Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6 (7869 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
419
8
596
7
2 094
6
1 702
5
1 787
4
388
3
573
2
40
1
128
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tartuffe
data wydania
ISBN
8373370706
liczba stron
137
słowa kluczowe
Tartuffe, świętoszek, Orgon,
język
polski
dodała
kafka

Inne wydania

Autor "Świętoszka", najwybitniejszy komediopisarz francuski, a zarazem aktor i dyrektor teatru, pięć lat walczył o wystawienie swojej sztuki na scenie - pokazał ją królowi w 1664 roku, natomiast publiczności dopiero w roku 1669. Tak bardzo utwór ten bulwersował współczesnych ostrym, krytycznym obrazem obyczajowości XVII-wiecznej Francji. W tym znakomitym studium obłudy obok postaci głównego...

Autor "Świętoszka", najwybitniejszy komediopisarz francuski, a zarazem aktor i dyrektor teatru, pięć lat walczył o wystawienie swojej sztuki na scenie - pokazał ją królowi w 1664 roku, natomiast publiczności dopiero w roku 1669. Tak bardzo utwór ten bulwersował współczesnych ostrym, krytycznym obrazem obyczajowości XVII-wiecznej Francji.
W tym znakomitym studium obłudy obok postaci głównego bohatera przedstawił też Molier barwną galerię typów uosabiających wieczne ludzkie wady oraz zbudował misterną, nasyconą komizmem intrygę. Jego teatr miał uczyć - bawiąc. I do dziś skutecznie odgrywa tę rolę.

 

pokaż więcej

książek: 1212
Klaudia | 2012-05-14
Na półkach: Lektury
Przeczytana: 14 maja 2012

Choć nie przepadam za dramatami ten o dziwo przypadł mi do gustu :) Niektóre sceny są wprost przekomiczne. Moja ulubioną postacią jest Doryna. Taka prosta pokojówka, a zarazem najmądrzejsza z całego towarzystwa i dzięki swoim zabiegom utrzymała cały ten komiczny kram w kupię :)

Przepraszam, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać: :D

"Mój przyjacielu, przyprowadziłem cię z ulicy
I nakarmiłem, i odziałem cię, jak brat.
Dałem ci wiarę, dałem ci spokój,
Dałem gitarę, dałem samochód.
Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść. Tom 1 (1914-1939) MADAGASKAR

Opis tej książki jest tak prawdziwy, jak to tylko możliwe... Bo to nie jest ani tylko biografia, ani tylko beletrystyka, ani też tylko książka histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd