Udział własny

Tłumaczenie: Edyta Stępkowska
Cykl: Dicte Svendsen (tom 2)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,17 (18 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
4
6
2
5
4
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Selvrisiko
data wydania
ISBN
9788381103060
liczba stron
352
słowa kluczowe
Edyta Stępkowska
język
polski
dodała
Ag2S

Płonie stajnia sąsiadów z końmi uwięzionymi w środku. Dicte Svendsen i jej chłopak, fotograf Bo, budzą się tej mroźnej lutowej nocy w położonym niedaleko Århus, domu Dicte. Prócz nich na miejscu nie ma nikogo, sami próbują ratować zwierzęta. Mieszkające w gospodarstwie małżeństwo, Karen i Søren wyjechali, a siostra Karen, która z nimi mieszka zniknęła. Tego samego dnia policja z komisarzem...

Płonie stajnia sąsiadów z końmi uwięzionymi w środku. Dicte Svendsen i jej chłopak, fotograf Bo, budzą się tej mroźnej lutowej nocy w położonym niedaleko Århus, domu Dicte. Prócz nich na miejscu nie ma nikogo, sami próbują ratować zwierzęta. Mieszkające w gospodarstwie małżeństwo, Karen i Søren wyjechali, a siostra Karen, która z nimi mieszka zniknęła. Tego samego dnia policja z komisarzem Johnem Wagnerem na czele otrzymuje wezwanie do jeszcze jednego pożaru – ktoś zdemolował i podpalił szkołę przy Møllevangs Allé. Szybko powiązano oba podpalenia, a w kręgu podejrzanych znalazła się grupa nastoletnich chłopców. Lecz kiedy siedemnastoletnia córka Dicte znajduje ciało na mokradłach w pobliżu ich wioski, wydarzenia przybierają makabryczny obrót.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/3213/thriller-i-sensacja.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 482
Kasia | 2018-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2018

"Jeśli ktoś nie radzi sobie z ludźmi, to zawsze zostają zwierzęta."

Książka od samego początku nie jest wybitnie ciekawa. Akcja nabiera tempa bardzo powoli. Ciężko było mi się w nią wciągnąć, myślałam nawet o odpuszczeniu sobie tej lektury. Myślę, że nie powinno się promować jej jako kryminał, jest to jedynie poprawna powieść obyczajowa. Autorka za bardzo skupiła się na wewnętrznych rozterkach bohaterów. Sam wątek śledczy został odsunięty trochę na bok, rozwinął się dopiero w końcowych rozdziałach.

"- Morderca, który opowiada historię?
- To normalne. W każdym razie względnie normalne. Wszyscy mamy przynajmniej jedną historię, którą chcielibyśmy opowiedzieć.
- Jaką?
- Pomyśl. Czyją historię chciałabyś opowiedzieć, gdybyś mogła wybrać?
- Moją własną - odparła. - Opowiedziałabym moją własną historię."

książek: 278
Recenzentka Doskonala | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane

Wybrałam ten tytuł do recenzji, pomimo tego, że wcześniej nie czytałam takiego rodzaju książek ani nie znałam Autorki. Stwierdziłam, że zaryzykuję, ponieważ lubię takiego rodzaju historie. Rzadko też czytam literaturę skandynawską, ale stwierdziłam, że zawsze warto jest zaryzykować.
Książka z samego początku nie jest wybitnie ciekawa. Akcja nabiera tempa bardzo po woli, można powiedzieć, że praktycznie na samym początku mało co się dzieje. Ciężko było mi się w nią wciągnąć i przyznam, że miałam do niej kilka podejść, aż w końcu, w pewnym momencie nie mogłam się już od niej oderwać.
Uwielbiam takie książki w których akcja stopniowo narasta, aż w końcu daje nam efekt końcowy, który powala czytelnika na kolana.
Autorka na szczęście jest przystępna dla każdego czytelnika, ponieważ operuje prostym, nieskomplikowanym językiem, który przypadnie do gustu każdemu.
Sama akcja powieści zaczyna się całkiem ciekawie i barwnie. Na pierwszym planie mamy przedstawiony obraz stajni, która staje w...

książek: 127
Mayflower | 2018-06-24

Książka powinna nosić tytuł "Studium psychiki bohatera w kryzysie" i na pewno nie powinna stać na półce z kryminałami (już prędzej jakimis innymi pseudopsychologicznymi "dziełami"). Autorka STANOWCZO za dużo miejsca poświęciła rozważaniom bohaterów (głównie Dicte, Rose i Wagnera, ale nie tylko). W poprzedniej części nie przeszkadzał mi wolno rozwijający się wątek kryminalny. W tej akcji jest jeszcze mniej, a to co jest służy, moim zdaniem, wyłącznie jako pretekst do ukazania wydumanych, nużących, a pod koniec już po prostu irytujących przemyśleń bohaterów. Przekombinowane i męczące. Książkę czyta się szybko, ale bynajmniej nie dlatego, że akcja jest porywająca. Jest to po prostu bardzo mało wymagająca lektura, którą można sobie spokojnie odpuścić na rzecz czegoś bardziej interesującego.

książek: 486
Zaciesz | 2018-05-29
Na półkach: Przeczytane

Nienawidzę nie kończyć książek. To jak zostawienie kawałka ciastka z czekoladą, jak nie dopicie ulubionego piwa. Odkąd tworzę swoje miejsce w sieci, nie pamiętam takiej sytuacji bym porzuciła jakąś powieść. Owszem zdarzało mi się przy niektórych trochę mocniej zaciskać zęby, ale nadal trwałam do końca. Książka „Udział własny” miał być intrygującym kryminałem, na to choćby wskazywał opis z tyłu książki. O ile pojawiają się podpalenia i zwłoki, to później nagle to wszystko zostaje zepchnięte na drugi plan. Natomiast przez setki stron dostajecie obyczajową powieść, oblaną pięknymi, obszernymi opisami rzeczy, czy codziennych czynności, które nijak się mają do niby głównego wątku, jakim miał być ten z trupem.

Wytrzymałam pół książki i powiedziałam stop. Nie miałam siły czekać na wyrwanie mnie z butów, a te opisy przytłaczały mnie z każdą kolejną stroną. W skrócie książka zaczyna się od podpalenia stodoły sąsiadów głównej bohaterki Dicte. Małżeństwo wyjechało na urlop, a domem miała...

książek: 105
emczytelnik | 2018-04-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 kwietnia 2018

O Udziale Własnym dowiedziałam się z zapowiedzi wydawniczej i od razu stwierdziłam, że muszę ją przeczytać, chociaż miałam pewne obawy przed literaturą skandynawską. Miałam dość nieudany początek jeśli chodzi o wejście w bardzo zachwalany nurt tej literatury. Z kolei książka na tyle mnie zaciekawiła, że powiedziałam "Do trzech razy sztuka" i wzięłam się za czytanie nowej książki Elsbeth Egholm "Udział zamknięty", która swoją premiere ma 25 kwietnia. Dziękuję od razu Wydawnictwu Sonia Draga za możliwość zoopiniowania tej książki.

"Udział własny" bardzo wolno się rozkręca i nie powiem troche mnie ta książka przynudziła na samym początku. Niby coś sie działo, ale zupełnie nie umiałam się wbić w tę historię. Dopiero z czasem gdy na jaw wychodzą nowe szczegóły, fabuła zaczęła mnie powoli intrygować z kartki na kartke, coraz bardziej aż w końcu bach! i skończyłam książkę. Pomysł moim zdaniem na fabułę był strzałem w sam środek tarczy. Wplecenie kultu religijnego i mordercy, który sam...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd