Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pieśń dla Arbonne

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Wydawnictwo: Mag
7,15 (143 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
15
8
30
7
59
6
21
5
8
4
4
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Song for Arbonne
data wydania
ISBN
978-83-7480-078-5
liczba stron
504
język
polski
dodała
czupirek

Oparta na kulturze trubadurów, która narodziła się w Prowansji w szczytowym okresie średniowiecza, ta panoramiczna, fascynująca powieść, w przepiękny sposób odmalowuje alternatywną wersję średniowiecznego świata, tego samego, w których rozgrywa się akcja wielu innych powieści Kaya. Matriarchalna, cywilizowana kraina Arbonne jest rozdarta przez konflikt pomiędzy dwoma najpotężniejszymi...

Oparta na kulturze trubadurów, która narodziła się w Prowansji w szczytowym okresie średniowiecza, ta panoramiczna, fascynująca powieść, w przepiękny sposób odmalowuje alternatywną wersję średniowiecznego świata, tego samego, w których rozgrywa się akcja wielu innych powieści Kaya.

Matriarchalna, cywilizowana kraina Arbonne jest rozdarta przez konflikt pomiędzy dwoma najpotężniejszymi książętami, szlachetnym trubadurem Bertranem de Talar i Urte de Miravalem, o od dawna martwą Aelis, ukochaną jednego i żonę drugiego, a niegdyś również jedną z dziedziczek tronu.
Na północy leży militarystyczne Gorhaut, którego mieszkańcy wyznają boga wojny Corannosa i są władani przez zepsutego do szpiku kości króla Ademara. Jego główny doradca, najwyższy kapłąn Corannosa, marzy o wyplenieniu wiary w kobiece bóstwo, którego wyznawcy żyją na południu. Gdy na scenie pojawia się tajemniczy najemnik z Gorhut, Blaise, który wstępuje na służbę u Bertrana i udaremnia zamach na jego życie, a także gdy zostają ujawnione tajemnice dotyczące jego pochodzenia, rozpoczyna krwawe starcie pomiędzy dwoma kulturami.

Kay tworzy barwny świat miłości dworskiej i muzyki, magii i śmierci, który przypomina nasz, lecz jest jednocześnie na tyle odmienny, aby stać się perłą literatury fantasy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1884
agn | 2015-09-18
Na półkach: 2015, Przeczytane, Mo., F-4
Przeczytana: 06 września 2015

Po przebrnięciu przez prolog, książka (choć miejscami przewidywalna) bardzo mnie wciągnęła. Spodobał mi się styl pisania autora – barwny i nieraz ironiczny, co niezmiennie przywołuje uśmiech na moje usta. Zakończenie wolałabym inne, ale dzięki takiemu książka zyskała na realistyczności, jak wcześniej wspomniała w swojej opinii Jola.
Jest tutaj wszystko co powinno być w dobrym high fantasy – alternatywny świat, królestwa, polityka, walki, miłość i odrobina magii. Polecam.

książek: 860
Aleksandra | 2011-07-23
Na półkach: 2011, Fantasy, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2011

Moim trwającym już trzy lata wakacyjnym zwyczajem jest przeczytanie jednej książki Cejrowskiego i Kay'a właśnie. Obaj ci autorzy piszą znakomite książki, którymi mogę delektować się w letnie dni. „Tigana” i „Lwy Al-Rassanu” są, co prawda odrobinę lepsze od „Pieśni dla Arbonne”, ale i tak wspaniale się ją czyta.

Wiele lat temu dwaj najpotężniejsi książęta, panujący na ziemiach stanowiących część matriarchalnej, cywilizowanej krainy Arbonne, popadli w konflikt. Szlachetny trubadur Bertran de Talair i Urte de Miraval żywią wobec siebie nienawiść, której źródłem stała się dawno temu kobieta. Na północy leży patriarchalne i wojownicze Gorhaut, mieszkańcy którego wyznają wiarę w boga Corannosa, a włada nimi zepsuty do szpiku kości król Ademar, marzący o podbojach. Wkrótce, wzajemne uprzedzenia, nienawiść i intrygi, doprowadzą do krwawego starcia pomiędzy dwiema kulturami.

„Pieśń dla Arbonne” jest pasjonującą, opartą na kulturze trubadurów powieścią, której czytanie sprawia prawdziwą...

książek: 523
grendella | 2010-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

"Pieśń dla Arbonne" nie jest może powieścią „wielką”, ale jest, bez wątpienia, powieścią napisaną sprawnie i z polotem, wciągającą czytelnika w wir wydarzeń. Jest co prawda historią nieco przewidywalną, ale zdarza jej się czasem skręcać na mniej utarte szlaki. Mówiąc krótko, opowieść Kaya o rządzonej przez kobietę Arbonne, pacyfistycznej, mlekiem i miodem płynącej krainie, której nieszczęściem jest to, że graniczy z militarystycznym, patriarchalnym księstwem Gorhaut, mającym chrapkę na jej płodne pola i winnice, czytałam z prawdziwą przyjemnością.

Nad Arbonne unosi się więc widmo zewnętrznego zagrożenia, choć nie jest to jej jedyny problem. Od wewnątrz trawi ją bowiem wojna podjazdowa prowadzona przez dwóch najsilniejszych wielmożów, u której źródeł leży namiętny romans jednego z nich, Bertrana de Talair, z żoną drugiego, Urtego de Miraval. Aelis, bohaterka całego zamieszania dawno już wprawdzie nie żyje, zmarła przy porodzie nieślubnego dziecka, którego losy poznajemy dopiero...

książek: 1085
Ola | 2011-01-13
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 12 stycznia 2011

Kolejna dobra książka, Kay`a.
Arbonne to kraina trubadurów i pieśniarzy, to kraj gdzie jest Bóg- Kobieta i to kobieta zasiada na tronie. Taki obraz nie podoba sie sąsiedniej krainie, gdzie jest Bog - Mężczyzna, a wladca mężczyzną - cóż kilka scen pokazuje, ze kobiety traktowal w sposób podmiotowy...postanawia podbic sasiedni kraj ( a moze to nie on, tylko jego duchowy przywódca? ) ale odeszlam od gł watku, dlaczego warto przeczytac "Pieśń dla Arbonne" ? Fabuła bardzo dobra, uczucia, "problemy rodzinne" cóż mogłabym rzucac hasełkami, ale sadze, ze jesli ktos lubi czytac fantastyke utrzymana w klimacie sredniowiecza - to niewatpliwie powinien sięgnąć po tą pozycję.

książek: 487
Nanik | 2016-01-27
Na półkach: 040 Fantasy, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Kolejna książka Kaya, która mnie urzekła :) Piękna, liryczna opowieść o średniowiecznej Prowansji, o lojalności, odpowiedzialności i zaufaniu.

Arbonne, krainie trubadurów i dwornej miłości, grozi niebezpieczeństwo - sąsiadujący z nią Gorhaut, nietolerancyjny i szowinistyczny, szykuje się do inwazji. Narracja prowadzona jest z perspektywy uciekiniera/najemnika z Gorhaut, który początkowo traktuje mieszkańców Arbonne z lekceważeniem (jeśli nie wzgardą), stopniowo jednak przekonuje się, że nie wszystko w co wierzył jest prawdziwe, a mądrość i siła nie są przypisane do jednej tylko płci.

Subtelna, magiczna baśń dla dorosłych, mocno osadzona w historii Francji.

Cała opinia: http://nanikowy.blogspot.com/2016/01/piesn-dla-arbonne-guy-gavriel-kay.html

książek: 1695
Lina | 2013-01-04
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: styczeń 2013

Liryczna powieść wypełniona magią. O kobietach, mężczyznach i zderzeniu różnych kultur. Napisana bardzo przyjemnym językiem, z cudownymi opisami i inteligentnymi dialogami. Dałam się jej zaczarować.

książek: 956
CyrkNocy | 2014-12-16
Na półkach: Przeczytane

"Pieśń dla Arbonne" ma swoje lepsze i gorsze momenty - pewne fragmenty niesamowicie wręcz wciągają i nie można się od nich wprost oderwać, inne z kolei sprawiają, że człowiek musi odłożyć na chwilę książkę, żeby "zebrać siły na dalsze czytanie". Ogólnie jest to jednakże lektura, którą przyjemnie się czyta - chyba, że to tylko moje wypaczone zamiłowanie do wszelakiego rodzaju powieści historycznych sprawia, że tak ją odbieram - i bardzo chętnie sięgnę po inne dzieła tego autora. Jedna już stoi na półce w oczekiwaniu na swoją kolej :D

książek: 137
Leszek Rymarczyk | 2012-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2012

"Pieśń dla Arbonne" to moje trzecie spotkanie z twórczynią Guy G. Kay'a. Książka, ta to moje trzecie spotkanie i było ono miłe. Jeśli ktoś czytał "Tiganę" i "Lwy Al-Rassanu" to ta pozycja także mu się spodoba.

A jak mógłbym zachęcić pozostałych, nieczytających jeszcze Kay'a, do przeczytania? Ano w ten sposób, że powieść potrafi wciągnąć. Czytelnicy Kay'a mogą doszukiwać się pewnego klucza/schematu i dlatego daję 7/10. Troszkę więcej spodziewałem się po końcu. Patrząc jednak obiektywnie: jeśli nie czytaliście Kay'a to spodoba się Wam bardziej. Mnie było trudniej zaskoczyć ponieważ dopiero co przeczytałem pozostałe książki. Ale nie powinno tylko o to chodzić, choć ocenę wystawiam taką jak wystawiam - lepsze są "Lwy" =P . No! Nie czytajcie już tej opinii tylko weźcie tę książkę do ręki i dajcie się wciągnąć w opowieść o żądzy władzy, miłości, pożądaniu, waleczności, a wszystko z tajemnicą w tle...

książek: 308
Jola | 2011-09-05
Na półkach: MAG, Przeczytane, Posiadam

Kolejna bardzo dobra książka Kaya. I jak wszystkie, nie da się od niej oderwać. Jedyne, co mi się nie podobało, to zakończenie (chodzi mi o jeden mariaż "z rozsądku", ci co czytali, będą wiedzieć, o kogo chodzi). Chociaż muszę uczciwie przyznać, że było dużo bardziej realistyczne i dopasowane do wymogów tamtych czasów, niż takie, jakie by podyktowała moja romantyczna dusza :)

książek: 648
renfri_1143 | 2013-09-11
Na półkach: Przeczytane

To nie jest Kay w najwyższej formie. Styl pisarza jest bardzo charakterystyczny, toteż na dłuższą metę może trochę męczyć. Jednocześnie Pieśń nie dorównuje genialnym "Sarantyńskiej mozaice", "Tiganie" czy "Lwom Al-Rassanu". Interesująca lektura, ale znać, że to początki Kaya.

zobacz kolejne z 327 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd