Śmierć Komandora. Metafora się zmienia

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Cykl: Śmierć Komandora (tom 2)
Wydawnictwo: Muza
7,42 (57 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
23
7
15
6
10
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
騎士団長殺し Kishidanchō goroshi/ Killing Commendatore
data wydania
ISBN
9788328710917
liczba stron
480
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Drugi tom długo oczekiwanej powieści Murakamiego! W Hong Kongu została uznana za nieprzyzwoitą, ocenzurowana i zakazana dla czytelników poniżej 18 roku życia. W Japonii w środowisku skrajnej prawicy wywołała oskarżenia wobec Harukiego Murakamiego o zdradę narodową, choć jednocześnie została okrzyknięta jednym z największych dokonań tego pisarza. „Śmierć Komandora” to obszerna dwutomowa...

Drugi tom długo oczekiwanej powieści Murakamiego!
W Hong Kongu została uznana za nieprzyzwoitą, ocenzurowana i zakazana dla czytelników poniżej 18 roku życia. W Japonii w środowisku skrajnej prawicy wywołała oskarżenia wobec Harukiego Murakamiego o zdradę narodową, choć jednocześnie została okrzyknięta jednym z największych dokonań tego pisarza. „Śmierć Komandora” to obszerna dwutomowa powieść, na którą fani Murakamiego czekali aż pięć lat.
Żona malarza w średnim wieku porzuca go – z dnia na dzień. Podobnie, z dnia na dzień, on sam podejmuje decyzję, by wyprowadzić się z domu. Rezygnuje ze zleceń, wsiada w samochód i przez parę miesięcy włóczy się po północno-wschodniej części wyspy Honsiu. Gdy zmęczony tułaczką wraca do Tokio i prosi przyjaciela o nocleg, ten ma mu do zaoferowania coś znacznie lepszego: opuszczony dom w górach należący do jego ojca, sławnego malarza. W nowym, inspirującym otoczeniu bohater zamierza wieść spokojne życie poświęcone twórczości – korzysta z pracowni mistrza, zaczyna prowadzić lekcje malarstwa w pobliskiej Odawarze i wdaje się w niewiele znaczące romanse. Dom ten dla bohatera powieści stanie się epicentrum przemiany i szczególnej formy odrodzenia – i w sztuce, i w życiu. Pierwszym epizodem tej przemiany będzie odnalezienie na strychu nieznanego obrazu starego mistrza: niemal wiernego odtworzenia sceny zabójstwa Komandora z „Don Giovanniego”.
Od momentu tego odkrycia realistyczna narracja zaczyna się stopniowo przeplatać z surrealistycznymi wątkami, a fabułę zaludniają niezwykłe postaci, które uosabiają symbole, idee i metafory. Murakami z lekkością kreśli niezwykłe wizerunki swoich bohaterów, subtelne podważając granicę między marzeniem i rzeczywistością. Pojawiają się znane motywy: wyschnięta studnia, która nęci swoją mistyczną pustką, ekscentryczny milioner oraz niespodziewane i niewyjaśnialne zniknięcie. Czytelnik rozpozna nieoczywiste symbole i bezpretensjonalną erotykę o leciutko perwersyjnym odcieniu.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/zapowiedzi/3113-smierc-komando...(?)

źródło okładki: https://muza.com.pl/zapowiedzi/3113-smierc-komando...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (357)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1111
Sebastian Woźniak | 2018-12-07
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 07 grudnia 2018

Nie zaskoczył mnie. W zasadzie to było jego takie the best of czyli wszystko to co najlepsze we wcześniejszych książkach. I sny, i historie wojenne i studnia (w tym wypadku dół). Zabrakło tylko kota ale była za to sowa.

książek: 1376
BuchBuch | 2018-11-30
Na półkach: Przeczytane

Wydawnictwo (na szczęście) nie kazało długo czekać na drugą część "Śmierci Komandora". Pierwsza (tu recenzja) część tej onirycznej, zagadkowej historii rozbudza apetyt i ciekawość czytelnika, domagającego się nie tyle rozwikłania i uzasadnienia sytuacji, które mają w powieści miejsce, ale prowadzenia i kontynuowania tej niezwykłej opowieści.
Drugi tom to ciąg dalszy historii tokijskiego portrecisty, który po zdradzie żony przenosi się w góry, gdzie korzysta z pracowni pewnego starego, umierającego malarza.
Skupiając się na pracy, zgłębia coraz to nowe obszary sztuki malarskiej, próbując odstawić portrety. Te jednak, wciąż są jego znakiem rozpoznawczym i zdecydowanym faworytem, jeśli chodzi o przynoszenie malarzowi dochodów.
Pierwszy tom kończy tworzenie portretu 13-letniej dziewczynki, uczennicy malarza, który ulegając pewnym sugestiom, decyduje się stworzyć pierwszy w swej karierze portret kobiety. Postać modelki artysty, Marie Okikawy jest dla tego tomu kluczowa pod wieloma...

książek: 149
wypuklytalerz | 2018-12-12
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2018

(ocena obu tomów)
Po latach powróciłem do Murakamiego nie bez obaw, ale okazuje się, że jego pretensje płynnie zlewają się z dramatem pisanym niczym thriller. Haruki to jednak Stephen King obyczajówki i świetnie łączy codzienne nicości z lynchowskim niepokojem zawsze czyhającym w zakamarkach regularnych czynności. "Śmierć komandora" wchłania się więc szybko jak nic i chociaż zakończenie średnio satysfakcjonujące to cała reszta mistycznie wibrująca, czyli tak jak być powinno.

książek: 374
Iwona | 2018-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2018

"Na świecie nie ma nic pewnego, ale przynajmniej można w coś wierzyć" pada pod koniec tego tomu i w jest to najlepsze podsumowanie treści powieści i świata, do którego zaprasza nas autor.
W realizm magiczny Murakamiego trzeba uwierzyć. Wejść w niego z otwartym umysłem i ufnością, że wszystko tu jest po coś, wtedy odkrywa się przed czytelnikiem fantastycznie malowany, niezwykły świat, w którym poszczególne elementy mają swój cel, porządek, swój rytm i czas. W tym pełnym magii świecie spotykamy ludzi, którzy mają dokładnie takie same problemy jak my: próbują walczyć ze swoimi lękami, chcą poznać prawdę o sobie, wreszcie szukają odpowiedzi na pytanie jak (do jakiego stopnia) istotna jest w życiu prawda i czy przypadkiem nie jest tak, że niektóre tajemnice nie powinny zostać nierozwiązane... Pięknie jest się zanurzyć w świat Murakamiego i jeszcze piękniej o poruszanych przez niego sprawach pomyśleć :)

książek: 1782
dorotbook | 2018-12-15
Przeczytana: 14 grudnia 2018

„Nie ma ludzi o ukończonym życiu. Wszyscy są zawsze nieukończeni.”

Najpierw pojawiła się idea, a teraz zmienia się metafora. Długo nie trzeba było czekać na dokończenie historii tokijskiego portrecisty (na szczęście!). Zakończenie pierwszej sprawiło, że byłam pod ogromnym wrażeniem całej książki i nie mogłam doczekać się tego, co jeszcze się wydarzy. Nie zmieni się tutaj styl autora, powieść wciąż jest opowiadana w narracji pierwszoosobowej i zostaną nam wyjaśnione zagadki z pierwszego tomu.

Drugi tom to wciąż historia porzuconego przez żonę malarza portrecisty. Pierwszą część kończy malowanie 13-letniej Marie Okikawy, uczennicy malarza. Nasz bohater po raz pierwszy w swojej karierze zdecydował się na stworzenie portretu kobiety. Dziewczynka okaże się bardzo kluczową postacią, dzięki niej rozstrzygnie się kilka niejasnych kwestii z pierwszej części i to ona spowoduje punkt zwrotny tej historii. Nie zdradzę tego, co wydarzyło się w tej części, musicie to odkryć sami. Dam Wam tylko...

książek: 448
Tina Pohorylle | 2018-12-12
Na półkach: Przeczytane

Niby to ciągle Murakami, niby jego styl, ale przyznam, że czytywałam lepsze książki. Trochę nie rozumiem zabiegu rozdzielania całości na dwa tomy, jednak dobrze, iż oba szybko się pojawiły. Ciężko mi określić moje zarzuty. Chyba po prostu zabrakło większych emocji. Powieść, technicznie, bardzo dobra, jednak coś zgubiono w trakcie tworzenia.

Haruki Murakami nadal pozostaje dla mnie jednym z najlepszych pisarzy współczesnych, trzymam kciuki, aby jego kolejne fabuły okazały się o wiele lepsze.

książek: 396
Anteros | 2018-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Drugi tom staje się bardziej fantastyczny. Poznajemy podziemną krainę, a może jakąś alternatywną rzeczywistość. Przypomina to nieco "Alicję w Krainie Czarów" czy światy przedstawione w "Boskiej komedii" Dantego. Zresztą odwołań do sztuki europejskiej jest więcej, jak choćby do oper Mozarta czy Straussa. Na sam koniec trudno jest o jakiejś wyjaśnienie. Ale cóż wystarczającą nagrodą jest możliwość przebywanie w świecie stworzonym przez Murakamiego.Całość jednak kończy się pozytywnie.

książek: 349
Adam | 2018-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2018

To prawda, że Murakami zrobił z tej książki coś pokroju The Greatest Hits, bo jedynym "nowym" elementem rzeczywistości były samochody. Ich zaskakująco wyeksponowana rola była dla mnie zwiastunem dla czegoś nowego, jednak to by było na tyle...

Tylko czy Murakami i jego czytelnicy chcą zmian? Sam za siebie nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo bardzo lubię wracać do tego hermetycznego świata, ale jednak dłużyło mi się czytanie drugiego tomu.

Nie polecam, nie odradzam. To po prostu dobrze napisana powieść.

książek: 320
IsaBelle | 2018-12-08
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem czy idea zamieniła się w metaforę, ale kimkolwiek Murakami się stał do tej powieści mi nie pasuje.

książek: 577
ladymakbeth | 2018-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 grudnia 2018
zobacz kolejne z 347 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd