Czy umrę, nim się zbudzę?

Tłumaczenie: Justyna Kukian
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,39 (38 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
3
7
6
6
15
5
10
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
If I Die Before I Wake
data wydania
ISBN
9788381104876
liczba stron
336
słowa kluczowe
Justyna Kukian, wypadek, śpiączka
język
polski
dodała
Ag2S

Wszyscy są przekonani, że Alex nigdy nie wybudzi się ze śpiączki. Gdy jego rodzina rozważa odłączenie go od respiratora, a przyjaciele radzą jego dziewczynie, by zaczęła spotykać się z kimś innym, chłopak nie może nic zrobić, chociaż doskonale wie, co się dzieje dokoła. Wkrótce zaczyna podejrzewać, że wypadek, przez który znalazł się w szpitalu, nie był wynikiem nieszczęśliwego zbiegu...

Wszyscy są przekonani, że Alex nigdy nie wybudzi się ze śpiączki. Gdy jego rodzina rozważa odłączenie go od respiratora, a przyjaciele radzą jego dziewczynie, by zaczęła spotykać się z kimś innym, chłopak nie może nic zrobić, chociaż doskonale wie, co się dzieje dokoła.
Wkrótce zaczyna podejrzewać, że wypadek, przez który znalazł się w szpitalu, nie był wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Co gorsza, winny nadal przebywa na wolności i stanowi zagrożenie nie tylko dla Alexa.
Chłopak, wracając do wydarzeń z przeszłości i wykorzystując pozostałe zmysły, próbuje odkryć, kto próbował go zabić, i ochronić najbliższych, zanim pozwolą mu odejść…

 

źródło opisu: https://www.soniadraga.pl/produkt/3328/thriller-i-sensacja.html

źródło okładki: https://www.soniadraga.pl/produkt/3328/thriller-i-sensacja.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (204)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2357
Psotka | 2018-09-19
Przeczytana: 16 września 2018

Niektórzy do debiutów podchodzą z obawą, inni bez większych oczekiwań, a jeszcze inni wolą je omijać. O ile autor nie pisze cyklów, to w sumie nie ma problemów, by sięgać po kolejne jego książki. Tyle że przy seriach już się tego nie ominie. Do której grupy należę ja? Zdecydowanie do drugiej. Gdy nie ma się wizji, co powinno być w powieści, można być mile zaskoczonym, a już mniej zniesmaczonym. "Czy umrę, nim..." jest właśnie debiutem Emily Koch. Muszę przyznać, że zaintrygowała mnie pomysłem ulokowania akcji tylko w jednym małym pomieszczeniu. Poprzeczkę postawiła sobie niezwykle wysoko.

Alex od lat zajmował się wspinaczką. To było jego hobby. Możliwość relaksu po dniu spędzonym w pracy. Dla niego to była adrenalina, wolność i ukojenie. Jego dziewczyna nie do końca to pojmowała. A to, czego zrozumieć nie mogła to fakt, że Alex uważał się za niezniszczalnego. Zamartwiała się, bo mężczyzna nie używał kasku podczas wspinaczek.

To właśnie jego brak, pewnego dnia spowodował, że...

książek: 87
zupa_czyta | 2018-07-23
Na półkach: Recenzenckie, Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2018

Do debiutanckiej powieści Emily Koch podeszłam bez większych oczekiwań - po prostu pomysł na fabułę wydał mi się interesujący i byłam ciekawa, czy autorce uda się mnie jakoś zaskoczyć. SPOILER ALERT: nie do końca dała radę.
Alex uległ wypadkowi podczas wspinaczki, od tego czasu znajduje się w stanie śpiączki, przykuty do szpitalnego łóżka. O dziwo, sam zdaje sobie sprawę ze wszystkiego, co dzieje się dookoła. A kiedy dowiaduje się, że jego "wypadek" wcale nie musiał być wypadkiem, tylko próbą morderstwa, ze wszystkich sił stara się "pokazać" najbliższym, że żyje i nie dopuścić do tego, by osoba czyhająca na jego życie, zrobiła krzywdę nie tylko jemu, ale także jego rodzinie.
Zacznę może od tego, co podobało mi się najbardziej: wydaje mi się, że piekielnie trudno jest napisać powieść, której akcja toczy się w jednym, niewielkim pomieszczeniu. Do tego dochodzą oczywiście retrospekcje, jednak zdecydowana większość fabuły rozgrywa się w szpitalnej sali, w której przebywa Alex. Za ten...

książek: 163
Herbatkow87a | 2018-07-23
Na półkach: Recenzenckie, Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2018

“Czy umrę, nim się zbudzę?” Emily Koch.

Alexa spotkało coś okropnego. Doznał okropnego wypadku i aż cud, że przeżył. Jednak najgorsze jest to, że jest uwięziony we własnym ciele. Jest w śpiączce, ale prawidłowo odbiera wszystkie bodźce z zewnątrz. Wszystko słyszy, czuje dotyk, a nawet rozpoznaje zapachy. Niestety lekarze, rodzina i dziewczyna Alexa tego nie wiedzą. A co jeżeli może być coś jeszcze gorszego? Co, jeżeli okaże się, nieszczęśliwy wypadek nie był wcale wypadkiem? Co, jeżeli ktoś pchnął go w przepaść podczas wspinaczki? Główny bohater próbuje ze strzępków informacji odkryć, kto chciał go zabić i dlaczego.

Zaintrygowała mnie fabuła, ale przyznam szczerze, że z treścią było różnie. Początkowo czułam zafascynowanie, chyba głównie przez oczekiwania i przez okładkę. Od pierwszych stron czytało się dobrze. Nawet byłam lekko zaintrygowana po pierwszym rozdziale. Polubiłam Alexa, współczułam mu i kibicowałam w próbach ocknięcia się lub choćby poruszenia się i pokazania, że...

książek: 422
żartowałam | 2018-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2018

Podczas pisania tej opinii zacznę od zalet i mocnych stron tej pozycji.
Przede wszystkim zawsze traktuję debiuty powieściowe delikatniej w swoich ocenach i podziwiam w tym przypadku odwagę poprowadzenia akcji książki zasadniczo wyłącznie w jednym pomieszczeniu – szpitalnej sali (w połączeniu ze wspomnieniami głównego bohatera, które i tak odtwarzane są z perspektywy szpitalnego łóżka). Można by się spodziewać, że bohater, który tkwi w bezruchu, niezdolny do poruszenia i skomunikowania się ze światem zewnętrznym będzie postacią nudną – nic bardziej mylnego. Podoba mi się w tej książce sposób przedstawienia Alexa (głównego bohatera). Nie jest postacią czarno-białą. Nie jest wyłącznie biedną ofiarą, która na skutek nieszczęśliwego wypadku wylądowała zatrzaśnięta we własnym ciele. Lubię to, że Alex ma charakter: zmienia zdanie w kwestii życia i śmierci, jest zazdrosny, tęskni, przeklina siebie i świat, ma swoje za uszami. Nie był przed wypadkiem idealnym bratem, synem ani chłopakiem i...

książek: 53
emczytelnik | 2018-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2018

"Czy umrę zanim się zbudzę?" to powieść na którą natknęłam się w zapowiedziach wydawniczych lipca. Od razu tytuł jak i opis książki bardzo mnie zainteresował, ponieważ nie spotkałam się jeszcze nigdy z powieścią o takiej fabule. Bo wiecie jednak po takich sprawach jak śpiączki, nie oczekujemy jakiejś wygórowanej i wartkiej akcji.

Emily Koch stworzyła ciekawą fabułę, która przykuła od razu moją uwage. Moim zdaniem dobrze poradziła sobie z opowiedzeniem tej historii w taki sposób aby czytelnik był zaintrygowany od pierwszej strony. Książka była bardzo wciągająca przy czym Autorka miała bardzo dajny lekki styl, w którym umiała zawrzeć tę tajemniczą i lekko kryminalną nute. Jedyne do czego mogłabym sie przyczepić to stan w którym jest pacjent a mimo tego wykazuje brak aktywności mózgu. Wiecie, nie mam tutaj pojęcia za bardzo o medycynie, ale tak na chłopski rozum gdy analizowałam całą sytuacje w której znalazł się główny bohater Alexander wydawało mi się troche to niemożliwe. Google...

książek: 244
Anita Piątek | 2018-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2018

Zacznę od tego, że autorka miała świetny pomysł. Nieczęsto spotykałam się z taką fabułą, a prowadzenie narracji z perspektywy chłopaka uwięzionego w swoim ciele i do tego jeszcze przykutego do łóżka w jednym pomieszczeniu, to nie lada wyzwanie. Jak to zrobić, żeby nie zanudzić czytelnika na śmierć? Autorka po części zna na to pytanie odpowiedź. Mówię „po części”, bo niestety w książce zdarzają się momenty, kiedy historia po prostu najzwyczajniej w świecie się dłuży i wlecze niemiłosiernie. Najgorszym elementem dla mnie jest fascynacja głównego bohatera wspinaczką. Ten sport stanowi duży element powieści, w mojej opinii za duży. Stanowczo zbyt wiele opisów przewija się przez te 336 stron. Niemniej rozumiem, że o akcję chwilami mogło być po prostu ciężko.

Momenty zwątpienia miałam niestety głównie w pierwszej części książki. W dużej mierze oczekiwałam, że sam dramat głównego bohatera przyciągnie mnie bardzo mocno. Alex jednak bardzo dobrze sobie radził w tym swoim stanie i trudno mi...

książek: 1082
Czytaczyk | 2018-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2018

Nie miałam żadnych oczekiwań wobec tej książki. Czego można się spodziewać po historii, której akcja będzie się zamykać w obezwładnionym ludzkim ciele?

Emily Kocha miała naprawdę nowatorski pomysł na oryginalną fabułę. Zamysł mnie zaintrygował, niestety wykonanie już mniej. Nie jest to zła książka, bo niektóre wątki zostały poprowadzone w ciekawy sposób, a główna intryga nie była wcale taka przewidywalna. To raczej kwestia tego, że ciężko jest rozpędzić akcję, gdy zostaje ona zamknięta w czterech ścianach. Mamy tu za to dość sporo przedłużających się opisów, które często bardzo mnie nużyły. Wątek kryminalny porządnie rozwija się dopiero pod koniec i funduje niejedno zaskoczenie. Właśnie niemalże na finiszu pojawia się to oczekiwane przeze mnie napięcie. Co do samego głównego bohatera to nie spodziewałam się, że wzbudzi we mnie jakieś większe emocji, no i w rzeczy samej tak było. Wydawał się być nieco wyblakły, ale wzbudzał sympatię i współczucie.

Jak thriller – mówię nie,...

książek: 79
nanssja | 2018-10-10
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2018

Co byś zrobił, gdybyś pozostał sam ze sobą, w zamkniętym świecie sparaliżowanego ciała? Słyszałbyś słowa ludzi, czułbyś ich dotyk oraz zapach. Lekko otwartymi oczami widziałbyś zarysy postaci… Ale nie mógłbyś nic powiedzieć, wykonać żadnego ruchu, za to mógłbyś płakać… Wylewać łzy uważane za skutek uboczny stanu, w jakim się znajdujesz.

Dramat, który przeżywa Alex, sparaliżowany po ciężkim upadku z 20 metrowej skały, jest tak traumatyczny, że brakuje mi słów by opisać co czułam razem z nim. W pewien sposób przykuta do jego łóżka słuchałam opowiadań, które stworzyły obraz wyjątkowego człowieka, walczącego o siebie i swoich bliskich. Niewyobrażalny, tępy ból wiercił dziury w moim sercu, kiedy stawałam się świadkiem bezskutecznych prób skomunikowania się Alexa ze światem, zwrócenia na siebie najmniejszej uwagi. Traumatyczne poczucie odosobnienia, stania jakby obok własnego ciała na długo pozostanie w mojej pamięci. Wewnętrzne, otępiające monologi… Myśli o śmierci, myśli o życiu…...

książek: 31
motheroftworeads | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2018

Po wypadku podczas wspinaczki Alex zapada w śpiączkę. Wszyscy wkoło są przekonani, że już się z niej nie wybudzi. Kiedy rodzina rozmyśla nad odłączeniem go od respiratora, namawiają jego dziewczynę, aby znalazła sobie kogoś innego. Alex, pomimo tego, że jest świadomy co się wkoło niego dzieje, nie jest w stanie nic z tym zrobić. Wkrótce zaczyna podejrzewać, że wypadek przez który leży w szpitalu może nie być tylko zbiegiem okoliczności. Chcąc odkryć prawdę, próbuje wykorzystać do tego wszystkie zmysły, powoli wracając do wydarzeń z przeszłości. Jak się okazuje, winny nadal przebywa na wolności, a teraz zagraża już nie tylko jemu.
Opis książki oryginalny i intrygujący. I to byłoby chyba na tyle. No cóż. Krótko mówiąc książka jest bardzo powolna i dosyć nudna. Miałam nadzieję, że gdy narratorem będzie sama ofiara, jej niezwykle niewiarygodny punkt położenia pomoże zwiększyć napięcie. Niestety nie przyniosło to autorowi takiego efektu, jakiego oczekiwałam. Minęło sporo czasu, zanim...

książek: 463
Capricorn | 2018-08-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2018

Pamiętacie "Czasami kłamię"? Tutaj będzie dość podobnie: pacjent w stanie pozornie wegetatywnym, a mimo to burza myśli w jego mózgu, brak kontaktu ze światem - i motyw kryminalny, czyli "to jednak nie wypadek". Książka wciąga, opisy bólu (np podczas odsysania wydzieliny w oskrzelach) mocno uderzają w komfort czytelnika, a fabuła jest zwarta i logiczna - choć przyznać należy, że sprawca "wypadku" oraz motywy jego działania są nietrudne do odgadnięcia.

zobacz kolejne z 194 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd