Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śniadanie u Tiffany'ego

Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Seria: Kolekcja Gazety Wyborczej - XX wiek
Wydawnictwo: Mediasat Poland
6,76 (3794 ocen i 226 opinii) Zobacz oceny
10
153
9
433
8
459
7
1 278
6
707
5
502
4
111
3
113
2
17
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Breakfast at Tiffany's
data wydania
ISBN
8389651629
liczba stron
88
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
PaniKa

Inne wydania

Opublikowana w 1958 r. powieść „Śniadanie u Tiffany’ego” szybko trafiła na listę bestsellerów. Historia młodej Amerykanki wiodącej karnawałowe życie w Nowym Jorku, łamiącej serca mężczyznom i polującej na męża milionera urzekła też krytyków, którzy wskazywali, że to coś więcej niż wielkomiejskie story o wodzącej facetów za nos, cynicznej playgirl; że prezentowany przez Holly Golightly sposób...

Opublikowana w 1958 r. powieść „Śniadanie u Tiffany’ego” szybko trafiła na listę bestsellerów. Historia młodej Amerykanki wiodącej karnawałowe życie w Nowym Jorku, łamiącej serca mężczyznom i polującej na męża milionera urzekła też krytyków, którzy wskazywali, że to coś więcej niż wielkomiejskie story o wodzącej facetów za nos, cynicznej playgirl; że prezentowany przez Holly Golightly sposób na życie odzwierciedla jej lęk przed zwyczajnym dorosłym życiem, prozą ułożonej i spokojnej egzystencji. Zresztą tylko do czasu ułożonej, bo przecież nieodpornej na zrządzenia losu. Dziewczyna nie chce stabilizacji – co manifestuje m.in. dopiskiem „w podróży” na wizytówce – ale szuka poczucia bezpieczeństwa, które symbolizuje marzenie o zjedzeniu śniadania w sklepie Tiffany’ego, najpotężniejszego jubilera na świecie. Powieść Capote’a to także kapitalny obraz Nowego Jorku w latach 40. XX w., po którym oprowadza czytelników narrator-pisarz, sąsiad i przyjaciel Holly Golightly.

W 1961 r. książkę przeniósł na ekran Blake Edwards. W postać Holly wcieliła się przyjaciółka pisarza Audrey Hepburn (początkowo Capote chciał, żeby była to Marilyn Monroe). Z filmu pochodzi słynna, nagrodzona Oscarem piosenka „Moon River” Henry’ego Manciniego.

 

źródło opisu: Mediasat Poland, 2004

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2063
Monika | 2012-02-19
Na półkach: Ulubione
Przeczytana: 16 lutego 2012

Zanim sięgnęłam po tę powieść, wiele razy oglądałam adaptację z fenomenalną Audrey Hepburn w roli głównej i byłam nią niesamowicie zachwycona (nie tylko kreacją aktorską, ale i samą historią opowiedzianą w filmie). Nigdy jednak nie miałam okazji sięgnąć po książkę... aż do czasu, kiedy natrafiłam na nią w Bibliotece Uniwersyteckiej mojego Uniwersytetu. (Czy już mówiłam, że ją uwielbiam? :D) Od pierwszych stronic wyczułam ten niepowtarzalny klimat, jaki miał również film...


"Śniadanie u Tiffany'ego" opowiada historię młodej amerykanki, zagubionej w pełnym blichtru Nowym Jorku, prowadzącej rozrywkowe życie, łamiącej serca mężczyznom, odważnej i nieposkromionej polującej na męża milionera. Holly nie chce stabilizacji, nie chce osiadać w miejscu, które nie jest jej miejscem. Ciągle poszukuje i ciągle wymyka się spod sztywnych konwenansów.

Książka ta, mimo swoich małych rozmiarów, pobudza wyobraźnię. Człowiek w jednej minucie potrafi zakochać się w Nowym Jorku lat 40'stych, zamarzyć zjeść śniadanie u Tiffany'ego, przejść się nadbrzeżem... Książkę tę czytać się, jakby się słuchało opowieści przyjaciela, czuło się niemalże rzeczywistość opisanych wydarzeń i bliskość każdej z naszkicowanych postaci. Szczera i pełna refleksji podróż w głąb ludzkich charakterów i tego, co tak naprawdę siedzi w każdym z nas.

Bardzo mi się podobała (choć, oczywiście, film nieco odbiega od swojego pierwowzoru ;)), czytało się ją lekko i niezwykle przyjemnie. Autor zachęcił mnie do swojej twórczości i z pewnością sięgnę po kolejną z jego książek :)

Polecam, nie tylko miłośnikom filmu, ale każdym, kto choć na chwilę chce się oderwać od zaśnieżonych połaci polskich ulic i przenieść się w całkiem inny, równie magiczny świat nowojorskich ulic, uliczek i kawiarni...

Moja ocena: 5
[http://anty---materia.blogspot.com/2012/02/sniadanie-u-tiffanyego-truman-capote.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakładnik. Historia ucieczki

Jak na książkę o kolesiu przykutym przez długi czas do kaloryfera, dużo jest tutaj napięcia. Delisle nie poświęca tu zbyt wielu kadrów na nudę i upływ...

zgłoś błąd zgłoś błąd