Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,54 (63 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
10
7
16
6
20
5
8
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380497290
liczba stron
200
słowa kluczowe
kuchnia, kultura, sztuka, wspomnienia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

„Smak kwiatów pomarańczy to książka, w której patrzymy na świat przez pryzmat kuchni – jej związków ze sztuką, historią, muzyką i architekturą. To kolekcja pięknych kulinarnych wspomnień (chrupiące karczochy we Florencji, tuńczykowe ragù z Palermo, cukierki o smaku kwiatów pomarańczy w Rzymie) oraz ich powiązań ze sztuką (La Brioche Chardina, wiersz Pasoliniego przywołujący wspomnienie zapachu...

„Smak kwiatów pomarańczy to książka, w której patrzymy na świat przez pryzmat kuchni – jej związków ze sztuką, historią, muzyką i architekturą. To kolekcja pięknych kulinarnych wspomnień (chrupiące karczochy we Florencji, tuńczykowe ragù z Palermo, cukierki o smaku kwiatów pomarańczy w Rzymie) oraz ich powiązań ze sztuką (La Brioche Chardina, wiersz Pasoliniego przywołujący wspomnienie zapachu jaśminu i gorącej zupy). Co można zjeść, przemierzając rzymskie uliczki w blasku wschodzącego słońca? Jakie danie przypomina Wariacje Goldbergowskie? Jak przez lata zmieniała się rola kobiety w kuchni? W jaki sposób jedzenie wpłynęło na zjednoczenie Włoch? A jak przeobrażenia ostatnich dwudziestu pięciu lat w Polsce wpłynęły na polską kuchnię? Z czego robić chleb, kiedy nie ma mąki? Rozmawiamy o tym, co nas zachwyca, bawi i głęboko porusza. O tym, co jest w jedzeniu – więc także i w życiu – najważniejsze. ”
Autorki

Z ilustracjami Mroux.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 42027
Muminka | 2019-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 12 czerwca 2019

Z pewnością najlepsze wrażenie zrobiły na mnie odwoływania do malarstwa i piękne reprodukcje obrazów ilustrujące ludzką fascynację orientalna kuchnią, egzotycznymi potrawami czy owocami. Autorki odkrywają malarstwo trompe l[oil, Il mangiatore di fagioli, van Gogha Zjadacze ziemniaków, Juan Sanchez Cortez od Martwej natury z kardem i marchewkami, La Brioche Chardina.
Pseudo filozofowanie w stylu Paula Coelho zaś sprawiło że musiałam odjąć gwiazdkę bo jest męczące.
Narratorka wspomina smaki dzieciństwa, karczochy z Florencji, lombardzkie różowe szparagi, figi suszone, znane likiery digestif.
Wspomina się o autorkach książek podróżniczo-kulinarnych, np Mary McCarthy, muzyce do jedzenia, wspaniałych pieśniach portugalskich czy andaluzyjskich. Kucharz był artysta, a kucharki- tylko wyrobnicami. Almanachy jak np Dwór Wiejski Karoliny Potockiej-Nakwaskiej.

Mało jest tu wzmianek o alternatywnym odżywianiu, czyli weganizmie czy wegetarianizmie. Rozmówczyni nie kryje się ze swym upodobaniem...

książek: 574
Joanna | 2019-06-10
Przeczytana: 03 czerwca 2019

Mam bardzo mieszane uczucia wobec tej książki. Z jednej strony była dla mnie inspiracją, zapisałam wiele nazw książek, obrazów, nazwisk, do których na pewno wrócę, by dowiedzieć się o nich więcej. Wiele historii (np. o wystawnych ucztach, jak się odbywały i co było na nich podawane) było dla mnie nowych i ciekawych. Bardzo podobał mi się rozdział o kwestii kobiet w kuchni i co zrobić, by ich obecność była bardziej zauważona i doceniona. Natomiast moje negatywne uwagi odnoszą się głównie do części redakcyjnej. Książka nie ma spójnego tematu przewodniego - tzn. teoretycznie jest o związkach kuchni i kultury, ale raczej wydała mi się luźnym zbiorem tematów, bez większej myśli przewodniej. Druga sprawa to forma - czasami autorki rozmawiają osobiście, czasami jest to wymiana korespondencji, przytoczona razem z przywitaniem i pożegnaniem mailowym, a innym razem są to "przedruki" z czasopism. Takie zmiany narracji bardzo mnie wybijały z rytmu i denerwowały. Rozumiem, że autorki...

książek: 28
drogadodomu | 2019-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2018

Jestem niepoprawną fanką pani Capponi-Borawskiej, więc sięgam po wszystko, co ma z nią coś wspólnego.
W przypadku tej książki czułam jednak pewien niedosyt, żeby nie powiedzieć lekkie rozczarowanie. Nie potrafię nawet sformułować przyczyn - troszku jakby po powierzchni, troszku może hermetycznie miejscami?
Ponadto formuła niektórych fragmentów przypominała mi formułę mojego ulubionego bloga "Dzienniki stołowe", ale może po prostu przesadzam. W każdym razie wtręty wymiany emailowej zaburzyły mi odbiór całości.

książek: 15
ankakucharszczanka | 2019-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2019

Zaczęło się od spotkania z autorkami. Ani o Tessie, ani o Agnieszce nie wiedziałam wiele, ale miałam wolny wieczór i poszłam. Wieczór był dosyć magiczny, spotkanie na ostatnim piętrze kamienicy, wina z winnicy brata Tessy, ciasto o smaku kwiatów pomarańczy i opowieści autorek. Tessa mnie oczarowała, aurą artyzmu i smaku, naturalną elegancją, Agnieszka starała się moderować rozmowę, Tessie trochę nadskakując, brak było jej płynności, mimo tego, że to Tessa teoretycznie powinna mieć problemy z wysławianiem się w języku polskim. I takie wrażenie zostało po lekturze książki zakupionej tego wieczoru. Pani Agnieszka zadaje pytania, podrzuca tematy, które Tessa wyjątkowo rozwija. Ale jej obecność trochę mi zawadzała, była jak młodsza siostra, która koniecznie chce posiedzieć ze starszą siostrą i jej chłopakiem, przez co przeszkadza im w intymności. Sposób naprowadzania Tessy na tematy odebrałam jako nieco drewniany. Mimo to książka w ostatecznym rozrachunku napełniła mnie zadowoleniem.

książek: 501
smotex | 2019-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kuchnia
Przeczytana: 29 grudnia 2018

Bardzo miło mi się tym zamknęło rok. Rok pełen wydarzeń i zmian, ale też zmęczeń, które odsunęły mi miłość do jedzenia na 2. plan. A przeczytanie tej książki mi ją przywróciło, dzięki <wysoka piona>

Trochę o wszystkim i o niczym, idealne na niedzielną ciszę.

książek: 970
Oklahoma | 2019-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2018

...przyjrzyjmy się jeszcze martwej naturze z karczochami, homarem i skórką mandarynki.
Czyli ta książka w pigułce. Trochę tego i tamtego. Czasem troszkę już zalatuje snobkowaniem, choć nie na tyle, żeby przeszkadzało mi w czytaniu. A kilka ciekawych smaczków na temat kultury jedzenia można z "Rozmów..." uszczknąć.

książek: 518
kasiasiew | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane

Rozczarowanie. Miejscami zbyt nadęta i zupełnie nieokiełznana redakcyjnie.

książek: 818
setore | 2018-12-22
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 22 grudnia 2018

Z gotowaniem nie mam nic wspólnego - sięgnęłam po tę książkę skuszona "kulturą" w podtytule. Muszę przyznać, że pozycja ta zainspirowała mnie ponad oczekiwania. Czyta się bardzo szybko, jest to zbiór rozmów i esejów o jedzeniu i kulturze. Jak już zostało wspomniane w innych recenzjach - brak reprodukcji obrazów, które są wspominane w treści to duży minus. Zdziwiło mnie także nietłumaczenie niektórych słów, a nawet całych zdań z obcych języków na polski. Tym nie mniej, można sięgnąć po tę pozycję. A nuż zainspiruje?

książek: 155
Iluzja | 2018-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2018

Gdybym miała opisać ją jednym słowem, powiedziałabym inspirująca.
Poza tym to świetna lekcja sztuki (malarstwa) oraz oczywiście lekcja kulinarna, poprzetykana niby mimochodem wplecionymi w nią przepisami. Sprawiała mi ogromną przyjemność w trakcie czytania.
Muszę też przyznać, że uwielbiam książki z pięknymi okładkami - tak przyjemnie się po nie sięga, a zanim zacznie się czytać, kilka dłuższych chwil spędza się na wpatrywaniu w okładkę.

książek: 235
ChristinaL | 2018-11-19
Na półkach: Przeczytane

Lubie pania Capponi-Borawska, za ogromna wiedze i wspaniale gawedy o jedzeniu. Mam tez duza sympatie do Agnieszki Drotkiewicz. Przez moment wiec utknelam z dylematem czy byc milym w tym co napisze, czy szczerym.
Krociutkich rozdzialikow jest jedenascie. Najciekawsze sa pierwszy, drugi i ostatni. Przewazaja w nich wypowiedzi Tessy Borawskiej.
Tematyka rozmow i mini esejow jest od sasa do lasa. Nic zawartej tu mniej niz skromnej wiedzy nie spaja. Brak przewodniej idei. Chetnie bym sie dowiedziala jaka mysl przyswiecala obu Paniom w rozdzialach 'Marnowanie jedzenia' czy 'Moje cialo to moja swiatynia', bo sa w nich - jak w calosci - komunaly i wodolejstwo.
Mloda autorka sili sie w swoich wypowiedziach na filozofowanie, a wychodzi z tego belkot. Wiele jest 'madrosci' typu: 'Zadne jedzenie nie uchroni nas od smierci'.
Pani Tessa Caponi nie podejmuje zagajen na temat diety bezmiesnej, wrecz odwrotnie. Niektore opinie jakie pojawily sie w tej ksiazce sa bulwersujace (np. w jakim celu wg...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd