Czerwony notes

Tłumaczenie: Ewa Wojciechowska
Wydawnictwo: W.A.B.
7,96 (26 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
13
7
5
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den röda adressboken
data wydania
ISBN
9788328058316
liczba stron
336
język
polski
dodała
eMM

Trafiająca prosto w serca szwedzka obyczajowa saga w stylu retro. Doris ma 96 lat i mieszka w Sztokholmie. Jej samotną codzienność ożywiają rzadkie wizyty gości, a przede wszystkim cotygodniowe rozmowy przez Skype’a z Jenny, ukochaną wnuczką mieszkającą w Stanach Zjednoczonych. Kobieta zapełnia pustkę przeglądając zapiski w starym, czerwonym notesie, który przed laty otrzymała od ojca. Przez...

Trafiająca prosto w serca szwedzka obyczajowa saga w stylu retro.
Doris ma 96 lat i mieszka w Sztokholmie. Jej samotną codzienność ożywiają rzadkie wizyty gości, a przede wszystkim cotygodniowe rozmowy przez Skype’a z Jenny, ukochaną wnuczką mieszkającą w Stanach Zjednoczonych.
Kobieta zapełnia pustkę przeglądając zapiski w starym, czerwonym notesie, który przed laty otrzymała od ojca. Przez całe życie zapisywała w nim adresy i numery telefonów ludzi, których znała i kochała. Te zapiski przypominają jej to, jak barwną miała przeszłość – pracowała jako gosposia w Szwecji, była modelką w Paryżu w latach 30., uciekła do Nowego Jorku w przededniu drugiej wojny światowej.
Czy te wspomnienia pomogą wnuczce Doris odkryć sekrety rodzinne? Czy Jenny, która sama miała trudne dzieciństwo, znajdzie w sobie siłę, aby z optymizmem spojrzeć w przyszłość? Jak potoczyły się losy Allana, miłości życia Doris? Czy rzeczywiście w życiu Doris nic się już nie wydarzy?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B

źródło okładki: Materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (343)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2628
Natalia-Lena | 2018-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2018

Staruszka sięga po niepozorny, czerwony notes z okładką wytartą przez lata użytkowania i kolejne podróże, przez niezliczony dotyk dłoni. Przegląda widniejącą na pożółkłych stronach listę imion i nazwisk, adresów, numerów. Każdą z tych osób kiedyś znała, każda z nich składa się na historię jej życia, którą ukryła między kartkami. Wszystko zaczęło się w rodzinnej Szwecji, gdzie jako dziewczynka trafiła na służbę. Potem, będąc nastolatką, przeniosła się do Paryża; w latach 30. jako modelka prezentowała stroje od najsłynniejszych projektantów i pozowała dla prestiżowych pism. Los rzucił ją też do Nowego Jorku w przededniu II wojny światowej. Wraz z nią kolejne kilometry oraz upływający czas pokonywała... miłość. A to zaledwie okruchy z całego życia dziewięćdziesięciosześcioletniej Doris – życia długiego, pełnego wzruszeń, uczuć, wzlotów i upadków. Teraz, na przekór samotności, chce przekazać komuś te wspomnienia. Jenny, jedyna żyjąca krewna Doris, nie ma czasu na przeszłość, bo...

książek: 9695
Agnieszka | 2018-09-17
Przeczytana: 17 września 2018

Moi kochani, dziś porozmawiamy o długowieczności. Każdy z nas pragnie żyć jak najdłużej. Oczywiste jest, że nikt nie chce umierać. Jednak czy dożycie sędziwego wieku zawsze rzeczywiście jest błogosławieństwem? Otóż według mnie nie zawsze. Obserwując życie osób starszych, uważam, że starość jest tym, co się Panu Bogu nie udało. Owszem schyłek wieku spędzony wśród osób nam najbliższych w otoczeniu miłości i serdeczności jest piękny, jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej, kiedy nasze dobiegające kresu życie naznaczone jest samotnością. Boleśnie przekonała się o tym główna bohaterka powieści Sofii Lundberg „Czerwony notes”.

„Człowiek przez całe życie stara się dożyć jak najpóźniejszej starości, ale wiesz, wcale nie jest wesoło być tym najstarszym. W pewnym momencie nie ma już po co żyć. Zwłaszcza wtedy, kiedy wszyscy umarli”.

Ten cytat bardzo mocno i trafnie określa kształt życia, jakie wiedzie 96-letnia Doris, bohaterka książki, o której chcę Wam dziś opowiedzieć. Kobieta ma...

książek: 603
mirabelka01 | 2018-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2018

Rzadko sięgam po książki, które reklamowane są jako wzruszające. Nawet gdy widzę taki slogan na okładce, podchodzę do tego raczej sceptycznie i nie mam żadnych oczekiwań dotyczących poziomu łez, jaki wywoła u mnie dana lektura. Może właśnie dlatego Czerwony notes tak mnie zaskoczył i tak mocno poruszył – bo całkowicie się tego nie spodziewałam. Nie byłam przygotowana na tak wielką dawkę nieprzerysowanych emocji, które głęboko we mnie utkwiły.

Doris, główna bohaterka Czerwonego notesu jest kobietą u schyłku życia. Ma 96 lat i czuje, że nie zostało jej już wiele czasu. Wspomina minione chwile, burzliwe życie, bliskich ludzi, po których został już tylko wpis w jej notesie. Postanawia spisać swoje wspomnienia dla jedynej krewnej, która jej została – ukochanej siostrzenicy Jenny. Jej opowieści prowadzą nas do Sztokholmu, Paryża lat 30-tych, Nowego Jorku i bombardowanej w czasie II wojny Anglii. Wciąż żywe wspomnienia Doris przeplatają się z jej codziennością - pełną bólu i ...

książek: 373
Katarzyna | 2018-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2018

CZERWONY NOTES – recenzja przedpremierowa

„… To nie ból. Nie mdłości. Nie zmartwienia ani tęsknota za domem. To zapomniane wspomnienia, które nagle wypływają na powierzchnię. Pojawiają się jedno po drugim. Wszystko to, o czym kiedyś postanowiła zapomnieć. To one sprawiają, że nie może zasnąć w tę ciemną i cichą sztokholmską noc …”

To jedna z książek, która jest napisana według mnie w sposób perfekcyjny. Autorka nie nudzi czytelnika, ale przedstawia historię godną filmowej ekranizacji. Czerwony notes z adresami, w wytartej skórzanej oprawie i z pozaciąganymi rogami, obnażającymi pożółkłe papierowe wnętrze, kryje wiele faktów i wydarzeń sprzed lat.

Autorką publikacji jest dziennikarka Sofia Lundberg. Według wielu krytyków chwalona za umiejętność zmiatania czytelników z nóg i podróżowania w czasie i przestrzeni. Na kartach jej powieści odnajdziemy miłość i stratę. Lundberg to świecąca, nowa gwiazda ożywiającej skandynawskiej fikcji. Przyznam szczerze, że to pierwsza moja...

książek: 801
Inthefuturelondon | 2018-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Dziś zacznę swoją recenzję trochę od tyłu. Już teraz napiszę, że jest to jedna z tych powieści, które zapadają nam w pamięć i za Chiny ludowe nie będzie chciała opuścić naszej głowy. Przepiękna, wzruszająca, wciągająca czytelnika i prowadząca go w podróż po pięknym Paryżu, Stanach Zjednoczonych, a także po cudownej Szwecji.

Doris, czyli nasza główna bohaterka, to już osoba w podeszłym wieku, ponieważ liczy sobie 96 lat. Jest uparta i chwilami bywa typową kąśliwą staruszką, ale przykładowo w stosunku do Jenny, jest naprawdę ciepłą i kochającą osobą, która strasznie tęskni za tą mamą trójki dzieciaków.

Podczas lektury Czerwonego notesu, czytelnik nie tylko poznaje wydarzenia teraźniejsze, ale także ma wgląd do tytułowego dziennika i poznaje wcześniejsze los głównej bohaterki. A losy te nie zawsze były kolorowe. Kobieta już jako nastolatka została wysłana do pracy, jako służba, a następnie pojechała do Paryża, aby tam pracować jako modelka. Odcięta całkowicie od rodziny, bez...

książek: 5523
malineczka74 | 2018-08-30
Przeczytana: 26 sierpnia 2018

Stara miłość nie rdzewieje. Naprawdę!!!

Wybitna, genialna, wspaniała i wprawiająca w zachwyt. Taka, której nie zapomnę. Te słowa nasuwają mi się jako pierwsze odnośnie książki, która wprawiła mnie w niekłamany zachwyt i rzuciła na kolana. Gdyby wszystkie książki były tak rewelacyjne jak "Czerwony notes" czytanie byłoby pasją ogółu społeczeństwa, przed księgarniami stałby kolejki, a książki rozchodziłby się jak świeże bułeczki. Dlaczego tak mocno pokochałam tę powieść? Już wyjaśniam, ale najpierw pozwolę sobie wprowadzić Was w fabułę tego tytułu.

Dorris ma 96 lat, jest Szwedką i mieszka w Sztokholmie. Jest u kresu życia, które było barwne i przyniosło jej trochę szczęścia, masę różnych doświadczeń i przeżyć oraz sporo łez. Jej jedyną krewną jest cioteczna wnuczka, która mieszka w Stanach. Staruszka rozmawia z nią przez skype'a.
Gdy Doris była mała otrzymała od ojca pewien prezent. Był to czerwony notes pięknie oprawiony w skórę. Na jego kartach zapisywała imiona i nazwiska,...

książek: 822
werka777 | 2018-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2018

DORIS KIEDYŚ, DORIS DZIŚ
Losy głównej bohaterki, Doris, rozgrywają się na dwóch płaszczyznach czasowych i są przedstawiane za pomocą dwóch typów narracji. Dzięki tej trzecioosobowej mamy okazję przypatrywać się pedantycznym i bolesnym ruchom starszej kobiety, samotnej, choć wciąż dzielnej, momentami zrezygnowanej, czerpiącej radość z tych nielicznych momentów, które następują przy okazji kontaktu z drugim człowiekiem. 96 lat to pokaźny wiek, ale czy tak kolorowo żyć osobie, która zdążyła pożegnać na pogrzebach wszystkich tych, którzy byli jej bliscy? Z drugiej strony mamy narrację pierwszoosobową, przeszłość owitą w sukcesy i porażki, w drobne szczęścia i małe grzeszki, w niepowodzenia, tęsknotę i wojnę. To nie jest opowieść o nadętej karierowiczce, która posmakowała luksusów w wyniku czego na starość została prawie sama. To historia o tym, że losy ludzkie bywają zawiłe i nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli.

MŁODOŚĆ vs. ZAAWANSOWANA DOJRZAŁOŚĆ
Szwecja, Paryż, Nowy...

książek: 433
Tina Pohorylle | 2018-08-26
Na półkach: ★ UZBIERANE, Przeczytane

Przepiękna książka. Fabuła na pierwszy rzut oka może wydawać się banalna, ot, takie romansidło. Nic bardziej mylnego. Warto dać Sofii Lundberg szansę, gdyż autorka pisze w sposób naprawdę intrygujący, umie nie tylko wzruszać, ale też zaciekawiać.

Lektura uświadomiła mi, że wokół nadal żyje mnóstwo starszych osób, które naszą w sobie niesamowite historie. A my, zabiegani, zazwyczaj nie mamy czasy lub ochoty, aby ich wysłuchać. To należy zmienić, a metamorfozę chcę zacząć od samej siebie.

książek: 215
Elizabeta | 2018-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2018

Jeśli wydaje się Wam, że "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa lub "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" Francisa Scotta Fitzeralda to najbardziej wzruszające utwory, które czytaliście i nic podobnego w tym temacie nie da się napisać - to muszę Was zdziwić, ponieważ "Czerwony notes" to ich godny następca. Śmiem twierdzić, że niebawem stanie w szranki w rankingu najpiękniejszych melodramatów i śmiało zajmie miejsce blisko tych, które wymieniałam. A dlaczego?



Ano dlatego, że forma jest szalenie podobna, ale zdecydowanie różnią się językiem. Ten w "czerwonym notesie" jest łagodny, literacki, ale bardzo przystępny. Nie czytałam blurbów na tylnej okładce i nie sugerowałam się streszczeniami, po prostu chwyciłam książkę w piątkowy wieczór... i ocknęłam się kilka godzin później kiedy dobrnęłam do ostatniej strony.

Można się domyślać, że treść będzie oscylowała pomiędzy tytułowym notesem, a główną bohaterką, co oczywiście jest słusznym założeniem, ale tak naprawdę, wewnątrz kryje się piękna...

książek: 183
Erna Eltzner | 2018-08-26
Na półkach: Przeczytane

× www.majuskula.blogspot.com ×

Trudno sobie wyobrazić, że starsi ludzie też kiedyś byli młodzi. Przeżywali namiętne miłości, tragiczne rozstania, przepłakali wiele nocy. Wystarczy przysiąść i spojrzeć w ich oczy, aby zauważyć, iż mogliby opowiedzieć nam mnóstwo fascynujących historii…

W Szwecji mieszka ponad dziewięćdziesięcioletnia Doris. Kobieta coraz gorzej radzi sobie z codziennymi czynnościami, wyręczana przez kolejne opiekunki, które nie są w stanie zastąpić jej rodziny i prawdziwych przyjaciół. Prawie wszyscy już umarli, została wyłącznie wnuczka siostry Doris, Jenny. Niestety, kobieta żyje w Stanach Zjednoczonych, z ciotką ma kontakt tylko poprzez Skype’a, choć ogromnie za nią tęskni. Świadoma zbliżającego się końca staruszka zaczyna spisywać swoje wspomnienia, aby wyjaśnić ukochanej Jenny dzieje fascynującego życia. Śmierć ojca, praca w charakterze sprzątaczki u bogatej damy, kariera modelki, a później wojenna rzeczywistość — to nieliczne z przygód, które spotkały Doris...

zobacz kolejne z 333 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Obiecaliśmy, że wraz z rozpoczęciem września pojawi się więcej patronatów? Obiecaliśmy. Czy obietnicę spełniliśmy? Jak najbardziej. Smakowitych premier okazało się na tyle dużo, że byliśmy zmuszeni podzielić je na dwie części. Dziś jedna, za tydzień druga. A i tak największe trzęsienie ziemi czeka nas 19 września. Myślicie, że wasze portfele są na to gotowe?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd