Plaga olbrzymów

Tłumaczenie: Maria Smulewska
Cykl: Siedem kenningów (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,31 (16 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
5
7
4
6
1
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Plague of Giants
data wydania
ISBN
9788380623101
liczba stron
720
język
polski

„Siedem kenningów” - nowy cykl autora bestsellerowej serii „Kroniki Żelaznego Druida” Kevin Hearne z serią o Żelaznym Druidzie trafił na listę bestsellerów „New York Timesa”. W nowym cyklu utalentowany pisarz tworzy własną mitologię, w której nie zabraknie zmiennokształtnych bardów, walczących ogniem olbrzymów i nastolatków rozmawiających z oszałamiającymi stworzeniami. Wojowniczka Tallynd...

„Siedem kenningów” - nowy cykl autora bestsellerowej serii „Kroniki Żelaznego Druida”

Kevin Hearne z serią o Żelaznym Druidzie trafił na listę bestsellerów „New York Timesa”. W nowym cyklu utalentowany pisarz tworzy własną mitologię, w której nie zabraknie zmiennokształtnych bardów, walczących ogniem olbrzymów i nastolatków rozmawiających z oszałamiającymi stworzeniami.

Wojowniczka Tallynd musi stawić czoło inwazji olbrzymów, które zamierzają wyciąć w pień cały jej kraj. Właśnie rozpoczęła się dla niej gra o najwyższą stawkę: życie synów. Z kolei Abhi, którego rodzina zawsze parała się łowami, marzy o innym życiu i wyrusza na poszukiwanie swego przeznaczenia. Wkrótce okazuje się, że włada magiczną mocą, która może się okazać niezastąpiona w walce z olbrzymami – jeśli wcześniej nie zniszczy jego. Historykowi Dervanowi zaś, któremu marzy się proste, ciche życie, władca zleca spisanie opowieści tajemniczego barda. Uczony zostaje wciągnięty w skomplikowaną polityczną intrygę. Czy teraz na jaw wyjdą i jego najskrytsze sekrety?

W tym magicznym świecie, pełnym koszmarów i cudów, losy niezwykle barwnych postaci przeplatają się w głębokiej, wzruszającej opowieści o odwadze i wojnie, o zwykłych ludziach, którzy stają się bohaterami, o ich życiu, które przechodzi do legendy.

O Pladze olbrzymów:

Epicka fantastyka przesiąknięta typowym dla Kevina Hearne’a niesamowitym urokiem, dowcipem i pomysłowością. To nie powiew świeżego powietrza dla tego gatunku – to cholerny huragan! Rozkoszowałem się każdą stroną.
- Jason M. Hough, autor bestselleru „New York Timesa” The Darwin Elevator

Będziecie się śmiać, płakać i marzyć o musztardzie, a wszystko to przez tę dosłownie magiczną opowieść Kevina Hearne’a i jego nową, barwną fantastykę. Odkąd skończyłam czytać tę książkę, mam poważne objawy odstawienia. Nie chcę wychodzić z tego świata.
- Beth Cato, autorka Breath of Earth oraz The Clockwork Dagger

Plaga olbrzymów to imponująca, wciągająca fantastyka, opowiedziana tak sprytnie, że każdy z jej wielu wątków staje się ważny, osobisty i zapada w pamięć. Nie mogę się już doczekać następnego tomu!
- James Islington, autor The Shadow of What Was Lost

Plaga olbrzymów to dzieło wyjątkowe – jednocześnie bardzo aktualne i ponadczasowe, pionierskie i tradycyjne, łączące ducha fantastyki Tolkiena i Rothfussa. Rozliczne postaci zupełnie złamią wam serce, przypominając jednocześnie, co to znaczy być człowiekiem. Ta książka robi niesamowite wrażenie i na długo zapadnie wam w pamięć.
- Delilah S. Dawson, autorka bestselleru „New York Timesa” Star Wars: Phasma

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Inwazja olbrzymów w opowieści barda

Gdy opada kurz po bitwie, a sześć nacji Teldwen szykuje się do zemsty na wrogach, którzy najechali ich kraje, na mury miasta wchodzi bard, aby opowiedzieć przebieg wojny tym, którzy nie widzieli jej na własne oczy. Jakie były początki inwazji? Kto przypłacił ochronę rodaków życiem, a kto myślał tylko o własnych zyskach? Jak walczono przy użyciu kenningów, dających błogosławionym władzę nad żywiołami? Słowa barda dzień za dniem niosą się nad ulicami miasta, opowiadając o inwazji na niespotykaną dotąd skalę – o inwazji olbrzymów.

W „Pladze olbrzymów” Kevina Hearne’a zadziwia już sam tytuł, zapowiadający z jakim rozmachem będzie się toczyła akcja powieści. Dotychczas w literaturze owszem, trafiały się niekiedy olbrzymy, ale właściwie zawsze jako pojedyncze postacie o niespotykanej sile: od gigantów z greckiej mitologii, przez biblijnego Goliata, aż po garstkę ostatnich olbrzymów w „Pieśniach lodu i ognia”. Tymczasem u Hearne’a jest ich cała plaga, a nawet, jak szybko się okazuje, dwie plagi! Kto może sprostać takiej sile? Może tylko połączone siły jednostek obdarzonych mocą kenningów.

O samych kenningach nie chcę zdradzać za wiele, bo i sam autor bardzo powoli dawkuje informacje o nich. Na pewno pozwalają władać pewnymi żywiołami, jednak zdobycie tej mocy (innej w każdym kraju) wiąże się z podjęciem ogromnego ryzyka, a za jej używanie przychodzi drogo zapłacić. Hearne nie zarzuca czytelnika potokiem informacji na pierwszych stronach, ale wydziela je stopniowo, wraz z...

Gdy opada kurz po bitwie, a sześć nacji Teldwen szykuje się do zemsty na wrogach, którzy najechali ich kraje, na mury miasta wchodzi bard, aby opowiedzieć przebieg wojny tym, którzy nie widzieli jej na własne oczy. Jakie były początki inwazji? Kto przypłacił ochronę rodaków życiem, a kto myślał tylko o własnych zyskach? Jak walczono przy użyciu kenningów, dających błogosławionym władzę nad żywiołami? Słowa barda dzień za dniem niosą się nad ulicami miasta, opowiadając o inwazji na niespotykaną dotąd skalę – o inwazji olbrzymów.

W „Pladze olbrzymów” Kevina Hearne’a zadziwia już sam tytuł, zapowiadający z jakim rozmachem będzie się toczyła akcja powieści. Dotychczas w literaturze owszem, trafiały się niekiedy olbrzymy, ale właściwie zawsze jako pojedyncze postacie o niespotykanej sile: od gigantów z greckiej mitologii, przez biblijnego Goliata, aż po garstkę ostatnich olbrzymów w „Pieśniach lodu i ognia”. Tymczasem u Hearne’a jest ich cała plaga, a nawet, jak szybko się okazuje, dwie plagi! Kto może sprostać takiej sile? Może tylko połączone siły jednostek obdarzonych mocą kenningów.

O samych kenningach nie chcę zdradzać za wiele, bo i sam autor bardzo powoli dawkuje informacje o nich. Na pewno pozwalają władać pewnymi żywiołami, jednak zdobycie tej mocy (innej w każdym kraju) wiąże się z podjęciem ogromnego ryzyka, a za jej używanie przychodzi drogo zapłacić. Hearne nie zarzuca czytelnika potokiem informacji na pierwszych stronach, ale wydziela je stopniowo, wraz z naturalnym rozwojem akcji. Dawkowany w ten sposób opis zasad zdobywania, podziału i działania poszczególnych mocy okazuje się bardzo oryginalny i dopracowany, przez co z pewnością stanowi jedną z zalet powieści.

Pomysł inwazji olbrzymów i systemu kenningów to pierwsze dwie mocne strony książki, ale na tym jeszcze nie koniec. Świeży i wciągający jest sam sposób prowadzenia narracji, a to dzięki specyficznej zdolności barda: potrafi on okryć się iluzją kolejnych postaci i opowiadać o losach każdej z nich w pierwszej osobie, ich głosem, jakby osobiście stanęły przed słuchaczami. Tym samym o każdym wydarzeniu dowiadujemy się z pierwszej ręki, a bard łączy wszystkie te historie i sprawnie przeskakuje od jednej do drugiej, przedstawiając spójny obraz wszystkich wydarzeń. Pozwala to poznać licznych bohaterów i to nie tylko suche fakty o ich dokonaniach, ale także ich emocje i odczucia. Co więcej, każda z postaci wygląda i mówi inaczej, co dodaje powieści wielowymiarowości.

Te trzy elementy sprawiają, że „Plaga olbrzymów” to książka, obok której trudno przejść obojętnie, przedstawiająca świeże, oryginalne pomysły w niebanalny sposób. Niewiele można jej zarzucić, może tylko dialogi wypadają niekiedy nieco płasko, a humor nie każdemu musi przypaść do gustu - chociaż, oceniając po opiniach czytelników, dla wielu stanowi kolejną mocną stronę powieści. Ten pierwszy tom nowego cyklu autora „Kronik Żelaznego Druida” z pewnością zasługuje na uwagę fanów fantastyki znudzonych powtarzającymi się utartymi schematami i gotowych na świeże pomysły.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (291)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 338
glodnawyobraznia | 2018-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2018

Całą recenzję przeczytaj tu: http://glodnawyobraznia.blogspot.com/2018/09/sekrety-siodmej-ze-sztuk.html
Moi drodzy, z przyjemnością przedstawiam Wam moje odkrycie roku w kategorii epic fantasy, czyli "Plagę olbrzymów" Kevina Hearne'a. Sięgając po tę powieść nie spodziewałam się bowiem, że pochłonie mnie bez reszty, a jej bohaterowie, system magii i styl całkowicie oczarują.
(...)
Dzięki unikatowemu systemowi magii, czyli siedmiu kenningom, trójwymiarowym i zdeterminowanym bohaterom, a także bogatej warstwie językowej doprawionej szczyptą humoru Kevin Hearne niepodzielnie zawładnął moją czytelniczą wyobraźnią, sprawiając, że z niecierpliwością wypatruję kolejnego tomu trylogii Siedem kenningów, czyli "Zarazy czarnoskrzydłych". (Autor jeszcze nie skończył jej pisać.) I mimo że wszystkie obecne tu elementy gdzieś już wcześniej napotkałam, Kevin Hearne łączy je w tak spójny, pomysłowy i emocjonujący sposób, że wprost nie mogłam oderwać się od lektury. Krótko mówiąc: "Plaga...

książek: 1203
ElaF | 2018-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Uwielbiam Żelaznego Druida, więc kiedy dowiedziałam się o nowej książce Kevina wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Po początkowej dezorientacji w świecie (bo co to jest ten kenning..?!) wszystko się rozjaśniło. I naprawdę czytało mi się cudownie. Pokochałam bohaterów, może wątki Dervana nudnawe.. no ale to drobne wady. Niesamowity świat, oraz sposób opowiadania. Nawet nie zabrakło humoru, który tak przypadł mi do gustu w Druidzie. Choć tę książkę określiłabym mianem dojrzalszej. To idzie w bardzo dobrym kierunku.
I mam ochotę na musztardę :)

książek: 2270
Matylda Saresta | 2018-08-14
Na półkach: Przeczytane

Pomysł jest rewelacyjny. Narracja bez zarzutu. Tylko czytać. I początkowo uzbroić się w cierpliwość:)

Seria Siedem kenningów dotyczy... żywiołów.
W tej powieści poznajemy sześć.
Ostatni - siódmy, jest nieznany.
I to jego właśnie poszukują Kościolbrzymy.
I to z jego powodu wydarza się szybka i cicha inwazja na kontynencie Teldwen, kraju sześciu różnych narodów, od której zaczyna się cała opowieść.
Trzeba przebrnąć przez kilka rozdziałów, aby móc zorientować się w tym świecie, pełnym magii, mitologii i żywiołów.
Warto wgłębić się w tą epopeję wojny, poznać splatające się losy głównych bohaterów i sprawdzić, w jaki sposób zwykli ludzie stają się bohaterami, a ich życie - legendą.

książek: 4153
eR_ | 2018-09-22
Przeczytana: 19 września 2018

Znowu trafiłem na książkę, która swoją historią sprawiła, że zapomniałem o całym świecie. Być może nie jest to arcydzieło, ale nuży mnie już przypisywanie górnolotnych słów byle czemu i jeszcze wymagają ode mnie żebym to akceptował. A sama powieść, jest kolejną publikacją Kevina Hearne’a, autora „Kroniki Żelaznego druida”.

A co o fabule mówi nam okładka? :
Wojowniczka Tallynd musi stawić czoło inwazji olbrzymów, które zamierzają wyciąć w pień cały jej kraj. Właśnie rozpoczęła się dla niej gra o najwyższą stawkę: życie synów. Z kolei Abhi, którego rodzina zawsze parała się łowami, marzy o innym życiu i wyrusza na poszukiwanie swego przeznaczenia. Wkrótce okazuje się, że włada magiczną mocą, która może się okazać niezastąpiona w walce z olbrzymami – jeśli wcześniej nie zniszczy jego. Historykowi Dervanowi zaś, któremu marzy się proste, ciche życie, władca zleca spisanie opowieści tajemniczego barda. Uczony zostaje wciągnięty w skomplikowaną polityczną intrygę. Czy teraz na jaw wyjdą...

książek: 2124
Janusz Szewczyk | 2018-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2018

Nowa książka Kevina Hearne'a to - najkrócej rzecz ujmując - nic ciekawego. Autor znany jest polskim czytelnikom z "Kronik Żelaznego Druida", które wzbudzały sympatię już poprzez same polskie tytuły poszczególnych tomów (nienawiązujące do jednowyrazowych tytułów oryginalnych i będące zwykle udanymi trawestacjami tytułów znanych dzieł literatury). Treść tych książek nie była może zbyt oryginalna i ambitna, ale udało mi polubić lekki i żartobliwy styl Kevina Hearne'a oraz głównego bohatera, nieśmiertelnego druida uparcie wyprowadzającego w pole otaczające go tłumy bóstw ze wszelkich możliwych mitologii. Nowy cykl książek Hearne'a przyjąłem więc z nadzieją na lekką i łatwa rozrywkę, nie wymagającą prawie w ogóle używania mózgu. Spotkało mnie jednak rozczarowanie, gdyż autor złamał chyba gdzieś swoje lekkie pióro i zastąpił je czymś znacznie cięższym i topornym. Owszem, mózgu dalej nie trzeba używać przy lekturze, ale rozrywka jest znacznie gorszej jakości.

Treść książki stanowi...

książek: 115
PawelM | 2018-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2018

Gdybym miał napisać odrębną notkę o Pladze olbrzymów, to zatytułowałbym ją: Książka z waty. Tak się zastanawiam, kto wcisnął pisarzom kit, że poniżej sześciuset stron to nie powieść, tylko popierdułka? Coraz częściej wpadają mi w ręce książki, w których treści jest na trzysta czy czterysta stron, a mają dwa razy tyle. Oczywiście objętość uzyskuje się przez dodawanie waty, czyli zwykłe wodolejstwo.

Jak sądzicie, ile miejsce potrzebuje pisarz, żeby opisać pobudkę? Tak, taką, jak ktoś was obudzi ze snu. Nie wiem, ile potrzebuje pisarz, ale Kevin Hearne aż dwie i pół strony...

WIĘCEJ:
http://seczytam.blogspot.com/2018/08/ksiazki-ktorych-mimo-najszczerszych.html

książek: 332
Cantata | 2018-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2018

Czy zdarzyło wam się czytać "Kroniki żelaznego druida"? Jeśli nie to koniecznie musicie to nadrobić. Te kilka książek zawierały w sobie wszystko czego można oczekiwać po rasowym urban fantasy. Po ulicach miasta leniwie przechadzały się wampiry i wilkołaki, Loki oczekiwał na Ragnarok, została otwarta pierwsza szkoła da druidów, licznie pojawiały się hinduskie demony, wiedźmy, selkie a nawet Jezus Chrystus czy łososiolubny niedźwiedź z Alaski. Po autorze, który ma taką wyobraźnię, można się spodziewać wszystkiego co najlepsze. Dlatego jak dowiedziałam się, że Dom Wydawniczy Rebis zamierza wydać najnowszą książkę Kevina Hearne'a to nie wahałam się ani chwili. Cieszyłam się, że tym razem światło neonów padło na rasę olbrzymów, dość zaniedbaną przez autorów fantasy. I tak rozpoczęła się moja przygoda w olbrzymim świecie.

Pełna recenzja na blogu : https://czytankanadobranoc.blogspot.com/2018/07/przedpremierowo-plaga-olbrzymow-kevin.html

książek: 566
Gośka | 2018-09-01
Na półkach: Książki 2018, Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2018

Nie jest to łatwa książka, ale warto ją przeczytać.

książek: 56
oneself | 2018-09-10
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 34
buuk | 2018-08-30
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 281 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Jeśli przez ostatnie kilka dni sprawdzaliście pogodę, to na pewno wiecie, że upały nie zamierzają nam odpuścić. A skoro przed nami kolejne dni wypełnione roztopionymi lodami, zaglądaniem do lodówki, aby się ochłodzić, a nie po jedzenie, i walki w sklepie o kostki lodu, to proponujemy Wam książki, które mogą pomóc przetrwać kolejne siedem dni piekielnego gorąca. Pamiętajcie, książki nie rozpuszczają się, nawet gdy temperatura przekracza 30 stopni.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd