W blasku nocy

Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
7,23 (102 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
20
7
31
6
20
5
11
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Midnight Sun
data wydania
ISBN
9788376866611
liczba stron
272
język
polski
dodała
bunixx21

Siedemnastoletnia Katie, cierpi na groźną chorobę: nie może mieć kontaktu ze słońcem. Dlatego na dwór wychodzi wyłącznie po zmroku. Co noc gra na gitarze w podziemiach lokalnej stacji kolejowej. Pewnego razu spotyka Charliego, w którym kiedyś skrycie się podkochiwała. Rozpoczyna się romans, a dziewczyna za wszelką cenę usiłuje ukryć przed Charliem chorobę. Film kinowy w doborowej obsadzie...

Siedemnastoletnia Katie, cierpi na groźną chorobę: nie może mieć kontaktu ze słońcem. Dlatego na dwór wychodzi wyłącznie po zmroku. Co noc gra na gitarze w podziemiach lokalnej stacji kolejowej. Pewnego razu spotyka Charliego, w którym kiedyś skrycie się podkochiwała. Rozpoczyna się romans, a dziewczyna za wszelką cenę usiłuje ukryć przed Charliem chorobę.
Film kinowy w doborowej obsadzie (Bella Thorne i Patrick Schwarzenegger)! Premiera w USA – marzec 2018!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar

źródło okładki: Wydawnictwo Jaguar

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
Pawerka100 | 2018-08-15
Przeczytana: 15 sierpnia 2018

Kate chciałaby wieźć normalne życie. Skończyła szkołę i jej wyniki pozwalają, aby przeskoczyła jeden rok studiów do przodu. Problem w tym, że cierpi na rzadką chorobę genetyczną, która nie powala jej na żaden kontakt z promieniami słonecznymi. Dziewczyna mimo przeciwności stara się żyć normalnie. Wychodzi tylko po zmroku i co noc gra na gitarze piosenki swojego autorstwa na lokalnej stacji kolejowej. Pewnego razu jednym ze słuchaczy jest Charlie Reed, chłopak, w którym skrycie się kocha. Sytuacja ta rozpoczyna romans pomiędzy dwojgiem nastolatków. Problem w tym, że Kate nie wspomina Charliemu o swojej chorobie.



Musicie przyznać, że młodzieżówek czy literatury współczesnej związanych z bohaterem chorym na jakąś trudną lub niespotykaną przypadłość na rynku czytelniczym jest zdecydowanie dużo. I mimo tej banalności cieszą się one dużym powodzeniem. Ostatnimi czasy podobnie stało się z rynkiem filmowym. Co chwilę można zobaczyć reklamę filmu opartego na tych książkach. I przy takich historiach zmieniają się tylko choroby bohaterów. Tego typu gatunek reprezentuje właśnie “W blasku nocy” autorstwa Trish Cook, która miała nawet swoją ekranizacje. Tylko, czy przy tak banalnym temacie była w jakimś stopniu zaskakująca?




Mogłoby się wydawać, że przy tak dużej ilości książek z tego typu problemami, znajdzie się element w fabule, który wyróżni historie na tle innych. I niestety, ale w przypadku “W blasku nocy” czegoś takiego nie ma. Nie ma żadnego wydarzenia, dzięki któremu dostaniemy palpitacji serca. Wszystko jest łagodne i delikatne niczym skóra głównej bohaterki. Taka sama jest relacja pomiędzy Kate i Charliem. Ich rozkwitające uczucia są naprawdę urocze, jednak strasznie przewidywalne. Powiedziałabym nawet, że trochę za grzeczne jak na nastolatków, którzy chcą zwojować świat. Rozumiem, że bohaterka nie miała za łatwo przez swoją chorobę, ale mimo tak barwnych zainteresowaniach mogła zrobić bardziej emocjonujące działania.



Narratorką książki jest Kate. Opowiada ona o swoich uczuciach i przemyśleniach. I w tym również brakowało mi jakiegoś pazura. Przez to była ona dla mnie typową bohaterką młodzieżówki, która, gdyby nie choroba to specjalnie by się nie wyróżniała na tle innych. Charlie również nie podbił mojego serca. Autorka nagromadziła w nim tak dużo pozytywnych cech charakteru, że kiedy z początku wydawało się to dla mnie urocze, to z czasem zaczynał mnie wkurzać. Stał się straszną ciepłą kluchą, która jest męcząca. Natomiast zdecydowanie polubiłam przyjaciółkę Kate, Morgan. Miała ona swój charakter i robiła tylko to na co przyszła ją ochota. Jednocześnie martwiła się o swoich bliskich i chciała ich uszczęśliwić. Według mnie to najciekawsza postać tej książki, a przynajmniej taka, która wyróżniała się w całym utworze.



“W blasku nocy” nie jest długą książką. Jednak nie sądzę, aby w tym przypadku potrzebne było przeciągnięcie tej historii. Podejrzewam, że wtedy też autorka dodałaby więcej uroczych scen, przez co czytelnik naprawdę miał już dość. W takiej ilość stron historia była odpowiednio wyważona. Całość czytało się dosyć przyjemnie i bardzo szybko. Pochłonęłam ją w jedno popołudnie.





Jak już zauważyliście, książka Trishy Cook nie jest czymś oryginalny. Brakuje w niej również jakiegoś pazura, dzięki któremu dałoby się poczuć dreszczyk emocji. A mimo to miło spędziłam z nią czas. Ot, taka lekka młodzieżówka dla relaksu. Czy ją polecam? Tak, jednak miejcie świadomość, że tego typu książek jest naprawdę wiele na rynku czytelniczym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy odszedłeś

Przez to, że w internecie spotykałam się z opiniami typu "Druga część dużo gorsza od pierwszej", podchodziłam do kontynuacji "Zanim się...

zgłoś błąd zgłoś błąd