Książka roku 2018
w kategorii:
Literatura piękna
3 054 głosy
Powiększ

A ja żem jej powiedziała...

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,81 (6075 ocen i 963 opinie) Zobacz oceny
10
385
9
443
8
1 231
7
1 571
6
1 327
5
650
4
213
3
143
2
66
1
46
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380322592
liczba stron
208
język
polski
dodał
Marcin

A ja żem jej powiedziała... – ta książka to petarda. Wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy w internecie. I wtedy pojawiła się ona. Śmieszna gęba, która mówi mądrze o życiu. Prosto, zwięźle, szczerze i bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania. Mówi o show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. Tylko kilka zdań, a jest w tym ciepło, doświadczenie i...

A ja żem jej powiedziała... – ta książka to petarda.

Wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy w internecie. I wtedy pojawiła się ona. Śmieszna gęba, która mówi mądrze o życiu. Prosto, zwięźle, szczerze i bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania. Mówi o show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. Tylko kilka zdań, a jest w tym ciepło, doświadczenie i życiowa mądrość.

„A ja żem jej powiedziała, Kaśka, szczęścia nie poudajesz” – mówi Nosowska.

Nagle cała Polska zaczyna czekać na kolejny odcinek.

Zadałam sobie pytanie, co w tym zajęciu sprawia mi autentyczną przyjemność, na którym etapie działalności jestem najbardziej sobą, w sobie, czuję się bezpiecznie, a w okolicy serca wzrasta temperatura. Najszczersza z najszczerszych odpowiedzi brzmi - pisanie. Ten samotny moment, kiedy z chmary słów wyłapuję te, które najlepiej opowiedzą emocje. Jest to proces żmudny, momentami skrajnie wyczerpujący. Nie mam łatwości, którą legitymują się prawdziwi mistrzowie żonglerki słowem. Ja wysiaduję. Do odleżyn.

I zaczęła pisać.

O druzgocącym wpływie portali społecznościowych na nasze życie, o dylematach partnerstwa, problemach w okiełznaniu nastolatków, o miłości do jedzenia i terrorze rynku reklamowego. O tym jak kochać i nie kochać. O tym, że czarny nie wyszczupla, a seks tantryczny nie polega tylko na faszerowaniu, faszerowaniu, faszerowaniu.

Nosowska jest szczerą, dojrzałą i oryginalną obserwatorką rzeczywistości. Mimo sławy i spektakularnej kariery pozostała skromna. I ma to, czego brakuje teraz wszystkim – dystans do samej siebie. Ani przez chwilę nikogo nie udaje. Z perspektywy dojrzałej kobiety mówi o konsekwencjach tłumienia swojego głosu wewnętrznego, konieczności polerowania intuicji złotą łyżeczką i potyczkach z wewnętrznym krytykiem, zwanym przez nią „puczystą”.

„Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie.”

Nieoczywiste, głębokie, błyskotliwe, świetnie napisane i bawiące do łez. Ta książka zabije cię miłością.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,202/a-ja-...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 123
Mateusz | 2019-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2019

Rzadko czytam książki, które są reportażami czy zbiorem felietonów. Raczej szukam czegoś, co po prostu ma fabułę. Niedawno przeczytałem też "Ch...ową Panią Domu", która mnie mocno rozczarowało i trochę mniej wynudziła. O książce Katarzyny Nosowskiej słyszałem jednak wiele dobrego, więc postanowiłem dać jej szansę.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to "kolorowość" tej książki. Już sama okładka wyróżnia się na półce, a po jej otwarciu czytelnik zobaczy, że każdy felieton ma swoją szatę graficzną.

A to co najważniejsze - czyli samą treść - również oceniłbym bardzo dobrze. Nosowska pisze w sposób lekki i przyjemny. Większość felietonów przeczytałem z zainteresowaniem (chociaż oczywiście były takie, które mnie w ogóle nie zainteresowały). Część rozdziałów była zabawna, po części z aprobatą pokiwałem głową, a część skłoniła do refleksji.

Wydaje mi się, że "A ja żem jej powiedziała..." to książka, którą można polecić w miarę każdemu czytelnikowi, który od czasu do czasu lubi przeczytać jakieś krótkie formy. Nie musimy od razu przebijać się przez "ileśtamset" stron. Możemy przeczytać kilka felietonów, odłożyć książkę na bok i wrócić do nich za jakiś czas.

Sama książka też nie jest gruba, więc jeżeli zdecydujemy się przeczytać wszystko na raz, to też przesadnie się nie zmęczymy. "A ja żem jej powiedziała..." to na pewno jedna z ciekawszych i na pewno oryginalniejszych pozycji, która wpadła mi ostatnio w ręce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Paprocie zakwitły krwią partyzantów

Mimo ze ksiazka jest juz dosc wiekowa – pokazuje bardzo obrazowo bitwy w Puszczy Solskiej I Lasach Janowskich. Przemierzajac na rowerze, na nogach w...

zgłoś błąd zgłoś błąd