Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Wydawnictwo: Wydawnictwo LTW
7,72 (775 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
148
8
216
7
202
6
84
5
27
4
9
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388736299
liczba stron
321
słowa kluczowe
powieść polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
maciej

 

źródło okładki: www.antykwariat.waw.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1860)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 571
Kiwi_Agnik | 2018-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2018

"... samotność i cisza... nauczyły mnie lepiej rozumieć ludzi - tych, których nie widzę, tych którzy przeminęli... samotność nauczyła mnie myśleć i kochać..."

Bardzo dobra i wartościowa powieść, którą trudno sklasyfikować do jednego gatunku, opowiada o przemytnikach działających na pograniczu z dzisiejszą Białorusią w latach dwudziestych, książka pełna dosadnych i dogłębnych opisów i pełna przemytniczego żargonu, co może trochę razić, choć mnie akurat to nie raziło, a wręcz spodobało, bo powieść nabrała jeszcze większego charakteru i autentyzmu.

"Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" to powieść od której bije moc tężyzny, wytrzymałości i zapału, naładowana nieugaszoną chęcią niebezpiecznych wędrówek, to książka tryskająca autentyzmem, realizmem i rzeczowością, pulsująca adrenaliną i napadami z bronią, wypełniona nieokiełznanym urokiem życia w melinach, na łonie natury pod gołym niebem, chutorach i w Krasnosielskim lesie, to książka tętniąca zabawą i muzyką przy skocznej bałałajce lub...

książek: 6699
allison | 2018-10-10
Przeczytana: 08 października 2018

Lubię poznawać powieści Sergiusza Piaseckiego w formie audiobooków - tak też było z "Kochankiem Wielkiej Niedźwiedzicy".

Powieść opisuje codzienność przemytników na wschodnim pograniczu, w okresie dwudziestolecia międzywojennego. To w dużej mierze zbeletryzowane wspomnienia autora, które stworzył w więzieniu.
Czyta się (słucha) jednym tchem, gdyż nie ma tu miejsca na nudę. Wciąż coś się dzieje, nawet wówczas, gdy bohaterowie odpoczywają, jedzą, piją, biesiadują...

Sporo jest w tej książce dosadności, ale nieraz sąsiaduje ona z liryzmem (np. z niezapomnianymi opisami przyrody czy gwieździstego nieba).
Intrygujące są dialogi i opowieści, którymi raczą się przemytnicy. Mimo iż to typy spod ciemnej gwiazdy, są wśród nich postacie wzbudzające sympatię, a nawet litość.

Na uwagę zasługuje też barwny styl, niezwykle plastyczny, zapadający w pamięć i świetnie współgrający z treścią.

książek: 2454
jatymyoni | 2018-06-14
Przeczytana: czerwiec 2018

Jedna z najgłośniejszych powieści przedwojennej Polski. Autor w zbeletryzowany sposób opowiada swoje losy na pograniczu wileńskim. Opisuje świat przemytników i wszystkich w jakiś sposób związanych z tym procederem. Na pewno warte jest zauważenia, że przedstawiając ich życie nie musi uciekać się do wulgaryzmów i epatować seksem, abyśmy poczuli atmosferę tych miejsc. Jest to jedna z nielicznych przedwojennych powieści sensacyjnych, trzymająca cały czas napięciu. Napisana jest językiem prostym, ale barwnym, czasami wręcz poetyckim. Najciekawsze są postacie w tej powieści, z jednej strony tragiczne, z drugiej kochający wolność i wierni sobie i swoim przyjaciołom. Są to pełnokrwiści ludzie ze wszystkimi ich dylematami i wyborami. Ludzie, którzy przede wszystkim kochają wolność i dla nie są gotowi poświęcić wiele.
Wspaniała powieść, która powinna się znaleźć w kanonie polskiej literatury. Tą książkę trzeba koniecznie przeczytać.

książek: 362
irka | 2015-03-07
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 07 marca 2015

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zewsząd słyszałam, że trzeba ją znać z wielu powodów. Głównym powodem jest sam autor, którego życie to gotowy scenariusz filmowy. Książkę czyta się bardzo lekko. Autor potrafił zupełnie prostym językiem opisać grozę sytuacji, piękno natury i przyjaźń przemytników. Opowiada o ludziach z tzw. marginesu społecznego a czytelnik obdarza ich dużą dozą sympatii, chociaż powinien ganić za zabronione czyny. Niektóre spostrzeżenia autora są nadal aktualne, pomimo że pisał o tym 80 lat temu, np. tak opisuje mieszkańców miasta "Dziwią mnie ludzie. Są niepotrzebnie nerwowi. Robią tyle zbędnych ruchów. Są bardzo roztargnieni i nieuważni. Z byle powodu zaczynają się denerwować, złościć, krzyczeć."
Zachęcam do przeczytania książki, ponieważ oddaje czasy, które już dawno minęły wraz ze wschodnim pograniczem II RP.

książek: 0
| 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Chłopcy z Placu Broni w swoim tekście oddali to, co przeżywałam wraz z Władziem pod okiem Wielkiej Niedźwiedzicy:
"Tak niewiele miałem
Tak niewiele mam
Mogę stracić wszystko
Mogę zostać sam

Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem"

Poszedł na Kapitańską Mogiłę, gdy świeciło mu Cygańskie Słońce.

Trzeba przeczytać.

książek: 217

Dziwnie oblewać wiadrem lodowatej wody swojego ulubionego autora i to jeszcze za jego sztandarową książkę. Wszak na grobie S. Piaseckiego nie bez przyczyny widnieje Wielka Niedźwiedzica. I bynajmniej nie dlatego, że głupio by było wykuć komuś na mogile złodzieja okradającego bliźniego czy nienawiść do bolszewizmu. Sergiej jako typ człowieka nieujarzmionego i nietuzinkowego miał taką nieziemską naturę kochanka gwiazd. Oskarżam go jednak o to, że nie odmalował tej osobowości ale poprzestał na naturalistycznym opisie życia ludzi żyjących z granicy, który zaczyna się jak kończy, cała akcja do niczego nie prowadzi. Mimo sentymentu do granicy nic mnie tu nie porwało. Jedyne co znalazłam to obraz człowieka, który stacza się w bezsensie, ale autor nie pociągnął całej prawdy do końca. Lepiej by chyba zrobił jakby opisał swoje życie, swój nałóg narkotykowy, który go niszczył, a w końcu więzienie, które jest naturalnym ciągiem zdarzeń w przypadku przestępców narkomanów. Tu tego nie ma. Jest...

książek: 2026
Ola | 2014-12-15
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 15 grudnia 2014

Książka trochę nie z mojej bajki. A jednak. Napisana prostym językiem, emanująca wielkimi emocjami, napięciem. Czytałam i sama się sobie dziwiłam, że to czytam. I przyznaję, że naprawdę podobało mi się. Myślę, że gdybym nie miała świadomości, że to przeżycia autora, dałabym jedną gwiazdkę mniej. Lubię takie dysonanse, kiedy sądzę, że to historia nie dla mnie, ale jednak ulegam. To świadczy o sile książki i talencie autora.

książek: 648
dasio72 | 2014-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 kwietnia 2014

Przemytnicza epopeja, łotrzykowska ballada. Niezwykła opowieść z kresowego pogranicza, o ludziach żyjących, kochających i nienawidzących tak intensywnie i prawdziwie jak to tylko możliwe.
Ucieczki, pościgi, kobiety, łatwe pieniądze, morze wypijanego alkoholu , tak wygląda codzienne życie przemytników w latach 20-stych XX w. na pograniczu polsko-białoruskim.
Dzięki książce Piaseckiego odbędziemy sentymentalną podróż na Kresy Rzeczpospolitej, podglądniemy zwyczaje żyjących tam ludzi, poznamy charakternych mężczyzn i twarde dziewczyny, których do działania nie zmusza tylko chęć zysku, ale przede wszystkim adrenalina i zew wolności.
Prawdziwą wartością tej podobnej do"Boso ale w ostrogach" Grzesiuka opowieści jest to, że są to zbeletryzowane wspomnienia autora.
Pachnąca lasem i żywicą, czasem zatopiona w błocie, czasem zasypana śniegiem awanturnicza ballada. Dla mnie wybitna.

książek: 322
Samson Miodek | 2015-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Najpiękniejszy tytuł książki z jakim się spotkałem!

Wspaniała przemytnicza przygoda!
Książka ma swój niepowtarzalny klimat, pogranicze którego od dawna już nie ma, "tamci" ludzie, i ten prosty język za którym tęsknię, choć dopiero podczas lektury zdałem sobie z tego sprawę, może przypomina mi sposób wysławianie się dziadków i ich przyjaciół, ale mam wrażenie że za nim szedł także honor i prostolinijność, że ci ludzie nie musieli dużo mówić, a rozumieli się bez słów.

„ To wszystko zaczyna mnie nudzić. Zbrzydły mi i pijatyki, i kłamiący ludzie, i miasto, w którym prawdę się przemyca przez wiele kordonów – jak my towar! Tu wszystko sztuczne, lśniące i bardzo skomplikowane, lecz pod tym się kryją zwykle brudy i brak treści… Tam żyłem pełniej. Tam ludzie są szczerzy i pod lichą powłoką słów wyrażają złote myśli, a w piersiach mają żywe uczucia i gorące serca. Tu – ani jednej szczerej myśli, ani jednego szczerego słowa”

Sergiusz Piasecki znowu mnie zaskoczył, po fenomenalnej satyrze...

książek: 0
| 2017-07-05
Na półkach: 2017, Literatura, Przeczytane

"Przemytnicy z ferajny" w realiach lat dwudziestych ubiegłego wieku. Ważniejsze od zarabiania pieniędzy i założenia rodziny z ukochaną kobietą są adrenalina i lojalność wobec "chłopaków", czyli de facto bandy półmeneli nie widzących świata poza kartami, wódką i dziwkami. W sumie można odebrać tę autobiograficzną ponoć historię jako pokrętną pochwałę mieszczańskiej egzystencji, choć zapewne nie takie były intencje autora. Lektura obowiązkowa dla każdego dresiarza - ku przestrodze.

zobacz kolejne z 1850 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd