Klub Pickwicka Tom 1

Seria: Kolekcja Charlesa Dickensa
Wydawnictwo: Hachette Polska
7,13 (982 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
129
8
177
7
287
6
155
5
78
4
24
3
29
2
5
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
AndrewBlage

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 646
Nobliszka | 2016-09-25
Na półkach: Przeczytane

Gdy czytam o Klubie Pickwika, to mam wrażenie, że jego członkami są tłuściutkie, najedzone do syta, rubaszne prosiaczki, które życie spędzają na taplaniu się w błotku i spożywaniu różnorakiego jadła (wszak widomo, że są one wszystkożerne), od czasu do czasu powygrzewają się w słonku, a to je giez ugryzie, a to podrapią się za uchem, a to pokwiczą sobie. Wypisz, wymaluj sielanka.

To moje odczucie, bo rzeczywiście bohaterami książki są ludzie, grupa przyjaciół oraz tych, którzy wkrótce przyjaciółmi się staną. Życie upływa im próżniaczo, plan dnia wypełniają pogadanki, różnorakie wycieczki, zwady, gościny, odwiedziny no i obżarstwo, objadanie się i opijanie napojami bez- a w przeważającej części tymi z procentami. I możemy tu mówić o prawdziwych libacjach, przebiegających oczywiście zgodnie z zasadami savoir vivre. A jak oni dziwacznie spożywają te trunki? Z gorącą wodą. To człowiek dzisiaj wszystko chłodzi a oni na odwrót, podgrzewają. Obyczaje.

No ale powieści takich jest wiele, czym zatem ta wyróżnia się na ich tle, dlaczego była zakazana w niektórych kręgach pod groźbą straszliwych konsekwencji. Otóż cała jej siła leży w komizmie, w tym że Dickens był rewelacyjnym podglądaczem a to co podejrzał przełożył na język pisany z właściwą sobie swadą. Żaden z jego bohaterów nie podąży, zgodnie z oczekiwaniami, wprost z punktu A do punktu B. O nie, to byłoby za proste. Bo przecież zamiast iść po wybrukowanej drodze, można trochę zboczyć, przeturlać się pod płotem, pokonać bagno, odbyć bójkę z naciągniętym kapeluszem na oczy, zahaczyć o więzienie, oświadczyć się i mocno sapiąc, z przetrąconą nogą ale mimo wszystko z uśmiechem na ustach dobić wreszcie do celu. I tak też kształtuje Szanowny Pan Dickens tych swoich bohaterów, opisując ich w sposób zabawny i kolorowy, nikt spośród nich nie jest zwyczajny ale gdy się trochę nad tym zastanowimy, przymrużymy trochę oko to i nasze życie, i codzienne przygody upodabniają się trochę do tych pickwikowskich.

Dziękuję za zagrzanie do boju i mrużę do Ciebie oko:D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bramy ze złota. Świątynia na bagnach

Zahreda ciąg dalszy i nadal przypomina to momentami Kane'a Wagnera, chociaż ten tom jest swoistym resetem, zwolnieniem i zaczątkiem nowych pomysłów. M...

zgłoś błąd zgłoś błąd