Pęknięta korona

Wydawnictwo: Initium
7,23 (56 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
9
8
10
7
12
6
10
5
5
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362577743
liczba stron
240
język
polski
dodał
aleqsia

Kraków, rok 1273. Na brzegu Wisły zostaje odnalezione ciało brutalnie zamordowanego mężczyzny. W śledztwo angażuje się brat Gotfryd, doświadczony inkwizytor, mający za sobą dochodzenia w Prowansji oraz Italii przeciwko katarom i waldensom. U boku mnicha staje dwóch rycerzy z Małopolski − Jaksa, pogrążony w dekadencji członek zasłużonego rodu Gryfitów, oraz Lambert z Myślenic, szlachcic...

Kraków, rok 1273.
Na brzegu Wisły zostaje odnalezione ciało brutalnie zamordowanego mężczyzny. W śledztwo angażuje się brat Gotfryd, doświadczony inkwizytor, mający za sobą dochodzenia w Prowansji oraz Italii przeciwko katarom i waldensom. U boku mnicha staje dwóch rycerzy z Małopolski − Jaksa, pogrążony w dekadencji członek zasłużonego rodu Gryfitów, oraz Lambert z Myślenic, szlachcic drobnego znaku, a zarazem wybitny fechmistrz. Dawni kompani szybko natrafiają na ślady wiodące do ruin owianego złą sławą zamku Lemiesz. Poszukiwania zabójcy zostają jednak przerwane przez doniesienie o kolejnym zgonie. W zgorzałym dworze pewnego magnata zostaje odkryte ciało zwęglonego rycerza – zginął w czasie odprawiania pogańskiego rytuału przed obrazem, którego nawet ogień nie odważył się tknąć.
Rozpoczyna się awanturnicza przygoda, prowadząca towarzyszy prosto w cień doliny mieczy. Teraz mogą ufać już tylko sobie nawzajem.

 

źródło opisu: Initium

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
Monika | 2018-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2018

„Pęknięta korona” autorstwa Grzegorza Wielgusa to książka, która zainteresowała mnie z dwóch powodów. Po pierwsze, sensacja przemieszana z historyczną fikcją, to jeden z tych gatunków, których zawsze mi mało, bowiem mogłabym je czytać każdego wieczora. Po drugie, byłam ciekawa o czym może opowiadać powieść, której akcja został osadzony w polskich realiach średniowiecza.

Zacznijmy od języka używanego w samej książce. Jak dla mnie jest to niezwykle ważny aspekt i uważam, iż powinien on zostać poruszony w recenzji takiej jak ta. Napisanie tego rodzaju powieści wiąże się, przynajmniej w moim odczuciu, z niemałym ryzykiem. Język zastosowany do opowiedzenia takiej historii musi bowiem odzwierciedlać ten używany w danej epoce, a jednocześnie powinien być zrozumiały dla współczesnego czytelnika. Zrównoważenie tych dwóch czynników jest niezwykle trudne do osiągnięcia, a jednocześnie kluczowe dla „uwierzytelnienia” samej historii. Autorowi „Pękniętej korony” ta sztuka udała się niemal perfekcyjnie! Nawet wstawki i powiedzenia wypowiadane przez bohaterów po łacinie nie przeszkadzały, a wręcz przeciwnie, wplatały się w całość niemal idealnie!

Nie chciałabym zdradzać zbyt dużo dlatego zdecydowałam się nakreślić fabułę tej książki tylko nieznacznie:

Autor przedstawia nam mnicha – brata Gotfryda, będącego doświadczonym inkwizytorem tropiącym herezje i niezgodności nie tylko na terenie Małopolski, ale też Prowansji i Italii. Na pomocników zaś wyznacza dwóch rycerzy – pogrążonego w dekadencji Jaksę oraz Lamberta będącego mistrzem fechtunku. Zarówno ta trójka, jak i pozostali bohaterowie opowieści zostali ciekawie przedstawieni, przez co wydają się całkiem realni. Z biegiem czasu oraz kolejnych stron książki odkrywamy ich słabostki, mocne strony, a także tajemnice z przeszłości.
Tu nieco prywaty: Nie będę kryć – Jaksa to mój ulubiony bohater, lubię bowiem ten typ humoru i sarkazmu, jaki sobą reprezentuje.

Przeciwko czemu lub komu walczą? Pragną odnaleźć mordercę, który pozbawił życia pewnego cudzoziemca. Zanim zdążą znaleźć chociażby podejrzanego, przyjdzie im również zetknąć się z pogłoskami dotyczącymi pogańskiego kultu pewnego obrazu oraz śmierci jeden z lokalnych rycerzy. Czy są to dwie odrębne sprawy, czy też istnieje coś, co je łączy?

Aby poznać odpowiedź na to pytanie, będziecie musieli sięgnąć po książkę „Pęknięta korona”.

Zastanawiacie się czy warto? Zdecydowanie tak. Ostatnio udawało mi się trafiać na ciekawe i wartościowe tytuły, ale ta wyróżnia się nawet na ich tle! Mimo natłoku obowiązków, nie mogłam rozstać się z tą powieścią, nie poznawszy jej zakończenia!

Mam też nadzieję, iż jest to pierwsza część większej serii, bowiem chętnie poznałabym kolejne przygody brata Gotfryda, Jaksy oraz Lamberta.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznania zakupoholiczki

Kinsella tworzy lekkie i zabawke kobiece opowiastki, nie należy spodziewać się po nich wiele. "Wyznania zakupoholiczki" czyta się prz...

zgłoś błąd zgłoś błąd