Wyzwanie czytelnicze LC

Ostatni prorok

Wydawnictwo: Genius Creations
7,38 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
2
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379952144
liczba stron
318
język
polski

Damian dorasta w latach dziewięćdziesiątych, spędzając czas na podwórku i w salonach gier. Po śmierci przyjaciela zaczyna miewać wizje, których się boi i których nie rozumie. Zamykając oczy, widzi opustoszały świat. Agata uciekła z małego rodzinnego miasteczka, by szukać szczęścia w Krakowie. Nie potrafi się jednak odnaleźć w realiach dużego miasta, jego zgiełk doprowadza ją na skraj...

Damian dorasta w latach dziewięćdziesiątych, spędzając czas na podwórku i w salonach gier. Po śmierci przyjaciela zaczyna miewać wizje, których się boi i których nie rozumie. Zamykając oczy, widzi opustoszały świat.

Agata uciekła z małego rodzinnego miasteczka, by szukać szczęścia w Krakowie. Nie potrafi się jednak odnaleźć w realiach dużego miasta, jego zgiełk doprowadza ją na skraj załamania nerwowego. Jakby tego było mało, jej ukochany Damian twierdzi, że nadchodzi koniec świata.

Ksawery, designer w branży elektronicznej rozrywki, przyjaźni się z Agatą i Damianem. Nie może jednak stanowić dla nich oparcia, gdyż głębokie uzależnienie od wirtualnej pornografii doprowadza go na skraj psychozy.

Czy nadchodzi kres dni i świat stanie w obliczu zagłady? Czy może tylko każdy z nas żyje w piekle skrojonym na swoją miarę?

 

źródło opisu: https://geniuscreations.pl

źródło okładki: https://geniuscreations.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1649

Depresja jako koniec świata

Książek o końcu świata, moi Państwo, z pewnością nie brakuje, ale trudno nie zgodzić się ze twierdzeniem, że tyle rodzajów apokalipsy, ilu piszących o niej autorów. I choć przez kilka ostatnich lat zbiorowa wyobraźnia wielu pisarzy zdawała się skrępowana ogromnym sukcesem „Metra 2033” oraz jego pochodnych – wydawało się, że ludzkość skazana jest na zejście do tuneli i schematy typowe dla fabuł przygodowych – to temat wielkiego finału z całą pewnością nie został wyczerpany. Przypomina o tym Marcin Kiszela – jego koniec świata okazuje się bardzo intymny, tragicznie smutny, wyjątkowo dziwny i niemal całkowicie pozbawiony efektów specjalnych.

Kiszela, wbrew pozorom, nie jest debiutantem – wręcz przeciwnie, to autor płodny i obecny na rynku od lat („Prawy, lewy, złamany”, jego pierwsza samodzielna powieść, ukazała się w 2007 roku), tyle że do tej pory podpisywał się jako Dawid Kain. Gdybym miał wskazać jedną rzecz, która zarazem wyróżnia i łączy jego dotychczasowe książki, powiedziałbym: dziwność. Decyzja o ozdobieniu okładki „Ostatniego proroka” własnym nazwiskiem nic w tej kwestii nie zmieniła – to kolejny reprezentant literatury nieoczywistej, zaskakującej, oryginalnej; w skrócie: nie tyle pachnącej indywidualizmem autora, ile śmierdzącej nim na kilometr.

W najnowszej powieści Kiszeli mieszają się elementy, których połączenie trudno uznać za oczywiste: dzieciństwo w latach 90. z automatami do gier na czele, przemoc domowa i samobójstwo, psychodeliczna muzyka, błyskawiczny...

Książek o końcu świata, moi Państwo, z pewnością nie brakuje, ale trudno nie zgodzić się ze twierdzeniem, że tyle rodzajów apokalipsy, ilu piszących o niej autorów. I choć przez kilka ostatnich lat zbiorowa wyobraźnia wielu pisarzy zdawała się skrępowana ogromnym sukcesem „Metra 2033” oraz jego pochodnych – wydawało się, że ludzkość skazana jest na zejście do tuneli i schematy typowe dla fabuł przygodowych – to temat wielkiego finału z całą pewnością nie został wyczerpany. Przypomina o tym Marcin Kiszela – jego koniec świata okazuje się bardzo intymny, tragicznie smutny, wyjątkowo dziwny i niemal całkowicie pozbawiony efektów specjalnych.

Kiszela, wbrew pozorom, nie jest debiutantem – wręcz przeciwnie, to autor płodny i obecny na rynku od lat („Prawy, lewy, złamany”, jego pierwsza samodzielna powieść, ukazała się w 2007 roku), tyle że do tej pory podpisywał się jako Dawid Kain. Gdybym miał wskazać jedną rzecz, która zarazem wyróżnia i łączy jego dotychczasowe książki, powiedziałbym: dziwność. Decyzja o ozdobieniu okładki „Ostatniego proroka” własnym nazwiskiem nic w tej kwestii nie zmieniła – to kolejny reprezentant literatury nieoczywistej, zaskakującej, oryginalnej; w skrócie: nie tyle pachnącej indywidualizmem autora, ile śmierdzącej nim na kilometr.

W najnowszej powieści Kiszeli mieszają się elementy, których połączenie trudno uznać za oczywiste: dzieciństwo w latach 90. z automatami do gier na czele, przemoc domowa i samobójstwo, psychodeliczna muzyka, błyskawiczny rozwój techniki, życie rodzinne, światowy spisek... a książka liczy ledwie trzysta stron! Najważniejszym spoiwem tej polifonicznej narracji jest czarna rozpacz jednego z trójki głównych bohaterów – to jego naznaczony depresją życiorys staje się kanwą kolejnych tragicznych wydarzeń. Bardzo długo udaje się Kiszeli rzutować obiektywne i subiektywne dramaty Damiana na powolny upadek cywilizacji – najsilniejszym magnesem „Ostatniego proroka” jest intymność, jaka rodzi się między przytłoczonym codziennością protagonistą a czytelnikiem. Powstaje ona w dużej mierze za sprawą zręcznie wybranej perspektywy: odbiorca nie ogląda zmagań bohaterów bezpośrednio, lecz poznaje je z ust zagadkowego postczłowieka, który apokalipsę ma już za sobą. Ów narrator, mimo swego – cóż za zaskoczenie – tragicznego położenia, wlewa w tę opowieść mnóstwo ciepła, momentami wręcz rozczula się nad Damianem, a spora część tych pozytywnych uczuć rozlewa się na odbiorcę. Zresztą z szeroko rozumianym budowaniem tła, które niekoniecznie ma ścisły związek z główną osią opowieści, Kiszela radzi sobie bardzo dobrze – wątki problemów rodzinnych Agaty czy borgesowsko zakochanego w literaturze Ksawerego poprowadzone zostały wyjątkowo sprawnie.

Nie oznacza to jednak, że nie zdarzają się autorowi potknięcia. Rozbuchany, barokowy niekiedy język, który charakteryzuje jego twórczość od samego początku, niekiedy zawodzi, szczególnie gdy ma się stać substytutem niezwykle ważnej w powieści muzyki. Mimo mnożenia słów pisarzowi raczej nie udaje się oddać magii, która bierze Damiana we władanie – metafory, mimo wybujałości, wydają się puste. Osobistym rozczarowaniem był dla mnie także finał. Kiszela długo, bardzo długo budował obraz dziwnego, zagadkowego, tajemniczego końca świata, podsycał nerwową, paranoiczną atmosferę, żeby zaproponować rozwiązanie... proste? Zbyt proste.

„Ostatni prorok”, mimo swoich wad, jest powieścią nietuzinkową i oryginalną. Miłośnicy prozy Dawida Kaina bez obaw mogą sięgnąć po tekst Marcina Kiszeli – zmieniło się nazwisko, ale cała dziwność, cały szalony indywidualizm zostały na swoim miejscu.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1024
Marcin Knyszyński | 2019-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2019

Każdy ma swoje własne otchłanie

Czasem się słyszy, że świat dwudziestego pierwszego wieku, ze swoim pośpiechem, wyścigiem szczurów, pogonią za pieniędzmi, poddaństwem telewizji, internetowi i technologii sprowadził na ludzi depresje, alienacje i wszelkie inne problemy psychiczne i społeczne. Ludzie już się nie odwiedzają, nie rozmawiają – wolą pisać do siebie w mediach społecznościowych. Nie mają prawdziwych przyjaciół, tylko jakieś ciągi bitów na fejsbukowej liście, za którymi cholera wie kto siedzi. Życie pędzi na złamanie karku, większość z nas spędza je samemu we własnym kokonie wyobrażeń i roszczeń wobec świata, które rzadko kiedy są spełnione. Unikamy jakiejkolwiek głębi w stosunkach międzyludzkich, treściach odbieranych poprzez media czy życiowych refleksjach jakie czasem nas nachodzą – szybko je neutralizujemy jakimś Netflixem czy Instagramem. No tak, kiedyś to było, teraz już nie jest. Tylko, czy aby na pewno?

Dawid Kain krążył wokół tych tematów w swoich dotychczasowych...

książek: 493
Mecha_Kulturacja | 2018-09-07
Na półkach: Przeczytane

Ostatni Prorok to powieść w pewnych aspektach bardzo podobna do Fobii, co nie jest zarzutem, autor bowiem dalej eksploruje wybrane zagadnienia. To angażująca i przygnębiająca historia, w której nic nie jest jednoznaczne – nawet finał pozostawia wiele manewru od interpretacji. Kiszela sięga po motyw apokalipsy ukazany w bardzo kameralny sposób, bo na przykładzie trójki młodych ludzi. Skromna opowieść o ludzkich dramatach uwikłana w szerszy kontekst technologicznego pędu świata. Warto ją poznać.

http://kulturacja.pl/2018/08/recenzja-powiesci-ostatni-prorok-marcina-kiszeli/

książek: 282
mjastrze | 2018-12-30
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2018
książek: 789
książek: 47
Marcin Dobkowski | 2018-10-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 1649
Zicocu | 2018-10-19
Na półkach: 2018, Przeczytane, Czytnik
Przeczytana: 08 października 2018
książek: 115
Mariusz Wojteczek | 2018-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 1257
ElaF | 2018-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2018
książek: 60
Morrigu | 2018-09-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 191
kaczan44 | 2019-01-05
Na półkach: Rozczarowanie, Przeczytane
zobacz kolejne z 14 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd