Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyjechali

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,56 (115 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
23
8
39
7
21
6
7
5
12
4
1
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Ausgewanderten
data wydania
ISBN
978-83-7414-778-1
liczba stron
306
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
GeedieZ

Cztery opowieści składające się na książkę to spisane z biograficzną skrupulatnością losy czterech ludzi żyjących na wygnaniu: cenionego malarza z Monachium, lekarza pochodzącego z rodziny litewskich Żydów, nauczyciela szkoły powszechnej oraz ekscentrycznego dziadka samego autora. Narrator krok po kroku odtwarza ich historie, pokonując raz jeszcze ścieżki wiodące z Litwy do Londynu, z...

Cztery opowieści składające się na książkę to spisane z biograficzną skrupulatnością losy czterech ludzi żyjących na wygnaniu: cenionego malarza z Monachium, lekarza pochodzącego z rodziny litewskich Żydów, nauczyciela szkoły powszechnej oraz ekscentrycznego dziadka samego autora. Narrator krok po kroku odtwarza ich historie, pokonując raz jeszcze ścieżki wiodące z Litwy do Londynu, z Monachium do Manchesteru, z południowych Niemiec do Szwajcarii, Francji, Nowego Jorku, Konstantynopola i Jerozolimy. Wysłuchuje wspomnień, zbiera dokumenty, pamiętniki, przypadkowe przedmioty, fotografie. Tworzy sugestywne portrety rodzinne, aby za wszelką cenę ocalić pamięć o ludziach skazanych na zagładę. Wykorzystuje rozmaite gatunki literackie, prawdę splata z fikcją, a opowiadane przez niego historie stopniowo łączą się w niezwykłe, przejmujące requiem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 814
koemata | 2015-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

sposób pisania powoduje, że podróżujemy w pięciu wymiarach wspólnie z W.G. w sposób hipnotyczny i przymusowy---
Moja walizka leżała, otwarta, na zaplamionym atramentem stole w budynku frankfurckiego lotniska, a funkcjonariusz służb celnych wpatrywał się bardzo długo w tę otwartą walizkę, niczego nawet nie dotykając, jak gdyby części mojej garderoby, poskładane i spakowane przez matkę w ślicznym porządku, tak jak to ona umiała, starannie uprasowane koszule albo zimowy sweter w tak zwany wzór norweski, miały jakieś tajemnicze znaczenie. Co sam myślałem patrząc na otwartą walizę, już nie pamiętam, ale teraz, kiedy o tym myślę, wydaje mi się, że nie powinienem jej był nigdy nie wypakowywać, powiedział Ferber i zakrył sobie twarz dłonią.
---Naszą jedyną drogą jest praca, brzmiało hasło. - Za pionową ramą tkacką siedzą trzy młode , może dwudziestoletnie kobiety. Zastanawiam się, jak się mogły nazywać - Roza, Lusia i Lea czy Nona, Decuma i Morta, z kądzielą, nicią i nożyczkami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Igrzyska śmierci

Ciekawe jako przygodówka ale z dystopii ma ....... tylko co ze Zmierzchu horror.To taka " bajka dla starszych ".Sytuacje absurdalne,...

zgłoś błąd zgłoś błąd