5,82 (698 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
32
8
58
7
140
6
169
5
137
4
58
3
59
2
8
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376483245
liczba stron
256
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ewa

Magda ma 28 lat, jest świetnym grafikiem, dobrze zarabia, czeka na klucze do własnego mieszka. Ma wielki talent i równie wielki problem. Jest GRUBA. Nie pulchna, nie okrągła czy puszysta, tylko po prostu gruba. Dziewczyna od dziecka nie jest w stanie zapanować nad ciągłą potrzebą jedzenia. Jej życiem kieruje nienasycone, uporczywe Ssanie. Nie jest jej z tym łatwo. Ludzie traktują ją jak...

Magda ma 28 lat, jest świetnym grafikiem, dobrze zarabia, czeka na klucze do własnego mieszka. Ma wielki talent i równie wielki problem. Jest GRUBA. Nie pulchna, nie okrągła czy puszysta, tylko po prostu gruba. Dziewczyna od dziecka nie jest w stanie zapanować nad ciągłą potrzebą jedzenia. Jej życiem kieruje nienasycone, uporczywe Ssanie. Nie jest jej z tym łatwo. Ludzie traktują ją jak odmieńca - wyszydzają, wyśmiewają, pokazują w palcami. Przepraszałam odruchowo, bo wszędzie, gdzie pojawiało się moje duże ciało, robiło się spore zamieszanie - mówi bohaterka. Pomimo zawodowych sukcesów nie może znaleźć akceptacji również w zatrudniającej ją firmie, gdzie pracuje w towarzystwie wiecznie odchudzającej się Janki, notorycznego podrywacza Fabiana, starającego się o dziecko Marcela i ślicznej, chudej Ewy. Z utęsknieniem wyczekuje dnia, w którym w końcu wyprowadzi się od toksycznej, uzależnionej od papierosów, forsownych ćwiczeń i telewizji matki. Jedyną naprawdę bliską jej osobą jest babcia, która kocha ją bezwarunkowo. Pewnego dnia Magda postanawia rozpocząć walkę ze swoją tuszą, a tak naprawdę z samą sobą. W jej głowie pojawia się niezwykła Blokada, która zabrania jej jeść. Od tego momentu wszystko w jej życiu zaczyna się zmieniać. Dostaje też realną szansę na radykalną przemianę. Czy z niej skorzysta? Czy wytrzyma w swoim postanowieniu?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
Kasia | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane

W dzisiejszych czasach osobom otyłym zdecydowanie nie jest lekko. W dobie sylwetki fit, człowiekowi (a nie oszukujmy się- zwłaszcza kobiecie) z kilkoma nadprogramowymi kilogramami inni nie ułatwiają życia. Podczas, gdy na plaży widuję się ekstremalnie wyćwiczone lub wychudzone ciała, egzystowanie z krąglejszymi kształtami okazuje się zatrważające wstydliwe. Jedyne, co może nas przed tym uchronić to odpowiednia dieta i ćwiczenia. Sama nie jestem uosobieniem słowa „fit”, więc dobrze wiem jak to łatwo się mówi, a jak trudno utrzymuje w praktyce.
Człowiek otyły ma wiele problemów, zdrowotnych, a także społecznych- nie trudno to zauważyć. Wiele z nich przedstawia w swojej książce Natalia Rogińska.

Dosłownie przed chwileczką skończyłam znalezioną gdzieś tam kiedyś powieść, zapewne gdybym sama nie walczyła z kilogramami nawet bym jej nie tknęła :) Generalnie nie czytuję zbyt często polskiej literatury, ale muszę przyznać, że jest to naprawdę przyjemna odmiana, kiedy rodzinnym miastem głównej bohaterki jest Warszawa, a nie Londyn, gdzie płaci się w złotówkach a nie dolarach, no i oczywiście realia są zdecydowanie bliższe niż amerykańska rzeczywistość, opisywana w wielu książkach.

Historia opowiada o 28-letniej graficzce o imieniu Magda, waży ona ok. 130 kilogramów, kocha jeść, uwielbia smak wszystkich pochłanianych przez siebie potraw, przekąsek i fast-foodów. Nadal mieszka z matką, chociaż dobrze powodzi jej się w pracy. Obok niej zawsze są dwie osoby: jej rodzicielka i babcia. Kompletne przeciwieństwa. Matka- lubiąca się gimnastykować, na okrągło oglądająca wiadomości, fakty, wydarzenia i inne, złośliwa, wredna i nie da się ukryć- niezbyt błyskotliwa kobieta. Zawsze w ciążę w wieku siedemnastu lat z przypadkowo spotkanym żołnierzem, bo chciała „zaszaleć”. Nie przepada za własną córką, nigdy nie przytula, nie chwali, nawet nie mówi po imieniu, nazywa ją:” fałdką”, „grubasem”, „hipototamem” oraz wieloma innymi wielce przykrymi wyrażeniami, do których Magda stara się przyzwyczaić. Z drugiej strony przy jej boku trwa kochająca babcia, czasem niestety dla jej wagi, za bardzo kochająca. W Magdzie uwielbia wszystko. Kocha ją bezgranicznie i bezwarunkowo, zawsze upominała matkę głównej bohaterki, że jej córka po prostu wyglada zdrowo i jest szczęśliwa. Wieczna pocieszycielka, ale także źródło wielu kalorii już od dzieciństwa.
Młoda Jabłczyńska odnosi spore sukcesy w pracy, ma tam również przyjaciółkę, która broni jej jak lew. Jej spokojne, wysłane niegrzecznościami ze strony innych życie, zmienia się w momencie kiedy na swojej drodze spotyka sporo od siebie młodszego, wspaniale wysportowanego mężczyznę, który pyta ją o godzinę. Epizod, który przez kilka dni nie opuszcza jej pamięci, staje się czymś więcej kiedy po raz drugi spotyka umięśnionego przystojniaka. Od tego czasu miewa liczne fantazje, ale z drugiej strony wie, że ktoś tak piękny nie mógłby chcieć nawet dotknąć takiego monstrum jakim jest ona sama. Jednak to drugie przypadkowe spotkanie jest dla chłopaka ciut mało sprzyjające, ponieważ w wypadku autobusowym (niegroźnym) wpada na niego 130 kilogramów żywej wagi należących do naszej kochanej Madzi. Piękniś ląduje w szpitalu, ale to wcale nie kończy się unikaniem Jabłczyńskiej z jego strony, wprost przeciwnie…

Nie będę tu jednak za dużo spoilerować, powiem tylko, że sama końcówka mnie bardzo zaskoczyła :D

Jednak mimo pierwszego wrażenia, że będzie to zwykła historia o odchudzaniu dość „puszystej” kobiety, bardzo się pozytywnie rozczarowałam :D Powieść w lekkim stylu opowiada jak ciężko jest osobom otyłym, jak bardzo ich to ogranicza i tak naprawdę jak ciężko jest coś z tym zrobić, jak ciężko zabrać się do długoterminowej pracy. Warty uwagi jest też fakt, że gdy Magda schudła i to już ponad 20 kilogramów ludzie, którzy jej nie znali nadal się naśmiewali z jej ponadprogramowej masy ciała. To jest szczególnie demotywujące dla większości ludzi. Jednak tak, jak powiedziałam, to nie jest taka zupełnie zwyczajna książka, fakt, jakoś górnolotnie pisana nie jest, ale kto z nas codziennie czyta Shakespeare’a i nie ma czasem ochoty na coś lekkiego? To zdecydowanie taka książka i polecam, na wieczór lub dwa, na pewno nie zawiedzie, a też zmusza do wyciągnięcia paru sensownych wniosków. Przy tym także jest nieco zabawna, co w książkach jest dla mnie szczególnie ważne, żeby się nie zanudzić.

Ps. Opinia pochodzi z mojego bloga kasi-recenzje-ksiazek.blog.pl :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Imię róży

"Imię róży" przeczytałam przed laty, później co najmniej dwukrotnie obejrzałam film. Niedawno wróciłam do powieści, choć rzadko czytam coś p...

zgłoś błąd zgłoś błąd