Pierwsze słowo

Wydawnictwo: Uroboros
7,32 (101 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
5
8
25
7
37
6
16
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328051645
liczba stron
320
język
polski
dodała
Sol

Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni. Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie...

Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni.
Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie fikuśnym przedsiębiorstwie. A Oda Kręciszewska w dniu pogrzebu w lustrze dostrzega wąsik swojej matki, co prowadzi ją do podjęcia pewnych niezbyt przemyślanych, ale całkiem udanych życiowych decyzji.
W tym tomie opowiadań nie brakuje też postaci już czytelnikom znanych, jak choćby pewnego pisarza o wyglądzie zmiętego muszkietera i jego prywatnego anioła. W bamboszkach.
Czasem dowcipnie, innym razem mrocznie. Zawsze klimatycznie i z wielką klasą. Czy to zamtuz, czy biuro komisji przyznającej Certyfikat Międzynarodowej Jakości Fantastycznej, czy carski zamek, a może tonące we mgle zaułki miasta – Marta Kisiel udowadnia, że jej wyobraźnia (podobnie jak poczucie humoru) nie ma żadnych granic.

 

źródło opisu: Strona wydawcy

źródło okładki: https://www.facebook.com/tomaszmajewski.works/?fref=mentions

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (513)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 493
Katarzyna | 2018-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2018

Człowiek to ciało, krew i kości, mózg i oczy, zmysły i realne stąpanie po ziemi. Nauka dokładnie zbadała każdą z tych oczywistości, każdą namacalność, każde realne ziarenko naszych ciał. Ale człowiek to też dusza, duch, nierealny świat wyobraźni. Można szukać nazw i określeń na nieistnienie, odczuwanie, ukrywanie gdzieś poza dotykiem pewnych niemożliwych do zbadania tworów naszego umysłu. I tutaj wkraczają pisarze, którym talent pozwala na dobór słów dla innych nieosiągalny. Tutaj zaczyna się świat magii, czarów, zaświatów, wiary i zwątpienia, żałoby i miłości, świat nienazwanego - świat Marty Kisiel.

Autorkę poznałam wcześniej w kilku odległych od siebie powieściach - bo i w bajkowej, przesłodkiej opowieści "Małe Licho i tajemnica Niebożątek" i w zupełnie poważnej, dorosłej, meandrującej między realiami i wyobraźnią "Toni". Tak czy owak, sięgając po najnowszy zbiór opowiadań przygotowana byłam na bystry, przesympatyczny humor, na ciepło ludzkich i tych bardziej zesłanych na nas...

książek: 836
Nina | 2018-10-24
Przeczytana: 24 października 2018

Tak strasznie mi przykro... Przecież ja kocham Kisiel, a tu taka wpadka! Zawsze mówiłam, że nie jestem zwolenniczką krótkich form ale dla mojej ulubienicy postanowiłam zrobić wyjątek. Niestety, nie dałam rady. Jedynie Dożywocie i Szaławiłę przeczytałam z uśmiechem na twarzy, reszta była po prostu nudna. Już nigdy nie zrobię wyjątku dla żadnego autora. Krótkie formy nie dla mnie i już. Oceniać nie będę.

książek: 347
glodnawyobraznia | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2018

Całą recenzję znajdziesz tu: http://glodnawyobraznia.blogspot.com/2018/11/waskie-i-krete-sciezki-wyobrazni-atorki.html

Nie muszę nikogo przekonywać, że Marta Kisiel potrafi rozbawić prawie każdego, a jej kwiecisty, rozbuchany styl i umiejętność trafnego podsumowywania absurdów naszego życia i nieżycia są unikalne w skali kraju. Jednak ten tomik pokazuje, że straszyć za bardzo nie potrafi, bo gubi przy tym charakterystyczną dla siebie estetykę i przestaje być lekka w odbiorze. Abstrahując od faktu, że nie przepadam za horrorem, z przykrością muszę stwierdzić, że premierowe utwory w tym tomie nie obroniły się w moich oczach. Tak więc Ałtorka śmieszy, ale niezbyt zgrabnie straszy i z pewnością nie zachwyca... Jej fani zapewne będą chcieli mieć tę pozycję na półce, bo zbiera w jednym miejscu jej wszystkie napisane do tej pory opowiadania, ale raczej nie polecam "Pierwszego słowa" czytelnikom, którzy jeszcze jej nie znają.

książek: 240
magia_stron | 2018-10-17
Na półkach: Przeczytane

" Pierwsze słowo " to zbiór magicznych, fantastycznych, opowiadań Marty Kisiel, autorki, której twórczość kupuje mnie w 100%!
„ Oddaję Wam zatem drodzy czytelnicy jedenaście opowiadań o tym, co mnie bawi, fascynuje, ale też przeraża. "
Tym razem ( a jest to moje czwarte spotkanie z jej książką ) było bardzo różnorodnie, chociaż każde opowiadanie miało wspólny mianownik = nieżywot, żeby nie napisać śmierć [ Stąd ta piękna i przemyślana okładka, teraz to wiem ]
___
Każde opowiadanko miało „to coś" jedno wzruszyło bardziej inne mniej, drugie rozśmieszyło mnie aż do utraty tchu, inne mniej. Jedne było takie, drugie owakie, trzecie tamtarakie ( cóż za popis inteligencji odstawiam ^^ ) ale każde jest napisane tym niepowtarzalnym stylem, o którym wspominałam już przy lekturze „Nomen Omen"
___
Ubranie swoich przemyśleń w ten sposób, w tych krótkich, za to różnobarwnych, treściwych formach zrobiło na mnie wrażenie. Autorka przemyca w sposób inteligentny, wyśmiewujący, zabawny, czasem...

książek: 1341
Sylwka | 2018-10-15
Przeczytana: 11 października 2018

Marta Kisiel ponownie w natarciu. Do #kiślowersum już za kilka dni dołączy zbiór jedenastu opowiadań, wśród których znalazło się między innymi tytułowe Pierwsze słowo, a także Szaławiła. Czyli opowiadanie, które w 2018 roku zgarnęło nagrodę Zajdla. I choć Ałtorka już we wstępie przestrzega: Nie umiem pisać opowiadań, to nie dajcie się nabrać. Bo tak nie umieć w opowiadania chciałby każdy. :D

Szczęśliwa jedenastka. ;)
Nie będę opisywać każdego opowiadania osobno, ale na zachętę pełna lista, a poniżej również kilka zdań o wybrańcach.
Rozmowa dyskwalifikacyjna;
Katabasis;
Dożywocie;
Nawiedziny;
Przeżycie Stanisława Kozika;
Jadeit;
Miasto motyli i mgły;
W zamku tej nocy;
Szaławiła;
Cały świat Dawida;
Pierwsze słowo.
Wybrane. :D
Na pierwszy ogień Rozmowa dyskwalifikacyjna, czyli współczesny rynek pracy i pogoń za karierą w pigułce. Jednym słowem wypełnij milion papierów, sprzedaj się jak najlepiej, bądź indywidualny, ale jednocześnie dostosuj się do większości. Nie zapomnij o 20 latach...

książek: 79
Annam | 2018-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2018

Pierwsze słowo" Martay Kisiel jest zbiorem 11 krótkich opowiadań,które mnie urzekły. Również okładka jest piękna i pasuje do jej wnętrza.
To drugie moje spotkanie z tą autorką i jestem jej wdzięczna za ten zbiór,chociaż kilka opowiadań już kiedyś się ukazało.
W książce możemy poczytać o śmierci,duchach,trupach i nawet o czorcie,który mnie trochę rozbawił.
Każde z opowiadań jest inne,są dopracowane i czyta się je z największą przyjemnością. Mogę śmiało "Pierwsze słowo" polecić bo na prawdę jest bardzo fajną pozycją.

książek: 426
Aryadwen | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 listopada 2018

Zbiór opowiadań oceniam na dobry. Zewnętrznie wydanie prezentuje się cudownie, biorąc pod uwagę też nienaganne wnętrze myślę, że zakup tej pozycji był dobrym wyborem.

1. Pierwsze z opowiadań "Rozmowa dyskwalifikacyjna" nie przypadło mi specjalnie do gustu. Uważam je za jedno ze słabszych zawartych w tomie. Uważam, że z początku zdania były zbyt długie, przez co i męczące. Faktycznie, zauważyć dało się lotny humor autorki, jednak całokształt nie wypadł powalająco.

2. "Katabasis" trochę mnie rozczarowało. Zauważyłam chęć do stworzenia wyniosłego nastroju, nostalgii i dramatyzmu, jednak moim zdaniem były to niezbyt udane próby.

3. "Dożywocie". To opowiadanie było bardzo lekkie, przyjemne, pełne zabawnych porównań i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Uważam je za bardzo udane, ponieważ żałowałam, że było tylko opowiadaniem. Widziałam całą książkę autorki pod tym samym tytułem, więc pokładam w niej duże nadzieje.

4. "Nawiedziny" to dosyć zabawne, lekkie opowiadanie. Dość...

książek: 466

,,Pierwsze Słowo'' to zbiór opowiadań Marty Kisiel, której, jak przypuszczam, warsztat pisarski możemy tutaj zobaczyć w pełnej krasie. W książce znajdziemy historię rodem z minionych epok, której bohaterami są postacie takie jak Wallenrod czy Winkelried, symboliczną opowieść o Stanisławie Koziku, który zatrzymał się gdzieś pomiędzy życiem a śmiercią, zabawną przygodę pracowników domu publicznego, a nawet fragment polecanego przez tak wiele osób ,,Dożywocia''.

Z reguły bardzo nie lubię recenzować lub po prostu czytać książek, które są zlepkiem kilkunastu różnych historii. O Marcie Kisiel słyszałam wiele niezwykle pochlebnych słów, a również opisy treści jej utworów wydawały się interesujące i niekonwencjonalne, czyli krótko mówiąc - coś w sam raz dla mnie. Stwierdziłam, że warto spróbować oraz przekonać się, czy będziemy nadawać z autorką na tych samych falach i miałam szczerą nadzieję, że moje obawy względem zabrania się za czytanie zbioru opowiadań okażą się nieuzasadnione.
Więc...

książek: 2140
Kasia b | 2018-10-27
Na półkach: Przeczytane

Gdyby nie dwa opowiadania, wyraźnie odbiegające poziomem od reszty, byłaby gwiazdka więcej. Drobny minusik również a kolejne przemycenie "Dożywocia" (pierwowzoru, nie kolejnych części, bo na każdą kolejną czekam utęsknieniem), nawiasem mówiąc genialnego, ale pojawiającego się już chyba w 4 czy 5 publikacji tej autorki. Większość rozśmiesza, ale i skłania do namysłu i w formie zakamuflowanej co nieco wnosi. Natomiast tytułowe wyciska łzy, i to zdecydowanie nie ze śmiechu.

książek: 1942
Magda | 2018-10-16
Przeczytana: 2018 rok

http://smag-rekomendacje.blogspot.com/

Autorka dobrze już mi znana między innymi z serii „Dożywocie”, czy ostatnio „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”. W poprzednich powieściach spotkałam się z lekkim piórem, poczuciem humoru i dobrą zabawą dla czytelnika. Co tym razem mnie spotka w tej, jakże intrygującej powieści? Trzeba również zaznaczyć, jak piękna jest oprawa graficzna. Skromna okładka, która przykuwa uwagę. Nie wiem, jak Wam, ale mi bardzo się podoba.

„Pierwsze słowo” to zbiór opowiadań, które były dotąd publikowane na łamach „Fahrenheita”, w przeróżnych antologiach i periodykach. Nareszcie wszystko zgrabnie zebrane do jednej książki. Dodatkowo znalazły się tu również ‘świeżaki’, czyli opowiadania nigdzie dotąd nie publikowane, pewnie wyciągnięte z zakamarków szuflady i oto złożone w nasze, czytelnicze ręce. Jak twierdzi autorka: „Jedenaście opowiadań bardzo różnych, czasem lepszych, czasem gorszych, pokazujących może nie tyle drogę, ile ścieżkę, wąską i krętą, jaką kluczy...

zobacz kolejne z 503 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
3 w 1 według Marty Kisiel

Jeden autor i trzy zbliżające się premiery. Nie, nie mówimy teraz o Remigiuszu Mrozie (chociaż to jest równie prawdopodobne), ale o Marcie Kisiel. Słynna „ałtorka” w ciągu jednego miesiąca zapowiedziała, aż trzy nadchodzące premiery jej książek. Aż trudno wybrać, na którą z premier czeka się najbardziej.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd