Książka Roku 2018

Kobiety i władza. Manifest

Tłumaczenie: Ewa Hornowska
Wydawnictwo: Rebis
7,16 (51 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
8
7
14
6
12
5
2
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Women & Power: A Manifesto
data wydania
ISBN
9788380624092
liczba stron
136
słowa kluczowe
feminizm, kobiety
język
polski
dodała
AMisz

Przekornie dowcipna, najbardziej znana brytyjska filolożka klasyczna Mary Beard analizuje motywy genderowe i pokazuje, jak historia traktuje silne kobiety. Począwszy od starożytności i uderzających wersów Odysei po memy internetowe z Trumpem i Hillary Clinton – autorka bada kulturowe podwaliny mizoginii, kwestię głosu kobiet w sferze publicznej, nasze kulturowe postawy wobec relacji łączących...

Przekornie dowcipna, najbardziej znana brytyjska filolożka klasyczna Mary Beard analizuje motywy genderowe i pokazuje, jak historia traktuje silne kobiety. Począwszy od starożytności i uderzających wersów Odysei po memy internetowe z Trumpem i Hillary Clinton – autorka bada kulturowe podwaliny mizoginii, kwestię głosu kobiet w sferze publicznej, nasze kulturowe postawy wobec relacji łączących kobiety z władzą. Na podstawie własnych doświadczeń z seksizmem i agresją wiążącą się z płcią, z którymi spotkała się w Internecie, pyta: jeśli akceptuje się niedopuszczanie kobiet do struktur władzy , to czy tej władzy nie trzeba zdefiniować na nowo?



Mary Beard jest profesorem filologii klasycznej w Newnham College w Cambridge i redaktorką działu klasycznego w tygodniku „The Times Literary Supplement”. Zyskała światowe uznanie środowiska uniwersyteckiego, jest członkiem British Academy oraz American Academy of Arts and Sciences. Napisała m.in.: SPQR: Historia starożytnego Rzymu (REBIS 2016), bestseller Pompeje. Życie rzymskiego miasta (REBIS 2010), za który otrzymała Nagrodę Wolfsona, oraz Partenon (REBIS 2018), The Roman Triumph i Confronting Classics. Dwa zbiory tekstów zamieszczanych przez autorkę na blogu, It’s a Don’s Life oraz All in a Don’s Day, przyniosły jej wielką popularność.

 

źródło opisu: Rebis, 2018

źródło okładki: Rebis, 2018

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Klaudia książek: 185

Szklany sufit

„Ujarzmienie jest paradoksalną formą władzy. Władza potrafi przyjąć znajomą i bolesną formę zewnętrznej dominacji” – Judith Butler, „Psychiczne życie władzy. Teorie ujarzmiania”

Mary Beard jest jedną z lepiej rozpoznawalnych badaczek starożytności, a wszystko przez jej działalność popularyzatorską mającą na celu przybliżenie zwykłym ludziom piękna starożytności i dawnego życia. Ponadto znana jest z filmów o starożytnym Rzymie i Pompejach, a także z programu „Jamie's Dream School” i wielu wywiadów oraz kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących nierówności, wyzysku, a także ataków terrorystycznych. Jej feministyczne spojrzenie ukształtowało się bardzo wcześnie, kiedy odkryła, że nie na wszystkich uczelniach kobiety mają prawo starać się o stypendium, a na tych, na których mają takie prawo, są traktowane lekceważąco. To skłoniło ją do wytężonej pracy i postanowienia, że odniesie sukces mimo tych przeszkód. I udało jej się.

Wnikliwa obserwacja kodów kulturowych, tego, w jaki sposób gender wpływa na to, jak traktowane są określone osoby, stało się inspiracją do przygotowania dwóch ważnych wykładów pozwalających na demaskowanie mechanizmów degradacji społecznej kobiet. „Gdy przygotowywałam oba wykłady, na których oparta jest ta książka, często myślałam o mamie. Chciałam wyjaśnić jej – a także sobie samej oraz milionom innych kobiet wciąż skazanych na te same frustracje – jak głęboko zakorzenione są w zachodniej kulturze mechanizmy, które pozwalają zamknąć usta kobietom, odmawiać im...

„Ujarzmienie jest paradoksalną formą władzy. Władza potrafi przyjąć znajomą i bolesną formę zewnętrznej dominacji” – Judith Butler, „Psychiczne życie władzy. Teorie ujarzmiania”

Mary Beard jest jedną z lepiej rozpoznawalnych badaczek starożytności, a wszystko przez jej działalność popularyzatorską mającą na celu przybliżenie zwykłym ludziom piękna starożytności i dawnego życia. Ponadto znana jest z filmów o starożytnym Rzymie i Pompejach, a także z programu „Jamie's Dream School” i wielu wywiadów oraz kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących nierówności, wyzysku, a także ataków terrorystycznych. Jej feministyczne spojrzenie ukształtowało się bardzo wcześnie, kiedy odkryła, że nie na wszystkich uczelniach kobiety mają prawo starać się o stypendium, a na tych, na których mają takie prawo, są traktowane lekceważąco. To skłoniło ją do wytężonej pracy i postanowienia, że odniesie sukces mimo tych przeszkód. I udało jej się.

Wnikliwa obserwacja kodów kulturowych, tego, w jaki sposób gender wpływa na to, jak traktowane są określone osoby, stało się inspiracją do przygotowania dwóch ważnych wykładów pozwalających na demaskowanie mechanizmów degradacji społecznej kobiet. „Gdy przygotowywałam oba wykłady, na których oparta jest ta książka, często myślałam o mamie. Chciałam wyjaśnić jej – a także sobie samej oraz milionom innych kobiet wciąż skazanych na te same frustracje – jak głęboko zakorzenione są w zachodniej kulturze mechanizmy, które pozwalają zamknąć usta kobietom, odmawiać im poważnego traktowania i odcinać je (czasem całkiem dosłownie, jak zobaczymy) od środków władzy” (s. 10).

Wystąpienia te były punktem wyjścia do powstania książki „Kobiety i władza”, w której brytyjska badaczka uzmysławia nam, jak bardzo kody kulturowe kształtują naszą codzienność, wpływają na przyznawanie komuś racji, pozwalają degradować niektóre grupy społeczne lub jednostki. Podkreśla, że nie możemy zasłaniać się tym, iż osoby mające określone cechy zasłużyły na gorsze traktowanie. Stawia bardzo ważne pytania: Co zrobić, kiedy owej degradacji doświadcza doświadczona pracowita specjalistka, która gdyby była mężczyzną, byłaby traktowana bardziej poważnie? Profesorka znana z prac dotyczących antyku wchodzi w sferę współczesnych problemów i z wprawą pokazuje, że stworzone przed wiekami idee wciąż są żywe i mimo upływu czasu determinują nasze spojrzenie na możliwości przedstawicieli określonej grupy, których łączy jedynie wspólna płeć. „Jeśli chodzi o niedopuszczanie kobiet do głosu, kultura Zachodnia ma tysiące lat praktyki” (s. 11).

W książce znajdziemy poszukiwania dyskryminacji w początkach twórczości literackiej w kulturze zachodniej. Autorka wyłuskuje przykłady z „Odysei”, „Metamorfoz” Owidiusza, „Biblii” oraz „Mitologii greckiej” i zestawia je ze współczesnymi narzędziami degradacji znaczenia dorobku kobiet. Penelopa zostaje zestawiona z Echem. Autorka zauważa, że w świecie antycznym kobiety mogą zabierać głos jedynie jako ofiary i męczennice, do tego najlepiej przed własną tragiczną śmiercią. Buntujące się i chcące mówić o swojej krzywdzie kobiety karane są utratą głosu, odcięciem języka. Dopuszczalne było też wypowiadanie się w obronie innych kobiet i tylko kobiet. Całość podsumowuje: „W zasadzie, jak ujął to jeden z filozofów w II wieku, »kobieta z równą skromnością winna się wystrzegać w obecności postronnych zabierania głosu, jak zdejmowania szat«” (s. 28).

Mary Beard dostrzega, że ówczesne publiczne przemawianie należy do umiejętności charakteryzujących męskość jako płeć społeczno-kulturową (gender). Bycie mężczyzną w starożytności to nie kult siły, ale roszczenie sobie prawa do mówienia, publicznego przemawiania. „Kobieta przemawiająca publicznie w większości wypadków z definicji nie była kobietą” (s. 31).

Beard podkreśla, że różnice w brzmieniu głosu stawały się pretekstem do przekonywania, że głos kobiet świadczy o tchórzostwie, grozi podważeniem powagi męskiego głosu, a w efekcie osłabieniem stabilności społecznej i politycznej państwa. To podejście do kobiecego głosu jest widoczne również współcześnie. Wyraża się dopuszczaniem do głosu wyłącznie kobiet mających męskie cechy. Razem z autorką mamy okazję wejść w historię patriarchalnych chwytów mających wyeliminować płeć piękną z życia publicznego. Uzmysłowimy sobie, że w XIX wieku odbieranie głosu kobietom traktowano jako ochronę przed zaśmiecaniem i destrukcją języka. Przekonywano, że mowa publiczna kobiet wpłynie na zmianę języka w bełkot, a nawet ośli ryk. Melodyjny głos kobiet postrzegano jako dobry do użytku domowego. Natomiast kobiety walczące o prawo do samostanowienia w debacie publicznej nazywane są natarczywymi, biadolącymi, jęczącymi. „I dotyczy to nie tylko głosu, również twarzy: poorana bruzdami lub pomarszczona oznacza dojrzałość w wypadku faceta, kobiety zaś – »termin przydatności do spożycia minął«” (s. 45).

Odmienne, niepopularne, kontrowersyjne poglądy kobiety traktowane są jako przejaw jej głupoty. Grozi jej się zabiciem, gwałtem, określa obraźliwymi epitetami, zastrasza. I tak trwa to od starożytności, kiedy to kobiety w kulturze greckiej przejmujące władzę pokazywano jako uzurpatorki wprowadzające chaos. Pozbawienie ich władzy i odesłanie na „właściwe im miejsce” przywraca społeczeństwu ład oraz jest sposobem demonizowania dążeń feministek. „Przykra prawda jest taka, że Amazonki były męskim mitem greckim. Jego zasadnicze przesłanie brzmiało: dobra Amazonka to martwa Amazonka albo – nawiązując do okropnego Terry’ego – taka, którą się zawładnie, zaprowadzi do sypialni. U podstaw leżało przekonanie, że mężczyźni mają obowiązek ocalenia cywilizacji przed rządami kobiet” (s. 76).

Bardzo ważnym tematem poruszonym przez brytyjską badaczkę jest brak uznawania własnych osiągnięć przez kobiety i bliskie im środowisko. Pokazuje, w jaki sposób mizoginia wpływa na postrzeganie kobiet przez nie same oraz jak kształtuje ideały, do których mają one dążyć, jakich narzędzi społeczeństwo ciągle używa do „obrony” przed zdobywaniem przez kobiety zbyt dużej autonomii i możliwości decydowania o ważnych społecznie sprawach. Beard te interesujące spostrzeżenia podsumowuje następująco: „Ujmując rzecz inaczej, nie mamy modelu określającego, jak wygląda władcza kobieta, poza tym, że trochę przypomina mężczyznę”. „Kobiety u władzy postrzega się jako przełamujące bariery lub ewentualnie sięgające po coś, do czego nie są w pełni uprawnione” (s. 71).

Autorka porusza też ważną kwestię podziału obowiązków domowych, problemów, które często są przypisane do kobiecych zmartwień, podczas gdy nie zauważa się, że jest to także ważna kwestia dla mężczyzn. W książce nie zabraknie tematu edukacji, kształtowania ideałów, modelów rodziny i pomocy państwa w tworzeniu równych szans.

Zawarte w książce eseje poruszają odmienne problemy, ale oba krążą wokół sposobów dyskryminowania kobiet, wyśmiewania przez zwracanie uwagi na wygląd, ciągłego podważania ich autorytetu oraz kompetencji poprzez stosowanie gróźb i obraźliwych słów. Całość – jak na Mary Beard przystało – jest bardzo lekka, przystępna, napisana obrazowym i dosadnym językiem. Zdecydowanie polecam.

Anna Sikorska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (195)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1030
Mariolka | 2019-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2019

Rozczarowanie. Spodziewałam się bardziej współczesnych rozważań i wniosków o rzeczywistości, a dostałam historyczną analizę z której wynika niezbicie, że kobiety kulturowo są odsuwane od władzy. Też mi nowość, każde dziecko to rozumie. Dlatego kluczowe i ciekawe jest raczej rozważanie tego, jak włączyć kobiety do sprawowania władzy, czy raczej jak kobiety mogą się włączyć? Jak po nią sięgnąć. Jakich narzędzi używać, by ją zdobyć. Tego szukałam. Nie dostałam. Cóż za rozczarowanie... ;(

książek: 1990
AnnaSikorska | 2018-11-03
Na półkach: Przeczytane

„Ujarzmienie jest paradoksalną formą władzy. Władza potrafi przyjąć znajomą i bolesną formę zewnętrznej dominacji” – Judith Butler, „Psychiczne życie władzy. Teorie ujarzmiania”

Mary Beard jest jedną z lepiej rozpoznawalnych badaczek starożytności, a wszystko przez jej działalność popularyzatorską mającą na celu przybliżenie zwykłym ludziom piękna starożytności i dawnego życia. Ponadto znana jest z filmów o starożytnym Rzymie i Pompejach, a także z programu „Jamie's Dream School” i wielu wywiadów oraz kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących nierówności, wyzysku, a także ataków terrorystycznych. Jej feministyczne spojrzenie ukształtowało się bardzo wcześnie, kiedy odkryła, że nie na wszystkich uczelniach kobiety mają prawo starać się o stypendium, a na tych, na których mają takie prawo, są traktowane lekceważąco. To skłoniło ją do wytężonej pracy i postanowienia, że odniesie sukces mimo tych przeszkód. I udało jej się.

Wnikliwa obserwacja kodów kulturowych, tego, w jaki sposób...

książek: 363
LoboBathory | 2018-10-01
Na półkach: Przeczytane, Feministyczne
Przeczytana: 01 października 2018

Poruszające eseje o kulturowych korzeniach wykluczenia kobiet ze sfery publicznej - o tym, jak głęboko w kulturze zachodniej zakorzenione są takie zjawiska jak deprecjacja kobiecych wypowiedzi, pozbawianie kobiet autorytetu i odbieranie im miejsca w przestrzeni publicznej, a przede wszystkim o strukturalnym wykluczeniu kobiet z władzy. Zawiera mikro projekt przestrukturowania rozumienia władzy w sposób, który byłby bardziej inkluzywny. Książka zawiera szereg przykładów z literatury, historii i współczesności, zestawia ze sobą postaci antyczne i współczesne zjawiska, takie jak przemoc w internecie względem kobiet wypowiadających się publicznie. Ciekawa, motywująca, przerażająca lektura.

książek: 146
Fillo | 2018-09-29
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2018

Na książkę składają się dwa wykłady. Drugi jest lepszy, precyzyjniej wskazuje na związki między starożytnością i współczesną sytuacją kobiet. Ciekawe.

książek: 159
Lulu | 2018-12-22
Na półkach: Książki 2018, Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2018

Książka zawiera w sobie dwa rozdziały.Pierwszy mówi nam o "publicznym głosie kobiet" w którym mamy opis jak głos kobiet był wtedy traktowany przykład Penelopy uciszonej przez swego syna.Drugi to "kobiety u władzy" a w nim pokazana trudność w byciu kobietą politykiem .

książek: 3380
Snoopy | 2018-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2018

Zbyt krótka i pobieżna to rzecz. Rozbudza apetyt na więcej. Niemniej warto.

książek: 487
midorriii | 2018-10-07
Przeczytana: 07 października 2018

Po tytule można pomyśleć, że jest to książka pisana przez i dla feministek. Otóż nie jest to nic bardziej mylnego. Autorka w bardzo skrupulatny sposób zebrała najwazniejsze wątki związane z kobietami i władzą na przestrzeni wieków. Kilkunastoma przykładami przedstawiła jak od starożytności faceci traktowali kobiety i trzymali je z dalek od władzy. Jak kobietą wytyka się najmniejszy błąd, a facetom jedna przypadkiem wywołana wojna w te czy w tamte uchodziła na sucho.

Zbierając wszystkie wymione przykłady i dodanie swoich życiowych doświadczeń jak i również tych publicznych można jasno stwierdzić powód jakim kierują się mężczyźni nie dopuszczaniem kobiet na swoje miejsce. Po prostu się boją. Tak - tak panowie - boicie się silnych kobiet, i jesteście przerażeni, że pomimo waszej walki o "tron" ta niby słabsza płeć powoli wchodzi na szczyt. Wy mieliście tą mliwość na starcie, kobiety muszą walczyć i to przeraża was jeszcze bardziej - bo zaczynacie sobie zdawać sprawę, że taka z was...

książek: 192
Urszula | 2019-02-13
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2019

1. Książka o ludziach i o tym jak łatwo jest nam dzielić i odbierać
2. Właściwie to nie jest tylko o kobietach i ich wykluczeniu, tu możnaby wstawic każda mniejszość i tez te opisy będą pasować
3. Drugi rozdział zdecydowanie lepszy, choć czuć ze jest to spisany wykład. Temat jest dobrze udokumentowany, ale brakuje przestrzeni na lepsze wyjaśnienie i ukazanie zdania samej autorki
4. Dość trudny sposób prowadzenia narracji i wywodu.
5. Niestety choć temat bardzo ciekawy ta forma mnie nie przekonuje

książek: 213
aggie | 2018-10-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kiedy Penelopa, żona Odyseusza, skarciła Telemacha za słabo dobraną muzykę na przyjęciu, ten udzielającym reprymendy tonem kazał jej się zamknąć i odesłał na górę. Historycznie to właśnie dla męskiego głosu zarezerwowane były mowy publiczne, kobietom przychodziło pielęgnować bezgłos. Minęły wieki, a współcześnie wciąż hołubi się ten nawyk.

CALOSC: https://ksiazkisaniebezpieczne.blogspot.com/2018/09/zamknij-sie-kobieto-i-wracaj-na-gore.html

książek: 3383
gggagg | 2018-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo ciekawa lektura, manifest feministyczny z dygresjami do historii starożytnej i antyku. Polecam.

zobacz kolejne z 185 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd