Monopol na zbawienie

Wydawnictwo: Znak
7,04 (1065 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
134
8
178
7
383
6
171
5
104
4
13
3
20
2
4
1
7
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324012909
liczba stron
456
słowa kluczowe
religia
kategoria
religia
język
polski
dodała
Florence

Gra toczy się o najwyższą stawkę! W swojej książce Szymon Hołownia w nietypowy sposób zachęca nas do zmagań z Kościołem i własną wiarą. "Monopol na zbawienie" to książka połączona z wirtualną grą planszową dostępną na www.znak.com.pl/monopolnazbawienie. Książka odpowiada zarówno na pytania tych, którzy o Kościele wiedzą niewiele, a chcieliby wiedzieć więcej. Książka odpowiada zarówno na...

Gra toczy się o najwyższą stawkę! W swojej książce Szymon Hołownia w nietypowy sposób zachęca nas do zmagań z Kościołem i własną wiarą. "Monopol na zbawienie" to książka połączona z wirtualną grą planszową dostępną na www.znak.com.pl/monopolnazbawienie. Książka odpowiada zarówno na pytania tych, którzy o Kościele wiedzą niewiele, a chcieliby wiedzieć więcej.

Książka odpowiada zarówno na pytania tych, którzy o Kościele wiedzą niewiele, a chcieliby wiedzieć więcej - np. dlaczego pościć w piątek i czemu Kościół nie lubi wróżek, jak i tych, którzy są na wyższym poziomie wtajemniczenia. Dla nich będą interesujące rozważania o jałmużnie, wpływie kościelnej formacji na tembr głosu księży czy godzeniu zła w świecie z Bożą dobrocią. Możemy sprawdzić swoją religijną wiedzę, a także zastanowić się nad rzeczami, o których wcześniej nie mieliśmy okazji pomyśleć.

Hołownia odkurza zapomnianych świętych, którzy mogą nam towarzyszyć i wspierać nas w grze o zbawienie, pokazuje, jak dziś można przestrzegać 10 przykazań lub je łamać. Książka zawiera mnóstwo anegdot i ciekawostek związanych mniej lub bardziej z religią i Kościołem, obficie czerpie zarówno z popkultury, jak i z klasyków duchowości. Zapraszamy do gry!

 

źródło opisu: www.znak.com

źródło okładki: www.znak.com

pokaż więcej

książek: 1294
wkwiatki | 2013-01-04
Przeczytana: 25 grudnia 2012

O mój Boże. Płakałam prawie nad tą książką, zastanawiając się: kiedy to się skończy? I kiedy zobaczyłam, że za 20 stron, wcale mi to nie poprawiło nastroju... Już nie lubię Hołowni. Dlaczego? Bo czasami pisze takie głupoty, że tylko tą (grubą skądinąd) książką trzeba by zdzielić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ballada o pewnej panience

o w mordę- pomyślałem po przeczytaniu pierwszego opowiadania...już wiedziałem, że Twardoch nie będzie mi obojętnym... Mamy tu do czynienia z zbiorem o...

zgłoś błąd zgłoś błąd