Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowy wspaniały świat

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Wydawnictwo: Muza
7,55 (4247 ocen i 223 opinie) Zobacz oceny
10
366
9
911
8
875
7
1 254
6
470
5
255
4
32
3
67
2
6
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brave new world
data wydania
ISBN
9788374954235
liczba stron
250
język
polski
dodała
PaniKa

Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej "ery Forda") obywatele Republiki Świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęcia poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i...

Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej "ery Forda") obywatele Republiki Świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęcia poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i biologicznemu warunkowaniu po to, by w wieku dojrzałym stać się cząstkami kastowej społeczności, złożonej z pozbawionych wyższych uczuć ludzkich automatów. Czy ten "wspaniały świat", w którym dominuje seks, prymitywne rozrywki, narkotyk soma, jest tylko zrodzoną w wyobraźni pisarza fantasmagorią?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 215
młotnaskurwysynów | 2014-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Aldous Huxley wykreował jeden z najbardziej znanych literackich obrazów antyutopii. Autor przedstawia wizję przyszłego społeczeństwa żyjącego w erze Forda, erze powszechnego ujednolicenia i pozornej całkowitej szczęśliwości. To czasy kiedy ludzie nie są już żyworodni, a na świat przychodzą w wyniku sztucznego zapłodnienia, eksperymentów biologiczno – chemicznych i klonowania. Już samo słowo żyworodność, czy takie pojęcia jak rodzina, matka, ojciec, wywołują odrazę, większość ludzi nie znają nawet znaczenia tych słów.
Ośrodek Rozwoju i Warunkowania prowadzi zabiegi biologiczne i chemiczne w wyniku, których ludzie się rozmnażają. Z jednego jajnika rodzi się, choć właściwsze byłoby słowo powstaje 96 embrionów, z których rodzą się dzieci. Dzieje się tak za sprawą sztucznego stymulowania rozwoju pączków, które rozbijają się na kolejne pączki, te zaś na jeszcze następne i następne i następne... Rozmnażanie pączków możliwe jest dzięki zatrzymaniu ich rozwoju wywołane naświetlaniem promieniami Roentgena, a następnie całkowitym zatruciu jaja alkoholem. Celem takiego procesu są narodziny możliwie jak największej liczby identycznych ludzi, co zapewnia społeczeństwu stabilność i pełną kontrolę nad obywatelami. Ludzie są produkowani taśmowo jak przedmioty w fabrykach. W społeczeństwie tym istnieje podział na kasty, od lepszych egzemplarzy do najgorszych. Rożne kasty przystosowane są do wykonywania różnych prac, dlatego już embriony są chemicznie stymulowane do określonych cech i umiejętności, co przypomina proces programowania. Następnie po urodzeniu przechodzą proces warunkowania biologicznego. Najpierw jako niemowlaki otrzymują kwiaty i książki do zabawy przy czym straszone są okropnymi dźwiękami wybuchów czy syren alarmowych. Cel jest jeden – podświadome obrzydzenie dzieciom książek i procesu czytania gdyż to jest niebezpieczne dla istniejącego porządku oraz wywołanie odrazy do przyrody, gdyż jej kontemplacja jest bezpłatna, nie przynosi korzyści finansowych i nie napędza fabryk, jest zatem nieużyteczna a więc i zbędna i nie pożądana. Bo właśnie użyteczność jest w tym świecie podstawową wartością. Człowiek ma być przede wszystkim użyteczny, podstawowe motto brzmi „każdy jest każdego”. Dlatego opracowano metodę przyspieszania dojrzewania. W starym świecie człowiek dojrzewał około 20-stu lat, przez ten okres trawił czas a przecież mógł pracować od najmłodszych lat. Nowy wspaniały świat ery Forda dał możliwość osiągnięcia pełni dojrzałości już w wieku sześciu lat. Możliwe to jest dzięki wszczepianiu w embriony dawek rozmaitych chorób jak np. tyfus. Dlatego też istnieją krematoria czyli Ośrodki odzyskiwania fosforu, którym użyźnia się glebę, wedle zasady, nic nie może się marnować. W okresie wyjątkowo krótkiej niedojrzałości, dzieci wychowywane są przez państwowe ośrodki warunkowania, gdyż pojęcie rodziny nie istnieje. Poza wspomnianą już jedną z lekcji, dzieci poddawane są procesowi hipnoneidy, podświadomego nauczania podczas snu dziecka. Śpiącemu dziecku puszczane są nagrania propagandowe, efektem czego wiedza jest przyswajana ale nie rozumiana w najmniejszym stopniu, ważne by zagościła w podświadomości a później była powtarzana machinalnie. Dzieci uczęszczają też m. in. na lekcje świadomościowe, na których uczą się o dumie z przynależności do swojej kasty i o kolorach ubrań jakie mogą nosić gdyż każda grupa ludzi nosi inne kolory, oraz o tym jakie prace mają wykonywać.
Efektem tego jest całkowite wynaturzenie człowieka z jego człowieczeństwa, pozbawienie indywidualności, zniszczenie wszelkich wartości. Ludzie przypominają roboty, maszyny zaprogramowane do wykonywania określonych czynności. Los człowieka jest z góry ustalony, podąża on jedynie po torze, który został mu stworzony.
Żeby praca człowieka była bardziej wydajna a jego egzystencja w pełni użyteczna, konieczne jest wytępienie wszelkich uczuć. Dlatego już podczas procesu hipnoneidy dzieci uczone są o tym, że wszelkie uczucia są paskudne, wszyscy należą do siebie i mają z siebie korzystać bez ograniczeń celem osiągnięcia największego stopnia zadowolenia i satysfakcji. Dlatego panuje powszechny kult seksu i erotycznej rozpusty, dlatego istnieją przymusowe spotkania solidarnościowe, na których dokonywane są przymusowe zbiorowe orgie seksualne. Ludzie na każdym kroku karmieni są pornografią, w kinach można obejrzeć jedynie filmy erotyczne, podczas których krzesła wysyłają elektryczne impulsy stymulujące erotycznie ciała widzów. Dlatego dla jednej z bohaterek bulwersująca jest wieść, że jej koleżanka od miesiąca spotyka się z tylko z jednym mężczyzną. Dlatego dyrektor opowiadając o pewnym swoim związku stwierdził: „żadnych uczuć, nic długotrwałego. Wszystko było całkowicie zdrowe i normalne”. Istnieje tylko jedna kategoria opisu kobiety, którą nie są cechy charakteru ani nawet urody a jedynie stopień sprężystości.
Jednak nawet tak skonstruowany system wyzbywania uczuć czasami może być zawodny, niektórzy ludzie w sporadycznych przypadkach mogą poczuć niemożliwe do sprecyzowania dziwne lęki, bądź chwilowe niezadowolenia czy uczucie samotności. Nie jest to zagrożenie dla systemu, istnieje bowiem kolejny powszechny kult, dobrodziejstwo ludzkości – narkotyk soma, który zażywają wszyscy codziennie. Tzw. podróże somatyczne utwierdzają człowieka w poczucie pełni szczęścia, usypiają, wprowadzają w stan ekstazy. Równie powszechny jest sport i różnego rodzaju gry, które również mają utwierdzać uczucie pozornego szczęścia i przyjemnośći.
Świat ery Forda to świat ludzi pięknych, świat, w którym nie istnieją choroby, brzydota fizyczna a starość praktycznie nie istnieje. Biologiczno – chemiczne zabiegi skutecznie zatrzymały procesy starzenia się. To świat dobrodziejstw cywilizacyjnych. Ludzie poruszają się helikopterami, każde mieszkania wyposażone są w kilkanaście kranów, z których wydostają się perfumy jakie tylko można sobie wymarzyć, wszędzie są maszyny służące do elektrycznych masaży czy wymyślne maszyny do gier sportowych. W świecie takim każde odstępstwo od normy jest karcone alienacją. Jeden z bohaterów jest niższy niż wszyscy przedstawiciele jego kasty, najprawdopodobniej przez omyłkowe dodanie zbyt dużej ilości alkoholu do surogatu krwi przy sztucznym zapładnianiu, dlatego jest uważany za dziwaka i spychany na margines. Chwilowy sukces odniesie dopiero gdy przywiezie Dzikusa do Londynu, którego wszyscy chcieli oglądać jak maskotkę, dlatego Bernard zyskał popularność i powodzenie u kobiet, jednak z chwilą gdy Dzikus odmówił spotkań kobiety uznały, że Bernard je wykorzystał i znowu został on odtrącony. Dzikus to chłopiec wychowywany w Rezerwacie Dzikusów, które stanowiło swoiste getto oddzielone kratami pod napięciem elektrycznym. Mieszkali w nim ludzie, którzy mieli swoje zasady i uczucia i byli żyworodni. Władza utrzymywała Rezerwat jako relikt przeszłości, maskotki i obiekty eksperymentów.
Antyutopia Huxleya zdaje się zwracać uwagę na trzy aspekty. Poprzez imiona lub nazwiska postaci utworu jak np. Lenina Crone, Polly Trocka, Bernard Marks, Benito Hoover czy Sarodżini Engels, Huxley nawiązuje zbrodniarzy czy despotycznych władców, do twórców myśli i światopoglądów, które dały podwaliny do totalitarnej formy sprawowania rządów, czego celem jest ukazanie mechanizmów działania państw totalitarnych. Autor zwraca uwagę na całkowite pozbawianie człowieka wolności, poczucia własnej godności i indywidualizmu. To świat, którym włada zarządca, który jak sama nazwa wskazuje zarządza tym światem jako swoją własnością. Ludzie są całkowicie poddawani procesowi unifikacji a kontrola sięga każdej sfery życia prywatnego. Władza pozbawia obywateli ich wartości narzucając im swoje. Rola człowieka sprowadzona jest do użyteczności dla państwa i działania na korzyść władzy. Człowiek jest jedynie marionetką w rękach rządzących.
W utworze pojawia się również m.in. Herbert Bakunin, przez co autor nawiązuje do rosyjskiego myśliciela, jednego z twórców myśli anarchistycznej, której celem było stworzenie utopii, społeczeństwa idealnego. I to stanowi drugi aspekt antyutopii Huxleya. Wydaje się, że Huxley wchodzi przez to w polemikę ze wszystkimi utopiami, programami reform, światopoglądami mającymi stworzyć państwo idealne. Huxley nie wierzy w możliwość stworzenia społeczeństwa doskonałego. Dlatego w „Nowym wspaniałym świecie” autor podkreśla, że obywatele są szczęśliwi, przepełnieni poczuciem sensu i radości. Z jednej strony więc pozorne szczęście, z drugiej całkowite wynaturzenie z człowieczeństwa, brak własnej osobowości, wykonywanie poleceń jak zaprogramowane roboty, dlatego szczęście jest tylko pozorne, ludzie wydają się być jakby nieświadomi swojego istnienia, można powiedzieć, że właściwie nie tyle żyją co wykonują powierzone im role. Dlatego stworzenie utopii jest niemożliwe, zawsze będzie drugie dno.
I wreszcie trzeci aspekt i chyba najważniejszy dla książki Huxleya. Autor bije na alarm przed gwałtownym postępem technicznym i rozwojom państwa przemysłowego. Zdobycze cywilizacji wydają się być dla Huxleya zagrożeniem dla świata. Autor krytykuje masową urbanizację, prymitywne rozrywki, konsumpcyjny model życia i przede wszystkim technokrację. Niemądre korzystanie z dobrodziejstw techniki i naukowych osiągnięć może doprowadzić do końca świata ludzi i dać początek światu zaprogramowanych robotów, ludzkich automatów pozbawionych uczuć wyższych.
Dlatego paradoksalnie wypowiedź Dzikusa pełna tęsknoty za wszystkimi cierpieniami, wadami, błędami, złem i niszczycielskimi siłami starego świata, staje się metaforycznym krzykiem wolności i ochroną człowieka i pełni życia. Johny powie: „domagam się prawa do bycia nieszczęśliwym. Nie mówiąc o prawie do starzenia się, brzydnięcia i impotencji, o prawie do syfilisu i raka, o prawie do niedożywienia, do bycia zawszonym i do życia w niepewności jutra, o prawie do zapadnięcia na tyfus, do cierpienia niewysłowionego bólu wszelkiego rodzaju”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Już nie uciekam

Dla mnie trochę płytka. Od początku można przewidzieć zarówno kolejne etapy akcji (chociaż lepiej brzmi "fabuły", słowo akcja jest nadinter...

zgłoś błąd zgłoś błąd