Skaza

Cykl: Bernard Gross (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,65 (272 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
42
8
87
7
79
6
32
5
7
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379760169
liczba stron
567
język
polski
dodała
Ruda

Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. A to niestety za mało, by rozpocząć śledztwo... Jednak zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest...

Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. A to niestety za mało, by rozpocząć śledztwo...
Jednak zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest więcej niż odpowiedzi. I kiedy zacznie je zadawać, mieszkańcy pobliskiego miasteczka nabiorą wody w usta. Gross przekonuje się z czasem, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości.
Kluczem do odkrycia prawdy może okazać się wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia…

 

źródło opisu: https://www.instagram.com/czwartastronakryminalu

źródło okładki: https://www.facebook.com/robertmalecki.autor

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (961)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 967
kryminalnakuchnia | 2018-09-28

„Skaza”, to tytuł dość wyświechtany jak na polską literaturę, niemniej w przypadku najnowszej powieści Roberta Małeckiego, jest jak najbardziej na miejscu. Bo przecież my, ludzie, uwielbiamy wytaplać się w pomyjach dnia powszedniego i wyjmować brud codzienności zza paznokci. Chcemy być idealni, czasami wręcz bez skazy, ale prawda potrafi być zgoła inna i razić w oczy.

Akcja „Skazy” toczy się naprzemiennie w Chełmży i w Toruniu. Pod skutym lodem jeziorem, odnaleziono zwłoki nastoletniego chłopaka. Żeby tego było mało, nieopodal, w opuszczonej łódce, zlokalizowano ciało bezdomnego mężczyzny, którego tożsamości nie można ustalić. Dwa trupy i brak jakichkolwiek znamion przestępstwa. Do akcji wkracza komisarz Bernard Gross, dla którego cała ta sprawa śmierdzi na odległość. Węsząc jak rasowy pies, trafia ślad, który powoduje, że wydarzenia z przeszłości powoli zaczynają łączyć się w spójną i logiczną całość z teraźniejszością.

Jeśli chcesz przeczytać na pełną recenzję, to zapraszam na...

książek: 569
Kiwi_Agnik | 2018-10-11
Przeczytana: 11 października 2018

Kryminał "Skaza" bez skazy.

Główny bohater komisarz Gross to introwertyk, często uciekający w samotność, w wolnych chwilach zajmuje się modelarstwem, popijając mocną herbatę, to także gliniarz z krwi i kości, dociekliwy, doświadczony i inteligentny, jego najwierniejszym towarzyszem jest smutek, nad którym potrafi jednak zapanować, uciekając w pracę, która trzyma go w ryzach.

Tłumiąc ból po osobistej tragedii z którą musi się zmagać na co dzień, rzetelnie prowadzi śledztwo okryte całunem tajemnicy, próbując rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci starszego mężczyzny i młodego chłopaka, jednakże brak śladów i zmowa milczenia umiejętnie utrudniają mu pracę.
Czy coś łączy obie te śmierci? Czy to zwykły zbieg okoliczności? Co było skutkiem i przyczyną zgonu obu mężczyzn?
Na te pytania komisarz Bernard będzie szukał odpowiedzi...

Solidne tło, klimatycznej, mroźnej Chełmży i okolic z ciekawymi wątkami pobocznymi, które otwierają kolejne furtki, i kolejne, i kolejne, prowadząc...

książek: 2517
Anka Markova | 2018-10-12
Na półkach: E-book, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2018

Ach...., ech...
Napaliłam się na tą pozycję, aż dymiło mi się z uszu!
Taaaaaki smaczek miał być. Te opisy, reklamy, noooo....

To był błąd. Trzeba było podejść jak do polskiej literatury mam zwyczaj podchodzić - z dystansem, żeby potem nie było.... no właśnie.

Prawdę mówiąc przemęczyłam większą część książki.

Prawdę mówiąc, pod koniec stanął mi przed oczami znany polski serial kryminalny z lat 80 z Borewiczem w roli głównej.

Prawdę mówiąc zawiodłam się na treści. Nie dlatego, że autor pisał o bzdurach, ale dlatego, że w mojej ocenie pisał mętnie i smętnie. Bez uczuć. Bez zapału. Bez iskry.

I gdzie ten mrok strasznie mroczny wątek.... ja go tam nie znalazłam ...

Zabrakło mi w tej książce tego CZEGOŚ.

A szkoda, bo mogło być na prawdę dobrze. Tymczasem wyszło :tylko" na 5 gwiazdek.

książek: 835
Nina | 2018-09-18
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 15 września 2018

Przy moim ostatnio przesytem kryminalnym, brakiem nastroju na czytanie o trupkach i śledztwach, powiedzieć, że kryminał jest bardzo dobry to ogromny komplement. Cóż, może kryminalny kac minął, a może w końcu trafiłam na coś, co naprawdę mnie zainteresowało.
Małeckiego wcześniej nie czytałam, to moje pierwsze z nim spotkanie i powiem krótko: "Miło mi Pana poznać, Panie Małecki". Mam nadzieję na równie miłe kontynuowanie naszej znajomości.
Skaza to kryminał niespieszny, bardzo dobrze skonstruowany, komisarz Bernard Gross jest bohaterem, którego udało mi się polubić. Jego nieustępliwość w dążeniu do odkrycia sprawcy morderstwa, które nie wyglądało na morderstwo, a raczej na nieszczęśliwy wypadek, zaimponowało mi. Gdyby nie jego upór, sprawa nie ujrzałaby światła dziennego i ciemne sekrety przeszłości pozostałyby w ukryciu.
Będę czekać na kolejny tom.

książek: 403
Łukaszo | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Chełmża zastygła w porannej szarudze. Na pobliskim jeziorze, do przystani zacumowana wana była czerwona łódka. Stała sobie samotnie na czarnej tafli jeziora - o tej porze mrocznej i niezbadanej. Zima dawała swoje pierwsze oznaki przybycia, toteż ludność niespecjalnie wyrywała się ku okolicznym wędrówkom. Jednak, gdyby jakiś ciekawski przechodzień skierował się w te strony, mógłby ujrzeć, że w czerwonej łódce leżą zwłoki. Krew zaległa na twarzy trupa i połączyła się z kolorem łódki. Na czystym wizerunku zaległa skaza.

Miałem spore oczekiwania wobec kolejnej książki Roberta Małeckiego. Po wyśmienitej trylogii kryminalnej z Markiem Benerem, mój apetyt tylko wzrósł. "Skaza" co prawda przypadła mi do gustu, lecz do cyklu z Benerem jej trochę brakuję. Tutaj Małecki jako głównego...

książek: 342
czytanienaplatanie | 2018-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 września 2018

Czy to dobry kryminał? Moim zdaniem to świetny kryminał. Płynęłam przez kolejne kartki z prawdziwą przyjemnością, wciągając się w wir wydarzeń.

„Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzone zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę.”

Takim policjantem jest właśnie główny bohater książki Bernard Gross, doświadczony komisarz policji z Chełmży, który nie poddaje się dopóki nie rozwiąże sprawy. Nawet gdy wydaje się, że nie ma śladów na popełnienie zbrodni, jak w przypadku znalezionych przez niego pewnego zimowego dnia, zwłok nastolatka i bezdomnego. Zgony wydają się naturalne i niepowiązane ze sobą, ale wydarzenia sprzed 10 lat rzucają nowe światło na śledztwo i sprawiają, że nabiera ono mrocznych barw.

Fabuła podzielona jest na wydarzenia bieżące i te sprzed lat, a autor stopniowo zdradza nam coraz więcej szczegółów, więc wraz z kolejnymi stronami możemy budować własne hipotezy.

Akcja powieści nie jest porywająca, a raczej...

książek: 2165
emindflow | 2018-10-09
Przeczytana: 08 października 2018

Pamiętam swoje rozczarowanie ostatnią częścią trylogii z Markiem Benerem. Bo po tym, co Robert Małecki pokazał w dwóch pierwszych tomach, byłem pewien, że już na dobre dołączył do ścisłej czołówki rodzimych autorów powieści kryminalnych,
Z tym większą satysfakcją odnotowuję, że „Skaza”, otwierająca nowy cykl, to bodaj najlepsza, a na pewno najdojrzalsza i najbardziej dopracowana z jego dotychczasowych książek.
Od początku zaakceptowałem postać głównego bohatera, komisarza Grossa, chociaż nie ma w nim nic szczególnie oryginalnego – jeszcze jeden znakomity śledczy, wzbudzający szacunek podwładnych i przełożonych, natomiast prywatnie mocno doświadczony przez życie, nieporadny w relacjach z kobietami i ogólnie trochę nieogarnięty. No i nie pije, co go zdecydowanie wyróżnia wśród podobnych postaci.
Małecki bardzo precyzyjnie skonstruował fabułę, którą poprowadził w dwóch ściśle z sobą związanych planach czasowych. Niewyjaśniona historia sprzed dziesięciu lat znajduje swoje...

książek: 2121
Renax | 2018-09-24
Przeczytana: 22 września 2018

Z kryminałami jest jak z psami: albo nam przypadną do gustu, albo nie. Czasem pies wydaje się być ładny, bo merda i się łasi, ale coś nam nie pasuje w nim, a czasami znajdzie się kundel bury, ale go lubimy. I tak jest z kryminałami. Ostatni kryminał nie spodobał mi się, nie wciągnęłam się w akcję kompletnie. Nawet męczyłam się, żeby go skończyć. Tym razem książka spodobała mi się bardzo. W zasadzie czytałam ją jednym tchem, pomimo że jest obszerna:, bo liczy ponad 550 stron. Akcja rozgrywa się w Chełmży i Toruniu, a te okolice znam, gdyż mieszka tam mój chrzestny. Taka znajoma lokalizacja od razu czyni książkę bliższą sercu.
Intryga toczy się dwutorowo. Jedna część opowiada śledztwo współcześnie, a druga – opisuje zdarzenia z domu chełmińskiego nowobogackiego sprzed 10 lat, właściciela hurtowni materiałów budowlanych, który właśnie w tym czasie zaginął wraz żoną bez wieści, zostawiając dorastającego syna. Zdarzenia te na pozór nie wiążą się ze śledztwem, ale autor po kawałku...

książek: 422
wrotka | 2018-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2018

wrotkaczyta.blogspot.com

"Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę"

Jeśli ktoś twierdzi, że nasz rodzimy rynek wydawniczy nie ma nic do zaoferowanie wielbicielom świetnych kryminałów, to z wielką przyjemnością wyprowadzę go z tego błędu. Ostatnio mam ogromne szczęście do rewelacyjnych książek z tego gatunku, a jedną z nich jest właśnie "Skaza" Roberta Małeckiego. Już sama okładka przyciąga wzrok. Spokojne, zasnute poranną mgłą jezioro, na którym delikatnie kołysze się niewielka, opuszczona łódka. Kiedy pierwszy raz wzięłam do ręki książkę, wpatrywałam się w tę scenę jak urzeczona, a potem zaczęłam czytać .... i przepadłam bez reszty.
Robert Małecki dał się poznać czytelnikom jako autor świetnej trylogii kryminalnej z dziennikarzem Markiem Benerem w roli głównej. "Skaza" natomiast jest pierwszą częścią nowego cyklu kryminalnego, którego akcję umieścił autor w niewielkiej,...

książek: 835
Pistacia_Vera | 2018-10-19
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2018

Chciałam, żeby ten kryminał był dobry, żeby mnie historia wciągnęła a bohater zainteresował ale niestety nie do końca tak się stało. były momenty, które czytało się bardzo dobrze ale były też opisy, których czytanie było nużące (np. powtarzające się opisy jedzenia czy picia herbaty przez bohatera po powrocie z pracy czy klejenia i malowania miniatur albo zbyt dokładnie opisywana topografia miasta). zagadka kryminalna też nie była aż tak zaskakująca.

zobacz kolejne z 951 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Powoli czuć jesień w powietrzu. Zwłaszcza wieczorami, gdy temperatura zaczyna gwałtownie spadać i bez swetra czy kurtki się nie obędzie. A to oznacza, że późne godziny lepiej spędzić w ulubionym fotelu z ciepłymi skarpetkami i puchatym kocem. Przedstawiamy kolejną porcję poniedziałkowych patronatów, żeby umilić Wam te chłodne wieczory.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd