7,44 (91 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
19
8
25
7
27
6
6
5
5
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arv og miljo
data wydania
ISBN
9788308064917
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Powieść równie szczera i bolesna jak Moja walka Knausgårda. Historia splątanych relacji rodzinnych, konfrontacji z ojcem, wypierania prawdy. W spadku po rodzicach otrzymujemy bowiem nie tylko kolor oczu czy letniskowy domek… Wszyscy przeciwko Bergljot. Dwie siostry, brat, matka i ojciec, od którego w trakcie rozmowy telefonicznej usłyszy: „Spójrz w lustro, a zobaczysz...

Powieść równie szczera i bolesna jak Moja walka Knausgårda.

Historia splątanych relacji rodzinnych, konfrontacji z ojcem, wypierania prawdy.
W spadku po rodzicach otrzymujemy bowiem nie tylko kolor oczu czy letniskowy domek…

Wszyscy przeciwko Bergljot. Dwie siostry, brat, matka i ojciec, od którego w trakcie rozmowy telefonicznej usłyszy: „Spójrz w lustro, a zobaczysz psychopatkę”.

Bergljot po latach pisze e-mail do sióstr: „Żadna z was w żadnym momencie nie zapytała mnie o moją historię. Wywoływało to we mnie wielki smutek”.

Dlaczego tak się stało? Jaka rodzinna tajemnica została zamieciona pod dywan, przysłonięta niedzielnymi obiadami i gwiazdkowymi prezentami?

Bez zamknięcia spraw z przeszłości Bergljot nie może uporządkować swojego życia i pozbyć się traumy z dzieciństwa. Teraz ponadto nieoczekiwanie została wykluczona ze spadku po ojcu, a jej walka o prawdę spotyka się z milczeniem.

Czy Bergljot rzeczywiście ma rację? A może kłamie?

Spadek, którego świetny polski przekład pióra Elżbiety Ptaszyńskiej–Sadowskiej trafia do polskich księgarń, był najgoręcej komentowaną i dyskutowaną książką w Norwegii w 2016 roku. Atmosferę podgrzewały dodatkowo sugestie, że autorka opisała w niej własną historię. Prawa do wydania książki sprzedano do 13 krajów.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4718/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (333)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1790
Piotr | 2018-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2018

"Spadek" nie jest lekturą łatwą w odbiorze. Wynika to z chaosu w tekście, braku ciągłości opowieści i wielu scen, które pozornie są bez znaczenia. Dlatego ta lektura nie jest dla każdego. Nie ma tutaj typowych dialogów, mini dialogów naliczyłem kilka. Osoba nastawiona na lekturę lekką i przyjemną poczuje zawód, ale jeżeli podejmie wysiłek i dotrwa do końca, to czeka na nią wielka niespodzianka.

Autorka stworzyła opowieść niezwykle emocjonalną, która jest mieszaniną oskarżeń, wspomnień i bólu, sączącego się z kolejnych kartek.

Narratorką jest najstarsza z córek. Pozostali, w tym matka, nie są jej przychylni, szczególnie po śmierci ojca. Wtedy wychodzą na jaw rodzinne tajemnice, które były skrywane, a tak naprawdę są one dla wszystkich niewygodne i niemożliwe do zaakceptowania. Bergljot jest uważana przez pozostałych członków rodziny za psychopatkę.

"Spadek" to opowieść o walce nie tylko o majątek, ale również historia tego, co dziedziczymy w genach, wspomnieniach i...

książek: 6633
allison | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2018

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – książka ukaże się 9 maja 2018 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego

"Spadek" norweskiej pisarki Vigdis Hjorth to proza mocna, robiąca ogromne wrażenie i na długo pozostająca w pamięci czytelnika. Autorce udało się mistrzowsko połączyć pozornie prosty przekaz z szokującą treścią i głębokim przesłaniem.

Główną bohaterką i narratorką jest Bergljot, najstarsza z czwórki rodzeństwa, które otrzymało po śmierci ojca tytułowy spadek. Nie od razu dowiadujemy się, co dokładnie zawierał testament, wiemy jednak, że młodsze siostry i brat od dawna prowadzili spór o potencjalny podział dwóch wakacyjnych domków.

Początkowo może wydawać się, że wokół spadku Bergljot robi sztuczne zamieszanie. Szybko jednak zdajemy sobie sprawę, że to tylko pretekst do pokazania, jak naprawdę wyglądają relacje między rodzeństwem i rodzicami. I jak kształtowały się w przeszłości, która okazuje się kluczem do zrozumienia teraźniejszości, a także wielu decyzji narratorki.

Szybko...

książek: 905
adb | 2018-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2018

"Spadek" Vigdis Hjorth wywołał w Norwegii burzę. Książka wywołała dyskusje nie tylko literackie, próbowano też dociekać, czy przedstawiona w powieści historia zawiera elementy autobiograficzne.[...]

Tytułowy spadek to nie tylko dobra materialne, chociaż te - zwłaszcza domki letniskowe- są w centrum rodzinnego konfliktu. Spadek to też okryte zmową milczenia rodzinne historie, niewygodne, bolesne, traumatyczne. Jedną z nich poznajemy od razu na wstępie: "mama przedawkowała... wzięła za dużo tabletek. Nie pierwszy raz." Dlaczego?

1.osobowa narracja jest relacją Bergljot (to z jej punktu widzenia oglądamy wydarzenia) i jest to relacja drobiazgowa. Tok narracji doskonale oddaje tok myślenia i obsesyjność myślenia o sprawach, które bez reszty absorbują umysł i angażują emocje. Wszystko w powieści Hjorth dotyczy rodzinnego konfliktu. Każda telefoniczna rozmowa, e-mail, sms mają swoje odbicie w tej relacji i reperkusje w życiu bohaterów. Relacja splata się ze wspomnieniami, bo każde...

książek: 2327
Renax | 2018-06-16
Przeczytana: 11 czerwca 2018

Czym jest prawda?
Książka ukazała się 9 maja 2018 roku w Wydawnictwie Literackim. Reklamowana jest jako 'Książka, którą można postawić obok Mojej walki Karla Ovego Knausgarda.
Któż obok takiej książki przejdzie obojętnie? Bo mnie się nie udało.
Mój głębszy cel jest jednak szerszy. Mam bowiem plan, żeby odnaleźć klucz do europejskiej powieści współczesnej tzw. wyższych lotów. Przedzieram się więc przez rozmaite książki i próbuję odnaleźć trendy, ale i ogólną ideę, która przyświeca twórcom. Wiadomo, każdy pisze 'od siebie', ale wiadomo też jest, że literatura jest odzwierciedleniem czasów, a wysoka literatura jakoś tak intuicyjnie pokazuje problemy epoki.
Przedarłam się już przez pierwszy tom 'Mojej walki', przede mną Herbjørg Wassmo. Śledzę też serię z Żurawiem od WUJ. Już jakieś wnioski mi się klarują. Teraz na rynku wydawniczym pojawiła się powieść 'Spadek' Vigdis Hjorth.Jest ona bardzo ważnym szczeblem w tej mojej drabinie myśli i wniosków na temat tematu współczesna powieść...

książek: 2429
jeke | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2018

Vigdis Hjorth to norweska pisarka, która napisała ponad trzydzieści książek dla dorosłych, młodzieży i dzieci. Za swoją twórczość otrzymała wiele nagród m. in.: Nagrodę Krytyków 2012, Honorową Nagrodę Bragego 2014, Nagrodę im. Amalie Skram 2014 i Nagrodę Księgarzy 2016.

,,Spadek" to historia norweskiej rodziny toczącej spór o spadek i podział wakacyjnych domków na archipelagu Hvaler. Czwórka rodzeństwa: Bard, Bergljot, Astrid, Asa i ich osiemdziesięcioletni rodzice nie mogą porozumieć się w sprawie testamentu, a przy okazji tego sporu wychodzą na jaw pogmatwane relacje rodzinne i tajemnice sprzed lat.

Wszystkie wydarzenia zostały przedstawione z punktu widzenia Bergljot w formie jakby pamiętnika, ale nie po kolei. Bergljot od lat trzymała się z dala od rodziny. Od czasu do czasu rozmawiała z młodszą siostrą Astrid, która próbowała pogodzić ją z rodzicami. Bergljot czuła z tego powodu emocjonalną presję i nie dawała się zmiękczyć siostrze rozmowami o starości i śmierci, czuła się ...

książek: 331
Ida_wrześniowa | 2018-08-02
Na półkach: 2018, E_book, Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2018

Znakomita. Poruszająca trudne, bolesne tematy lektura.
Rodzina, matka, ojciec, dzieci, wnuki. I Ona-pokrzywdzona, której udało się odejść. Do momentu, kiedy trzeba jednak wrócić, by pokazać rodzinie, że dalej się jest jej członkiem, ale na swoich zasadach, bo poprzez wyrządzoną w niej krzywdę. Spadek, spuścizna po rodzicach, która pokazuje, ile dla niech znaczyliśmy. Czy sprawiedliwie oznacza równo? Powrót do rodziny poprzez przymusową konfrontację z testamentem oznacza powrót do tego, co się w niej przeżyło, co się z niej zapamiętało, co się przez nią wyparło, od czego uciec się nie da. W spadku dostajemy nie tylko dobra materialne, ale cały bagaż emocji, doświadczeń, radości, bólu i konsekwencji naszych późniejszych wyborów.
Dla mnie bardzo dobre podejście do tak trudnego tematu. Bohaterka -"spętana głupim dzieciństwem", która przemawia do nas ustami skrzywdzonego dziecko zamkniętego w dorosłej kobiecie. I fakt, że nawet przepracowana krzywda, w pewnych sytuacjach życiowych...

książek: 531

LADYMARGOT.PL

Ostatnimi czasy w mojej biblioteczce znalazło się sporo zabawnych, niewymagających lektur, takich w sam raz na wiosenne czy letnie popołudnia, na odstresowanie, odpoczynek po pracy. Czyta się je cudownie, szybko i chce więcej, ale… czuję po nich kompletną intelektualną pustkę. Przyznaję, że męczy mnie ten stan. Należę do czytelników potrzebujących bodźców, emocji, piękna, nawet dramatu, jednak nie takiego, z którym mamy do czynienia w tureckich (ach, jak ten czas biegnie, jak moda się zmienia – jeszcze nie tak dawno napisałabym o wenezuelskich) telenowelach, a dramatu złożonego, nie wprost. Dlatego sięgnęłam po „Spadek” autorstwa norweskiej pisarki, Vigdis Hjorth. której prozę porównuje się do tej serwowanej nam przez Karla Ovego Knausgarda.

Musicie wiedzieć, że powieść, o której dziś Wam opowiem, w samej Norwegii wzbudziła wręcz sensację. Mówili o niej wszyscy. Była najgoręcej omawianą pozycją, jaka ukazała się na tamtejszym rynku wydawniczym. Ach, jak marzy mi się...

książek: 255
niepoczytalna com | 2018-06-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Niezabliźnione rany

Są takie książki, o których zapominam prawie natychmiast po tym, jak odłożę je na półkę, ale są też takie, które wiele dni po skończeniu nie dają mi spokoju – pozostawiają poczucie dyskomfortu, zmuszając do nieustannej analizy i refleksji nad przedstawionym problemem. Odkąd skończyłam czytać "Spadek" minęło już sporo czasu, a ciągle nie mogę przestać o nim myśleć i zebrać wszystkich uwag, by napisać recenzję.

Bo cóż mogę powiedzieć o tej książce? Że jest wstrząsająca? Do bólu prawdziwa? To wszystko prawda. Choć historia zaczyna się niepozornie, wręcz banalnie (czworo dzieci, jeden spadek, dwoje dostaje więcej, pozostała dwójka czuje się pokrzywdzona), to jest to zaledwie przedsionek rodzinnego piekła. W swojej powieści Hjorth dała popis mistrzowskiej narracji. Wprawdzie akcja książki nie pędzi na złamanie karku, a wydarzenia z przeszłości dość szybko zostają odsłonięte przed czytelnikiem, to jednak narastające napięcie pomiędzy bohaterami nie pozwala oderwać...

książek: 422
żartowałam | 2018-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2018

Na okładce „Spadku” pojawiają się słowa: brutalna, mądra, wstrząsająca, bezwzględna. Pojawia się też słowo: ból. Wszystkie te słowa są jak najbardziej trafione. Dodałabym jeszcze: inteligentna, przejmująca, trudna i poruszająca. Nie jest to lekka opowieść o rodzinnych konfliktach. To opowieść o problemach, które rozpaczliwie próbowano przemilczeć. O ofiarach, które trzeba było ponieść by nie zostać ofiarą. Książka ta bezwzględnie pokazuje, że na niektóre rany nie wystarczy przyłożyć plastra czasu i po prostu poczekać. Opowiada o tym, że czasem to właśnie rodzina, pozornie najbliższa, jest tą, która potrafi wyrządzić nam największą krzywdę.
Autorka nie boi się poruszać tematów trudnych, dla niektórych pewnie oburzających, ale ten brak lęku jest najzupełniej uzasadniony ponieważ potrafi potraktować te tematy z niezwykłym wręcz wyczuciem i wrażliwością.
Cała fabuła jest poprowadzona nieco chaotycznie. Faluje, wznosi się, upada, dorzuca, zabiera, ale tworzy to niesamowity klimat tej...

książek: 78
nanssja | 2018-04-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

Rodzice, dzieci, spór o spadek i historia, którą postanowiono przemilczeć. Mamy szansę poznać opowieść o splątanych relacjach rodzinnych i konfrontacji z ojcem, o wypieraniu niewygodnej prawdy.

To trudna lektura, nie tylko w warstwie fabularnej, ale także technicznej. Cała historia została przedstawiona w formie pamiętnika głównej bohaterki. Nie ma w nim dialogów, tekst jest napisany ciurkiem, często po przecinkach, co niewątpliwie jest mocno drażniące. Pojawia się cała masa powtórzeń, autorka wielokrotnie wałkuje znane czytelnikowi tematy, z różnych stron, pod różnym kątem, wzdłuż i wszerz. To było jeszcze mocniej irytujące.

Retrospekcje zmuszają do głębszej analizy kiedy dana sytuacja miała miejsce, nie ma żadnej chronologii, żadnego schematu by wejść w historię z jakimś systemem. To istny misz-masz, można się w nim zagubić i naprawdę zdenerwować.

W całość zostały wplecione wątki dotyczące przyjaciół Bergljot, co moim zdaniem było kompletnie zbędne, bo nie wnosiły nic do...

zobacz kolejne z 323 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd