Dyktanda

Wydawnictwo: Cyfrant.pl
8,5 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363471392
kategoria
satyra
język
polski
dodał
idaredalma

Cykl purnonsensowych dyktand, którymi Stanisław Lem próbował podciągnąć w ortografii Michasia – swojego siostrzeńca-licealistę, na długie lata opóźnionego w ortograficznym rozwoju. Miniaturowe formy literackie stanowią jednocześnie manifestację niezwykłych zdolności językowych i warsztatu pisarza.

 

źródło opisu: http://cyfrant.pl/dyktanda-stanislawa-lema/

źródło okładki: http://cyfrant.pl/dyktanda-stanislawa-lema/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (249)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1490
almos | 2018-03-16
Przeczytana: 01 marca 2018

Dyktanda ułożone przez mistrza Lema dla ucznia w rodzinie i nieprzeznaczone do druku okazują się kolejną perełką, która wyszła spod ręki giganta sf. To wspaniały przykład purenonsensownego czystego humoru, powiedziałbym czarnego humoru, bo wiele opowieści jest dość okrutnych. Lektura tej książeczki to znakomita zabawa i świetny sposób na poprawienie nastroju.

Dyktanda ułożone dla młodego członka rodziny w celu podciągnięcia się tegoż w ortografii oczywiście nie były przeznaczone do publikacji. Ale (prawie) wszystko co wyszło spod ręki mistrza Lema, to albo rzecz mądra albo śmieszna (albo jedno i drugie) i zdecydowanie warta druku. Ta książeczka jest nieodparcie śmieszna.

Podczytywałem sobie dyktanda po troszku (czytałem książeczkę przez 3 miesiące) gdy byłem w gorszym nastroju, żeby dawkować sobie dobry humor, bo te historyjki są nieodparcie śmieszne; po raz kolejny pokazują mistrzostwo językowe i niebywałą wyobraźnię mistrza Lema. Pewnie psychoanalityk doszukał by się tu...

książek: 1103
MsSurrealist | 2013-07-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Must Have
Przeczytana: 25 lipca 2013

Po przeczytaniu tej książeczki mam nieodpartą ochotę przetestować zamieszczone w niej dyktanda na jakichś dzieciach. Jakichkolwiek. Zastanawiam się nawet dlaczego jeszcze żaden nauczyciel nie wpadł na pomysł zastąpienia dennych i nieciekawych dyktand, obowiązujących w polskich szkołach, na Lemowe perełki. Po takim sprawdzianie wiedzy można bardzo gładko przejść od dyskusji nad konwencją, formą, osobowością literacką, stylem, turpizmem, poetyką kryminału bądź absurdu, językiem samym w sobie i setką innych jeszcze zagadnień. Naprawdę dziwi mnie dlaczego nikt tej publikacji nie wykorzystał w taki sposób…? W każdym razie zamierzam przetestować jej działanie na jakimś przypadkowo napotkanym dziecku, prędzej czy później. Sama zakochałam się w tym wesołym i makabrycznym zbiorku.
Uważam to za najlepszy dowód, iż jednak ISTNIEJE ratunek dla wszystkich dorosłych ( i tych mniej dorosłych) osobników z dysgrafią, dysortografią i innymi przypadłościami tego typu. Lem Was wyleczy. Szybko i...

książek: 604
Ania_OK | 2014-12-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 29 grudnia 2009

Nigdy nie zapomnę min gimnazjalistów, kiedy pisali dyktando o wątróbce. Dzień wcześniej zaszli mi za skórę, karą (symboliczną) stała się kartkówką, w której sporządzano wykwintne danie.
Klasa męska, a ja dyktuję im tekst Lema "Najlepsze są wątróbki młodych chłopców jeżdżących zwykle na rowerze" z trudnością panowałam nad sobą. Była to moja mała, nieszkodliwa zemsta, wszyscy świetnie się bawili, choć na początku byli strasznie przerażeni.
- Ale pani wymyśliła!
- To nie ja, to Lem!
Szanuj polonistę swojego, możesz mieć gorszego!

książek: 585
Eliza | 2018-09-20
Na półkach: Przeczytane, EPosiadam
Przeczytana: 20 września 2018

Nooooo, takie dyktanda z chęcią bym pisała. Można się i nauczyć czegoś, i pośmiać sporo.
Książka bardzo szybko się czyta, takie: "na raz" :)

książek: 718
Jola | 2018-10-23
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 23 października 2018

Bardzo zabawna. Cieszę się, że ją sobie kupiłam. Czytałam kilka dyktand i odkładałam, a potem znowu po nie sięgałam. Nie przypuszczałam, że Lem pisał też takie rzeczy. Jest to książka, do której zawsze warto wracać.

książek: 931
monotema | 2010-09-04
Przeczytana: 06 czerwca 2002

Lem potrafił wszystko. Zbiór "Dyktand..." jest prześmieszny. Sądzę, że gdyby stosowano takie teksty na dyktandach w szkole, ortografia byłaby najbardziej ulubioną dziedziną wśród uczniów.

książek: 287
Buba | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2017

Trzymając nóż, nurek zanurzał się, a meduzy nieznacznie łaskotały go po plecach.

Powyższy cytat to początek jednego z osobliwych dyktand wujka Staszka.
Oprócz trudności ortograficznych w owych dyktandach znajdziemy specyficzny humor i mnóstwo absurdu.
Ot chociażby:
W lesie żyją grzyby. Grzyb różni się od żyrafy tym, że nie nosi skarpetek.
czy też:
Żona pana Ambrożego nadziała ruski pieróg drzazgami i potłuczonym szkłem.

Bywa śmiesznie:
Słaniający się słoń tłamsił trzciny, niebo zasłaniał rozcapierzonymi uszami, trąbą bębnił na żebrach,
tupał, stękał aż ziemia drżała...

Bywa strasznie:
W kałuży krwi leżał trup świeży, lecz sztywny, z wyrazem zasmucenia na twarzy, której niewiele mu zresztą zostało.

Dyktanda na bieżąco wymyślał i dyktował Stanisław Lem,
przez swego siostrzeńca nazywany wujkiem Staszkiem.
"Adresat" owych dyktand - Michał Zych po latach te dyktanda zebrał w książce pod tytułem
"Dyktanda, czyli....
w jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia - dziś Michała -...

książek: 23
Bylb | 2016-10-05
Na półkach: Przeczytane

Zdecydowanie za krótkie...

książek: 692
AMisz | 2013-08-21

Absolutny must-read!

książek: 0
| 2012-10-24
Na półkach: Chcę przeczytać

nigdzie nie można dostać :(

zobacz kolejne z 239 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najlepszy prezent pod choinką

Wiele osób mówi mi często, że mam taką fajną pracę – mogę czytać książki i jeszcze mi za to płacą. Nie przeczę – praca w lubimyczytać i ogólniej, praca na rynku książki, ma mnóstwo plusów. Ale ma też jeden zasadniczy minus – rodzina i przyjaciele przestają dawać książki w prezencie...


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd