Boso, ale w ostrogach

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,85 (3610 ocen i 231 opinii) Zobacz oceny
10
446
9
689
8
1 038
7
976
6
318
5
105
4
16
3
16
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381232227
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury. Przedwojenna Warszawa okiem młodego warszawskiego cwaniaka. Stanisław Grzesiuk z właściwym sobie humorem i swadą portretuje przedmieścia stolicy z ich obyczajami, tradycją i swoistym kodeksem honorowym, sięgając przy tym po słownictwo i specyficzną gwarę warszawskiej ulicy. Wydanie książki zostało wstrzymane na kilka miesięcy przez cenzurę. Wreszcie...

Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury.

Przedwojenna Warszawa okiem młodego warszawskiego cwaniaka.
Stanisław Grzesiuk z właściwym sobie humorem i swadą portretuje przedmieścia stolicy z ich obyczajami, tradycją i swoistym kodeksem honorowym, sięgając przy tym po słownictwo i specyficzną gwarę warszawskiej ulicy.

Wydanie książki zostało wstrzymane na kilka miesięcy przez cenzurę. Wreszcie w lipcu 1959 roku książka trafiła do księgarń i podobnie jak "Pięć lat kacetu" natychmiast zniknęła z półek. Czytelnicy i recenzenci apelowali do autora i wydawnictwa z prośbą o dodruki. A książka stała się na całe dekady lekturą obowiązkową chłopaków z warszawskich podwórek.

Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono fragmenty usunięte przez cenzurę oraz wydawcę przy pierwszej publikacji.
Wydanie zawiera fragmenty najważniejszych recenzji.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Boso__ale_w_ostrogach-p-35582-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 537
Oczytany | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Apaszem Stasiek był w krąg znały go ulice. W spelunkach ciemnych tam gdzie podłe życie wre…”. „Boso, ale w ostrogach” Stanisława Grzesiuka, to kolejna z moich ulubionych książek.
Stanisław Grzesiuk – pisarz samouk, popularny wykonawca piosenek warszawskiego folkloru miejskiego. Urodził się 6 maja 1918 r. w Małkowie koło Chełma. Gdy miał dwa lata, jego rodzice przenieśli się do Warszawy. Do 1940 roku mieszkał na Czerniakowie. W tymże roku został aresztowany i wysłany na roboty przymusowe do Niemiec, skąd został następnie wysłany do obozów koncentracyjnych w Dachau, a następnie Mauthausen-Gusen. Tam przebywał do momentu wyzwolenia obozu przez Amerykanów. Od 1947 r. zmagał się z gruźlicą płuc. Zmarł 21 stycznia 1963 r. w Warszawie. Jest autorem trzech powieści: „Boso, ale w ostrogach”, „Pięć lat kacetu” i „Na marginesie życia”.
„Boso, ale w ostrogach” to pierwsza książka z autobiograficznej trylogii. Składa się ona z dwóch części. W pierwszej autor opisuje swoją młodość od czasów szkolnych, poprzez pracę w fabryce aż do momentu wybuch drugiej wojny światowej. Druga to wspomnienia z początków okupacji, kiedy to stara się odnaleźć w nowej sytuacji.
Grzesiuk tak jak cała młodzież przedwojennego Czerniakowa kierował się w życiu kodeksem honorowym. Składał się on z dwóch reguł: "Kapować nie wolno, skarżyć nie wolno, odegrać się wolno" oraz „Boso, ale w ostrogach”. Te dwie zasady plus lektura książek Karola Maya i Aleksandra Dumasa ukształtowały charakter młodego Stanisława. Nigdy pierwszy nie zaczepił słabszego od siebie, ale też nigdy nie odpuszczał, gdy ktoś zaszedł mu za skórę. Przez życie szedł zawsze z uśmiechem na ustach. Jedyne, czego nie potrafił zaakceptować to dyscyplina. Na wszelkie sposoby migał się od obowiązków, jeżeli tylko kazano mu coś zrobić chyba, że miał z tego korzyść. Dzięki tym wszystkim cechom udało mu się później przeżyć w obozach koncentracyjnych.
Trzeba przyznać Grzesiukowi, że idealnie przedstawił przedwojenną Warszawę. Z jednej strony zamożny świat wyższych sfer, z drugiej ubogi Czerniaków. Jego ulica Tatrzańska nie ma kanalizacji, nie grzeszy czystością, a miejscem spotkań młodych chłopaków jest róg jednej z kamienic. Największą rozrywką są zakrapiane alkoholem potańcówki i wielkanocne strzelanie z kalichlorków.
Bardzo często wracam do tej książki. Uwielbiam niektóre jej fragmenty, które doskonale pokazują, jakim człowiekiem był Grzesiuk:
„Ja do rolnych robót się nie nadaję. Patrz, jakie mam ręce – mówiąc to pokazałem niespracowane dłonie, bo przecież w fabryce miałem precyzyjna robotę, a kilka miesięcy już nie pracowałem wcale. – I wy mnie chcecie z takimi rękami posłać do gnoju?
- Tam cię nauczą robić.
Gdy odszedłem kilka kroków, obejrzałem się i powiedziałem głośno:
- Zaczekajcie … wasza mać, jak ja wam zaoram, zasieję, to za trzy latanie zbierzecie.”
„Boso, ale w ostrogach” powinien przeczytać każdy młody chłopak, ale też każdy, kto chce poznać historię charakternego chłopaka, który nie miał zbyt wiele, a jednak był lepszy od niejednego dzieciaka, który w dzisiejszych czasach ma wszystko.

Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Slash

Z wielką chęcią sięgam po literaturę LGBT i dobrze było odkryć powieść "Slash" mimo, że jest to książka głównie dla (i o) młodzieży. Tosiek...

zgłoś błąd zgłoś błąd