Camp Pozzi. GROM w Iraku

Wydawnictwo: Bellona
7,63 (89 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
30
7
19
6
15
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311155312
liczba stron
314
słowa kluczowe
GROM, Irak, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Edunia

„Bogu nocy równi” to tytuł jednego z rozdziałów książki Navala Camp Pozzi, do którego inspiracją była jedna z książek Sergiusza Piaseckiego. Czy takimi też równymi Bogom nocy byli operatorzy GROM-u i Navy SEALs podczas wojny w Iraku? Pod osłoną nocy zdobyli terminale przeładunkowe w pobliżu portu Umm Kasr, podczas kolejnej akcji zapobiegli wysadzeniu jednej z największych tam rzecznych w...

„Bogu nocy równi” to tytuł jednego z rozdziałów książki Navala Camp Pozzi, do którego inspiracją była jedna z książek Sergiusza Piaseckiego. Czy takimi też równymi Bogom nocy byli operatorzy GROM-u i Navy SEALs podczas wojny w Iraku? Pod osłoną nocy zdobyli terminale przeładunkowe w pobliżu portu Umm Kasr, podczas kolejnej akcji zapobiegli wysadzeniu jednej z największych tam rzecznych w Iraku. Mieszkańcy Bagdadu i wielu innych miast dopiero o poranku dowiadywali się z miejscowej prasy o pochwyceniu w ich okolicy członków znienawidzonego reżimu czy też przestępców, którzy sami siebie dumnie nazywali bojownikami.

Naval w swojej książce prócz opisu operacji, które do tej pory były owiane tajemnicą i milczeniem, przybliża nam, jak ważne są braterstwo, współpraca i profesjonalizm w wojskowym fachu. Przed Bogami nocy nie ma kryjówki, a wojna, tak jak morze, nie wybacza…

Dlatego GROM i Navy SEALs szkolą się tak, by zwyciężać, a nie ginąć choćby było to w najsłuszniejszej sprawie.

 

źródło opisu: https://www.swiatksiazki.pl/camp-pozzi-grom-w-irak...(?)

źródło okładki: https://www.swiatksiazki.pl/camp-pozzi-grom-w-irak...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4297
ZaaQazany | 2019-07-05
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'19
Przeczytana: 05 lipca 2019

Pozycja zdecydowanie niszowa.
Dla wszystkich zainteresowanych oddziałami specjalnymi takich jednostek jak GROM, Navy SEALS, SAS, Alfa, Sayeret Matkal, GIGN i ich działaniem Camp Pozzi, jak i inne książki Navala będzie wzbudzał szczere zainteresowanie. Wartość literacka może być elementem drugoplanowym. Tu zadziała otoczka emocjonalna.
Dla laików? Literacko nie porwie, językowo nie uniesie. Prosta narracja, proste słownictwo. Nuta tajemnicy, ale jakaś mało tajemnicza. Taka sobie sobie opowiastka, nadająca się do opowiadań przy ognisku. Wręcz takie coś o takim trochę niczym. Ale tu też trzeba uwzględnić, że część operacji jest nie tylko specjalna, ale i tajna. Więc o niektórych sprawach dowiemy się kiedyś tam, w odległej przyszłości.
Ale nadal to opowieść o GROM-ie i dla wszystkich fascynatów i fascynatek dziełem gen. Petlickiego opowieść obowiązkowa. Kultową raczej nie zostanie, mimo wszystko.

książek: 363
książek: 243
Małgorzata Balcerzak | 2019-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2019

Jestem pod wielkim wrażeniem tego, że żołnierz a ma taki talent do pisania. Książka bardzo dobra czasami było w niej trochę niezrozumiałych rzeczy ale one i tak pod żadnym pozorem nie mogą zniechęcić do przeczytania tej książki. Gdy skończyłam tę niesamowitą opowieść czułam się jakbym właśnie skończyła misję wojskową.

książek: 221
DonGekon | 2019-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 22 stycznia 2019

Moim zdaniem zdecydowanie najlepsza książka z serii NAVAL, cały czas pozostaje ciekawość co dalej, jak zakończyła się kolejna misja. Jak wyglądały do niej przygotowania i czy cel został osiągnięty.

Czekam na kolejne publikacje NAVAL-a.

książek: 94
anghell | 2019-01-18
Na półkach: Przeczytane

Lubię czytać Navala. Wiem, że nie jest to literatura wyższych lotów, styl ma bardzo prosty, miejscami wręcz wulgarny, ale z drugiej strony sprawia to nieco wrażenie, jakby opowiadał o swoich przeżyciach przy szklance napitku zaopatrzonego w procenty.
Tym razem zdecydował się, w ramach możliwości oczywiście, przybliżyć, jak wyglądały realizacje w Iraku. Jakie typy operacji przeprowadzali, jak współpracowało im się z SEALs i co na to wszystko typowy beton. I wiem, że beton jest nie do ogarnięcia, ale i tak momentami oczy się wywracały. Swoimi nawiązaniami do tych klaunów, Naval zwrócił uwagę na ważną rzecz, z którą wciąż, mimo tylu lat istnienia WP nic nie zrobiono.
Książkę jednak czyta się łatwo, lekko i przyjemnie. Jeśli kiedykolwiek zdecyduje się napisać kolejną, chętnie i z nią się zapoznam.

książek: 306
Syn | 2019-01-14

To już moja czwarta książka Navala i mam nadzieje na więcej. Po raz kolejny dostajemy ,solidą dawkę ,realiów i codzienności operatorów sił specialnych.
Tym razem Irak. Autor w fajny sposób przeplata akcje/operacje z realiami i organizacja polskiej misji w Iraku. Jak zwykle pokazuje on kontrast miedzy US ARMY a MON .Jak dla mnie Bomba i tyle...

książek: 870
PonuryDziadyga | 2018-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2018

Druga, po "Przetrwać Belize", książka Navala, którą dorwałem w swoje łapy i kolejna bardzo dobra pozycja.
Obrazuje świetną współpracę GROM-u z Navy SEALS, gdzie podczas operacji współgrają jak jeden organizm. Detale operacji oczywiście nie są przedstawione, ale całość czyta się jak powieść sensacyjną.
Duży plus również za ukazanie codzienności w czasie "wolnym" - jest z humorem, jest zaskakująco, bo u nas wiele rzeczy by za cholerę nie przeszło. Rozbroił mnie też tekst o muzyce Rammstein na siłowni- co jak co, ale zaskakująco pasuje do okoliczności.
Trochę siara jednak, że Jankesi dostarczają sprzęt, transport kołowy i powietrzny, wsparcie pancerne, a nasze chłopaki nie mają nic ponad cywilną Toyotę (białą, tak jak ich... mundury, Monty Python jak w mordę dał). O honkerach nie ma się co wypowiadać, bo, tak jak zresztą nadmieniono w książce, ten szrot nadaje się do wykopków na polu, a nie na wojnę.
Generalnie autor, słusznie zresztą, utyskuje na dziadostwo i bylejakość naszej...

książek: 18
Mateusz | 2018-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2018

Książka opowiadająca jak wygrąda praca GROM-owca. Każda misja musi być dokładnie zaplanowana, przećwiczona, a żołnierz przygotowany na każdą ewentualność. Ciekawa i wciągająca. Polecam :)

książek: 184
Hoobertoo | 2018-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 października 2018

To już czwarta książka Navala o jego przygodzie z jednostką GROM. Camp Pozzi jest barwną kroniką współdziałania polskiej jednostki specjalnej z jej amerykańskim odpowiednikiem - Navy SEALS. Na kolejnych jej stronach uwidacznia się ich braterstwo broni wykute w pocie i krwi wsiąkających w irackie piaski.

Książa ma też i drugą stronę medalu. Naval nie przebiera w słowach (pojawiają się liczne bluzgi) w opisie procedur (a właściwie ich braku) oraz ułomności polskiej armii, a w szczególności jej kadry oficerskiej. Wystarczy wspomnieć gorzkie słowa o braku dostosowania do wojennych realiów "pojazdów rolniczych" (jak amerykanie swojsko nazywali Honkery), bezużyteczności praktycznie całego osprzętu polskich żołnierzy, czy małostkowości generałów Wojska Polskiego chełpiących się np. projektami naszywania pagonów na podkoszulki (by można było salutować kadrze dowódczej nawet podczas zajęć sportowych). Na tym tle profesjonalizm jednostki GROM aż kłuje w oczy. Nic dziwnego, że jest ona solą...

książek: 143
PETRUS | 2018-10-20
Na półkach: Przeczytane

Witam
Wydana na siłę i za wcześnie - takie wrażenie towarzyszy mi po lekturze najnowszej książki Navala. Jest ona w mojej ocenie najsłabszą odsłoną wspomnień tego zasłużonego operatora JW Grom ale za to z najładniejszą okładką z cyklu;).
Na taką ocenę składają się:
- anegdoty bez puenty,
- niepotrzebne bluzgi mające nie wiadomo co podkreślić
- opisy misji denerwująco często zamykające się w trzech lub czterech zdaniach, sprawiające wrażenie zapychaczy stron.

Oczywiście książka ma swoje "momenty" ale w porównaniu do wcześniejszych publikacji jest z tym ubogo. Najwyraźniej podpisana umowa z wydawnictwem Bellona na coroczną premierę kolejnego zbioru wspomnień autora, spowodowała niepotrzebne rozmienianie się na drobne.
Gdyby autor połączył "Zatokę" oraz "Camp Pozzi" w jedną książkę, mielibyśmy do czynienia z interesującym zbiorem wspomnień, a tak wyszło jak wyszło.

Dla tych którzy sięgną po raz pierwszy, po tego typu książkę będzie ona interesującą lekturą. Dla wszystkich...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd