Wyzwanie czytelnicze LC

Lucyfer

Cykl: de Vincent (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
7,21 (504 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
46
9
61
8
103
7
139
6
88
5
45
4
15
3
2
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Moonlight Sins
data wydania
ISBN
9788380755420
liczba stron
460
język
polski
dodała
Sherry

Julia Hughes przez całe życie postępuje ostrożnie. Wszystko się zmienia, gdy otrzymuje bolesną lekcję. Postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie. W barze poznaje bardzo przystojnego Taylora. Niesamowicie bogatych braci de Vincent łączy mroczna reputacja. Zatrudniają Julię, aby opiekowała się ich siostrą, która wróciła do domu po tajemniczym zniknięciu przed laty. Opiekunkę rozpraszają w...

Julia Hughes przez całe życie postępuje ostrożnie. Wszystko się zmienia, gdy otrzymuje bolesną lekcję. Postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie. W barze poznaje bardzo przystojnego Taylora.
Niesamowicie bogatych braci de Vincent łączy mroczna reputacja. Zatrudniają Julię, aby opiekowała się ich siostrą, która wróciła do domu po tajemniczym zniknięciu przed laty. Opiekunkę rozpraszają w pracy czyhające w rezydencji niebezpieczeństwo, a także seksowny Lucian.

Praprababka de Vincentów twierdziła niegdyś, iż mężczyźni z ich rodu mogą zakochać się tylko raz w życiu. Najwyraźniej nadeszła kolej Luciana. Nowo poznana kobieta nie powinna jednak dowiedzieć się o niektórych sekretach rodziny.

Tymczasem w posiadłości dochodzi do tajemniczej śmierci ojca braci. Czy Julii i de Vincentom uda się rozwiązać zagadkę?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/310

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/310

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Kaśku książek: 1046

Romans ze zgonami w tle

Opowiem Wam dziś historię. Historię o trzech braciach, duchach i posiadłości, nad którą podobno ciąży klątwa. A wszystko to w odległej, spalonej słońcem Luizjanie. Zapnijcie pasy, bo to nie będzie spokojna wyprawa...

Główna bohaterka, Anna, podjęła spontaniczną decyzję, aby zmienić coś w swoim życiu. Gdy tylko dostaje ciekawą ofertę pracy, bez wahania zostawia wszystko i rusza do innego stanu. Wiemy o niej niewiele – jest pielęgniarką, zajmuje się osobami niepełnosprawnymi, ma byłego męża – nie bez powodu, choć długo nie dowiadujemy się, co to za powód.

Nikt z jej rodziny nie pochwala tego nagłego wyjazdu, być może dlatego, że jej decyzja zapadła po kilku lampkach wina za dużo. Ale Anna jest zdeterminowana. Potrzebuje zmiany, nowej przestrzeni i pieniędzy, a przyjęta oferta zapewni jej wszystkie te rzeczy. Po hucznej imprezie pożegnalnej postanawia zrobić coś, czego nigdy nie robiła – przespać się z nieznajomym. Ma to być przyjemne zakończenie tego etapu jej życia.

Gdy trafia do malowniczej Luizjany, czeka ją niemała niespodzianka – pewien element zamkniętego rozdziału jej historii okazuje się również początkiem nowej podróży. Podróży w przepych i luksusy, do przepełnionego tajemnicami majątku de Vincentów.

Wiekowa posiadłość zachwyca, ale i przeraża. Otoczenie pięknych starych przedmiotów, mrugające światła, przemykające po ścianach cienie niczym w starych horrorach, napawają Annę irracjonalnym lękiem. Czy stara posiadłość może być nawiedzona?

Na historię dworu składają się...

Opowiem Wam dziś historię. Historię o trzech braciach, duchach i posiadłości, nad którą podobno ciąży klątwa. A wszystko to w odległej, spalonej słońcem Luizjanie. Zapnijcie pasy, bo to nie będzie spokojna wyprawa...

Główna bohaterka, Anna, podjęła spontaniczną decyzję, aby zmienić coś w swoim życiu. Gdy tylko dostaje ciekawą ofertę pracy, bez wahania zostawia wszystko i rusza do innego stanu. Wiemy o niej niewiele – jest pielęgniarką, zajmuje się osobami niepełnosprawnymi, ma byłego męża – nie bez powodu, choć długo nie dowiadujemy się, co to za powód.

Nikt z jej rodziny nie pochwala tego nagłego wyjazdu, być może dlatego, że jej decyzja zapadła po kilku lampkach wina za dużo. Ale Anna jest zdeterminowana. Potrzebuje zmiany, nowej przestrzeni i pieniędzy, a przyjęta oferta zapewni jej wszystkie te rzeczy. Po hucznej imprezie pożegnalnej postanawia zrobić coś, czego nigdy nie robiła – przespać się z nieznajomym. Ma to być przyjemne zakończenie tego etapu jej życia.

Gdy trafia do malowniczej Luizjany, czeka ją niemała niespodzianka – pewien element zamkniętego rozdziału jej historii okazuje się również początkiem nowej podróży. Podróży w przepych i luksusy, do przepełnionego tajemnicami majątku de Vincentów.

Wiekowa posiadłość zachwyca, ale i przeraża. Otoczenie pięknych starych przedmiotów, mrugające światła, przemykające po ścianach cienie niczym w starych horrorach, napawają Annę irracjonalnym lękiem. Czy stara posiadłość może być nawiedzona?

Na historię dworu składają się tajemnicze tragiczne śmierci kobiet związanych z rodziną de Vincent, a zamknięte na klucz pokoje skrywają dawno pogrzebane sekrety ich mieszkańców. Mroczna przeszłość jednak wciąż daje o sobie znać – dzieją się dziwne, niepokojące rzeczy. Zewsząd słychać upiorne odgłosy, kroki i szepty, dochodzi także do dziwnych wypadków... Nad posiadłością podobno ciąży klątwa, dlatego nawet służba nie chce zostawać tam na noc.

Anna wydaje się przytłoczona nie tylko przepychem i mrocznym klimatem panującym w posiadłości, ale także jej mieszkańcami. A zwłaszcza jednym – uwodzicielskim Lucianem, który kusi ją na każdym kroku. Niemoralna propozycja goni niemoralną propozycję, a czytelnik z zapartym tchem czeka, aż kobieta ulegnie magnetycznemu spojrzeniu i obietnicom Lucyfera. Napięcie między bohaterami narasta, tajemnice się mnożą, nic nie jest takie, na jakie wygląda, a duchy wciąż obserwują... Przyznaję, że momentami miałam ciarki na plecach.

„Lucyfer” pisany jest bowiem bardzo malowniczym językiem. Autorka używa naprawdę wielu porównań, dygresji, niby nic nieznaczących wtrąceń, które skrywają pewne wskazówki i podkręcają klimat całej książki. Ciekawy jest też szyk zdań, w tym znacznej liczby tych wielokrotnie złożonych, przez co tekst nie jest może tak szybki w czytaniu, za to zmusza do smakowania tej historii powoli i z namysłem.

To właśnie wyróżnia dobre książki – są pisane językiem, którym należy się delektować, kontemplować każde zdanie i doszukiwać się ukrytego sensu. Przy takich książkach nie ma się kiedy zastanawiać nad tym, jaki schemat historii wybrała autorka. Czytelnik skupia się na tych drobnych sygnałach, że wtrącona mimochodem informacja może odegrać kluczową rolę w całej powieści. I tak właśnie pisany jest „Lucyfer”.

Ta książka jest jak puzzle. Skrawek obrazu tu, skrawek tam. Trochę w jednym akapicie, odrobina w kolejnym, ale o wszystkim dowiadujemy się dopiero po kilku, jak nie kilkunastu kawałkach układanki, gdy obraz staje się wyraźniejszy. Choć tak naprawdę wciąż nie wiemy wszystkiego, bo kilku kawałków brakuje do ostatniej strony...

Mimo że bohaterce nader często ze stresu „kurczy się żołądek”, muszę przyznać, że naprawdę dobrze się to czyta. Są momenty, gdy akcja toczy się dość gwałtownie, jednak nie odstają znacznie od klimatycznego stylu całej książki. Konstrukcja całej powieści też jest ciekawa – zdawać by się mogło, że brakuje w niej głównego momentu załamania, który następuje mniej więcej po 3/4 książki. Nawet na sto stron do końca się na to nie zapowiadało, ale zabieg ten nie razi zbytnio, bo w „Lucyferze” tak naprawdę ciągle coś się dzieje.

Pomimo angażującego języka czyta się go szybko i przyjemnie. Główni bohaterowie nie nużą, tajemnica goni tajemnicę i wbrew moim obawom przy tej objętości książka w całości trzyma dość równy poziom, bez rozwlekłych bezsensownych fragmentów.

Dawno już nie trafiłam na książkę, która by mnie prawdziwie zaintrygowała i pozytywnie zaskoczyła. Książkę, której fabuły nie potrafię przewidzieć po pierwszym rozdziale i która będzie napisana pięknym językiem w przemyślany od początku do końca sposób. „Lucyfer” w taki właśnie sposób mnie zaskoczył, dlatego z czystym sumieniem polecam go każdemu.

Katarzyna Kłosowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1479)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 377
Ewelina229 | 2019-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2019

Tego potrzebowałam, ta książka to był strzał w dziesiątkę na czas weekendu. Żadna z niej lektura wysokich lotów, ale doskonała na "chwilę odpoczynku umysłu". Lekka i przyjemna.

Julia Hughes- pielęgniarka, która postanawia zmienić swoje życie i to dość drastycznie. Upojona winem aplikuje na stanowisko opiekuna osoby niepełnosprawnej, nie zna dokładnego adresu, nie zna nazwiska pracodawcy, wie jednak, że pieniądze są kosmiczne a warunki kuszące... Po kilku dniach dostaje tę pracę i od tej chwili wszystko wywraca się do góry nogami.
Lucian de Vincent.. jeden z trzech braci - obrzydliwie bogaty,przystojny, niedostępny, brylujący na pierwszych stronach gazet wśród skandali.. jeden z pracodawców Julii...
Zagadki, tajemnice z przeszłości, to wszystko znajduje się za zamkniętymi drzwiami posiadłości de Vincentów.
Krok po kroku, kartka za kartką ciekawość rośnie. Lekka prosta i przyjemna :)

Polecam :)

książek: 1477
mania_kch | 2018-10-24
Na półkach: 2018, Przeczytane

Świetna historia. Dowcipna, trochę pikantna, ale bez przesady, trzymająca w napięciu, powiedziałabym nawet, że niebanalna bo nieco inna od dotychczas czytanych romansów. I on i ona przypadli mi do gustu, fabuła również ciekawie skonstruowana.
Postaci drugoplanowe, czyli bracia Lucyfera, bardzo intrygujący, przez tę ich tajemniczość nie wiem, który z nich bardziej mnie fascynował ?:)
Wiem jednak na pewno, że z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne części :)
Polecam :)

książek: 3841
WampirkaJustynka | 2018-10-26
Przeczytana: 26 października 2018

Nie wiem co mam myśleć o tej książce. Fakt czytało się ją przyjemnie i szybko ale jak dla mnie nic się tu nie działo. Akcja ogólnie toczy się wokół Julie i Luciena. Dopiero pod koniec książki coś się zaczęło dziać. Całość była dość przewidywalna. Od samego początku miałam podejrzenia do pewnych osób i się nie pomyliłam. Co do seksu było go w sam raz. Ani za dużo ani za mało. Przyznaję,że historia jest dość mroczna tak jak bracia de Vincent. Być może skuszę na poznanie bliżej Deva i Gabe'a. Najbardziej jednak podoba mi się okładka. Chociaż nie oddaje ona prawdy co głównego bohatera :)

książek: 841
Pistacia_Vera | 2019-01-06
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2019

Po takim tytule spodziewałam się wiele. wiele tajemnic, wiele mroku, wiele strachu. historia zapowiadała się interesująco, myślałam nawet że będzie bardzo mrocznie ale im dalej posuwała się fabula tym bohaterowie nie byli mnie w stanie sobą zainteresować. bracia może i byli dziwni ale już na pewno nie mroczni a główny bohater nie zasługiwał na swój przydomek. większy z niego bawidamek niż diabeł.

książek: 2622
magpie101 | 2018-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2018

Piekna kobieta i przystojny on, jeden z dziedzicow bogatego ojca. Nawiedzony dom, w ktorym ciagle ktos ginie, duzo zagadek i niewiadomych.
Na szczescie na koncu wszystko sie wyjasnia i przeklety dom nie wydaje sie juz taki straszny.
Lucyfer to kobieciarz, ktory nigdy nie byl w zwiazku jednak za szybko stal sie grzeczny, gdy poznal piekna Julie i wlasnie za to 7 gwiazdek, polecam!

książek: 212
ELA | 2018-11-10
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

Szukałam czegoś- co by mną wstrząsnęło, tytuł ,,LUCYFER’’ myślę O To Jest To- ale niestety tak nie do końca. Autorka oprócz zwykłego romansu, stara się wprowadzić tajemniczość, intrygę, wątek kryminalny i trochę jakby horroru. Tajemniczy dom- tajemnicza rodzina, - morderstwa, samobójstwa, no i te odgłosy, ciągłe kroki, gasnące światła, pojawiające się i ginące postacie, klątwa wisząca nad kobitami które związały się z facetami z rodu de Vincent. No i on LUCYFER, którego do momentu pojawienia się Juli, żadna kobieta nie umiała zatrzymać przy sobie na dłużej, żadnej nie umiał pokochać i zaufać. Historia sama w sobie jest dość ciekawa, czyta się szybko i dość przyjemnie, pomimo że wszystkiego można domyślić się już w połowie opowiadania, ale warto sięgnąć po Lucyfera.

książek: 266
Isiak1989 | 2018-10-23
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2018

Niezwykle rzadko zdarza mi się, że po przeczytaniu ostatniej strony książki zostaje ze skrajnymi emocjami. Tu niestety tak jest. Z jednej strony było fajnie, inaczej niż w większości pozycji dotychczas czytanych, ale z drugiej jakoś ten romans autorce taki słaby wyszedł, Lucian był zdecydowanie za mało groźny jak na swój przydomek a Julia... Eh... Jedyny niepodważalny pozytyw "Lucyfera" to okładka.
Smuteczek, bo liczyłam na kawał dobrej historii.

książek: 651
Secret | 2018-12-26
Przeczytana: 25 grudnia 2018

Z początku myślałam, że będzie więcej wątku kryminalnego, tej tajemnicy. Niestety im dalej, tym bardziej przekonywałam się, że skupimy się najbardziej na wątku Luciana i Julii.
Nie mogę powiedzieć, że źle się czytało, albo że jestem zawiedziona, ale ogólnie odczuwam niedosyt. Dlatego też odjęłam książkę uważam tylko za "bardzo dobrą". Przydałoby się więcej odpowiedzi niż pytań. Chociaż nie powiem, punktowi kulminacyjnemu nie mam niczego do zarzucenia.
Co prawda wiele rzeczy było wręcz oczywiste i czasem bolałam nad głupotą głównej bohaterki. Niemniej podobało mi się.
Lubię styl pisania tej autorki.

książek: 776
TINA | 2018-10-18
Przeczytana: 18 października 2018

Zabierając się za tą książkę, nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie znałam autorki, więc nie wiedziałam, czy jej styl mi się spodoba. Po przeczytaniu opisu „Lucyfera” zostałam skuszona, nie tylko samym tytułem, ale również treścią, która kryła coś więcej niż zwykły romans. Co dostałam w ostatecznym rozrachunku? Mam nadzieję, że kilka osób zaskoczę

Dostałam rewelacyjną historię, w którą wpadłam :) od samego początku świetnie się przy niej bawiłam. Myślałam, że mój czytelniczy kryzys związany jest z brakiem ochoty na książki lub ich przesytem. Nic bardziej mylnego! Ja po prostu potrzebowałam w tej chwili czegoś takiego jak „Lucyfer”! Czyli romansu z wątkiem kryminalnym, którego tytułowy bohater okazuje się diabłem wcielonym (ale w tym zadziornym słowa znaczeniu).

Plusy powieści? Świetny lekki styl. Książkę pochłaniamy rozdziałami. Do tego dobry i zadziorny dowcip. Flirt? Wszechobecny :) Seks? Owszem pojawia się ale nie kłuje w oczy, powiedziałabym raczej, że elektryzuje. Jest...

książek: 504
Natalia | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebooki
Przeczytana: 14 listopada 2018

Szkoda słów.
Szkoda mojego czasu.
Nie mogę napisać, że ją przeczytałam, bo to nie do końca prawda. Starałam się, ale po 200 stronach miałam dość i przekartkowałam ją pobieżnie byle dotrwać do końca.
Na tej części z pewnością skończę.

zobacz kolejne z 1469 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trendy października lubimyczytać.pl

Październik dobiegł końca. To był dobry miesiąc dla czytelników – w telewizji debiutowały seriale na podstawie powieści, w Krakowie odbyły się Targi Książki, wydawnictwa zasypały rynek nowościami, wręczono kilka ważnych nagród literackich. Sprawdźcie, jak te wszystkie wydarzenia odbiły się na zestawieniu najpopularniejszych książek w serwisie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd