyle, że dla społeczeństwa stanowisz utrapienie - ciężar. Przynajmniej możesz się mu jakoś odwdzięczyć będąc królikiem doświadczalnym. Dorrit właśnie trafiła do Jednostki. Przygotowana na powolny okres umierania, nie zdaje sobie sprawy, że ośrodek zaoferuje jej możliwość przeżycia czegoś cudownego. Czy koniec końców to jednak ma to znaczenie, skoro jej los zdaje się być już przypieczętowany?

Dystopijna powieść szwedzkiej autorki jest pozycją, zmuszającą do przemyśleń. Czytając o mało etycznym i zdecydowanie okrutnym, ale też na swój sposób praktycznym pomyśle wprowadzonym przez władze świata, z którym ma do czynienia Dorrit, czytelnikowi...

książek: 471
macieklew | 2018-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2018

Powieść szwedzkiej autorki zapowiadała się na porządną, zimną, skandynawską dystopię, ale z biegiem czasu przekształciła się w sentymentalne i przewidywalne „Love story”, wypełnione niepotrzebnie buchającymi emocjami, śmierciami i zupełnie dla mnie niezrozumiałymi uczuciami do kamienia. Tak – do kamienia.

Całość czyta się lekko i szybko, bohaterowie dają się lubić (do pewnego czasu), a sam pomysł i początek fabuły są naprawdę dobre – rokujące nawet coś wielkiego, ważnego; obiecujące rozwinąć się w szczegółową diagnozę społeczeństw krajów skandynawskich – dziś i w najbliższej przyszłości. Jestem przekonany, że sporo koncepcji odnoszących się do rozwiązań ustrojowych i społecznych, Holmqvist zaczerpnęła bezpośrednio z obowiązujących współcześnie regulacji prawnych. Gdyby ten wątek pociągnęła do końca powieści i dodałaby do tego jeszcze dokładniejszą analizę skutków obranej drogi rozwoju społeczeństwa (w którym żyje), to jej książka mogłaby stać się ważnym dziełem. Ale niestety...

książek: 225
beztroska_domatorka | 2019-01-31
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2019

Zawsze mówiłam, że Fantastyka i jej pochodne to zdecydowanie nie mój gatunek i nie sięgnę po taką książkę. Pierwsze skojarzenie z tym gatunkiem to magiczny i nierealny świat z ludzikami, smokami, druidami i kto wie co jeszcze. „Jednostka” pokazała mi, że się mylę i można znaleźć w tym gatunku coś, co nie ma w sobie odrobimy nierealności, a jednocześnie nie jest to rzeczywistość. Samą fantastyką jest tytułowa „Jednostka” i to, że pomimo demokracji ludzie bezdzietni nie mają wpływu na swój los, po przekroczeniu pewnego wieku stają się zbędni i trafiają do ośrodka.
Historia okazała się świetną lekturą, nietypową, wyróżniającą się spośród innych. Książka jest debiutem autorki, więc tym bardziej widać potencjał po tak dobrym początku. „Jednostka” ukazuje ludzi, którzy trzymani w luksusach i w złudzeniu szczęścia, są dla społeczeństwa marketem z narządami, które można wziąć, kiedy tylko przyjdzie potrzeba.

książek: 129
Lawendowa | 2019-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2019

Dorrit, główna bohaterka w dniu swoich pięćdziesiątych urodzin opuszcza własny dom i psa. Zostaje oddelegowana do Jednostki – bezdzietna stała się społeczeństwu “zbędna”, ale potrzebna jako “królik doświadczalny”. Przez pierwsze cztery dni pobytu w miejscu, gdzie każdy zbędny ma możliwość godnego życia, Dorrit klimatyzuje się i spędza czas na poznawaniu pozostałych pensjonariuszy. Po czterech dniach przechodzi szeroki zakres badań i bierze udział w pierwszych badaniach. Z każdym dniem obserwuje innych zbędnych, a właściwie to jak eksperymentalne badania wyniszczają każdego z nich. Dorrit spotka także miłość swojego życia, która będzie namiętna, głęboka, ale także i krótka. Będzie musiała zmierzyć się z bólem i rozpaczą, obserwując jak przyjaciele, jeden po drugim znikają i już nie wracają. 

Jednostka to wzruszająca opowieść dystopijna o miłości, przyjaźni, poczuciu bycia potrzebnym i ważnym. Opowiada także o tym, że obcy ludzie w obliczu nieuniknionego losu mają tylko siebie i...

zobacz kolejne z 242 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd