Vernon Subutex. Tom 3

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Cykl: Vernon Subutex (tom 3)
Wydawnictwo: Otwarte
7,13 (46 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
15
7
10
6
7
5
4
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vernon Subutex. Tome 3
data wydania
ISBN
9788375154245
liczba stron
392
język
polski
dodała
Ag2S

Życie Vernona przyspieszyło jak transfer danych w internetowym gniazdku. Subutex, który sprzedawał płyty z muzyką, wolny ptak lat dziewięćdziesiątych, trafia do klatki XXI wieku. Ekran smartfona odebrał bezpowrotnie temu przystojnemu niegdyś mężczyźnie możliwość bezczelnego flirtu na przystanku metra. Ale jak to? Przecież to Francja! Liberté, égalité, fraternité! Równość – którą wyznacza...

Życie Vernona przyspieszyło jak transfer danych w internetowym gniazdku. Subutex, który sprzedawał płyty z muzyką, wolny ptak lat dziewięćdziesiątych, trafia do klatki XXI wieku. Ekran smartfona odebrał bezpowrotnie temu przystojnemu niegdyś mężczyźnie możliwość bezczelnego flirtu na przystanku metra. Ale jak to? Przecież to Francja! Liberté, égalité, fraternité!
Równość – którą wyznacza grubość twojego portfela?
Wolność – dopóki nie zdechnie ci bateria w komórce?
Braterstwo – tylko gdy zbytnio nie przeszkadzasz znajomym w ich codziennym, poukładanym życiu?
Nowy sztandar światowej rewolucji powiewa dziś wysoko i proponuje nam trzy chwytliwe hasła: rasizm, zniewolenie, wrogość!
Czy niesprzedajny punkowy guru okaże się taką samą szmatą, za jaką ma resztę społeczeństwa?

 

źródło opisu: https://www.znak.com.pl/

źródło okładki: https://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2368
Karolina Sosnowska | 2018-07-22
Przeczytana: 21 lipca 2018

WSPÓŁCZESNA REWOLUCJA W RYTMIE RAVE'U

Pamiętacie Vernona Subutexa, Francuza w średnim wieku, który z dnia na dzień wylądował na ulicy? Mężczyzna, który niedawno stracił pracę w sklepie muzycznym, zaczyna tułać się po bliższych lub dalszych znajomych, którzy mogą mu pomóc i zapewnić dach nad głową. Nigdzie jednak nie jest chętnie widziany na dłużej, kto bowiem podejmie się opieki nad Subutexem, bezrobotnym bez grosza przy duszy, nie szukającym pracy? Jedyną walutą Vernona są nagrania Alexa Bleacha, zmarłego niedawno muzyka, a prywatnie przyjaciela głównego bohatera. Najpierw nikt nie jest zainteresowany odkupieniem taśm, później jednak ludzie zaczynają się interesować sprawą...
Jednakże Subutex ląduje w końcu na ulicy i słuch o nim ginie. Grupa dawnych przyjaciół nie ustaje w wysiłkach, by znaleźć mężczyznę, i trudno rozstrzygnąć, czy chodzi im bardziej o jego los, czy o taśmy, które zaczynają już być legendarne.
W tomie trzecim życie Subutexa nagle przyspieszyło. Jego rave'y, podczas których jako DJ miksuje utwory muzyczne z monologiem Bleacha z taśmy, cieszą się ogromną popularnością. Ludzie, którzy uczestniczą w całonocnych imprezach mówią, że po raz pierwszy przeżyli coś takiego - choć byli "czyści", odczuli niesamowitą łączność z tańczącymi ludźmi. Grupa zgromadzona wokół Subutexa zaczyna go traktować jako swoistego guru, przywódcę nowoczesnej komuny. Olga, Emilie, Patrice i inni to swego rodzaju elita, do której wielu chce dołączyć. Ich religia to muzyka. Ich bogiem jest Subutex. A wiadomo, że jeśli między wyznawców wejdzie pieniądz to często jest to koniec pewnego etapu...

"Wydaje mu [Subutexowi] się oczywiste, że <<należało tak zrobić>>, choć nie wie, skąd wziął się mu ten pomysł. Poczucie braku rozdziera mu serce i czuje się tak, jakby miał czarną dziurę w świadomości, krater, który pochłania wszystko. Trudno mu się pogodzić, że odtąd będzie żył bez tego płomienia. Ale musiał to zrobić. Bo potem przyszłoby znudzenie."

To nie jest czas dla wspólnot, dla spokojnego życia gdzieś na obrzeżu społeczeństwa, zdaje się mówić Virginie Despentes. Chcesz czy nie chcesz, musisz walczyć, musisz krzyczeć i protestować, strajkować i obalać zastały porządek, nieważne czy masz szansę coś zmienić, czy nie. Krzycz, walcz: to twój obowiązek.
Autorka nie jest optymistką, bo bycie optymistą (co do przyszłości świata) w dzisiejszej rzeczywistości zakrawa na naiwność. Ostrze jej satyry wciąż się nie stępiło, Despentes nadal grzebie nam nim w bebechach, każąc skupić się na swoim przekazie. To świetna, bezkompromisowa i - niestety - bardzo aktualna proza. Polecam.

***

A po więcej tekstów zapraszam na mojego bloga: http://tanayahczyta.wordpress.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żmijowisko

Żmijowisko to wieś między jeziorami i lasami gdzieś tam w Polsce. W jednym siedlisku agroturystycznym od lat spotyka się grupa przyjaciół ze studiów....

zgłoś błąd zgłoś błąd