Krwawy księżyc

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,15 (68 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
6
8
15
7
5
6
10
5
6
4
3
3
2
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788366074927
liczba stron
360
słowa kluczowe
thriller horror
kategoria
horror
język
polski
dodała
Marlenka

Każde marzenie może stać się koszmarem. Każdy człowiek może stać się potworem. Victoria Page i Thomas Wilde są małżeństwem światowej sławy pisarzy. Gdy Thomas oznajmia żonie, że zamierza wydać swój pierwszy kryminał, kobietę ogarnia nieuzasadniony niepokój. Księżycowy zabójca szybko staje się bestsellerem. W tym samym czasie Victoria zauważa dziwne zmiany w zachowaniu partnera. Kobietę...

Każde marzenie może stać się koszmarem. Każdy człowiek może stać się potworem.

Victoria Page i Thomas Wilde są małżeństwem światowej sławy pisarzy. Gdy Thomas oznajmia żonie, że zamierza wydać swój pierwszy kryminał, kobietę ogarnia nieuzasadniony niepokój.

Księżycowy zabójca szybko staje się bestsellerem. W tym samym czasie Victoria zauważa dziwne zmiany w zachowaniu partnera. Kobietę zaczynają nękać koszmary, w których doświadcza śmierci z rąk własnego męża.

Niedługo po premierze powieści w Nowym Jorku zaczyna grasować morderca, który naśladuje zabójcę wykreowanego przez Thomasa. Victoria zaczyna nabierać podejrzeń, że człowiek z którym dzieli życie, jest bardzo niebezpieczny.

 

źródło opisu: Kobiece

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
michal3 książek: 975

Nadużyte zaufanie

Żyję w przeświadczeniu, że relacja autor – czytelnik to jedna z najdziwniejszych relacji, jakie można spotkać w otaczającym nas świecie (tuż obok relacji zięć – teściowa). Z wypiekami na twarzy wyczekujemy kolejnych książek ukochanego pisarza, zanurzamy w wykreowanych przez niego rzeczywistościach i gorąco kibicujemy opisywanym postaciom. Każdy autor ma mniejsze lub większe grono fanów, nie istnieje jednak uniwersalna recepta na to, by zachwycić miliony. Zwróćmy tylko uwagę na ogromną różnorodność stylów pisarskich czy specyfikę podejmowanych tematów. Co więcej, każdego roku wydajemy pieniądze na kolejne wyczekiwane pozycje z całej palety gatunków literackich.

W tej specyficznej symbiozie najistotniejsze jednak jest wzajemne zaufanie, gdyż bez niego żaden autor nie odniesie sukcesu. Dlatego też czytelnik, wyruszając w podróż w nieznane, musi – po prostu musi – znać założenia opisywanego świata. A rolą odpowiedzialnego pisarza jest wyłożenie ich na początku powieści, a nie na końcu. I właśnie z tym mam największy problem w przypadku „Krwawego księżyca”. Powieść przedstawiana jest jako thriller i horror, a okazuje się przede wszystkim powieścią fantastyczną. Dowiadujemy się o tym jednak dopiero, czytając zakończenie – czyli zdecydowanie za późno.

A co można powiedzieć o samej fabule? Głównymi bohaterami powieści są Victoria Page i Thomas Wilde – małżeństwo pisarzy, którzy w związku z gigantycznym kontraktem Thomasa na powieści kryminalne decydują się na przeprowadzkę do...

Żyję w przeświadczeniu, że relacja autor – czytelnik to jedna z najdziwniejszych relacji, jakie można spotkać w otaczającym nas świecie (tuż obok relacji zięć – teściowa). Z wypiekami na twarzy wyczekujemy kolejnych książek ukochanego pisarza, zanurzamy w wykreowanych przez niego rzeczywistościach i gorąco kibicujemy opisywanym postaciom. Każdy autor ma mniejsze lub większe grono fanów, nie istnieje jednak uniwersalna recepta na to, by zachwycić miliony. Zwróćmy tylko uwagę na ogromną różnorodność stylów pisarskich czy specyfikę podejmowanych tematów. Co więcej, każdego roku wydajemy pieniądze na kolejne wyczekiwane pozycje z całej palety gatunków literackich.

W tej specyficznej symbiozie najistotniejsze jednak jest wzajemne zaufanie, gdyż bez niego żaden autor nie odniesie sukcesu. Dlatego też czytelnik, wyruszając w podróż w nieznane, musi – po prostu musi – znać założenia opisywanego świata. A rolą odpowiedzialnego pisarza jest wyłożenie ich na początku powieści, a nie na końcu. I właśnie z tym mam największy problem w przypadku „Krwawego księżyca”. Powieść przedstawiana jest jako thriller i horror, a okazuje się przede wszystkim powieścią fantastyczną. Dowiadujemy się o tym jednak dopiero, czytając zakończenie – czyli zdecydowanie za późno.

A co można powiedzieć o samej fabule? Głównymi bohaterami powieści są Victoria Page i Thomas Wilde – małżeństwo pisarzy, którzy w związku z gigantycznym kontraktem Thomasa na powieści kryminalne decydują się na przeprowadzkę do Nowego Jorku. Nowe nadzieje skłaniają Thomasa ku coraz śmielszym, nietypowym zachowaniom, ale w Victorii budzą pierwotny lęk. Ich sytuację zaczyna komplikować seria morderstw inspirowanych wydarzeniami opisanymi w kryminalnym debiucie Thomasa. Od tej pory wzajemne relacje i zaufanie między małżonkami zaczynają się bardzo szybko psuć.

K.C. Hiddenstorm to wciąż bardzo młoda pisarka (zachęcam do pisania pod własnym nazwiskiem), jednak „Krwawy księżyc” to już jej trzecia książka. I trzeba przyznać, że do pewnego momentu bardzo dobra. Widać, że autorka nie ma problemu z posługiwaniem się słowem, akcja ani na moment nie zwalnia, a konwencja, o której ostatnimi czasy jest dość głośno z powodu słów Agnieszki Holland, jest – jak dla mnie – w pełni akceptowalna. Autorce naprawdę należą się brawa za przekonujące przedstawienie psychiki bohaterów, w szczególności Victorii, w obliczu nie tylko kryzysu, ale i jawnej brutalności.

Przez długi czas czytelnik nie ma pewności, na ile opisywane wydarzenia są realne, a na ile dzieją się tylko w głowach bohaterów. Wielkim plusem jest również to, że książka angażuje czytelnika przez całą lekturę i wymaga od niego ciągłego skupienia, dzięki czemu łatwo jest płynąć z jej nurtem, a w efekcie zaufać, że zakończenie będzie naturalną konsekwencją wcześniej przedstawionych zdarzeń. Tak jednak nie jest. Zakończenie – które stawia wszystko na głowie i znacznie nadwyręża zaufanie – jest prawdziwym problemem tej książki. Zamiast soczystego thrillera, z satysfakcjonującym i wyjaśniającym wszystko zakończeniem, dostajemy tak naprawdę interesującą pozycję z irytującym finałem. Irytującym, bo niewykorzystującym potencjału przedstawionej opowieści.

Podkreślę raz jeszcze, „Krwawy księżyc” to momentami bardzo dobra, interesująca pozycja. Trudno powiedzieć, z czego wynika takie, a nie inne zakończenie. Wiem, że niejednemu czytelnikowi taki fabularny twist przypadnie do gustu. Ludzie lubią być zaskakiwani, lubią otrzymywać coś, czego się zupełnie nie spodziewali. Na tym przecież w głównej mierze opiera się literatura popularna XXI wieku – na ciągłym zaskakiwaniu. I nie ma w tym niczego złego. Problem zaczyna się wtedy, gdy owo zaskoczenie wynika z wyboru łatwiejszej drogi. A ja oczekuję od pisarza pokonywania trudności, a nie ich omijania.

Michał Wnuk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (407)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 421
Angelic | 2018-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2018

Po przeczytaniu książki K. C. Hiddenstorm o malowniczym tytule „Krwawy księżyc”, czuję się bardzo rozdarta i w zasadzie do końca nie wiem czy twór, który z założenia miał być horrorem, podobał mi się w takim stopniu, w jakim powinien?

Powieść zaczyna się od przeprowadzki małżeństwa pisarzy do Nowego Jorku. Thomas otrzymuje intratną propozycję napisania serii kryminałów, co wywołuje pewien niepokój w jego żonie. Sprawy komplikują się, kiedy miasto zalewa fala mordów inspirowanych wydarzeniami z fikcyjnej powieści.

Opis wydawnictwa jest bardzo oszczędny więc szczerze mówiąc liczyłam bardziej na wątek psychologiczny, osaczenie przez męża, który idzie dalej w swoich urojeniach i naśladuje bohatera, którego opisał, a żona podejrzewając straszną prawdę, sama wpada w spiralę zbrodni i przemocy. Muszę jednak uprzedzić wszystkich, którzy są chętni do czytania tej książki, że w ogóle nie o to chodzi. Nawet jeśli z początku, narrator przedstawia naszych bohaterów jako postaci ze...

książek: 1186
Izabela Pycio | 2018-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2018

"Cisza rozdziela bardziej niż przestrzeń."

Wkraczając w świat książki trzeba mieć się na baczności, na czytelnika czyha nie tylko mroczny i posępny klimat, przepełniony krwistym odcieniem i brutalnym wydźwiękiem, ale również nieustanna niepewność realności, przekraczanie granicy między jawą a snem, balansowanie na cienkiej linii świadomości i niebytu.

Początkowo nie zanosiło się na to, aby powieść w szczególny sposób zaangażowała mnie, wytarty już schemat żony torturowanej przez męża, niewytłumaczalnego zafascynowania mężczyzną czyniącym krzywdę, zaślepienie idealnym obrazem małżeństwa ukazywanym na zewnątrz. Denerwowałam się, że kolejny raz przyjdzie mi przeżywać z główną bohaterką cierpienie i ból, a przy tym znosić nieracjonalność postaw i poczynań. Prawie poddałam się w poznawaniu powieści, kiedy za sprawą wprowadzenia metafizycznych akcentów wreszcie coś zaiskrzyło między mną a fabułą, pojawiło się zaciekawienie i pragnienie poznania, nie tylko zakończenia historii, ale...

książek: 204
Daga | 2018-10-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Na początku warto wspomnieć, że autorką książki jest dziewczyna z Białegostoku - K.C. Hiddenstorm. Nazwisko trochę mnie zmyliło.

Jeśli mam być szczera, to pierwszą część książki przeczytałam z zaciekawieniem. Spodobała mi się historia małżeństwa Victorii i Thomasa (pary doskonałych pisarzy). Thomas zajmujący się dotychczas pisaniem biografii postanawia stworzyć krwawy kryminał, co nie bardzo podoba się jego żonie Victorii. Udaje mu się podpisać lukratywny kontrakt z wydawnictwem i powstaje "Księżycowy zabójca", który trafia na listy bestsellerów. Para zamieszkuje w luksusowym apartamencie na Manhattanie, ale ich szczęście ulatnia się wraz ze wzrostem popularności książki. Na domiar złego, jakiś szaleniec zainspirowany "Księżycowym zabójcą" zaczyna mordować kobiety... Thomasowi uderza woda sodowa do głowy, przeistacza się w zarozumiałego bufona znęcającego się nad swoją żoną. Co z tego wyniknie? Doczytajcie sami... :)
Styl pisania autorki lekko mnie uwierał - coś mi w nim nie...

książek: 882
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Jeśli sny są odpryskiem jednej z niekończących się odnóg rzeczywistości i zwiastują to, co ma nadejść? Co wtedy?"

Victoria Page to odrobinę wyalienowana amerykańska pisarka, która wiedzie ustabilizowany i spokojny żywot u boku ukochanego męża – Thomasa – także pisarza. Thomas Wilde do tej pory pozostawał w cieniu swojej sławnej żony, jednak jego najnowszy projekt przynosi mu niespodziewany, spektakularny sukces. Porzucił bowiem pisanie biografii na rzecz nowego cyklu kryminalnego, który otwiera krwawy i pełen przemocy "Księżycowy zabójca".

Victoria nie jest zachwycona nagłym zwrotem kariery męża, bynajmniej nie z powodu głęboko skrywanej zazdrości. Podskórnie czuje bowiem, że "Księżycowy zabójca" jest niebezpieczny. Nie myli się. Niedługo po premierze kryminalnego debiutu Thomasa na ulicach Nowego Jorku policja odnajduje zwłoki kobiet... które są idealnym odwzorowaniem zbrodni opisanych w "Krwawym zabójcy"...

Kto stoi za tymi makabrycznymi zbrodniami?

Victoria wpada w...

książek: 2332
Matylda Saresta | 2018-10-17
Na półkach: Przeczytane

I co ja mogę napisać, pomijając fakt, że porównywanie tej powieści do Lśnienia Kinga bardziej jej zaszkodziło...? Jeszcze bardziej...
Tragiczna główna bohaterka, reakcje komiczne i tragiczne do zaistniałych sytuacji (jest kilkanaście tak bzdurnych scen, o których nie napiszę, żeby nie spojlerować - chodzi o scenę z lustrem).
Akcja przeskakuje chaotycznie, jak żaba z listek na listek.
Miało być strasznie - jest niestrasznie, niefajnie, nie płynnie, nielogicznie.
Nie.

książek: 655
Gąska | 2018-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2018

„Krwawy księżyc” zaczyna się dość niepozornie. Victoria i Thomas są małżeństwem. Oboje zawodowo zajmują się pisaniem książek, choć mężczyzna postanowił spróbować sił w innym gatunku i napisać kryminał. Victoria wspiera go, ale jednocześnie czuje w sobie narastający niepokój. Czy ma ku temu powody? Kiedy postanawiają przeprowadzić się do Nowego Jorku, jeszcze nie wie, jak wielkie zmiany ją czekają i jakie niebezpieczeństwo na nią czyha. Kobieta zauważa przemianę u swojego męża, a ją zaczynają nękać wyglądające bardzo realistycznie koszmary. Na domiar złego, ktoś zaczyna mordować według wzorca w książce napisanej przez Thomasa.

Wciągnąć się w tę książkę nie jest trudno, zwłaszcza jeśli jest się miłośnikiem thrillerów, horrorów i wszelkich książek z dreszczykiem. Akcja mknie do przodu niemal od pierwszej strony niczym rozpędzony pociąg, więc bez zbędnych wstępów wpadamy w wir świata, w którym jawa miesza się z rzeczywistością, zacierając między sobą cienką granicę. Momentami...

książek: 758
TINA | 2018-10-15
Przeczytana: 15 października 2018

Książka zaczyna się dość spokojnie od propozycji Thomasa aby przeprowadzić się do Nowego Yorku. Mimo niechęci Vicks godzi się, bo wie że to będzie wygodne rozwiązanie, ze względu na ich ciągłe podróże i rozstania. Po tej przeprowadzce poznajemy trochę bliżej zachowanie małżonków. Pojawiają się jakieś niepokojące symptomy, a po kilku drastycznych zmianach w zachowaniu męża, Victoria przestaje czuć się bezpieczna w jego otoczeniu. Wpada w paranoje. Wszędzie widzi swoją śmierć, śni o niej, wyobraża sobie różne jej scenariusze. Tutaj brawa dla autorki, bo rewelacyjnie opisała to opętanie. Charaktery bohaterów– nie polubiłam żadnego z nich, może dlatego, że książka za szybko się rozwinęła. Nie miałam okazji ich bliżej poznać. Gdzieś zabrakło mi większego rozwinięcia. Za to cała książka utrzymuje taki sam poziom, więc to plus.

Generalnie pomysł na książkę świetny. Ale było kilka rzeczy, które mi trochę przeszkadzały. Na początek styl. Książka nie jest napisana lekkim językiem i mi...

książek: 803
WielkiBuk | 2018-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018

„Krwawy księżyc” oscyluje między dreszczowcem, małżeńskim dramatem a czystą, niezmąconą grozą. To opowieść o mocy, jaką ma słowo, o pasji i rozpaczy, jaką można ukrywać pomiędzy stronami. To historia potworów i demonów czających się na dnie duszy, podglądających z czeluści podświadomości, czyhających na ten jeden moment słabości, jedną chwilę bezsilności. K.C. Hiddenstorm zaskakuje czytelnika ze strony na stronę, skrzętnie buduje tajemnicę, sprowadza na manowce i sprawia, że nie sposób przewidzieć zakończenia całej intrygi. Dobrze czyta się takie historie – to czysta radość z lektury.

książek: 232
Snieznooka | 2018-10-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Z twórczością Kariny Hiddenstrom zetknęłam się przy czytaniu „Władczyni Mroku”, książki, w której zaimponowała mi szeroką wiedzą na temat anielski, który bardzo lubię. Bardzo ucieszył mnie fakt, że autorka rozwinęła swój styl zachowując błyskotliwą wyobraźnię, którą nie jeden raz zaskoczy czytelnika. Kiedy zauważyłam, że spod ręki Kariny wyjdzie kolejna książka chciałam ją zrecenzować, poznać kolejną fabułę, która wmuruje mnie w fotel i sprawi, że szare komórki będą pracowały na wysokich obrotach. Marzyłam o tym, aby mnie poruszyła, nie dała spać, nakręcała w ciemności nocy. Czy jej się to udało?

”To zadziwiające, jak dalece sny potrafią odmienić naszą percepcję na jawie”.

Książka opowiada historię pewnego sympatycznego małżeństwa, które utrzymuje się z pisania książek. Victoria Paige jest ceniona i rozpoznawalna, natomiast jej mąż Thomas Wilde zajmuje się pisaniem biografii, ale czy w ten sposób się w pełni realizuje? Najwidoczniej nie, pewnego dnia postanawia zmienić objętą...

książek: 962
Barbara J-C | 2018-08-21
Przeczytana: 19 sierpnia 2018

Zapraszam na KONKURS z książką! Link: https://www.facebook.com/bjcczyta/photos/a.642647405895845/1040531296107452/?type=3&__xts__%5B0%5D=68.ARBLq2XpTF-g1g4ZwxcN1vxzIRnX9iRhl6EDddpBxx8h8N6IOKuH7nIWwOZ79aWubSGhsdzGbnxQxeCJFixfOSczjiHR7sLGEDgXNBfQKTZJAJpfGasLLgLe09WU7tzKn0KAN-P1bQyS9gdUh0Yq3_EY_1dI1amvRDnJa8VUTtGLHtwJahDIZQ&__tn__=-R

***************************************************************

Blog: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/
Instagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/?ref=bookmarks

***************************************************************

Fragment opinii - No i jest szansa na dobrą lekturę! Jest szansa na zaskoczenie! Jest szansa, bo K. C. Hiddenstorm powraca z najnowszą książką! Ja już dziś mogę Wam serdecznie polecić książkę - ja już jestem po lekturze, ale oficjalna opinia pojawi się w dniu premiery. Nie będę się rozpisywała, bo wszystko będzie w mojej recenzji, ale jeśli znacie mroczny i...

zobacz kolejne z 397 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Polska złota jesień rozgościła się już na dobre, a to oznacza, że przed nami mnóstwo chłodnych wieczorów z gorącą herbatą z miodem i cytryną, grube swetry oraz więcej czasu na czytanie. W taką pogodę czytać można nie tylko pod kocem, ale również w parku wśród czerwonych jesiennych liści. Żeby umilić Wam ten poniedziałkowy poranek, prezentujemy listę książek, którym z dumą patronujemy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd