Wyzwanie czytelnicze LC

Uniesienie

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Albatros
6,3 (786 ocen i 183 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
29
8
90
7
220
6
243
5
114
4
39
3
22
2
6
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elevation
data wydania
ISBN
9788381254212
liczba stron
176
słowa kluczowe
stephen king
kategoria
horror
język
polski
dodał
Jimu

Bliżej... Tajemnicza przypadłość i zwykły człowiek, który w upiornym miasteczku Castle Rock wywoła rewolucję – zjednoczy ludzi, których dzieli wszystko. Scott Carey wciąż traci na wadze. Świetna wiadomość dla kogoś, kto zawsze miał lekki problem z otyłością! Tylko że on wygląda wciąż tak samo. Nikt z jego otoczenia nie uwierzyłby, że waga, na którą codziennie wchodzi, za każdym razem pokazuje...

Bliżej...
Tajemnicza przypadłość i zwykły człowiek, który w upiornym miasteczku Castle Rock wywoła rewolucję – zjednoczy ludzi, których dzieli wszystko.

Scott Carey wciąż traci na wadze. Świetna wiadomość dla kogoś, kto zawsze miał lekki problem z otyłością! Tylko że on wygląda wciąż tak samo. Nikt z jego otoczenia nie uwierzyłby, że waga, na którą codziennie wchodzi, za każdym razem pokazuje mniej kilogramów. Niezależnie od tego, ile Scott zje i co na siebie włoży. Nawet hantle, które w momencie ważenia trzyma w rękach, nie mają żadnego wpływu na jego wagę. Jak gdyby otaczał go kokon nieważkości.

Scott podchodzi do całej sprawy ze stoickim spokojem, bo, o dziwo, czuje się wspaniale, jakby jego przedziwna przypadłość wyzwalała w nim wszystko co najlepsze. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że tajemniczy proces przyśpiesza i Godzina Zero być może nadejdzie znacznie szybciej, niż przewidywał. Ale zanim to nastąpi…

 

źródło opisu: http://www.katedra.nast.pl/ksiazka/15943/

źródło okładki: https://www.google.pl/search?q=uniesienie+king&...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Alicja książek: 545

Niech prawda się niesie

Ostatnimi czasy odkrywam nowe oblicze Kinga. Mistrz grozy zwolnił nieco i rozgląda się teraz uważniej wokół siebie. W swoich poczytnych książkach umieszcza tropy problemów społecznych czy polityki. Jego powieści stają się krótsze, ale wciąż pełne są treści, jakkolwiek wiele sensów trzeba sobie dopowiedzieć. Tak było w przypadku „Pudełka z guzikami Gwendy” i tak jest w przypadku „Uniesienia”.

Okładka nowej powieści (noweli?) Kinga ma w sobie coś z ducha filmów braci Coen. Zaczepny błękit nieba, biały płotek i intrygująco rozegrany motyw tytułu umieszczonego na skrzynce na listy, z której „E” zdążyło już ulecieć – wszystko to mogłoby trafić na okładkę DVD z filmem rodzinnego duetu. Z miejsca daje się odczuć, że będzie to historia słodko-gorzka, może nawet komediodramat, a nie pełen mroku horror.

Wskazuje na to zresztą również opis fabuły. Scott Carey, mieszkaniec Castle Rock, dokonuje niepokojącego odkrycia – systematycznie traci na wadze. Może się przy tym do woli opychać albo intensywnie ćwiczyć, a jego masa nie ulega zmianie. Większość ludzi uznałaby, że to kwestia przemiany materii, ale sprawa Scotta ma jeszcze jeden zadziwiający element – wagi mężczyzny nie zmieniają również ubrania ani wypchane kieszenie. Bohater szybko orientuje się, że tego problemu nie rozwiąże żaden specjalista i kiedyś nadejdzie jego „dzień zero”. Wizja końca zmienia to, w jaki sposób Scott postrzega świat, oraz zachęca go do podjęcia niespodziewanych wyzwań.

Bardzo wdzięczny jest tytuł nowej...

Ostatnimi czasy odkrywam nowe oblicze Kinga. Mistrz grozy zwolnił nieco i rozgląda się teraz uważniej wokół siebie. W swoich poczytnych książkach umieszcza tropy problemów społecznych czy polityki. Jego powieści stają się krótsze, ale wciąż pełne są treści, jakkolwiek wiele sensów trzeba sobie dopowiedzieć. Tak było w przypadku „Pudełka z guzikami Gwendy” i tak jest w przypadku „Uniesienia”.

Okładka nowej powieści (noweli?) Kinga ma w sobie coś z ducha filmów braci Coen. Zaczepny błękit nieba, biały płotek i intrygująco rozegrany motyw tytułu umieszczonego na skrzynce na listy, z której „E” zdążyło już ulecieć – wszystko to mogłoby trafić na okładkę DVD z filmem rodzinnego duetu. Z miejsca daje się odczuć, że będzie to historia słodko-gorzka, może nawet komediodramat, a nie pełen mroku horror.

Wskazuje na to zresztą również opis fabuły. Scott Carey, mieszkaniec Castle Rock, dokonuje niepokojącego odkrycia – systematycznie traci na wadze. Może się przy tym do woli opychać albo intensywnie ćwiczyć, a jego masa nie ulega zmianie. Większość ludzi uznałaby, że to kwestia przemiany materii, ale sprawa Scotta ma jeszcze jeden zadziwiający element – wagi mężczyzny nie zmieniają również ubrania ani wypchane kieszenie. Bohater szybko orientuje się, że tego problemu nie rozwiąże żaden specjalista i kiedyś nadejdzie jego „dzień zero”. Wizja końca zmienia to, w jaki sposób Scott postrzega świat, oraz zachęca go do podjęcia niespodziewanych wyzwań.

Bardzo wdzięczny jest tytuł nowej historii Kinga. Chciałam o tej wieloznaczności słowa „uniesienie” napisać, ale szybko dotarło do mnie, że nie o „uniesieniu” pisarz myślał, gdy nazywał swoją powieść. Oryginalne „elevation” też jest terminem wieloznacznym, ale odsyła do nieco innej grupy pojęć, w której mieszają się ze sobą fasadowość, wzniosłość, wyniosłość, wysokość oraz sensy związane z medycyną. Po lekturze książki ten zbiór haseł wydaje się uzasadniony, ale domyślam się, że u kogoś, kto nie miał jeszcze okazji przeczytać „Uniesienia”, może wywołać pewną konsternację.

Nowelka Kinga, choć ma znamiona fantastyczności (w końcu ludzie nie tracą wagi bez faktycznego gubienia masy), tak naprawdę jest mocno osadzona w codziennych realiach. Mistrz grozy pod płaszczykiem „feel-good novela” (analogia do „feel-good movie”) dokonuje analizy społecznych wad Amerykanów. Wyjątkowo pisarz nie koncentruje się na jednostkach i nie rozbudowuje szeroko zaplecza doświadczeń swoich bohaterów. Można by wręcz powiedzieć, że jego postaci to tylko figury i nośniki pewnych uniwersalnych znaczeń.

Poglądy polityczne Kinga nie są żadną tajemnicą. Ponad 70-letni autor chętnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami w mediach, a ostatnio też bardzo intensywnie w książkach. Z „Uniesienia” po raz kolejny wyłania się krytyka władzy Trumpa. Autor nie komentuje jednak działań samego prezydenta USA, lecz mentalność ludzi, którzy go wybrali. Gdy przybliża jedne z najważniejszych postaci powieści – małżeństwo lesbijek, które prowadzą w Castle Rock restaurację – tak naprawdę mówi o społeczności, do której dołączyły. Kobiety zmagają się z problemami finansowymi, bo lokalni mieszkańcy nie chcą odwiedzać ich lokalu, co wynika z ich niechęci do tego, co nowe i odmienne – a zwłaszcza do osób, które nie wpisują się w schemat heteronormatywności oraz „typowej rodziny”. Trump to według wskazań Kinga przywódca ludzi ograniczonych, zamkniętych, nieufnych, a przy tym nieświadomych swojego zacofania (co widać zwłaszcza we fragmencie, w którym mieszkańcy Castle Rock mówią, że nie mieliby nic przeciwko lesbijkom, gdyby te nie afiszowały się ze swoją orientacją).

Protagonista wychował się w tym świecie i postępował według jego zasad. Nagle jednak to poukładane życie runęło. Najpierw zostawiła go żona, a potem zaczął tracić na wadze. Nowe doświadczenia otworzyły mu oczy, dostrzegł otaczający go fałsz. Podczas lektury trudno uniknąć wrażenia, że im więcej bohater widzi, wie i rozumie, tym szybciej traci na wadze. Tak jak gdyby jego ciężarem była wcześniejsza ślepota (chociaż bohater nie należy do gorących zwolenników Trumpa i generalnie jest raczej nijaki). Wraz z rozbudzeniem w sobie determinacji i chęci do działania rośnie jego wpływ na lokalną społeczność, która przecież – jak to amerykańskie społeczności w małych miasteczkach – zwykle ostatecznie nie okazuje się taka zła. Tylko co takie oczyszczenie emocji w Castle Rock oznacza dla Scotta, jeżeli faktycznie traci wagę wraz tym, jak lokalsi wyzbywają się negatywnych emocji?

„Uniesienie” to krótka (raptem 170 stron z luźnymi akapitami i dużą czcionką) nowela na godzinkę lub dwie, ale dzięki na wpół otwartemu finałowi zostaje z czytelnikiem znacznie dłużej, każąc mu zastanowić się nad światem i swoim w nim miejscem. Mimo dość trudnego tematu przez książkę mknie się w ekspresowym tempie, a po jej zamknięciu rodzi się w człowieku coś ciepłego. Jest to idealna propozycja dla ludzi zabieganych, którzy powinni na chwilę przystanąć i rozejrzeć się wokół siebie; dla fanów Kinga, jego przeciwników i ludzi, którzy kompletnie nic o nim nie wiedzą.

Alicja Górska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1527)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1850
Piotr | 2018-11-19
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2018

W końcu wysłuchałem historii, która mnie porwała. Brakowało mi takiego Kinga, który porusza myślenie, ma to "coś", nieuchwytne, typowo królewskie. "Uniesienie" to historia Scotta Carey'a, który chudnie dziwnie szybko, co niewytłumaczalnie. Nikt nie potrafi zrozumieć tego, co wyczynia jego ciało, mało tego, on sam wymyka się prawom fizyki. Waga pokazuje tylko wagę ciała, niezależnie od tego, co ma na sobie.
Autor umieścił opowieść w Castle Rock, małym miasteczku, w którym jego sąsiadkami jest para dwóch kobiet, lesbijek, a których pies upodobał sobie załatwianie się na trawniku jego posesji. To dopiero początek problemów, z którymi przyjdzie się zmierzyć Scotowi. Scot próbuje naprawić "świat", zaczynając od najbliższych sąsiadek. A czasu jest coraz mniej. Każdy dzień przynosi, a raczej zabiera kolejne kilogramy.
"Uniesienie" to niezwykłą podróż w interpretacji Leszka Filipowicza. Sama historia ma niezwykłe przesłanie, moc sprawczą stawania się lepszym dla innych....

książek: 694
Aneta Wiola | 2018-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 października 2018

„PRZESZŁOŚĆ TO HISTORIA, PRZYSZŁOŚĆ TO TAJEMNICA”.
Scott Carey jest typowym mieszkańcem Castle Rock, aż do chwili, gdy zauważa u siebie dziwną przypadłość. Scott traci na wadze. Każdego dnia chudnie, jednak jego budowa ciała nie ulega zmianie. W końcu odwiedza swojego przyjaciela, emerytowanego lekarza, by zasięgnąć porady. Tak jak przypuszczał - nigdy wcześniej podobnego przypadku nie odnotowano. Pomimo, iż jak sam mówi: „żre jak świnia”, waga wciąż spada. Tylko co się z nim wydarzy, gdy nastanie Dzień Zero?

„Czas jest niewidzialny. W przeciwieństwie do wagi.”

Oj, naczekałam się na „Uniesienie”, ale nie ja jedna, prawda? Króciutka historia samotnego mężczyzny, który w obliczu swej śmierci, pragnie jedynie wyrównać rachunki.
Moim pierwszym skojarzeniem, do przeczytanej lektury, była powieść „Chudszy”. Pamiętam, jako niczego nieświadoma smarkula, sięgałam po pierwszą powieść tego znanego pisarza: z obawą i podekscytowaniem. Porównanie jest znikome, bo o tyle, ile po naszym...

książek: 556
Marzena | 2018-11-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 listopada 2018

Błagam Was: sięgając po "Uniesienie" nie nastawiajcie się na horror! "Uniesienie" bowiem nie ma w sobie ani krzty grozy, potworności, makabry. To zupełnie inny gatunek literacki, a takie szufladkowanie prozy Mistrza doprowadza mnie do pasji!, między innymi dlatego, że jest zupełnie mylące, przede wszystkim dla czytelników, którzy przemierzają się do rozpoczęcia przygody z Autorem, a którym nie po drodze z horrorem.
Uniesienie więc jest opowieścią obyczajową, z małym wątkiem fantastycznym, i dobrze byłoby, gdyby ktoś, kto umieszcza książkę w serwisie najpierw ją przeczytał, zamiast z miejsca wrzucać Kinga na półkę podpisaną "horror". Swego czasu, mój Przyjaciel (pozdrawiam, Darek!), dodając opinię do "Joyland" napisał, że nawet gdyby Mistrz napisał instrukcję obsługi czajnika elektrycznego, książeczka znalazłby rzeszę fanów - jestem tego pewna, dokładnie tak jak tego, że od razu okrzykniętoby ją horrorem!  Bezmyślnemu szufladkowaniu mówię stanowcze: NIE!
A teraz do rzeczy: mam...

książek: 3631
ZaaQazany | 2018-11-21
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2018

Castle Rock? Gdzie jest Castle Rock? Czy ktoś wie?

Castle Rock jest miasteczkiem, które znajdziemy na mapie książek Stephena Kinga. Fikcyjne miasteczko położone w stanie Maine w USA, będące tłem dla wielu jego utworów. Niektórzy nawet go ujrzeli, oglądając serial mocno zakorzeniony w motywach książek Kinga.
Kolejna krótka nowela Kinga, schemat której odgadnie każdy kto czytał inne książki i wie co piszczy w Castle Rock. Mieszkańcy z ich małymi problemami, więc elementem obowiązkowym będzie jakiś istotny społecznie lokalny wątek obyczajowy. Do tego pewna tajemnicza sytuacja, która jest bo jest i nikogo nie dziwi. Teraz nawet wiem jak to nazwać – realizm stephenowski, o! Wszyscy działają jak dobrze naoliwiony mechanizm, fabuła konsekwentnie i szybko zmierza do finału. King pewnie nieustannie wertuje własne „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”.
Najbardziej mnie intryguje drugie dno głównego wątku. Nie mamy powiedziane wprost, wszystko jest ubrane w tajemniczą otoczkę tytułowego...

książek: 1353
Heisenberg | 2018-11-26

W 2015 roku ukazał się zbiór opowiadań Mistrza, „Bazar złych snów”. Jakie mam zdanie na temat tej książki można przeczytać w mojej opinii dotyczącej tejże. I uważam że „Uniesienie” idealnie pasowałoby do tej wspomnianej wyżej książki. Jest to idealna rzecz na niedzielne popołudnie, kiedy ogarnia typowe ‘nicnierobienie’ – można usiąść i przeczytać to krótkie opowiadanko, a na drugi dzień zapomnieć o nim. Szału nie ma, no może poza tym że King uczy tu tolerancji, a przynajmniej stara się tak zrobić. Troszkę dziwię się Autorowi, że wydał to jako osobną pozycję, która po prawdzie do jego dorobku nie wnosi nic, a nie umieścił tego w jakimś kolejnym zbiorze opowiadań – jeśli takowy się jeszcze kiedykolwiek ukaże.
Dużo słabiej niż w przypadku opowiadania w podobnej, krótkiej formie, czyli „Pudełka z guzikami Gwendy”, więc i ocena musi być słabsza…

książek: 482
veinylover | 2018-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2018

Książeczka ma swój urok i przyjemnie się czyta.
Jedyne, co mnie razi u Kinga i to razi coraz bardziej, to marksistowska propaganda antykultury, którą rozsiewa z uporem godnym lepszej sprawy.
King dzieli ludzi na DOBRYCH, czyli tych, którzy nienawidzą (to słowo napisałem nieprzypadkowo, bo marksiści antykulturowi nienawidzą, zwłaszcza kultury i katolików, silniej niż hitlerowcy Żydów) Trumpa, odnoszą się z nabożnym szacunkiem do pseudoelit artystycznych i antykulturowych, kochają z wyróżnieniem wszelkie odmienności seksualne i dążą do nauki onanizmu w przedszkolach, wyznają religię globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka i zagrażającego ludzkości, uznają istnienie 1489 różnych płci i podpłci, pogardzają pracą wytwarzającą zwykłe dobra użyteczne, kochają wszystkie zwierzęta i rośliny w tym bakterie bardziej niż ludzi, a płody wewnątrz kobiecych ciał nienawidzą szczególnie, jako paskudztwo zniewalające wolność kobiety, lansują niczym nieograniczoną wolność z wyjątkiem...

książek: 439
Angelic | 2018-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2018

Wszyscy w koło od lat próbują mnie przekonywać, że Stephen King to król horroru, suspensu i grozy. Niby może w porządku, jednak każda książka jego autorstwa, za którą miałam do czynienia, w końcowym rozliczeniu wydawała mi się nierówna, przegadana czy dziwna, o jakiejkolwiek grozie nie wspomnę.

Scott Carey to mężczyzna w średnim wieku, z oponką na brzuchu. Kiedy nagle zaczyna tracić na wadze, bez jakichkolwiek zmian zewnętrznego wyglądu, wydaje się to co najmniej niepokojące. Wokół tego człowieka zaczyna się dziać coś dziwnego, niewytłumaczalnego i przeczącego wszelkiej logice.

Mówiąc szczerze ten wątek jakoś mnie nie przekonał. Niby fajnie, nowatorsko, ale mój analityczny umysł naukowca był nienasycony i jakoś nie do końca zadowolony. Jednak historia sąsiadek pana Careya była bardzo ciekawa. Relacja z małżeństwem lesbijek, piętnowanym przez okoliczną gawiedź, miała wiele uroku i podobała mi się. Co ważne, na trzech stronach internetowych, znalazłam zaszeregowanie tej książki do...

książek: 664
Arlette | 2018-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2018

Zamknęłam książkę i stwierdziłam, że to była piękna historia.
Takie same odczucia towarzyszyły mi podczas czytania "Opowieści wigilijnej".
"Uniesienie" porusza, daje nadzieję i chwyta za serce. Choć jego istotą jest konkretny element "nie z tego świata", wcale mnie on nie drażni, a wręcz się podoba.
Historia podejmuje tematy miłości, przyjaźni, przebaczania, przełamywania barier i stereotypów, godzenia się z losem. Sytuacja w jakiej znajduje się Scott jest właściwie odniesieniem do ludzkiego życia i niesie z sobą przesłanie, które mogłoby brzmieć
"Hej, człowieku! W każdej chwili możesz zmienić się na lepsze i zarazić tym dobrem choć kawałek swojego otoczenia". Scott nie musiał się zmieniać na lepsze, nie był złym człowiekiem, jednak to z czym przyszło mu się zmagać otworzyło go na ludzi i pozwoliło mu żyć pełną piersią.
Moje pierwsze spotkanie z Kingiem uważam za bardzo udane. Nie jestem żadną ekspertką w dziedzinie jego twórczości. Nie mam porównania z innymi książkami. Jednak...

książek: 176
Tomek | 2018-12-03

Cóż,po raz pierwszy od niepamiętnych czasów jestem trochę zawiedziony:(.
Nie uniosło i nie poniosło mnie to opowiadanie.
Zaznaczam że bardzo podoba mi się, jak niektórzy nazywają :"nowy"King,ten bardziej spokojny i stonowany.Outsider,Królewny a nawet Pudełko z...podobały mi się znacznie bardziej.
Co lubię, są nawiązania do starszych powieści:Wielki Marsz,Chudszy..lecz brakuje mi tego czegoś,czegoś czym King sprawiał że chciałem czytać i czytać,aż nie dowiem się wszystkiego.
Plus za zakończenie,smutne i wzruszające,poza tym książeczka pięknie wydana(co jednak w mojej ocenie nie może niestety zawyżać ogólnego odbioru).
Opowiadanie nie jest złe ale...brakuje mi tego czegoś,czegoś czym King....no właśnie.

książek: 212
Pinkiman | 2019-01-01
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 grudnia 2018

Jako samodzielna książka nie obroni się, bo większe (i lepsze) opowiadania trafiały do przeróżnych zbiorów. Ta "powieść" ma 170 stron z dużą czcionką i ramkami wokół tekstu, więc ciężko jest uwierzyć, że nie jest to taki drobny skok na kasę :-) Ot ciekawa opowiastka o różnych aspektach życia, w typowo gawędziarskim stylu i z drobnym elementem paranormalnym.

zobacz kolejne z 1517 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jesienne zapowiedzi wydawnicze

Jesień rozgościła się na dobre - w kalendarzu i za oknem. Krakowskie Targi Książki za pasem - najwyższy więc czas sprawdzić jakie tytuły przygotowały wybrane wydawnictwa. Wśród naszych propozycji odnajdą się zarówno miłośnicy prozy artystycznej, jak i tej rozrywkowej. Czytelnicy poezji i biografii także znajdą coś dla siebie! Nie zabraknie głośnych nazwisk, jak i debiutantów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd