Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Peanatema

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
8,28 (317 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
66
9
102
8
68
7
56
6
11
5
2
4
5
3
2
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anathem
data wydania
ISBN
978-83-7480-126-3
liczba stron
960
słowa kluczowe
technologia, człowiek, SF
język
polski
dodała
Ewa

Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowców, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium...

Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowców, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium człowieka. Tym samym Stephenson zdaje się mówić wprost – jedyną technologią, którą warto rozwijać jest człowiek.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 150
bjan | 2012-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2012

Opinie na temat "Peanatemy" sprawiły, że miałem wobec tej powieści spore oczekiwania i nieco się rozczarowałem.

Sam pomysł jest świetny, ale gdybym chciał powiedzieć o nim coś więcej, niż to, co wiadomo na wstępie, musiałbym ujawnić obecne w powieści fabularne zawijasy i popsuć komuś przyjemność z czytania, samemu się przy tym przemęczając. Ograniczę się do stwierdzenia, że ciężko nie być pod wrażeniem wyobraźni, wiedzy i inteligencji autora. Niestety, w moim przypadku z kolejnymi stronami początkowa fascynacja stopniowo ustępowała obojętności, a potem już oscylowała między jednym, a drugim. Ostatecznie samo zakończenie nie ruszyło mnie jednak. Do tego niejedna tajemnica pozostała niewyjaśniona - co nie zaskutkowało zaostrzeniem intelektualnego apetytu, tylko niedosytem.

Główny bohater oraz postaci, pierwszo- i drugoplanowe są sympatyczne, ale nieszczególnie wyraziste i jakieś niepełnokrwiste. Wątek miłosny jest średni. Sporo jest fabuły, o którą moim zdaniem można by z powodzeniem książkę okroić, ale na szczęście przy co nudniejszych momentach udaje się bez irytacji czytać dalej. Ogólnie rzecz biorąc - z warsztatem w tej powieści bywa różnie, ale też nie wydaje mi się aby w którymkolwiek momencie jego poziom spadał poniżej przeciętnej.

Chociaż niektóre naukowe i filozoficzne refleksje w "Peanatemie" mogą być średnio zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika, nie przesadzałbym też z trudnością lektury, o której mowa jest w wielu opiniach (choć rzeczywiście nie polecałbym jako pierwszej książki SF). Wiadomo, "Kubuś Puchatek" to to nie jest i na początku trzeba się zaklimatyzować. Ale na końcu książki mamy nieoceniony glosariusz, poza tym wiele pojeć jest wyjaśnianych na bieżąco.

Mimo tej utrzymanej w krytycznym tonie recenzji, nie mogę powiedzieć, aby "Peanatema" była książka słabą. Po prostu pozostawia po sobie poczucie niewykorzystanego potencjału.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A ja żem jej powiedziała...

Bardzo nierówna książka. Do tego odnoszę wrażenie, że autorka czasami przeczy sama sobie (jako przykład podam podejście do dziecka celebryty: z jednej...

zgłoś błąd zgłoś błąd